Fussball Weltmeisterschaft 2006
Moderator: Moderatorzy
Minister transportu Niemiec Wolfgang Tiefensee w wywiadzie dla prasy zapowiedział, że nad stadionami mistrzostw świata będą wyznaczone zamknięte dla ruchu powietrznego strefy. Zakaz lotów będzie obowiązywać w strefach o powierzchni 5.4 kilometra kwadratowego ponad 12 stadionami, gdzie zostaną rozegrane mistrzowskie spotkania. Zakaz będzie wchodził w życie na trzy godziny przed rozpoczęciem spotkania i trwać będzie do trzech godzin po jego zakończeniu.
NATO zgodziło się na użycie w czasie mistrzostw samolotów zwiadu elektronicznego AWACS. Samoloty mają wykrywać potencjalne zagrożenia terrorystyczne i związane z chuliganami. Oprócz tego Niemcy zmobilizują 2 tysiące żołnierzy (wraz z jednostkami do zwalczania broni biologicznej). W każdej chwili będzie możliwość powołania kolejnych 5 tysięcy. Trwa dyskusja na temat umieszczenia czołgów w pobliżu stadionów.
NATO zgodziło się na użycie w czasie mistrzostw samolotów zwiadu elektronicznego AWACS. Samoloty mają wykrywać potencjalne zagrożenia terrorystyczne i związane z chuliganami. Oprócz tego Niemcy zmobilizują 2 tysiące żołnierzy (wraz z jednostkami do zwalczania broni biologicznej). W każdej chwili będzie możliwość powołania kolejnych 5 tysięcy. Trwa dyskusja na temat umieszczenia czołgów w pobliżu stadionów.
!AMUNT VALENCIA!
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Z polskiej ligi na MŚ-podpowiedzi dla Janasa
Marcin Burkhardt i Łukasz Surma - te nazwiska najczęściej przewijają się w wypowiedziach przedstawicieli środowiska piłkarskiego na temat zawodników z polskiej ligi, którzy powinni się znaleźć w 23-osobowej kadrze na mistrzostwa świata.
Cztery lata temu Jerzy Engel zabrał na mundial do Japonii i Korei Płd. ośmiu piłkarzy występujących w polskich klubach. Wszystko wskazuje na to, że w ekipie Janasa będzie ich mniej.
W 30-osobowej kadrze, którą Janas powołał na sparingowe mecze z USA i amatorską drużyną FC Kaiserslautern na przełomie lutego i marca, było zaledwie siedmiu zawodników z polskiej ligi. Na spotkanie z Arabią Saudyjską do Rijadu selekcjoner chciał zabrać 11 piłkarzy z Orange Ekstraklasy, ale Dawidowi Janczykowi (Legia Warszawa) debiut uniemożliwiła kontuzja. Spośród 16 piłkarzy powołanych na wtorkowy mecz z Litwą w Bełchatowie (2 maja, godz. 20.00) pięciu gra na co dzień w kraju.
Trener Lecha Poznań Czesław Michniewicz poleciłby trenerowi Janasowi dwóch swoich podopiecznych - Bartosza Bosackiego i Macieja Scherfchena. "I to nie tylko przez sentyment, ale dlatego, że są to wyróżniający się zawodnicy naszej ligi. O ile Scherfchen ma dużą konkurencję na pozycji defensywnego pomocnika, to Bosacki jest bardziej uniwersalny - może grać na środku lub na boku obrony" - powiedział Michniewicz, któremu bardzo podoba się także gra Łukasza Surmy z Legii Warszawa.
"On jest trochę niedoceniany, ale to m.in. dzięki niemu Legia traci tak mało goli. W środku pola mamy jednak wielu dobrych piłkarzy, więc jego szanse na wyjazd na mundial są raczej niewielkie" - dodał.
Umiejętności Surmy docenia także trener Amiki Wronki Krzysztof Chrobak. "To niezwykle pożyteczny zawodnik. Może nie gra efektownie, ale ma ściśle określone zadania w destrukcji. Nie tylko w tym sezonie, ale już kilka lat prezentuje wysoką, stabilną formę" - uważa Chrobak.
"Jeśli chodzi o innych piłkarzy wyróżniających się w naszej ekstraklasie - to na pewno należałoby wymienić Iwańskiego i Chałbińskiego z Zagłębia Lubin, na lidera Korony wyrasta Mariusz Zganiacz. Ale czy oni zasługują na wyjazd na mundial? - na to pytanie musi sobie odpowiedzieć sam trener Janas" - dodał.
Zdaniem wiceprezesa Odry Wodzisław Śl. Edwarda Sochy nie licząc reprezentacyjnych "pewniaków" z klubów polskiej ligi, jak Sobolewski i Baszczyński, spośród graczy Orange Ekstraklasy największe szanse na występ w MŚ mają Grzegorz Piechna (Korona Kolporter) i Ireneusz Jeleń (Wisła Płock).
