Fussball Weltmeisterschaft 2006

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Kto wygra:

Brazylia
20
41%
Niemcy
1
2%
Argentyna
4
8%
Anglia
1
2%
Holandia
7
14%
Portugalia
3
6%
Włochy
4
8%
Francja
2
4%
Hiszpania
3
6%
Inna drużyna
4
8%
 
Liczba głosów: 49

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 03 czerwca 2006, 21:35

Chorwacja - Polska 0:1 :D
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 03 czerwca 2006, 21:35

Gol Ebiego Smolarka.
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 03 czerwca 2006, 21:35

Znani są już sędziowie, którzy prowadzić będą spotkania pierwszej kolejki fazy grupowej finałów MŚ 2006.
W meczu otwarcia arbitrem będzie Horacio Elizondo z Argentyny, a pierwszy pojedynek Polaków, w którym ich rywalem będzie reprezentacja Ekwadoru, sędziować będzie Japończyk Toru Kamikawa.

piątek, 9 czerwca

grupa A
Niemcy - Kostaryka: Horacio Elizondo (Argentyna)
Polska - Ekwador: Toru Kamikawa (Japonia)

sobota, 10 czerwca

grupa B
Anglia - Paragwaj: Marco Rodriguez (Meksyk)
Trynidad i Tobago - Szwecja: Shamsul Maidin (Singapur)

grupa C
Argentyna - Wybrzeże Kości Słoniowej: Frank de Bleeckere (Belgia)

niedziela, 11 czerwca

grupa C Serbia i Czarnogóra - Holandia: Markus Merk (Niemcy)

grupa D
Meksyk - Iran: Roberto Rosetti (Włochy)
Angola - Portugalia: Jorge Larrionda (Urugwaj)

poniedziałek, 12 czerwca

grupa F
Australia - Japonia: Essam Abdel Fatah (Egipt)

grupa E USA - Czechy: Carlos Amarilla (Paragwaj)
Włochy - Ghana: Carlos Simon (Brazylia)

wtorek, 13 czerwca

grupa G
Korea Płd. - Togo: Graham Poll (Anglia)
Francja - Szwajcaria: Walentin Iwanow (Rosja)

grupa F
Brazylia - Chorwacja: Benito Archundia (Meksyk)

środa, 14 czerwca

grupa H
Hiszpania - Ukraina: Massimo Busacca (Szwajcaria)
Tunezja - Arabia Saudyjska: Mark Shield (Australia)
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 03 czerwca 2006, 22:13

Piłkarska reprezentacja Polski wygrała 1:0 (0:0) z Chorwacją w meczu towarzyskim rozegranym w Wolfsburgu, ostatnim sprawdzianie kadry Janasa przed występem w finałach mistrzostw świata.
Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć Kazimierza Górskiego.

Spotkanie rozpoczęło się od groźnych ataków Chorwatów. W 4. minucie Niko Krancjar wpadł w pole karne z lewej strony, zagrywał na piąty metr przed bramkę Artura Boruca, ale jeden z jego kolegów znalazł się na spalonym. Dwie minuty później zamieszanie pod polską bramką wywołał Ivica Olic i tylko instynktowna obrona nogami Boruca uchroniła nas przed utratą gola.
Pierwszą składniejszą akcję "biało-czerwoni" przeprowadzili w 9. minucie. Najpierw strzelał z dystansu Mirosław Szymkowiak, jego uderzenie zostało zablokowane, piłkę przejął Marcin Baszczyński, przerzucił ją na lewo, w końcu trafiła do Jacka Krzynówka, który mocno uderzył zza pola karnego, ale piłkę wyłapał Tomislav Butina.

Minutę później błąd Chorwatów wykorzystał Euzebiusz Smolarek, który wbiegł w pole karne z prawej i odegrał na ósmy metr do Żurawskiego. Ten przewrócił się w polu karnym, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia.

Stopniowo Polacy zaczęli grać coraz szybciej, pewniej i agresywniej. W 17. minucie Polacy konstruowali atak pozycyjny, ostatecznie nie udało się podanie Żurawskiego, który próbował odegrać do Arkadiusz Radomskiego, ale wcześniej Polacy ładnie utrzymywali się przy piłce pod polem karnym rywali.

