Kibice Zagłębia nie zobaczą najważniejszych meczów swojej drużyny na własnym stadionie. "Mamy poważny problem ze stadionem, gdyż nasz nie spełnia wymogów UEFA. Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów możemy zagrać w Lubinie, ale trzecią rozegramy w Poznaniu" - mówi DZIENNIKOWI Robert Pietryszyn, prezes Zagłębia Lubin.
Sny właścicieli Lecha Poznań mogą się więc spełnić - będą europejskie puchary na Bułgarskiej. Wprawdzie nie do końca o to chodziło, ale mecz to zawsze mecz... "Ja w Poznaniu czuję się jak ryba w wodzie" - mówi z uśmiechem Czesław Michniewicz, trener Zagłębia, który w poprzednim sezonie prowadził Lecha.
Problem w tym, że lubinianie będą mieli ogromny problem, żeby do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów w ogóle się dostać... Polska w rankingu krajowym UEFA na skutek kolejnych kompromitacji obsunęła się tak nisko, że tylko cztery nasze drużyny grają w pucharach. Mistrz w eliminacjach Champions League, wicemistrz i zdobywca Pucharu Polski w eliminacjach Pucharu UEFA, a trzecia drużyna Orange Ekstraklasy w Intertoto. Co ciekawe w rankingu klubów najwyżej jest Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski. Tak wysoka pozycja drużyny sponsorowanej przez Zbigniewa Drzymałę to pokłosie dobrych wyników sprzed lat - kiedy to Groclin wyeliminował miedzy innymi Herthę Berlin i Manchester City.
I właśnie w rozstawieniu (a raczej jego braku) sęk. Zagłębie już na wstępie będzie musiało zmierzyć się z silnym przeciwnikiem. W najgorszym przypadku podopieczni Czesława Michniewicza trafią na wicemistrza Szkocji Glasgow Rangers. Wcale nie lepsze byłoby spotkanie się z Szachtarem Donieck, który wyeliminował w zeszłorocznych eliminacjach Ligi Mistrzów (ale już w trzeciej rundzie) warszawską Legię i dotarł aż do ćwierćfinału Pucharu UEFA. Besiktas Stambuł z takimi tuzami jak Ricardinho (mistrz świata z 2002 roku), Rosenborg Trondheim, czy Crvena Zvezda lub Dinamo Zagrzeb także nie byliby łatwymi przeciwnikami. A obiektywnie patrząc wszystkie te zespoły są po prostu od Zagłębia silniejsze.
Więcej w "Dzienniku"