"Piechna to wyśmienity snajper. Strzela bramki w każdej lidze, a to o czymś świadczy. Jest skuteczny także w tym sezonie. I podobnie jak Jeleń ma instynkt pozwalający znaleźć się na boisku tam, gdzie akurat potrzeba. A w piłce nożnej chodzi przecież głównie o strzelanie bramek. Czy to będą strzały z daleka czy z metra - nie ma znaczenia" - powiedział Socha.
Według byłego selekcjonera drużyny narodowej Janusza Wójcika największe nadzieje z występem w MŚ można wiązać z Dawidem Janczykiem i Marcinem Burkhardtem. "Janczyk to talent czystej wody. Był w dobrej formie i wielka szkoda, że kontuzja wyeliminowała go z gry na dłuższy okres. Zostało jeszcze cztery ligowe kolejki, ale nie wiem czy zdoła wrócić do dyspozycji sprzed kontuzji. Z kolei Burkhardt robi dobrą robotę w Legii i myślę, że warto byłoby rozważyć także jego kandydaturę" - powiedział Janusz Wójcik.
Zdaniem byłego reprezentacyjnego bramkarza Jana Tomaszewskiego, Paweł Janas na MŚ powinien zabrać z polskiej ekstraklasy Przemysława Kazimierczaka z Pogoni Szczecin oraz Sebastiana Szałachowskiego i Marcina Burkhardta z Legii.
"Uważam, że Janas powinien zabrać na mundial Burkhardta, bo byłby on doskonałym zmiennikiem dla Mirka Szymkowiaka, szczególnie w końcówkach spotkań. Burkhardt potrafi bardzo dobrze rozdzielić piłkę. Z kolei Kazimierczak jest jedynym zawodnikiem, który stanowi alternatywę dla Radosława Sobolewskiego. Radomski i Lewandowski nie pasują mi do tej drużyny. Poleciłbym także Szałachowskiego. Może warto też zainteresować się młodym Kubą Rzeźniczakiem z Legii. Po mundialu Bąk i Kłos prawdopodobnie pożegnają się z reprezentacją. Ktoś ich musi zastąpić. Dla obrońcy Legii, choć nie gra w klubie, wyjazd na MŚ byłby wspaniałą okazją do nauki" - powiedział Tomaszewski.
Z kolei Czech Werner Liczka prowadzący Groclin Dyskobolię Grodzisk Wlkp. jest przeciwnikiem powoływania piłkarzy do kadry, tylko dlatego, że zagrali trzy-cztery dobre mecze w lidze.
"Paweł Janas jest fachowcem, ma swoją filozofię prowadzenia drużyny i wie co robi. Dlatego przy całym szacunku dla takich piłkarzy, jak Janczyk, Piechna, Łobodziński czy Iwański, teraz jest za późno, by mogli wskoczyć do kadry. Budowanie drużyny narodowej to proces długofalowy. W Czechach też media naciskają na powoływanie niektórych zawodników, ale Karel Brueckner ma silną osobowość i nie ulega naciskom" - stwierdził Liczka.
Cztery lata temu Jerzy Engel zabrał na mundial do Japonii i Korei Płd. ośmiu piłkarzy występujących w polskich klubach. Wszystko wskazuje na to, że w ekipie Janasa będzie ich mniej.
W 30-osobowej kadrze, którą Janas powołał na sparingowe mecze z USA i amatorską drużyną FC Kaiserslautern na przełomie lutego i marca, było zaledwie siedmiu zawodników z polskiej ligi. Na spotkanie z Arabią Saudyjską do Rijadu selekcjoner chciał zabrać 11 piłkarzy z Orange Ekstraklasy, ale Dawidowi Janczykowi (Legia Warszawa) debiut uniemożliwiła kontuzja. Spośród 16 piłkarzy powołanych na wtorkowy mecz z Litwą w Bełchatowie (2 maja, godz. 20.00) pięciu gra na co dzień w kraju.
Trener Lecha Poznań Czesław Michniewicz poleciłby trenerowi Janasowi dwóch swoich podopiecznych - Bartosza Bosackiego i Macieja Scherfchena. "I to nie tylko przez sentyment, ale dlatego, że są to wyróżniający się zawodnicy naszej ligi. O ile Scherfchen ma dużą konkurencję na pozycji defensywnego pomocnika, to Bosacki jest bardziej uniwersalny - może grać na środku lub na boku obrony" - powiedział Michniewicz, któremu bardzo podoba się także gra Łukasza Surmy z Legii Warszawa.
"On jest trochę niedoceniany, ale to m.in. dzięki niemu Legia traci tak mało goli. W środku pola mamy jednak wielu dobrych piłkarzy, więc jego szanse na wyjazd na mundial są raczej niewielkie" - dodał.