W 22. minucie znów niebezpiecznie zrobiło się pod bramką Boruca. Po rzucie wolnym bramkarz Celticu Glasgow obronił strzał Olica i dobitkę Ivana Klasnica.

W następnej minucie po błędzie Juricy Vranjesa Sobolewski wspaniale podał "w uliczkę" do Żurawskiego, niewiele zabrakło, a "Żuraw" znalazłby się w dogodnej sytuacji, w ostatniej chwili piłkę wygarnął mu spod nóg Butina.

W 26. minucie Krzynówek posłał potężną "bombę" z 25 metrów, jednak piłka przeszła o pół metra obok słupka. Kontratak Chorwatów zakończył się "pudłem" Luki Modricia. Po chwili rajd Krzynówka został zatrzymany tuż przed polem karnym rywali.

Podopieczni trenera Pawła Janasa nieźle konstruowali akcje, ale też uważnie grali w destrukcji. W 31. minucie Radomski przerwał akcję Chorwatów w środkowej strefie. W 33. minucie dobrze spisał się Mariusz Jop, który czysto powstrzymał Olicia w polu karnym po prostopadłym podaniu Modricia.

W kolejnych fragmentach gry Nasi reprezentanci przeprowadzili kilka kombinacyjnych akcji, lecz nie zagrozili bramce przeciwników. Gorąco zrobiło się natomiast pod naszą bramką w ostatnich chwilach pierwszej połowy. Najpierw strzał Darijo Srny z rzutu wolnego Boruc sparował na poprzeczkę, a potem tuż nad drewno futbolówkę posłał z ostrego kąta Kranjcar.

Druga połowa rozpoczęła się dosyć senne, tempo gry było małe. Pierwsze zagrożenie pojawiło się w 50. minucie ze strony Chorwatów. Ivan Leko rozegrał piłkę z Ivanem Bosnjakiem, piłka przeszła metr od bramki Boruca, z asekuracją spóźnił się Jop.

W 54. minucie po dośrodkowaniu Żurawskiego z rzutu rożnego piłka trafiła do Smolarka, który precyzyjnym strzałem głową zmusił do kapitulacji Butinę. To czwarty gol "Ebiego" w drużynie narodowej.

Po tej bramce gra znów uspokoiła się, atakowała to jedna, to druga strona, ale bez większych efektów. M.in. w 60. minucie po długim podaniu od Krzynówka z 20 m strzelał Smolarek, ale bardzo niecelnie. Z kolei w 66. minucie Bosnjak wbiegł między Bąka i Jopa i głowkował, ale także nie trafił do bramki. Minutę poźniej z 7 m spudłował Simunic.

W 69. minucie z rzutu wolnego nie trafił Żurawski, a w 72. minucie po strzale Modicia piłka odbiła się od Jopa i przeleciała obok słupka. W 78. minucie Żurawski dośrodkował z prawej strony, ale piłka spadła na poprzeczkę i wyszła za linię końcową.

W doliczonym czasie gry Boruc obronił groźny strzał Bosko Balabana. Z kolei po jednej z kontr piłka po dośrodkowaniu Żurawskiego musnęła poprzeczkę bramki Butiny.

Pierwszy mecz na mundialu Polska rozegra 9 czerwca w Gelsenkirchen z Ekwadorem.

Polska - Chorwacja 1:0 (0:0)
Bramka: Euzebiusz Smolarek (54').

Polska: 1-Artur Boruc - 4-Marcin Baszczyński, 2-Mariusz Jop, 6-Jacek Bąk (19-Bartosz Bosacki, 76'), 14-Michał Żewłakow - 15-Euzebiusz Smolarek (21-Ireneusz Jeleń, 84'), 16-Arkadiusz Radomski, 7-Radosław Sobolewski (18-Mariusz Lewandowski, 86'), 10-Mirosław Szymkowiak (13-Sebastian Mila, 64'), 8-Jacek Krzynówek (5-Kamil Kosowski, 73') - 9-Maciej Żurawski (11-Grzegorz Rasiak, 90').

