Strona 1 z 1
Pamiątka ŁKS Łódź
: 11 października 2005, 16:39
autor: MARAS
: 17 października 2005, 20:41
autor: Lisu
He he, mam w domu ten program, nawet z autografami koszykarek. A sam mecz jest dla mnie wyjątkowy bo właśnie wtedy po raz pierwszy zasiadłem w "młynie" za koszem i przez cały mecz zdzierałem gardło, atmosfera niepowtarzaln, z przykroscią muszę napisać że teraz już nie ma takiego klimatu u nas na hali. Mecz zakończył się wygraną ŁKSu 84-82.
: 17 października 2005, 22:41
autor: simon
A ja mam jeszcze kilka takich programów (oraz komplet wszystkich pozostałych jakie się ukazały) - a co ciekawe - także wersję... "roboczą", w komputerze - jeszcze przed oddaniem do składu...
Mam nadzieję, (jako red. naczelny przez kilka lat ukazywania się periodyku) - że osiągnie on jakąś bardziej godną cenę niż 3 zeta
aż się łezka w oku kręci - a co ciekawe ten jedyny egzemplarz w historii jest firmowany przez "zawodowego" pismaka...
: 17 października 2005, 22:46
autor: Szymon
: 17 października 2005, 22:58
autor: simon
Nie - browar nie miał z programami nic wspólnego, co ciekawe - ani centa!
Wiesz, najpierw "wysztywnił" się Witek (drukarnia Paly-Graph) - można powiedzieć, że główny sponsor - bo drukował periodyk za free.
Ciągnąłem rzecz jeszcze ze 2 sezony bez Witka - najpierw Robert (DIR) robił skład, potem nawet to ja sam. Oczywiście cała praca (redakcja, skład, druk) całkowicie "bez grosza" a roboty naprawdę było od cholery. To nie były czasy internetu i pełnej informacji wszędzie i o wszystkim...
Reklamy powiadasz... - ano też "bez grosza" - po prostu sekcja dawała "w pakiecie" dla reklamodawców ukazywanie się w gazetce - a można było ich po prostu nie czytać, i tak (tylko na początku było 8 stron, ale za to bez reklam) zwykle było 16 stron, a na ważne mecze (np. końcowe play-off) po 32 strony. Minus kilka stron reklam to i tak dawało sporo tekstu - i to wszystko za 1zł! Nawet te marne grosze szły do sekcji... - ale o to przecież nam chodziło.
Największym "sukcesem" dla mnie był chamski przedruk lwiej części programu w Przeglądzie Sportowym po meczu "o złoto". Oczywiście ukazało się (a jakże) także moje nazwisko, tylko kontekst zdania był taki, że można było zrozumieć, iż byłem autorem pierwszego zdania w materiale, a nie całej szpalty! imć Łukasz Jedlewski to uczynił tak sprytnie...
: 18 października 2005, 18:45
autor: MARAS
Jedlewski czasami ma takie akcje!
: 14 lutego 2006, 12:29
autor: jelo
ja nie mam żadnych programów, a chcialbym mieć. Jak mogę zdobyć?
: 02 kwietnia 2006, 22:02
autor: simon
jelo pisze:ja nie mam żadnych programów, a chcialbym mieć. Jak mogę zdobyć?
zobaczę czy mam jakieś podwójne (niestety - powywalałem całymi plikami kiedyś traktując jako zawady w szafce) i coś Ci wręczę...
Oczywiście możesz także kupić (nie ode mnie) na allegro jeśli chcesz - od czasu do czasu się pojawiają...
Ps.Sorki, że dopiero teraz odpisuje - ale przy okazji wywalania gościa "reklamowca" zauważyłem Twój wpis w temacie.