Umiejętności Surmy docenia także trener Amiki Wronki Krzysztof Chrobak. "To niezwykle pożyteczny zawodnik. Może nie gra efektownie, ale ma ściśle określone zadania w destrukcji. Nie tylko w tym sezonie, ale już kilka lat prezentuje wysoką, stabilną formę" - uważa Chrobak.
"Jeśli chodzi o innych piłkarzy wyróżniających się w naszej ekstraklasie - to na pewno należałoby wymienić Iwańskiego i Chałbińskiego z Zagłębia Lubin, na lidera Korony wyrasta Mariusz Zganiacz. Ale czy oni zasługują na wyjazd na mundial? - na to pytanie musi sobie odpowiedzieć sam trener Janas" - dodał.
Zdaniem wiceprezesa Odry Wodzisław Śl. Edwarda Sochy nie licząc reprezentacyjnych "pewniaków" z klubów polskiej ligi, jak Sobolewski i Baszczyński, spośród graczy Orange Ekstraklasy największe szanse na występ w MŚ mają Grzegorz Piechna (Korona Kolporter) i Ireneusz Jeleń (Wisła Płock).
"Piechna to wyśmienity snajper. Strzela bramki w każdej lidze, a to o czymś świadczy. Jest skuteczny także w tym sezonie. I podobnie jak Jeleń ma instynkt pozwalający znaleźć się na boisku tam, gdzie akurat potrzeba. A w piłce nożnej chodzi przecież głównie o strzelanie bramek. Czy to będą strzały z daleka czy z metra - nie ma znaczenia" - powiedział Socha.
Według byłego selekcjonera drużyny narodowej Janusza Wójcika największe nadzieje z występem w MŚ można wiązać z Dawidem Janczykiem i Marcinem Burkhardtem. "Janczyk to talent czystej wody. Był w dobrej formie i wielka szkoda, że kontuzja wyeliminowała go z gry na dłuższy okres. Zostało jeszcze cztery ligowe kolejki, ale nie wiem czy zdoła wrócić do dyspozycji sprzed kontuzji. Z kolei Burkhardt robi dobrą robotę w Legii i myślę, że warto byłoby rozważyć także jego kandydaturę" - powiedział Janusz Wójcik.
Zdaniem byłego reprezentacyjnego bramkarza Jana Tomaszewskiego, Paweł Janas na MŚ powinien zabrać z polskiej ekstraklasy Przemysława Kazimierczaka z Pogoni Szczecin oraz Sebastiana Szałachowskiego i Marcina Burkhardta z Legii.
"Uważam, że Janas powinien zabrać na mundial Burkhardta, bo byłby on doskonałym zmiennikiem dla Mirka Szymkowiaka, szczególnie w końcówkach spotkań. Burkhardt potrafi bardzo dobrze rozdzielić piłkę. Z kolei Kazimierczak jest jedynym zawodnikiem, który stanowi alternatywę dla Radosława Sobolewskiego. Radomski i Lewandowski nie pasują mi do tej drużyny. Poleciłbym także Szałachowskiego. Może warto też zainteresować się młodym Kubą Rzeźniczakiem z Legii. Po mundialu Bąk i Kłos prawdopodobnie pożegnają się z reprezentacją. Ktoś ich musi zastąpić. Dla obrońcy Legii, choć nie gra w klubie, wyjazd na MŚ byłby wspaniałą okazją do nauki" - powiedział Tomaszewski.
Z kolei Czech Werner Liczka prowadzący Groclin Dyskobolię Grodzisk Wlkp. jest przeciwnikiem powoływania piłkarzy do kadry, tylko dlatego, że zagrali trzy-cztery dobre mecze w lidze.
"Paweł Janas jest fachowcem, ma swoją filozofię prowadzenia drużyny i wie co robi. Dlatego przy całym szacunku dla takich piłkarzy, jak Janczyk, Piechna, Łobodziński czy Iwański, teraz jest za późno, by mogli wskoczyć do kadry. Budowanie drużyny narodowej to proces długofalowy. W Czechach też media naciskają na powoływanie niektórych zawodników, ale Karel Brueckner ma silną osobowość i nie ulega naciskom" - stwierdził Liczka.
Sunset Suits będzie ubierać polskich piłkarzy przez najbliższe trzy lata. "Biało-czerwoni" w nowych oficjalnych strojach po raz pierwszy pokażą się podczas mistrzostw świata w Niemczech.
W piątek w poznańskim hotelu Meridian odbyła się prezentacja garniturów. Przygotowano dwa zestawy ubiorów - garnitury klasyczne, tzw. oficjalne oraz stroje luźne, w których piłkarze będą mogli spędzać wolny czas. Na pokazie był obecny m.in. selekcjoner kadry Paweł Janas.