Chorwacja: 23-Tomislav Butina - 3-Josip Simunic, 4-Robert Kovac, 7-Dario Simic (11-Mario Tokic, 86'), 6-Jurica Vranjes (16-Jerko Leko, 63') - 14-Luka Modric, 2-Darijo Srna (15-Ivan Leko, 46'), 18-Ivica Olic (24-Joso Bulat, 46'), 8-Marko Babic - 17-Ivan Klasnic, 19-Niko Kranjcar (22-Ivan Bosnjak, 46').

Sędzia: Florian Meyer (Niemcy).
Asystenci: Holger Henshel i Carsten Kadach (Niemcy).
Widzów: ok. 8 000.

źródło: http://mundial.onet.pl

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 03 czerwca 2006, 22:16

Piłkarska reprezentacja Polski pokonała w meczu sparingowym Chorwację 1:0 (0:0). Jedyną bramkę zdobył w 54. minucie Euzebiusz Smolarek.
Maciej Skorża przyznał w pomeczowym wywiadzie, że Artur Boruc, który bronił cały mecz, będzie najprawdopodobniej numerem jeden podczas zbliżających się mistrzostw świata. - Nie popełnił dziś jakiegoś większego błędu. Myślę, dobry mecz Artura, w związku z tym wszystko wskazuje na to, że będzie numerem jeden - powiedział asystent Pawła Janasa.

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 03 czerwca 2006, 22:18

Jeden z najlepszych ekwadorskich piłkarzy, Augustin Delgado, rzadko pojawia się w składzie w meczach towarzyskich przed mistrzostwami świata. Prawdopodobnie toczy tajemniczy finansowy spór z selekcjonerem Luisem Fernando Suarezem.
W piątek podopieczni Suareza wygrali z reprezentacją niemieckich studentów 4:3. Delgado nie zagrał. Podobnie jak w spotkaniu z Kolumbią (1:1). "Ma kontuzję kolana, dlatego nie występuje" - przekonuje Suarez.

Ale wypowiedz Delgado dla telewizji kolumbijskiej była zupełnie inna. 31-letni napastnik twierdzi, że jest gotowy do gry w narodowej drużynie.
Prawdopodobną przyczyną konfliktu są pieniądze. Władze ekwadorskiej federacji ustaliły wysokość premii za zwycięstwa w rozgrywkach grupowych na 30 tysięcy dolarów. Zawodnicy, na czele z jednym z najstarszych w reprezentacji Delgado, nie są zadowoleni, bowiem od poprzednich MŚ kwota się nie zmieniła.

Ekwador będzie pierwszym rywalem polskiej ekipy w niemieckich mistrzostwach - spotkanie odbędzie się 9 czerwca w Gelsenkirchen. W grupie A zagrają też Niemcy oraz Kostaryka.

źródło: http://mundial.onet.pl

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 03 czerwca 2006, 22:21

FIFA ustaliła stroje, w jakich biało-czerwoni zagrają w meczach grupowych na mundialu. Z Ekwadorem Polacy zagrają w białych koszulkach i czerwonych spodenkach. Z Niemcami na czerwono, a z Kostaryką na biało.

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 03 czerwca 2006, 23:12

Inne mecze towarzyskie:
Anglia-Jamajka 6:0
Czechy-Trynidad i Tobago 3:0
Szwajcaria-Chiny 4:1
Luksemburg-Portugalia 0:3
Hiszpania-Egipt 2:0

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 04 czerwca 2006, 21:46

Zwycięstwo w sobotnim meczu towarzyskim z Chorwacją (1:0) podziałało niczym balsam na wszystkich członków polskiej ekipy, która w Barsinghausen spędza ostatnie dni przed piłkarskimi mistrzostwami świata.
W niedzielę wszyscy byli zadowoleni, uśmiechnięci i bardziej radośni niż przez ostatnie kilka dni, kiedy rozpamiętywano porażkę, w kiepskim stylu, z Kolumbią w Chorzowie.