Sunset Suits już od kilkunastu lat związany jest z polskimi sportowcami. Firma w latach 1992-2000 wspierała olimpijczyków. Od stycznia jest oficjalnym partnerem PZPN i przez trzy lata będzie ubierać nie tylko piłkarzy i trenerów z pierwszej reprezentacji, ale również kadry młodzieżowe, kobiecą drużynę narodową, działaczy PZPN oraz sędziów I i II ligi.
W piątek w poznańskim hotelu Meridian odbyła się prezentacja garniturów. Przygotowano dwa zestawy ubiorów - garnitury klasyczne, tzw. oficjalne oraz stroje luźne, w których piłkarze będą mogli spędzać wolny czas. Na pokazie był obecny m.in. selekcjoner kadry Paweł Janas.
Sunset Suits już od kilkunastu lat związany jest z polskimi sportowcami. Firma w latach 1992-2000 wspierała olimpijczyków. Od stycznia jest oficjalnym partnerem PZPN i przez trzy lata będzie ubierać nie tylko piłkarzy i trenerów z pierwszej reprezentacji, ale również kadry młodzieżowe, kobiecą drużynę narodową, działaczy PZPN oraz sędziów I i II ligi.
!AMUNT VALENCIA!
Zagłosowałem na Argentynę, bowiem kibicuję temu zespołowi od lat. Szanse mają raczej nikłe, na turniejach grają słabo niestety. Typowalbym jeszcze mój drugi ulubiony zespół Holandii. Wydaje mi się, ze do finału wejdzie Brazylia, ale w nim przegra- nie zdobywa się MŚ dwa razy z rzędu, aczkolwiek to trzeci moj ulubiony zespoł.
Absolutnym faworytem byłaby dla mnie Dania
, o ile oczywiście znalazła by się na mundialu
Gdzie te czasy gdy mogliśmy podziwiać bajeczną technikę Laudrupa i ekipy......
Absolutnym faworytem byłaby dla mnie Dania
Manchester United nie dość, że dotkliwie przegrał z Chelsea Londyn 0:3, to jeszcze stracił swojego najlepszego zawodnika. Dziesięć minut przed końcem spotkania napastnik "Czerwonych Diabłów" Wayne Rooney doznał kontuzji.
Młody piłkarz Man. Utd. tak niefortunnie został sfaulowany przez Paulo Ferreirę, że musiał opuścić boiska na noszach. Kontuzja Anglika wygląda na bardzo poważną i może uniemożliwić mu grę podczas zbliżających się Mistrzostwach Świata.
Młody piłkarz Man. Utd. tak niefortunnie został sfaulowany przez Paulo Ferreirę, że musiał opuścić boiska na noszach. Kontuzja Anglika wygląda na bardzo poważną i może uniemożliwić mu grę podczas zbliżających się Mistrzostwach Świata.
!AMUNT VALENCIA!
Skrzydłowy Valencii Vicente Rodriguez przyznał, że jego szanse na wyjazd na finały MŚ 2006 maleją z każdym dniem.
24-letni piłkarz pauzuje od stycznia, kiedy to nabawił się kolejnej kontuzji kostki i jak na razie nie wrócił jeszcze do pełni sił.
Vicente jest zdeterminowany grać, nawet jeśli w pełni nie wyleczy urazu i nadal ma nadzieję, że selekcjoner Luis Aragones uwzględni go w 23-osobowym składzie, który musi podać do 15 maja.
- Obecnie myślę, że będzie ciężko się załapać, ale decyzja należy do trenera. Rozmawiałem z Luisem Aragonesem i nadal chce mi dać trochę więcej czasu. Chcę grać bez względu na to czy odczuwam ból. Moim celem jest gra w następnym dwóch meczach ligowych, nawet jeśli nie będę w 100% sprawny. Obecnie Niemcy to dla mnie odległa sprawa, ale jestem optymistą i chcę walczyć o swoje miejsce - powiedział Vicente.
24-letni piłkarz pauzuje od stycznia, kiedy to nabawił się kolejnej kontuzji kostki i jak na razie nie wrócił jeszcze do pełni sił.
Vicente jest zdeterminowany grać, nawet jeśli w pełni nie wyleczy urazu i nadal ma nadzieję, że selekcjoner Luis Aragones uwzględni go w 23-osobowym składzie, który musi podać do 15 maja.
- Obecnie myślę, że będzie ciężko się załapać, ale decyzja należy do trenera. Rozmawiałem z Luisem Aragonesem i nadal chce mi dać trochę więcej czasu. Chcę grać bez względu na to czy odczuwam ból. Moim celem jest gra w następnym dwóch meczach ligowych, nawet jeśli nie będę w 100% sprawny. Obecnie Niemcy to dla mnie odległa sprawa, ale jestem optymistą i chcę walczyć o swoje miejsce - powiedział Vicente.
!AMUNT VALENCIA!
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Były trener piłkarskiej reprezentacji Anglii Bobby Robson w wywiadzie dla BBC stwierdził, że jeżeli Wayne Rooney nie wyleczy kontuzji do rozpoczęcia mistrzostw świata, to angielska drużyna z roli jednego z faworytów, może stać się outsiderem turnieju.
"Nie mamy obecnie zawodnika, który może w reprezentacji zastąpić Rooneya - uważa Robson. - Mam jednak nadzieję, że kontuzja nie jest bardzo groźna i przez sześć tygodni będzie można ją wyleczyć. Moim zdaniem, ten zawodnik, pomimo problemów zdrowotnych, powinien być powołany przez trenera Svena-Gorana Erikssona do 23-osobowego składu drużyny na mistrzostwa świata".
Napastnik piłkarskiej reprezentacji Anglii i Manchesteru United Wayne Rooney doznał złamania kości stopy w sobotę, w przegranym 0:3 wyjazdowym spotkaniu z Chelsea Londyn. W opinii lekarzy, rehabilitacja zawodnika potrwa około sześciu tygodni.
Pierwszy mecz na mistrzostwach świata w Niemczech reprezentacja Anglii rozegra 10 czerwca z Paragwajem.
"Nie mamy obecnie zawodnika, który może w reprezentacji zastąpić Rooneya - uważa Robson. - Mam jednak nadzieję, że kontuzja nie jest bardzo groźna i przez sześć tygodni będzie można ją wyleczyć. Moim zdaniem, ten zawodnik, pomimo problemów zdrowotnych, powinien być powołany przez trenera Svena-Gorana Erikssona do 23-osobowego składu drużyny na mistrzostwa świata".
Napastnik piłkarskiej reprezentacji Anglii i Manchesteru United Wayne Rooney doznał złamania kości stopy w sobotę, w przegranym 0:3 wyjazdowym spotkaniu z Chelsea Londyn. W opinii lekarzy, rehabilitacja zawodnika potrwa około sześciu tygodni.
Pierwszy mecz na mistrzostwach świata w Niemczech reprezentacja Anglii rozegra 10 czerwca z Paragwajem.
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Menedżer Middlesbrough Steve McClaren jest uważany za faworyta do objęcia posady selekcjonera reprezentacji Anglii.
Stanowisko to zwolni latem odchodzący po finałach MŚ 2006 Sven-Goran Eriksson i jego obecny asystent jest typowany przez prasę do zastąpienia go.
FA zamierza ogłosić nazwisko nowego trenera zespołu narodowego do końca obecnego tygodnia i rywalami 44-letniego McClarena są Sam Allardyce (Bolton Wanderers), Alan Curbishley (Charlton Athletic) i były menedżer Celtiku Glasgow Martin O'Neill.
Stanowisko to zwolni latem odchodzący po finałach MŚ 2006 Sven-Goran Eriksson i jego obecny asystent jest typowany przez prasę do zastąpienia go.
FA zamierza ogłosić nazwisko nowego trenera zespołu narodowego do końca obecnego tygodnia i rywalami 44-letniego McClarena są Sam Allardyce (Bolton Wanderers), Alan Curbishley (Charlton Athletic) i były menedżer Celtiku Glasgow Martin O'Neill.
!AMUNT VALENCIA!
W poniedziałek rozpoczęła się piąta i ostatnia faza sprzedaży biletów na finały piłkarskich mistrzostw świata, które 9 czerwca rozpoczną się w Niemczech. Oferta zwana "last minute" dostępna jest za pośrednictwem internetu.
Międzynarodowa Federacja Piłkarska przewiduje, że w tej fazie sprzedaży dostępnych będzie około 30 tysięcy biletów. Pochodzą one z różnych źródeł - część z nich nie znalazła jeszcze nabywców, część została zwrócona w poprzednich etapach sprzedaży, część pojawiła się w związku z modernizacją niektórych stadionów niemieckich, gdzie będą rozgrywane mecze MŚ.
W ostatniej fazie sprzedaży wejściówek na stadiony MŚ obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Bilety zostaną zatem przekazane ich nabywcom zgodnie z chronologią wniosków o ich nabycie.
Na tegoroczne finały MŚ FIFA przygotowała prawie trzy miliony biletów. Około 1,1 miliona trafiło do powszechnej sprzedaży. 555átysięcy zostało przekazanych przedstawicielom sponsorów, 468átysięcy - federacjom uczestników MŚ, 64 tysiące otrzymali przedstawiciele nabywców praw telewizyjnych, 389 tysięcy rozdysponował Niemiecki Związek Piłkarski (DFB), a podział 191 tysięcy leżał w gestii FIFA.
Międzynarodowa Federacja Piłkarska przewiduje, że w tej fazie sprzedaży dostępnych będzie około 30 tysięcy biletów. Pochodzą one z różnych źródeł - część z nich nie znalazła jeszcze nabywców, część została zwrócona w poprzednich etapach sprzedaży, część pojawiła się w związku z modernizacją niektórych stadionów niemieckich, gdzie będą rozgrywane mecze MŚ.