"Gra nie wyglądała jeszcze idealnie, ale zwycięstwo w ostatnim meczu przed mistrzostwami świata musi cieszyć. A na pewno poprawi ono atmosferę wokół drużyny" - powiedział trener reprezentacji Paweł Janas.
"Mecz z Chorwacją potwierdził wszystko, co wcześniej zakładaliśmy. Ciężka praca podczas zgrupowania w Szwajcarii odbiła się negatywnie na naszej postawie w meczu z Kolumbią, ale teraz z dnia na dzień dyspozycja rośnie" - powiedział obrońca FK Moskwa Mariusz Jop.

"Nastroje w zespole na pewno się poprawiły, choć wcześniej też nie były złe. Byliśmy tylko trochę przygaszeni, a teraz odżyliśmy. Wszystko jednak w granicach rozsądku" - dodał, zwracając uwagę, że meczów towarzyskich nie sposób porównać ze spotkaniami w mistrzostwach świata.

"To coś zupełnie innego. Inna stawka, inna otoczka, inna publiczność, itd. Ale cieszymy się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku" - podkreślił Jop.

Zadowolony był także fizjolog kadry, prof. Zbigniew Jastrzębski. "Po meczu z Kolumbią byliśmy lekko zdenerwowani, choć spodziewaliśmy, że piłkarze nie będą wówczas w dobrej dyspozycji fizycznej. Teraz drużyna trenuje nieco lżej i świeżość, szybkość wracają, co potwierdziło spotkanie z Chorwacją. Podkreślę raz jeszcze, że o przygotowanie motoryczne polskich piłkarzy na mundialu kibice nie muszą się obawiać" - powiedział Zbigniew Jastrzębski.

"Obecną dyspozycję oceniam na 90 procent. Mamy jeszcze kilka dni, by wydobyć brakujące dziesięć, głównie w zakresie szybkości" - dodał i podkreślił, że mimo optymalnego przygotowania polscy piłkarze i tak ustępują najlepszym świecie pod tym względem.

"Piłkarze grający w polskich klubach motorycznie odbiegają od najlepszych o około 15 procent. Ci występujący za granicą mniej, ale też im ustępują. Tej różnicy w przypadku piłkarzy 30-letnich nie sposób już jednak zniwelować" - przyznał.

Jastrzębski poinformował, że do meczu z Ekwadorem organizmy piłkarzy będą systematycznie monitorowane. "Praktycznie co dwa dni sprawdzamy jakieś wskaźniki. Na pewno przeprowadzimy jeszcze testy biochemiczne, które powiedzą nam więcej o szybkości piłkarzy - stwierdził.

"Na dziś zaplanowaliśmy tylko rozbieganie - dla tych, którzy wystąpili przeciw Chorwatom i trening wyrównawczy - dla tych, którzy nie grali. Poza tym odnowa biologiczna. By pozwolić organizmom w pełni się zregenerować, po wysiłku włożonym w mecz z Chorwacją, w poniedziałek trening też będzie tylko jeden i to pewnie po południu" - powiedział Jastrzębski.

Oprócz lekkiego treningu w niedzielę piłkarze uczestniczyli jeszcze w odprawie taktycznej, a chętni udali się na mszę do kościoła. "Generalnie - pełny relaks" - podkreślił fizjolog kadry.

W niedzielnych zajęciach nie wziął udziału jedynie Jacek Krzynówek. "To z powodu stłuczonego mięśnia, ale ćwiczył na rowerku. Pozostali wyszli na boisko. Również Artur Boruc, który już praktycznie zapomniał o urazie (miał wybity palec - przyp. red.). Żadnych poważnych urazów nie ma" - poinformował Jastrzębski.

Wygrana z Chorwacją poprawiła humor także prezesowi PZPN Michałowi Listkiewiczowi, który w niedzielę po obiedzie spotkał się z piłkarzami. "Z powodu kontuzji ścięgna Achillesa ciągle nie jestem w formie, ale z każdą godziną pobytu w Barsinghausen czuję się lepiej. Wygrana z Chorwacją także mnie podbudowała" -przyznał.

"Jestem tu dopiero od dwóch dni i wcześniej nie było okazji porozmawiać z zawodnikami, a kilka spraw do omówienia uzbierało się. Ustaliliśmy ostatecznie wysokość premii za udział w MŚ, rozmawialiśmy także na temat zasad współpracy z mediami" - powiedział Michał Listkiewicz. Prezes nie chciał jednak zdradzić szczegółów, choć nieoficjalnie przyznał, że w przypadku zdobycia mistrzostwa świata piłkarze mogą liczyć na sześć milionów dolarów do podziału.

"Premia będzie ściśle uzależniona od osiągniętego wyniku. W przypadku odpadnięcia już w pierwszej rundzie, czego oczywiście nikt nie zakłada, zawodnicy otrzymają tylko tzw. startowe, którego wysokość będzie zależeć od stylu gry i okoliczności niepowodzenia, bo przecież co innego nie wygrać meczu, a co innego odpaść pechowo, np. z powodu gorszej różnicy bramek" - wyjaśnił.

Wyraził także nadzieję, że współpraca piłkarzy z dziennikarzami będzie układać się dobrze. "Pewne normy zachowań narzuca FIFA i piłkarze nie mają innego wyjścia, tylko muszą się im podporządkować" - podkreślił, dodając, że "po szoku doznanym w Chorzowie, zawodnicy byli zadowoleni z dopingu polskiej publiczności w Wolfsburgu".

"W meczach z Ekwadorem i Kostaryką kibice powinni być naszym dwunastym zawodnikiem" - stwierdził szef związku.

Na pytanie dziennikarza z Ekwadoru o słabe strony polskiej drużyny odpowiedział: "Podobnie jak w swojej żonie, w reprezentacji nie widzę słabości" i dodał, że planem minimum będzie awans do czołowej "16" turnieju.

"W Korei cieszyliśmy się, że jesteśmy na MŚ. Teraz trzeba już coś osiągnąć" - zakończył Michał Listkiewicz.

źródło: http://mundial.onet.pl

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 05 czerwca 2006, 12:27

Selekcjoner reprezentacji Polski Paweł Janas zadecydował iż zaplanowany na 6 czerwca na godzinę 18.00 mecz sparingowy z drużyną Salzgitter został ze względów szkoleniowych przeniesiony na August Wenzel Stadion w Barsinghausen.

Spotkanie odbędzie się 6 czerwca przy pustych trybunach, bez udziału mediów i kamer telewizyjnych.
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 05 czerwca 2006, 12:43

Jerzy Dudek niespodziewanie nie znalazł się w kadrze Polski na finały mistrzostw świata. Do grona krytyków selekcjonera reprezentacji Pawła Janasa dołączył klubowy trener polskiego bramkarza w Liverpool FC, Rafael Benitez.
- Jestem zaskoczony decyzją polskiego szkoleniowca - powiedział menedżer "The Reds". - Nie wierzę, że w Polsce jest lepszy bramkarz od Jerzego Dudka i pominięcie mojego podopiecznego w nominacjach na mundial bardzo mnie zasmuciło.

- Rozmawiałem z Jurkiem i wiem, że występ na mundialu miał dla niego ogromne znaczenie. W drugiej części sezonu Jerzy rozegrał sporo spotkań, spisał się w nich bardzo dobrze i tym bardziej nie rozumiem decyzji polskiego trenera - dodał Rafael Benitez.

źródło: http://mundial.onet.pl

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 05 czerwca 2006, 15:33

Legendarny brazylijski piłkarz Pele nie wierzy, że polską reprezentację stać na sukces w mistrzostwach świata. Według niego, zespół Pawła Janasa odpadnie w rozgrywkach grupowych.
"Jestem pewny, że Niemcy wygrają rywalizację w grupie A. Przed Ekwadorem, który stać na sprawienie w tych mistrzostwach świata sporej niespodzianki" - powiedział Pele niemieckiej prasie.

Jego zdaniem, drużyna gospodarzy nie odniesie jednak w mundialu większych sukcesów. "Presja jaka spadnie na niemiecki zespół będzie ogromna. Własna publiczność może zdeprymować młodych piłkarzy, na których postawił Juergen Klinsmann" - uważa "Król futbolu".
Pele poproszony o analizę układu sił w poszczególnych grupach podkreślił: "Na papierze wszystko wygląda jasno i logicznie, ale na boisku bywa często inaczej. Na chyba wszystkich MŚ już w fazie grupowej dochodziło do niespodzianek".

Z grupy B, według Pelego, do 1/8 finału awansują Anglia i Szwecja. "Jednak nie wolno przekreślać szans Paragwaju, który ma bardzo silną linię obrony" - dodał. O grupie C powiedział: "Przede wszystkim liczyć będą się Holandia i Argentyna. Ta druga może się włączyć do walki o tytuł mistrzowski. Ale uwaga! Debiutujący w MŚ piłkarze z Wybrzeża Kości Słoniowej mogą pokrzyżować szyki faworytom, jak Senegal przed czterema laty".

Faworytem grupy D jest według niego Meksyk, a nie Portugalia. "Bo ma w składzie Rafaela Marqueza - jednego z najlepszych obrońców na świecie" - przyznał. W grupie E Pele stawia na Czechów. "Mają wspaniały, zgrany, świetnie zorganizowany kolektyw. Drugie miejsce dla Włochów, a niestety szybko wrócą do domu Amerykanie, którzy mają dobrą drużynę, ale trafili na lepszych rywali" - stwierdził i dodał, że w grupie G największe szanse daje Hiszpanii.

"W końcu muszą zagrać na miarę możliwości. Mają wspaniałych piłkarzy, wielkie międzynarodowe doświadczenie, a zawsze rozczarowują. Teraz to się zmieni" - uważa Pele, który nie ocenił sytuacji w grupie C, stwierdzając, że jego rodacy mają wszelkie dane ku temu, by obronić tytuł mistrzowski.

"Nikt nie ma tylu gwiazd i wartościowych piłkarzy w kadrze. Ani Anglia, ani Włochy, ani Francja, ani nawet Niemcy. Każdy kto wejdzie na boisko z ławki rezerwowych jest graczem wybitnym. Ważne tylko, aby w pełni sił i zdrowia był Ronaldo, który ma za sobą nieudany sezon w Realu Madryt, a jest bardzo ważnym ogniwem drużyny "Canarinhos"" - podsumował Pele.

źródło: http://mundial.onet.pl

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 05 czerwca 2006, 19:54

W poniedziałek ze sztabu trenerskiego reprezentacji Polski wyszła jedna bardzo istotna informacja.



Pierwszym bramkarzem w spotkaniu z Ekwadorem (9.06 - godz. 21:00) będzie Artur Boruc. O tej decyzji poinformował po konferencji prasowej w Barsinghausen trener bramkarzy Jacek Kazimierski.

Ostatni sparing Polaków bez kibiców

- W meczu z Ekwadorem w bramce zagra Artur Boruc, jestem przekonany, że wyjdzie na boisko i zagra dobry mecz. Wszyscy jednak muszą być przygotowani, aby być numerem jeden. To jest turniej, jednemu może przytrafić się kontuzja i każdy musi być gotowy do wejścia na boisko - powiedział Kazimierski.

Ta decyzja sztabu szkoleniowego była praktycznie pewna od meczu z Chorwacją, w którym zawodnik Celtiku Glasgow zaprezentował kilka udanych interwencji, a co najważniejsze zachował czyste konto do ostatniej minuty. Mimo dość dobrego występu Boruc zdaniem Kazimierskiego musi jeszcze dobrze przygotować się do piątkowego meczu, który zainauguruje występy Polaków na mundialu.

- Artur musi popracować przede wszystkim nad tym, aby był świeży, żeby był głodny gry oraz spragniony dobrych interwencji - powiedział trener bramkarzy w reprezentacji Polski.

Wskazanie pierwszego bramkarza jest pierwszą decyzją personalna odnoście podstawowego składu Polaków na spotkania podczas mistrzostw świata. Na kolejne trzeba będzie najprawdopodobniej poczekać do piątku.

źródło: http://ms2006.interia.pl

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 05 czerwca 2006, 20:47

Ziutek dużo jeszcze wstawisz postów z onetu?
!AMUNT VALENCIA!

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 05 czerwca 2006, 21:24

El Guaje - co ty sie znasz :lol: ;-) przecież ostatni był z Interii :P :D ;-) :lol:


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 38 gości