W ostatniej fazie sprzedaży wejściówek na stadiony MŚ obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Bilety zostaną zatem przekazane ich nabywcom zgodnie z chronologią wniosków o ich nabycie.
Na tegoroczne finały MŚ FIFA przygotowała prawie trzy miliony biletów. Około 1,1 miliona trafiło do powszechnej sprzedaży. 555átysięcy zostało przekazanych przedstawicielom sponsorów, 468átysięcy - federacjom uczestników MŚ, 64 tysiące otrzymali przedstawiciele nabywców praw telewizyjnych, 389 tysięcy rozdysponował Niemiecki Związek Piłkarski (DFB), a podział 191 tysięcy leżał w gestii FIFA.
!AMUNT VALENCIA!
W czwartek zapadnie ostateczna decyzja, gdzie piłkarska reprezentacja Polski wyjedzie na zagraniczne zgrupowanie, które będzie głównym elementem przygotowań do mistrzostw świata w Niemczech - podała Polska Agencja Prasowa.
Od środy do pierwszego meczu Polaków na mundialu (9 czerwca z Ekwadorem) zostało 37 dni. Przez większość tego czasu selekcjoner Paweł Janas będzie miał piłkarzy do dyspozycji - od 8 do 14 maja we Wronkach, później w czasie zgrupowania za granicą (22-29 maja) oraz już w Niemczech, gdzie kadrowicze spędzą ostatnie dni przed turniejem. Reprezentację czekają trzy spotkania towarzyskie (z Wyspami Owczymi, Kolumbią i Chorwacją).
- W czwartek zapadnie ostateczna decyzja, gdzie piłkarze wyjadą na zagraniczne zgrupowanie - poinformował w Bełchatowie przy okazji towarzyskiego meczu z Litwą (0:1) prezes PZPN Michał Listkiewicz. - Wiceprezes Henryk Apostel jeszcze raz odwiedzi dwa z trzech ośrodków, które bierzemy pod uwagę. Choć wszystkie mamy wstępnie zarezerwowane i nikt nas nie ubiegnie, to musimy w końcu dokonać wyboru.
- Rozmawialiśmy na ten temat także z piłkarzami. Chcemy, by czuli się tam jak najlepiej - podkreślił trener reprezentacji Paweł Janas.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że najwyżej stoją szansę ośrodka w pobliżu Lozanny w Szwajcarii, do którego często jeździ m.in. drużyna Liverpoolu.
Polska ekipa wyjedzie 22 maja, po badaniach lekarskich w Katowicach. Tydzień wcześniej selekcjoner ogłosi nazwiska 23 zawodników, których zabierze na MŚ. Wcześniej Paweł Janas będzie miał piłkarzy do dyspozycji przez tydzień podczas zgrupowania we Wronkach, a w ostatecznej selekcji pomoże mu mecz towarzyski z Wyspami Owczymi (14 maja).
- Kilka dni wspólnych treningów we Wronkach niektórym piłkarzom na pewno się przyda. Wiele lig do tego czasu zakończy rozgrywki i będę mógł liczyć na większą grupę piłkarzy z klubów zagranicznych. Ze względu na prestiżowy mecz Legii z Wisłą Kraków w ostatniej kolejce polskiej ekstraklasy nie powołam nikogo z tych drużyn. Ale będzie za to Ireneusz Jeleń z Wisły Płock. Prezes Dmoszyński powiedział, że nawet jakbym chciał od niego całą jedenastkę, to mogę brać - powiedział Paweł Janas, który nie chciał zdradzić ilu zawodników może być już pewnych miejsca w mundialowej kadrze.
- Obserwuję, liczę, rozmawiam i mam swoje przemyślenia. Ale nie chcę się nimi dzielić, bo rozgrywki ligowe w toku i mogą się przytrafić kontuzje. Z jednej strony nie chcę zapeszać, a z drugiej chcę, by wszyscy do końca walczyli o wyjazd do Niemiec, a nie zaczęli myśleć o wakacjach. Mecz z Litwą pokazał, że wielu zawodników nie jest w najwyższej formie i mam o czym myśleć - dodał selekcjoner.
Jego asystent Maciej Skorża przyznał, że choć gra i wynik (0:1) w spotkaniu w Bełchatowie nie mogą nikogo zadowolić, to mecz dostarczył szkoleniowcom sporo informacji. - Dowiedzieliśmy się wiele ciekawego o aktualnej dyspozycji niektórych piłkarzy i to plus tego meczu, który miał być testem i moim zdaniem taką rolę spełnił. Naszej grze brakowało płynności, konsekwencji. Sporo było przestojów, mało przemyślanych zagrań. A jak już udało się zagrozić litewskiej bramce, to szwankowała skuteczność - stwierdził.
Dla niektórych piłkarzy spotkanie z Litwą miało być "meczem ostatniej szansy", by wkraść się w łaski selekcjonera. - Mnie na pewno ten mecz do wyjazdu na mundial na pewno nie przybliżył, bo jestem od tego by strzelać bramki. Nie sądzę jednak, że trener Janas będzie się kierował tylko wnioskami z tego jednego, co tu ukrywać, nieudanego spotkania - uważa Łukasz Sosin.
Rywalizacja o miejsce w ataku jest ostra, ale ostatnio selekcja może być jedynie negatywna. Piłkarze z tej formacji rozczarowują, a Sosin zdobył jedyne w tym roku dwa gole dla polskiej reprezentacji. - Prywatnie wszyscy jesteśmy kolegami. Walczymy o wyjazd na MŚ, ale nie ma między nami żadnych napięć czy sporów. Sportowa rywalizacja na pewno jest z pożytkiem dla drużyny - dodał napastnik Apollonu Limassol.
- Nie wolno się załamywać. Brakuje nam terminów, spotykamy się rzadko i występujemy w bardzo różnych składach, stąd nasza gra wygląda źle. Musimy wrócić do tego, co przyniosło sukces w eliminacjach. Walka, pracowitość, kolektyw - to nasza droga do zwycięstw, bo wirtuozami futbolu nie jesteśmy - przyznał Mirosław Szymkowiak.
- Z utęsknieniem czekam na tydzień wspólnej pracy podczas zgrupowania za granicą - podkreślił Paweł Janas.
Do kraju reprezentacja wróci 29 maja w południe, by dzień później w Chorzowie zagrać towarzysko z Kolumbią. Od 30 maja kadrowicze trenować będą już w Niemczech. 3 czerwca w Wolfsburgu sprawdzą formę w spotkaniu z innym finalistą MŚ - Chorwacją.
W przygotowaniach do MŚ polskim piłkarzom nie będą przeszkadzać niewyjaśnione kwestie finansowe. - Premie za awans (milion dolarów do podziału) w całości trafiły już na konta piłkarzy. O premiach za wyniki w MŚ jeszcze nie rozmawialiśmy, ale zaproponuję trenerowi Janasowi, by piłkarze procentowo uczestniczyli w zyskach za udział w tej imprezie. A te zależeć będą od tego, jak daleko zajdziemy. Rozmowę rozpocznę od ustalenia premii za mistrzostwo świata - poinformował prezes PZPN Michał Listkiewicz, dodając, że wysokość nagród zaakceptuje zarząd związku jeszcze przed wyjazdem do Niemiec.
Od środy do pierwszego meczu Polaków na mundialu (9 czerwca z Ekwadorem) zostało 37 dni. Przez większość tego czasu selekcjoner Paweł Janas będzie miał piłkarzy do dyspozycji - od 8 do 14 maja we Wronkach, później w czasie zgrupowania za granicą (22-29 maja) oraz już w Niemczech, gdzie kadrowicze spędzą ostatnie dni przed turniejem. Reprezentację czekają trzy spotkania towarzyskie (z Wyspami Owczymi, Kolumbią i Chorwacją).
- W czwartek zapadnie ostateczna decyzja, gdzie piłkarze wyjadą na zagraniczne zgrupowanie - poinformował w Bełchatowie przy okazji towarzyskiego meczu z Litwą (0:1) prezes PZPN Michał Listkiewicz. - Wiceprezes Henryk Apostel jeszcze raz odwiedzi dwa z trzech ośrodków, które bierzemy pod uwagę. Choć wszystkie mamy wstępnie zarezerwowane i nikt nas nie ubiegnie, to musimy w końcu dokonać wyboru.
- Rozmawialiśmy na ten temat także z piłkarzami. Chcemy, by czuli się tam jak najlepiej - podkreślił trener reprezentacji Paweł Janas.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że najwyżej stoją szansę ośrodka w pobliżu Lozanny w Szwajcarii, do którego często jeździ m.in. drużyna Liverpoolu.
Polska ekipa wyjedzie 22 maja, po badaniach lekarskich w Katowicach. Tydzień wcześniej selekcjoner ogłosi nazwiska 23 zawodników, których zabierze na MŚ. Wcześniej Paweł Janas będzie miał piłkarzy do dyspozycji przez tydzień podczas zgrupowania we Wronkach, a w ostatecznej selekcji pomoże mu mecz towarzyski z Wyspami Owczymi (14 maja).
- Kilka dni wspólnych treningów we Wronkach niektórym piłkarzom na pewno się przyda. Wiele lig do tego czasu zakończy rozgrywki i będę mógł liczyć na większą grupę piłkarzy z klubów zagranicznych. Ze względu na prestiżowy mecz Legii z Wisłą Kraków w ostatniej kolejce polskiej ekstraklasy nie powołam nikogo z tych drużyn. Ale będzie za to Ireneusz Jeleń z Wisły Płock. Prezes Dmoszyński powiedział, że nawet jakbym chciał od niego całą jedenastkę, to mogę brać - powiedział Paweł Janas, który nie chciał zdradzić ilu zawodników może być już pewnych miejsca w mundialowej kadrze.
- Obserwuję, liczę, rozmawiam i mam swoje przemyślenia. Ale nie chcę się nimi dzielić, bo rozgrywki ligowe w toku i mogą się przytrafić kontuzje. Z jednej strony nie chcę zapeszać, a z drugiej chcę, by wszyscy do końca walczyli o wyjazd do Niemiec, a nie zaczęli myśleć o wakacjach. Mecz z Litwą pokazał, że wielu zawodników nie jest w najwyższej formie i mam o czym myśleć - dodał selekcjoner.
Jego asystent Maciej Skorża przyznał, że choć gra i wynik (0:1) w spotkaniu w Bełchatowie nie mogą nikogo zadowolić, to mecz dostarczył szkoleniowcom sporo informacji. - Dowiedzieliśmy się wiele ciekawego o aktualnej dyspozycji niektórych piłkarzy i to plus tego meczu, który miał być testem i moim zdaniem taką rolę spełnił. Naszej grze brakowało płynności, konsekwencji. Sporo było przestojów, mało przemyślanych zagrań. A jak już udało się zagrozić litewskiej bramce, to szwankowała skuteczność - stwierdził.
Dla niektórych piłkarzy spotkanie z Litwą miało być "meczem ostatniej szansy", by wkraść się w łaski selekcjonera. - Mnie na pewno ten mecz do wyjazdu na mundial na pewno nie przybliżył, bo jestem od tego by strzelać bramki. Nie sądzę jednak, że trener Janas będzie się kierował tylko wnioskami z tego jednego, co tu ukrywać, nieudanego spotkania - uważa Łukasz Sosin.
Rywalizacja o miejsce w ataku jest ostra, ale ostatnio selekcja może być jedynie negatywna. Piłkarze z tej formacji rozczarowują, a Sosin zdobył jedyne w tym roku dwa gole dla polskiej reprezentacji. - Prywatnie wszyscy jesteśmy kolegami. Walczymy o wyjazd na MŚ, ale nie ma między nami żadnych napięć czy sporów. Sportowa rywalizacja na pewno jest z pożytkiem dla drużyny - dodał napastnik Apollonu Limassol.
- Nie wolno się załamywać. Brakuje nam terminów, spotykamy się rzadko i występujemy w bardzo różnych składach, stąd nasza gra wygląda źle. Musimy wrócić do tego, co przyniosło sukces w eliminacjach. Walka, pracowitość, kolektyw - to nasza droga do zwycięstw, bo wirtuozami futbolu nie jesteśmy - przyznał Mirosław Szymkowiak.
- Z utęsknieniem czekam na tydzień wspólnej pracy podczas zgrupowania za granicą - podkreślił Paweł Janas.
Do kraju reprezentacja wróci 29 maja w południe, by dzień później w Chorzowie zagrać towarzysko z Kolumbią. Od 30 maja kadrowicze trenować będą już w Niemczech. 3 czerwca w Wolfsburgu sprawdzą formę w spotkaniu z innym finalistą MŚ - Chorwacją.
W przygotowaniach do MŚ polskim piłkarzom nie będą przeszkadzać niewyjaśnione kwestie finansowe. - Premie za awans (milion dolarów do podziału) w całości trafiły już na konta piłkarzy. O premiach za wyniki w MŚ jeszcze nie rozmawialiśmy, ale zaproponuję trenerowi Janasowi, by piłkarze procentowo uczestniczyli w zyskach za udział w tej imprezie. A te zależeć będą od tego, jak daleko zajdziemy. Rozmowę rozpocznę od ustalenia premii za mistrzostwo świata - poinformował prezes PZPN Michał Listkiewicz, dodając, że wysokość nagród zaakceptuje zarząd związku jeszcze przed wyjazdem do Niemiec.
!AMUNT VALENCIA!
Sześć milionów dolarów do podziału na drużynę - co najmniej tyle obiecuje polskim piłkarzom Michał Listkiewicz, prezes PZPN, za zdobycie mistrzostwa świata - pisze "Przegląd Sportowy".
Szczegółowy system premiowania za poszczególne mecze i pokonywanie kolejnych faz zatwierdzony zostanie 30 maja.
Sześć milionów dolarów za mistrzostwo świata oznacza około 260 tysięcy dolarów na każdego piłkarza. To prawie podwójna podwyżka w porównaniu z poprzednim mundialem.
Szczegółowy system premiowania za poszczególne mecze i pokonywanie kolejnych faz zatwierdzony zostanie 30 maja.
Sześć milionów dolarów za mistrzostwo świata oznacza około 260 tysięcy dolarów na każdego piłkarza. To prawie podwójna podwyżka w porównaniu z poprzednim mundialem.
!AMUNT VALENCIA!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości

