TOUR DE POLOGNE 2005
Moderator: Moderatorzy
Kosmala: mam niedosyt...Piotr Kosmala, dyrektor sportowy grupy Intel Action, powiedział Rzeczpospolitej, że jego drużynia nie odbiega poziomem od innych zespołów.
Dzięki dzikiej karcie debiutujecie w etapowym wyścigu Pro Tour. Czy w konfrontacji z najlepszymi ekipami na świecie coś was zaskoczyło?
Nie. Mamy niedosyt, że w Olsztynie i Bydgoszczy Jarkowi Zarębskiemu nie udało się być wyżej. Uważam, że nie odbiegamy od innych zespołów.
Dzięki dzikiej karcie debiutujecie w etapowym wyścigu Pro Tour. Czy w konfrontacji z najlepszymi ekipami na świecie coś was zaskoczyło?
Nie. Mamy niedosyt, że w Olsztynie i Bydgoszczy Jarkowi Zarębskiemu nie udało się być wyżej. Uważam, że nie odbiegamy od innych zespołów.
Niemiec Fabian Wegmann z grupy Gerolsteiner wygrał piąty etap 62. Tour de Pologne, długości 212 km z Wrocławia do Szklarskiej Poręby.
Najlepszy "góral" ubiegłorocznego Giro d'Italia wyprzedził Włocha Filippo Pozzato (Quickstep-Innergetic) oraz Słoweńca Urosa Murna (Phonak). Na czwartym miejscu ukończył etap lider klasyfikacji ProTour, Danilo Di Luca z grupy Liquigas-Bianchi. Najlepszy z Polaków, Marek Rutkiewicz (Intel-Action) był dziewiąty.
W piątek kolarze uczestniczący w Tour de Pologne rozpoczęli rywalizację w górach. Przez większą część etapu uciekała dwójka belgijskich zawodników z grupy Davitamon-Lotto: Wim van Huffel i Johan van Summeren. W pewnym momencie przewaga uciekinierów nad peletonem sięgała ośmiu minut, jednak na ostatnim kilometrze przed metą Belgowie zostali doścignięci przez dużą grupę.
Skutecznym finiszem popisał się 25-letni Fabian Wegmann. Żółtą koszulkę lidera zachował Włoch Luca Paolini, który minął linię mety w pierwszej grupie.
W sobotę kolarze będą mieli do przejechania 153 km - z Piechowic do Karpacza.
Wyniki 5. etapu: Wrocław - Szklarska Poręba - 212,0 km:
1. Fabian Wegmann Niemcy GST 5h28'01"
2. Filippo Pozzato Włochy QST + 0'00"
3. Uros Murn Słowenia PHO + 0'00"
4. Danilo Di Luca Włochy LIQ + 0'02"
5. Kim Kirchen Luksemburg FAS + 0'02"
6. Michael Boogerd Holandia RAB + 0'02"
7. Thomas Dekker Holandia RAB + 0'02"
8. Gorazd Stangelj Słowenia LAM + 0'06"
9. Marek Rutkiewicz Polska ATI + 0'06"
10. Bobby Julich USA CSC + 0'06"
14. Tomasz Brożyna Polska ATI + 0'06"
18. Cezary Zamana Polska ATI + 0'06"
27. Piotr Wadecki Polska ATI + 0'06"
39. Bartosz Huzarski Polska ATI + 0'27"
52. Przemysław Niemiec Polska MIE + 4'59"
54. Sławomir Kohut Polska MIE + 6'19"
55. Jarosław Zarębski Polska ATI + 6'19"
74. Piotr Chmielewski Polska ATI + 13'50"
105. Seweryn Kohut Polska MIE + 14'24"
Klasyfikacja generalna po 5. etapie:
1. Luca Paolini Włochy QST 25h44'44"
2. Fabian Wegmann Niemcy GST + 0'08"
3. Filippo Pozzato Włochy QST + 0'12"
4. Baden Cooke Australia FDJ + 0'14"
5. Uros Murn Słowenia PHO + 0'14"
6. Danilo Di Luca Włochy LIQ + 0'20"
7. Kim Kirchen Luksemburg FAS + 0'20"
8. Thomas Dekker Holandia RAB + 0'20"
9. Michael Boogerd Holandia RAB + 0'20"
10. Tomasz Brożyna Polska ATI + 0'23"
14. Marek Rutkiewicz Polska ATI + 0'24"
15. Piotr Wadecki Polska ATI + 0'24"
25. Cezary Zamana Polska ATI + 0'24"
40. Bartosz Huzarski Polska ATI + 1'07"
48. Przemysław Niemiec Polska MIE + 5'17"
49. Sławomir Kohut Polska MIE + 6'37"
50. Jarosław Zarębski Polska ATI + 6'37"
60. Piotr Chmielewski Polska ATI + 14'02"
118. Seweryn Kohut Polska MIE + 30'29"
Najlepszy "góral" ubiegłorocznego Giro d'Italia wyprzedził Włocha Filippo Pozzato (Quickstep-Innergetic) oraz Słoweńca Urosa Murna (Phonak). Na czwartym miejscu ukończył etap lider klasyfikacji ProTour, Danilo Di Luca z grupy Liquigas-Bianchi. Najlepszy z Polaków, Marek Rutkiewicz (Intel-Action) był dziewiąty.
W piątek kolarze uczestniczący w Tour de Pologne rozpoczęli rywalizację w górach. Przez większą część etapu uciekała dwójka belgijskich zawodników z grupy Davitamon-Lotto: Wim van Huffel i Johan van Summeren. W pewnym momencie przewaga uciekinierów nad peletonem sięgała ośmiu minut, jednak na ostatnim kilometrze przed metą Belgowie zostali doścignięci przez dużą grupę.
Skutecznym finiszem popisał się 25-letni Fabian Wegmann. Żółtą koszulkę lidera zachował Włoch Luca Paolini, który minął linię mety w pierwszej grupie.
W sobotę kolarze będą mieli do przejechania 153 km - z Piechowic do Karpacza.
Wyniki 5. etapu: Wrocław - Szklarska Poręba - 212,0 km:
1. Fabian Wegmann Niemcy GST 5h28'01"
2. Filippo Pozzato Włochy QST + 0'00"
3. Uros Murn Słowenia PHO + 0'00"
4. Danilo Di Luca Włochy LIQ + 0'02"
5. Kim Kirchen Luksemburg FAS + 0'02"
6. Michael Boogerd Holandia RAB + 0'02"
7. Thomas Dekker Holandia RAB + 0'02"
8. Gorazd Stangelj Słowenia LAM + 0'06"
9. Marek Rutkiewicz Polska ATI + 0'06"
10. Bobby Julich USA CSC + 0'06"
14. Tomasz Brożyna Polska ATI + 0'06"
18. Cezary Zamana Polska ATI + 0'06"
27. Piotr Wadecki Polska ATI + 0'06"
39. Bartosz Huzarski Polska ATI + 0'27"
52. Przemysław Niemiec Polska MIE + 4'59"
54. Sławomir Kohut Polska MIE + 6'19"
55. Jarosław Zarębski Polska ATI + 6'19"
74. Piotr Chmielewski Polska ATI + 13'50"
105. Seweryn Kohut Polska MIE + 14'24"
Klasyfikacja generalna po 5. etapie:
1. Luca Paolini Włochy QST 25h44'44"
2. Fabian Wegmann Niemcy GST + 0'08"
3. Filippo Pozzato Włochy QST + 0'12"
4. Baden Cooke Australia FDJ + 0'14"
5. Uros Murn Słowenia PHO + 0'14"
6. Danilo Di Luca Włochy LIQ + 0'20"
7. Kim Kirchen Luksemburg FAS + 0'20"
8. Thomas Dekker Holandia RAB + 0'20"
9. Michael Boogerd Holandia RAB + 0'20"
10. Tomasz Brożyna Polska ATI + 0'23"
14. Marek Rutkiewicz Polska ATI + 0'24"
15. Piotr Wadecki Polska ATI + 0'24"
25. Cezary Zamana Polska ATI + 0'24"
40. Bartosz Huzarski Polska ATI + 1'07"
48. Przemysław Niemiec Polska MIE + 5'17"
49. Sławomir Kohut Polska MIE + 6'37"
50. Jarosław Zarębski Polska ATI + 6'37"
60. Piotr Chmielewski Polska ATI + 14'02"
118. Seweryn Kohut Polska MIE + 30'29"
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
TdP: 5. etap dla Wegmanna!Niemiec Fabian Wegmann (Gerolsteiner) wygrał w Szklarskiej Porębie rozgrywany w deszczu i zimnie piąty etap Tour de Pologne. Na finiszu wyprzedził Włocha Filippo Pozzato i Słoweńca Urosa Murna. Najlepszy z Polaków - Marek Rutkiewicz (Intel-Action) zajął dziewiąte miejsce.
Żółtą koszulkę lidera zachował Włoch Luca Paolini (Quick Step).
Żółtą koszulkę lidera zachował Włoch Luca Paolini (Quick Step).
TdP: wyścig mechaników i masażystów
Podczas Tour de Pologne trwają jednocześnie dwa wyścigi: jeden - kolarzy, którzy walczą o wygranie etapu lub żółtą koszulkę lidera, i drugi - mechaników i masażystów, których zadaniem jest jak najlepsze przygotowanie ekipy.
Od wielu lat istnieje rynek usług masażystów i mechaników. Najlepsi mogą liczyć na kilkuletnie, dobrze płatne kontrakty.
"Na wyścigu ścigamy się z peletonem. Musimy być na starcie, dopilnować, by zawodnikom niczego nie zabrakło - bidonów, żeli i batonów energetycznych. Potem wyprzedzamy peleton i czekamy w wyznaczonej strefie bufetu, przeważnie na półmetku etapu, by podać kolarzom torby z jedzeniem i bidony. Wreszcie musimy dotrzeć do mety przed kolarzami. Czasami nie ma rady, trzeba złamać przepisy drogowe. Dobrze, że policja nie wszędzie stoi" - opowiada masażysta niemieckiej ekipy Gerolsteiner, 28-letni Sławomir Błaszczyk.
"Po etapie moim głównym zadaniem jest to, by zawodnik jak najszybciej zregenerował siły. Masaż trwa od 45 minut do godziny i 10 minut. Dbamy o komfort kolarzy także w inny sposób: sprawdzamy czy pokoje hotelowe są czyste, nosimy bagaże, robimy pranie, od czasu do czasu zakupy, jakiś świeży owoc, przygotowujemy jedzenie na etapy. Pracy nie brakuje przez cały dzień" - dodaje.
Polski masażysta pracuje w grupie Gerolsteiner od dwóch sezonów, a ostatnio podpisał nowy, trzyletni kontrakt. Jest jednym z trzech Polaków zatrudnionych w ekstraklasie Pro Tour, obok weterana Ryszarda Kiełpińskiego, związanego od wielu lat z amerykańskimi ekipami słynnego Lance'a Armstronga - US Postal i Discovery Channel (obecnie jest na Vuelta a Espana), a wcześniej z reprezentacją Polski, oraz Tomasza Streicha, byłego kolarza, dziś pracownika francuskiej grupy Bouygues Telecom. Kiełpiński i Streich są również masażystami. W zespołach Pro Tour nie ma żadnego polskiego mechanika.
Błaszczyk spędza z grupą Gerolsteiner 242 dni w roku, z czego 150 to dni startowe. "Praktycznie przez cały styczeń byliśmy na zgrupowaniu na Majorce, a od lutego już zaczyna się sezon. Nie wiem na ilu wyścigach byłem w tym roku. Może dwudziestu? W moim rodzinnym Toruniu jestem rzadkim gościem, ale nie żałuję, bo tej pracy nie zamieniłbym na inną".
Podczas Tour de Pologne trwają jednocześnie dwa wyścigi: jeden - kolarzy, którzy walczą o wygranie etapu lub żółtą koszulkę lidera, i drugi - mechaników i masażystów, których zadaniem jest jak najlepsze przygotowanie ekipy.
Od wielu lat istnieje rynek usług masażystów i mechaników. Najlepsi mogą liczyć na kilkuletnie, dobrze płatne kontrakty.
"Na wyścigu ścigamy się z peletonem. Musimy być na starcie, dopilnować, by zawodnikom niczego nie zabrakło - bidonów, żeli i batonów energetycznych. Potem wyprzedzamy peleton i czekamy w wyznaczonej strefie bufetu, przeważnie na półmetku etapu, by podać kolarzom torby z jedzeniem i bidony. Wreszcie musimy dotrzeć do mety przed kolarzami. Czasami nie ma rady, trzeba złamać przepisy drogowe. Dobrze, że policja nie wszędzie stoi" - opowiada masażysta niemieckiej ekipy Gerolsteiner, 28-letni Sławomir Błaszczyk.
"Po etapie moim głównym zadaniem jest to, by zawodnik jak najszybciej zregenerował siły. Masaż trwa od 45 minut do godziny i 10 minut. Dbamy o komfort kolarzy także w inny sposób: sprawdzamy czy pokoje hotelowe są czyste, nosimy bagaże, robimy pranie, od czasu do czasu zakupy, jakiś świeży owoc, przygotowujemy jedzenie na etapy. Pracy nie brakuje przez cały dzień" - dodaje.
Polski masażysta pracuje w grupie Gerolsteiner od dwóch sezonów, a ostatnio podpisał nowy, trzyletni kontrakt. Jest jednym z trzech Polaków zatrudnionych w ekstraklasie Pro Tour, obok weterana Ryszarda Kiełpińskiego, związanego od wielu lat z amerykańskimi ekipami słynnego Lance'a Armstronga - US Postal i Discovery Channel (obecnie jest na Vuelta a Espana), a wcześniej z reprezentacją Polski, oraz Tomasza Streicha, byłego kolarza, dziś pracownika francuskiej grupy Bouygues Telecom. Kiełpiński i Streich są również masażystami. W zespołach Pro Tour nie ma żadnego polskiego mechanika.
Błaszczyk spędza z grupą Gerolsteiner 242 dni w roku, z czego 150 to dni startowe. "Praktycznie przez cały styczeń byliśmy na zgrupowaniu na Majorce, a od lutego już zaczyna się sezon. Nie wiem na ilu wyścigach byłem w tym roku. Może dwudziestu? W moim rodzinnym Toruniu jestem rzadkim gościem, ale nie żałuję, bo tej pracy nie zamieniłbym na inną".
TdP: Bennati chce pobić rekord Kirsipuu
Włoch Daniele Bennati z grupy Lampre odniósł w Lesznie drugie etapowe zwycięstwo w tegorocznym Tour de Pologne. We wtorek wygrał w Olsztynie, zaś dwa lata temu był najlepszy w Bydgoszczy.
Bennati ma dopiero 25 lat i całą karierę przed sobą. Zapytany, czy spróbuje pobić rekord ośmiu etapowych triumfów w polskim wyścigu Estończyka Jaana Kirsipuu, odpowiedział: "Czemu nie? Jak pobiję ten rekord, będę bardzo szczęśliwy".
Sprinter ekipy Lampre szczerze przyznał, że w Lesznie, tak jak dwa dni wcześniej w Olsztynie, wykorzystał rozprowadzanie Luki Pasoliniego przez zespół Quick Step. "Moja grupa naprawdę nieźle mnie rozprowadzała, ale w końcówce Aleksandro Ballan nie miał już sił i musiałem +podczepić się+ pod Paoliniego. Oczywiście cieszę się ze zwycięstwa etapowego, ale jednocześnie przykro mi z powodu Luki. Cztery etapy i cztery drugie miejsca. On ma tutaj wyjątkowego pecha" - powiedział Bennati.
Bennati ma już na koncie pięć zwycięstw w Pro Tour. W sierpniu triumfował trzy razy w wyścigu Dookoła Niemiec. Niemiecka prasa okrzyknęła go wtedy następcą Mario Cipolliniego i Aleksandro Petacchiego.
Sylwetka Daniele Bennatiego:
- urodził się 24 września 1980 roku w Arezzo
- wzrost 184 cm; waga 73 kg
- żonaty
- grupy zawodowe: Acqua e Sapone (2002), Domina Vacanze (2003), Phonak (2004), Lampre (2005)
- 11 zwycięstw w zawodowej karierze, najważniejsze:
Deutschland Tour - trzy zwycięstwa etapowe (2005)
Tour de Pologne - trzy zwycięstwa etapowe (2003 - jedno, 2005 - dwa)
Tour Mediterraneen - zwycięstwo etapowe (2003)
Włoch Daniele Bennati z grupy Lampre odniósł w Lesznie drugie etapowe zwycięstwo w tegorocznym Tour de Pologne. We wtorek wygrał w Olsztynie, zaś dwa lata temu był najlepszy w Bydgoszczy.
Bennati ma dopiero 25 lat i całą karierę przed sobą. Zapytany, czy spróbuje pobić rekord ośmiu etapowych triumfów w polskim wyścigu Estończyka Jaana Kirsipuu, odpowiedział: "Czemu nie? Jak pobiję ten rekord, będę bardzo szczęśliwy".
Sprinter ekipy Lampre szczerze przyznał, że w Lesznie, tak jak dwa dni wcześniej w Olsztynie, wykorzystał rozprowadzanie Luki Pasoliniego przez zespół Quick Step. "Moja grupa naprawdę nieźle mnie rozprowadzała, ale w końcówce Aleksandro Ballan nie miał już sił i musiałem +podczepić się+ pod Paoliniego. Oczywiście cieszę się ze zwycięstwa etapowego, ale jednocześnie przykro mi z powodu Luki. Cztery etapy i cztery drugie miejsca. On ma tutaj wyjątkowego pecha" - powiedział Bennati.
Bennati ma już na koncie pięć zwycięstw w Pro Tour. W sierpniu triumfował trzy razy w wyścigu Dookoła Niemiec. Niemiecka prasa okrzyknęła go wtedy następcą Mario Cipolliniego i Aleksandro Petacchiego.
Sylwetka Daniele Bennatiego:
- urodził się 24 września 1980 roku w Arezzo
- wzrost 184 cm; waga 73 kg
- żonaty
- grupy zawodowe: Acqua e Sapone (2002), Domina Vacanze (2003), Phonak (2004), Lampre (2005)
- 11 zwycięstw w zawodowej karierze, najważniejsze:
Deutschland Tour - trzy zwycięstwa etapowe (2005)
Tour de Pologne - trzy zwycięstwa etapowe (2003 - jedno, 2005 - dwa)
Tour Mediterraneen - zwycięstwo etapowe (2003)
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Tour de Pologne: Weening najlepszy w KarpaczuHolender Pieter Weening z ekipy Rabobank wygrał w Karpaczu szósty, królewski etap 62. Tour de Pologne i zdobył żółtą koszulkę lidera.
Weening wyprzedził o 4 sekundy towarzysza ucieczki Luksemburczyka Kima Kirchena. Ponad 20 sekund za zwycięzcą dojechała do mety grupa czterech kolarzy, wśród których był lider rankingu Pro Tour - Włoch Danilo Di Luca.
Najlepsi z Polaków - Marek Rutkiewicz i Tomasz Brożyna (obaj Intel-Action) zajęli miejsca 11. i 12. Rutkiewicz stracił ponad dwie minuty do Weeninga, a Brożyna - blisko trzy minuty.
Weening wyprzedził o 4 sekundy towarzysza ucieczki Luksemburczyka Kima Kirchena. Ponad 20 sekund za zwycięzcą dojechała do mety grupa czterech kolarzy, wśród których był lider rankingu Pro Tour - Włoch Danilo Di Luca.
Najlepsi z Polaków - Marek Rutkiewicz i Tomasz Brożyna (obaj Intel-Action) zajęli miejsca 11. i 12. Rutkiewicz stracił ponad dwie minuty do Weeninga, a Brożyna - blisko trzy minuty.
Wyniki 6. etapu, 17.09, Piechowice - Karpacz (153 km)
1. Pieter Weening (Holandia/Rabobank) - 4:16.37
2. Kim Kirchen (Luksemburg/Fassa Bortolo) strata 4 s
3. Thomas Dekker (Holandia/Rabobank) 25
4. Danilo Di Luca (Włochy/Liquigas) 27
5. Thomas Lovkvist (Szwecja/Francaise) ten sam czas
6. Michael Boogerd (Holandia/Rabobank) 31
7. Sylvain Chavanel (Francja/Cofidis) 1.32
8. Jose Luis Rubiera (Hiszpania/Discovery) 1.46
9. Jan Hruska (Czechy/Liberty Seguros) ten sam czas
10. Gorazd Stangelj (Słowenia/Lampre) 1.55
11. Marek Rutkiewicz (Polska/Intel) 2.12
12. Tomasz Brożyna (Polska/Intel) 2.45
1. Pieter Weening (Holandia/Rabobank) - 4:16.37
2. Kim Kirchen (Luksemburg/Fassa Bortolo) strata 4 s
3. Thomas Dekker (Holandia/Rabobank) 25
4. Danilo Di Luca (Włochy/Liquigas) 27
5. Thomas Lovkvist (Szwecja/Francaise) ten sam czas
6. Michael Boogerd (Holandia/Rabobank) 31
7. Sylvain Chavanel (Francja/Cofidis) 1.32
8. Jose Luis Rubiera (Hiszpania/Discovery) 1.46
9. Jan Hruska (Czechy/Liberty Seguros) ten sam czas
10. Gorazd Stangelj (Słowenia/Lampre) 1.55
11. Marek Rutkiewicz (Polska/Intel) 2.12
12. Tomasz Brożyna (Polska/Intel) 2.45
Tour de Pologne: Moser stawia na Popowicza i Di Lukę
Ukrainiec Jarosław Popowicz i lider cyklu Pro Tour Włoch Danilo Di Luca są faworytami Tour de Pologne - uważa gość honorowy wyścigu Francesco Moser. Mistrz świata z 1977 roku i zwycięzca Giro d'Italia z 1984 roku po raz pierwszy obserwuje rywalizację kolarzy w Polsce.
"Za moich czasów najważniejszym wyścigiem na Wschodzie był Wyścig Pokoju, ale nigdy w nim nie startowałem. Pamiętam olimpiadę w Monachium. W wyścigu drużynowym Polacy dali nam lekcję, a my byliśmy dopiero na ósmym miejscu. Mieliście wtedy dobrych kolarzy" - powiedział Moser na starcie szóstego etapu Tour de Pologne w Piechowicach.
Zapytany o opinię na temat aktualnie ścigających się polskich kolarzy, Moser wymienił tylko Przemysława Niemca. "To utalentowany chłopak. W pięknym stylu wygrał trudny, deszczowy etap na Giro del Trentino. Trochę byłem zdziwiony przeglądając wyniki wczorajszego etapu Tour de Pologne. Niemiec sporo stracił i nie liczy się już w walce o zwycięstwo. A kto wygra wyścig? Stawiam na Popowicza i Di Lukę".
Moserowi nie podobają się pewne zmiany, które nastąpiły w kolarstwie. "Kiedyś drużyna miała jednego wyraźnego kapitana. Gdy już jechałem na wyścig, to w jednym celu: by go wygrać. Startowałem od Trofeo Laigueglia do Giro di Lombardia, czyli od lutego do października. Zawsze by wygrać. Dziś drużyny mają więcej kolarzy i więcej liderów, a ci liderzy traktują niektóre wyścigi treningowo, jadą po to, by przygotować się do następnych startów. To nie są liderzy z moich czasów".
Słynny włoski kolarz jest pod wrażeniem organizacji Tour de Pologne. "Wszystko jest tak jak należy, z wyjątkiem pogody. Ale na to nie macie już wpływu" - dodał.
Na starcie etapu w Piechowicach siąpił deszcz, podobnie jak w piątek we Wrocławiu, gdzie Moser dołączył do kolumny wyścigu.
Ukrainiec Jarosław Popowicz i lider cyklu Pro Tour Włoch Danilo Di Luca są faworytami Tour de Pologne - uważa gość honorowy wyścigu Francesco Moser. Mistrz świata z 1977 roku i zwycięzca Giro d'Italia z 1984 roku po raz pierwszy obserwuje rywalizację kolarzy w Polsce.
"Za moich czasów najważniejszym wyścigiem na Wschodzie był Wyścig Pokoju, ale nigdy w nim nie startowałem. Pamiętam olimpiadę w Monachium. W wyścigu drużynowym Polacy dali nam lekcję, a my byliśmy dopiero na ósmym miejscu. Mieliście wtedy dobrych kolarzy" - powiedział Moser na starcie szóstego etapu Tour de Pologne w Piechowicach.
Zapytany o opinię na temat aktualnie ścigających się polskich kolarzy, Moser wymienił tylko Przemysława Niemca. "To utalentowany chłopak. W pięknym stylu wygrał trudny, deszczowy etap na Giro del Trentino. Trochę byłem zdziwiony przeglądając wyniki wczorajszego etapu Tour de Pologne. Niemiec sporo stracił i nie liczy się już w walce o zwycięstwo. A kto wygra wyścig? Stawiam na Popowicza i Di Lukę".
Moserowi nie podobają się pewne zmiany, które nastąpiły w kolarstwie. "Kiedyś drużyna miała jednego wyraźnego kapitana. Gdy już jechałem na wyścig, to w jednym celu: by go wygrać. Startowałem od Trofeo Laigueglia do Giro di Lombardia, czyli od lutego do października. Zawsze by wygrać. Dziś drużyny mają więcej kolarzy i więcej liderów, a ci liderzy traktują niektóre wyścigi treningowo, jadą po to, by przygotować się do następnych startów. To nie są liderzy z moich czasów".
Słynny włoski kolarz jest pod wrażeniem organizacji Tour de Pologne. "Wszystko jest tak jak należy, z wyjątkiem pogody. Ale na to nie macie już wpływu" - dodał.
Na starcie etapu w Piechowicach siąpił deszcz, podobnie jak w piątek we Wrocławiu, gdzie Moser dołączył do kolumny wyścigu.
Luksemburczyk Kim Kirchen z ekipy Fassa Bortolo wygrał w Karpaczu siódmy etap i zdobył koszulkę lidera wyścigu kolarskiego Tour de Pologne.
Kirchen wyprzedził Włocha Danilo Di Lukę i Szweda Thomasa Lovkvista. Najlepszy z Polaków - Marek Rutkiewicz zajął siódme miejsce, a tuż za nim linię mety minął dotychczasowy lider Holender Pieter Weening.
Przed decydującym etapem wyścigu - popołudniową jazdą indywidualną na czas z Jeleniej Góry do Karpacza (19 km) Kirchen wyprzedza o 11 sekund Weeninga oraz o 33 sekundy Di Lukę. Niewielką stratę do Luksemburczyka mają też Lovkvist oraz Holendrzy Dekker i Boogerd. Z tej szóstki wyłoniony zostanie triumfator 62. Tour de Pologne.
Przed południem kolarze jechali bardzo spokojnie. Nie było żadnych groźnych ucieczek. Próbował solowej akcji Słoweniec Janez Brajkovic, ale szybko skapitulował. Peleton uaktywniał się na górskich premiach. Podwójnie punktowaną premię imienia Joachima Halupczoka wygrał Szwajcar Rubens Bertogliati. Nie punktował na niej Bartosz Huzarski (Intel-Action), który już wcześniej zapewnił sobie zwycięstwo w tej klasyfikacji i zachowa zieloną koszulkę, jeśli tylko ukończy wyścig.
"Lepiej wygrać klasyfikację górską niż ukończyć wyścig na 25. miejscu. Odczuwam oczywiście satysfakcję, ale teraz myślę już tylko o czasówce i o czekającym mnie za tydzień starcie w mistrzostwach świata w Madrycie. Do stolicy Hiszpanii odlecimy we wtorek" - powiedział Huzarski.
Walka w peletonie rozpoczęła się dopiero na ostatnim kilometrze. Mocno zaatakował Di Luca, zdobywając kilkanaście metrów przewagi, ale znakomicie skontrował go Kirchen, wyprzedzając go na mecie o dwie sekundy. Luksemburczyk po raz drugi startuje w Tour de Pologne. W 2001 roku zajął czwarte miejsce w klasyfikacji końcowej, a w niedzielę ma realne szanse na zwycięstwo.
Wyniki 7. etapu, Jelenia Góra - Karpacz (61 km):
1. Kim Kirchen (Luksemburg/Fassa Bortolo) - 1:39.00
2. Danilo Di Luca (Włochy/Liquigas) strata 2 s
3. Thomas Lovkvist (Szwecja/Francaise des Jeux) 4
4. Jesus Hernandez (Hiszpania/Liberty Seguros) 7
5. Rubens Bertogliati (Szwajcaria/Saunier Duval) 9
6. Jan Hruska (Czechy/Liberty Seguros)
7. Marek Rutkiewicz (Polska/Intel-Action)
8. Pieter Weening (Holandia/Rabobank)
9. Jose Rubiera (Hiszpania/Discovery Channel) ten sam czas
10. Thomas Dekker (Holandia/Rabobank) 15
...
20. Sławomir Kohut (Polska/Miche) 28
21. Tomasz Brożyna (Polska/Intel-Action) ten sam czas
30. Cezary Zamana (Polska/Intel-Action) 1.22
36. Jarosław Zarębski (Polska/Intel-Action) 1.37
41. Bartosz Huzarski (Polska/Intel-Action) 1.46
klasyfikacja generalna:
1. Kirchen - 31:40.33
2. Weening strata 11 s
3. Di Luca 33
4. Lovkvist 41
5. Dekker 42
6. Michael Boogerd (Holandia/Rabobank) 1.01
7. Sylvain Chavanel (Francja/Cofidis) 1.55
8. Hruska 2.07
9. Rubiera ten sam czas
10. Gorazd Stangelj (Słowenia/Lampre) 2.29
11. Rutkiewicz 2.34
12. Brożyna 3.24
...
20. Zamana 6.34
42. Huzarski 27.07
49. Kohut 33.08
53. Zarębski 37.58
Kirchen wyprzedził Włocha Danilo Di Lukę i Szweda Thomasa Lovkvista. Najlepszy z Polaków - Marek Rutkiewicz zajął siódme miejsce, a tuż za nim linię mety minął dotychczasowy lider Holender Pieter Weening.
Przed decydującym etapem wyścigu - popołudniową jazdą indywidualną na czas z Jeleniej Góry do Karpacza (19 km) Kirchen wyprzedza o 11 sekund Weeninga oraz o 33 sekundy Di Lukę. Niewielką stratę do Luksemburczyka mają też Lovkvist oraz Holendrzy Dekker i Boogerd. Z tej szóstki wyłoniony zostanie triumfator 62. Tour de Pologne.
Przed południem kolarze jechali bardzo spokojnie. Nie było żadnych groźnych ucieczek. Próbował solowej akcji Słoweniec Janez Brajkovic, ale szybko skapitulował. Peleton uaktywniał się na górskich premiach. Podwójnie punktowaną premię imienia Joachima Halupczoka wygrał Szwajcar Rubens Bertogliati. Nie punktował na niej Bartosz Huzarski (Intel-Action), który już wcześniej zapewnił sobie zwycięstwo w tej klasyfikacji i zachowa zieloną koszulkę, jeśli tylko ukończy wyścig.
"Lepiej wygrać klasyfikację górską niż ukończyć wyścig na 25. miejscu. Odczuwam oczywiście satysfakcję, ale teraz myślę już tylko o czasówce i o czekającym mnie za tydzień starcie w mistrzostwach świata w Madrycie. Do stolicy Hiszpanii odlecimy we wtorek" - powiedział Huzarski.
Walka w peletonie rozpoczęła się dopiero na ostatnim kilometrze. Mocno zaatakował Di Luca, zdobywając kilkanaście metrów przewagi, ale znakomicie skontrował go Kirchen, wyprzedzając go na mecie o dwie sekundy. Luksemburczyk po raz drugi startuje w Tour de Pologne. W 2001 roku zajął czwarte miejsce w klasyfikacji końcowej, a w niedzielę ma realne szanse na zwycięstwo.
Wyniki 7. etapu, Jelenia Góra - Karpacz (61 km):
1. Kim Kirchen (Luksemburg/Fassa Bortolo) - 1:39.00
2. Danilo Di Luca (Włochy/Liquigas) strata 2 s
3. Thomas Lovkvist (Szwecja/Francaise des Jeux) 4
4. Jesus Hernandez (Hiszpania/Liberty Seguros) 7
5. Rubens Bertogliati (Szwajcaria/Saunier Duval) 9
6. Jan Hruska (Czechy/Liberty Seguros)
7. Marek Rutkiewicz (Polska/Intel-Action)
8. Pieter Weening (Holandia/Rabobank)
9. Jose Rubiera (Hiszpania/Discovery Channel) ten sam czas
10. Thomas Dekker (Holandia/Rabobank) 15
...
20. Sławomir Kohut (Polska/Miche) 28
21. Tomasz Brożyna (Polska/Intel-Action) ten sam czas
30. Cezary Zamana (Polska/Intel-Action) 1.22
36. Jarosław Zarębski (Polska/Intel-Action) 1.37
41. Bartosz Huzarski (Polska/Intel-Action) 1.46
klasyfikacja generalna:
1. Kirchen - 31:40.33
2. Weening strata 11 s
3. Di Luca 33
4. Lovkvist 41
5. Dekker 42
6. Michael Boogerd (Holandia/Rabobank) 1.01
7. Sylvain Chavanel (Francja/Cofidis) 1.55
8. Hruska 2.07
9. Rubiera ten sam czas
10. Gorazd Stangelj (Słowenia/Lampre) 2.29
11. Rutkiewicz 2.34
12. Brożyna 3.24
...
20. Zamana 6.34
42. Huzarski 27.07
49. Kohut 33.08
53. Zarębski 37.58
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Niezwykle wyrównaną walkę stoczyli kolarze z Beneluksu o zwycięstwo w 62. Tour de Pologne. Luksemburczyk Kim Kirchen obronił koszulkę lidera, uzyskując w kończącej wyścig górskiej czasówce do Karpacza szósty wynik.
W klasyfikacji generalnej Kirchen wyprzedził tylko o 5 sekund Holendra Pietera Weeninga oraz o 11 sekund kolejnego kolarza holenderskiego Thomasa Dekkera, który najszybciej pojechał na czas.
Najlepszy z Polaków - Marek Rutkiewicz ukończył wyścig na dobrym, ósmym miejscu, awansując po czasówce o dwie pozycje.
Bardzo trudno było wskazać faworyta przed jazdą na czas. Różnice w czołówce klasyfikacji generalnej były niewielkie, umiejętności kolarzy zbliżone. Część obserwatorów stawiała na lidera światowego rankingu Danilo Di Lukę, który przygotowywał się specjalnie do Tour de Pologne. Inni wskazywali na zawodników młodego pokolenia - Dekkera i Szweda Lovkvista. Dla większości niewiadomą była dyspozycja zwycięzcy sobotniego etapu i wicelidera - Weeninga.
Po przedpołudniowym etapie kolarze mieli tylko trzy godziny przerwy. Był czas jedynie na kąpiel, masaż, posiłek. Potem trzeba było spieszyć się na start do Jeleniej Góry.
Świetnie pojechali w czasówce brązowy medalista olimpijski Amerykinan Bobby Julich, który po raz pierwszy zaznaczył swą obecność w tym wyścigu, oraz młodzieżowy mistrz świata Słoweniec Janez Brajkovic. Do ich wyników porównywano czasy następnych kolarzy.
Rutkiewicz tradycyjnie przed Orlikiem zmienił rower z typowego do czasówek na standardowy, na którym wspinał się na górę. Pojechał wolniej o pół minuty od prowadzącego Julicha.
"Pierwszą część dystansu przejechałem delikatnie, aby oszczędzić siły na Orlinek. Z ósmego miejsca w wyścigu jestem bardzo zadowolony" - powiedział Rutkiewicz, który dopiero po Tour de Pologne przystąpi do negocjacji kontraktu z Intel-Action. Dodał, że chciałby zostać w polskim zespole, gdyż dobrze się w nim czuje.
Julicha wyprzedził dopiero rewelacyjny Thomas Dekker. Nadspodziewanie dobrze pojechał Weening i choć rzucał rowerem na ostatnich metrach, to wykręcił czas lepszy o 6 sekund od Kirchena. By wyprzedzić reprezentanta Luksemburga i wygrać wyścig zabrakło mu jednak 5 sekund.
W historii Tour de Pologne tylko raz była tak wyrównana walka, gdy w 1947 roku Stanisław Grzelak wyprzedził Zdzisława Stolarczyka o 3 sekundy. Tamten wyścig był jednak o połowę krótszy.
Najmniejsze różnice między zwycięzcą a drugim kolarzem:
3 sekundy - Stanisław Grzelak - Zdzisław Stolarczyk (1947)
5 - Kim Kirchen (Luksemburg) - Pieter Weening (Holandia) (2005)
7 - Zbigniew Piątek - Marek Leśniewski (1987)
7 - Piotr Przydział - Piotr Wadecki (2000)
8 - Janusz Kowalski - Jan Schur (NRD) (1976)
8. etap: Jelenia Góra - Karpacz (jazda ind. na czas) - 19,0 km (18 września):
1. Thomas Dekker Holandia RAB 30'54"
2. Bobby Julich USA CSC + 0'07"
3. Thomas Lovkvist Szwecja FDJ + 0'08"
4. Janez Brajkovic Słowenia DSC + 0'15"
5. Pieter Weening Belgia RAB + 0'25"
6. Kim Kirchen Luksemburg FAS + 0'31"
7. Danilo Di Luca Włochy LIQ + 0'32"
8. Michael Boogerd Holandia RAB + 0'34"
9. Jan Hruska Czechy LSW + 0'38"
10. Marek Rutkiewicz Polska ATI + 0'40"
============
13. Bartosz Huzarski Polska ATI + 0'47"
15. Sławomir Kohut Polska MIE + 0'52"
17. Tomasz Brożyna Polska ATI + 1'26"
34. Jarosław Zarębski Polska ATI + 2'48"
45. Cezary Zamana Polska ATI + 3'31"
Klasyfikacja końcowa 62. Tour de Pologne:
1. Kim Kirchen Luksemburg FAS 32h11'58"
2. Pieter Weening Belgia RAB + 0'05"
3. Thomas Dekker Holandia RAB + 0'11"
4. Thomas Lovkvist Szwecja FDJ + 0'18"
5. Danilo Di Luca Włochy LIQ + 0'34"
6. Michael Boogerd Holandia RAB + 1'04"
7. Jan Hruska Czechy LSW + 2'14"
8. Marek Rutkiewicz Polska ATI + 2'43"
9. Sylvain Chavanel Francja COF + 2'52"
10. Jose Luis Rubiera Hiszpania DSC + 3'03"
=====================
12. Tomasz Brożyna Polska ATI + 4'19"
24. Cezary Zamana Polska ATI + 9'34"
40. Bartosz Huzarski Polska ATI + 27'23"
47. Sławomir Kohut Polska MIE + 33'29"
51. Jarosław Zarębski Polska ATI + 40'15"
Klasyfikacja punktowa 62. Tour de Pologne
1. Kim Kirchen Luksemburg FAS 55
2. Danilo Di Luca Włochy LIQ 53
3. Thomas Dekker Holandia RAB 43
4. Jarosław Zarębski Polska ATI 41
5. Marek Rutkiewicz Polska ATI 40
6. Fabian Wegmann Niemcy GST 36
7. Pieter Weening Holandia RAB 35
8. Thomas Lovkvist Szwecja FDJ 35
9. Michael Boogerd Holandia RAB 34
10. Gorazd Stangelj Słowenia LAM 33
====================
18. Tomasz Brożyna Polska ATI 16
24. Sławomir Kohut Polska MIE 11
34. Cezary Zamana Polska ATI 3
Klasyfikacja górska 62. Tour de Pologne:
1. Bartosz Huzarski Polska ATI 34
2. Rubens Bertogliati Szwajcaria SDV 26
3. Jesus Hernandez Hiszpania LSW 12
4. Carlos Barredo Hiszpania LSW 11
5. Danilo Di Luca Włochy LIQ 9
6. Tomasz Brożyna Polska ATI 8
7. Pieter Weening Belgia RAB 8
8. Andrea Noe Hiszpania LIQ 8
9. Marek Rutkiewicz Polska ATI 7
10. Gorka Verdugo Hiszpania EUS 7
W klasyfikacji generalnej Kirchen wyprzedził tylko o 5 sekund Holendra Pietera Weeninga oraz o 11 sekund kolejnego kolarza holenderskiego Thomasa Dekkera, który najszybciej pojechał na czas.
Najlepszy z Polaków - Marek Rutkiewicz ukończył wyścig na dobrym, ósmym miejscu, awansując po czasówce o dwie pozycje.
Bardzo trudno było wskazać faworyta przed jazdą na czas. Różnice w czołówce klasyfikacji generalnej były niewielkie, umiejętności kolarzy zbliżone. Część obserwatorów stawiała na lidera światowego rankingu Danilo Di Lukę, który przygotowywał się specjalnie do Tour de Pologne. Inni wskazywali na zawodników młodego pokolenia - Dekkera i Szweda Lovkvista. Dla większości niewiadomą była dyspozycja zwycięzcy sobotniego etapu i wicelidera - Weeninga.
Po przedpołudniowym etapie kolarze mieli tylko trzy godziny przerwy. Był czas jedynie na kąpiel, masaż, posiłek. Potem trzeba było spieszyć się na start do Jeleniej Góry.
Świetnie pojechali w czasówce brązowy medalista olimpijski Amerykinan Bobby Julich, który po raz pierwszy zaznaczył swą obecność w tym wyścigu, oraz młodzieżowy mistrz świata Słoweniec Janez Brajkovic. Do ich wyników porównywano czasy następnych kolarzy.
Rutkiewicz tradycyjnie przed Orlikiem zmienił rower z typowego do czasówek na standardowy, na którym wspinał się na górę. Pojechał wolniej o pół minuty od prowadzącego Julicha.
"Pierwszą część dystansu przejechałem delikatnie, aby oszczędzić siły na Orlinek. Z ósmego miejsca w wyścigu jestem bardzo zadowolony" - powiedział Rutkiewicz, który dopiero po Tour de Pologne przystąpi do negocjacji kontraktu z Intel-Action. Dodał, że chciałby zostać w polskim zespole, gdyż dobrze się w nim czuje.
Julicha wyprzedził dopiero rewelacyjny Thomas Dekker. Nadspodziewanie dobrze pojechał Weening i choć rzucał rowerem na ostatnich metrach, to wykręcił czas lepszy o 6 sekund od Kirchena. By wyprzedzić reprezentanta Luksemburga i wygrać wyścig zabrakło mu jednak 5 sekund.
W historii Tour de Pologne tylko raz była tak wyrównana walka, gdy w 1947 roku Stanisław Grzelak wyprzedził Zdzisława Stolarczyka o 3 sekundy. Tamten wyścig był jednak o połowę krótszy.
Najmniejsze różnice między zwycięzcą a drugim kolarzem:
3 sekundy - Stanisław Grzelak - Zdzisław Stolarczyk (1947)
5 - Kim Kirchen (Luksemburg) - Pieter Weening (Holandia) (2005)
7 - Zbigniew Piątek - Marek Leśniewski (1987)
7 - Piotr Przydział - Piotr Wadecki (2000)
8 - Janusz Kowalski - Jan Schur (NRD) (1976)
8. etap: Jelenia Góra - Karpacz (jazda ind. na czas) - 19,0 km (18 września):
1. Thomas Dekker Holandia RAB 30'54"
2. Bobby Julich USA CSC + 0'07"
3. Thomas Lovkvist Szwecja FDJ + 0'08"
4. Janez Brajkovic Słowenia DSC + 0'15"
5. Pieter Weening Belgia RAB + 0'25"
6. Kim Kirchen Luksemburg FAS + 0'31"
7. Danilo Di Luca Włochy LIQ + 0'32"
8. Michael Boogerd Holandia RAB + 0'34"
9. Jan Hruska Czechy LSW + 0'38"
10. Marek Rutkiewicz Polska ATI + 0'40"
============
13. Bartosz Huzarski Polska ATI + 0'47"
15. Sławomir Kohut Polska MIE + 0'52"
17. Tomasz Brożyna Polska ATI + 1'26"
34. Jarosław Zarębski Polska ATI + 2'48"
45. Cezary Zamana Polska ATI + 3'31"
Klasyfikacja końcowa 62. Tour de Pologne:
1. Kim Kirchen Luksemburg FAS 32h11'58"
2. Pieter Weening Belgia RAB + 0'05"
3. Thomas Dekker Holandia RAB + 0'11"
4. Thomas Lovkvist Szwecja FDJ + 0'18"
5. Danilo Di Luca Włochy LIQ + 0'34"
6. Michael Boogerd Holandia RAB + 1'04"
7. Jan Hruska Czechy LSW + 2'14"
8. Marek Rutkiewicz Polska ATI + 2'43"
9. Sylvain Chavanel Francja COF + 2'52"
10. Jose Luis Rubiera Hiszpania DSC + 3'03"
=====================
12. Tomasz Brożyna Polska ATI + 4'19"
24. Cezary Zamana Polska ATI + 9'34"
40. Bartosz Huzarski Polska ATI + 27'23"
47. Sławomir Kohut Polska MIE + 33'29"
51. Jarosław Zarębski Polska ATI + 40'15"
Klasyfikacja punktowa 62. Tour de Pologne
1. Kim Kirchen Luksemburg FAS 55
2. Danilo Di Luca Włochy LIQ 53
3. Thomas Dekker Holandia RAB 43
4. Jarosław Zarębski Polska ATI 41
5. Marek Rutkiewicz Polska ATI 40
6. Fabian Wegmann Niemcy GST 36
7. Pieter Weening Holandia RAB 35
8. Thomas Lovkvist Szwecja FDJ 35
9. Michael Boogerd Holandia RAB 34
10. Gorazd Stangelj Słowenia LAM 33
====================
18. Tomasz Brożyna Polska ATI 16
24. Sławomir Kohut Polska MIE 11
34. Cezary Zamana Polska ATI 3
Klasyfikacja górska 62. Tour de Pologne:
1. Bartosz Huzarski Polska ATI 34
2. Rubens Bertogliati Szwajcaria SDV 26
3. Jesus Hernandez Hiszpania LSW 12
4. Carlos Barredo Hiszpania LSW 11
5. Danilo Di Luca Włochy LIQ 9
6. Tomasz Brożyna Polska ATI 8
7. Pieter Weening Belgia RAB 8
8. Andrea Noe Hiszpania LIQ 8
9. Marek Rutkiewicz Polska ATI 7
10. Gorka Verdugo Hiszpania EUS 7
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Luksemburczyk Kim Kirchen, który wygrał 62. Tour de Pologne, nie liczył na zwycięstwo. "Chciałem wygrać etap. Udało się cały wyścig" - powiedział. Na podium w Karpaczu dostał olbrzymi, symboliczny klucz do głównej nagrody - Fiata Croma.
"Ten sukces stawiam na równi ze zwycięstwem w wyścigu Dookoła Holandii i klasyku Paryż-Bruksela. Czasówka była najtrudniejsza. Jeśli mam już jechać na czas, to pod górę, ale nie jestem przyzwyczajony jechać jako ostatni, w koszulce lidera" - przyznał Kirchen.
Luksemburczyk jest zawodowcem od 2001 roku. Przez cztery sezony reprezentował włoską grupę Fassa Bortolo. Chętnie by w niej został, ale grupa kończy właśnie działalność, sponsor się wycofuje. Jednak Kirchen nie musi się martwić o najbliższą przyszłość, bowiem ma już dwuletni kontrakt z niemieckim zespołem T-Mobile.
Kim Kirchen ma 27 lat. Jest kawalerem, mieszka w Luksemburgu. Ma dziewczynę, ale nie ma jeszcze sprecyzowanych planów matrymonialnych.
W 2001 roku startował w Tour de Pologne i zajął w klasyfikacji generalnej czwarte miejsce.
Sylwetka Kima Kirchena:
- urodził się 3 lipca 1978 roku w Luksemburgu
- mieszka w Luksemburgu
- kawaler
- wzrost 183 cm; waga 72 kg
- kolarz grupy zawodowej Fassa Bortolo (2001-2005)
- 13 zwycięstw, najważniejsze: Tour de Pologne - klasyfikacja generalna, zwycięstwo etapowe (2005) Paryż-Bruksela (2003) Dookoła Holandii - klasyfikacja generalna (2002) Trofeo Laigueglia (2005) Grand Prix Chiasso (2005)
"Ten sukces stawiam na równi ze zwycięstwem w wyścigu Dookoła Holandii i klasyku Paryż-Bruksela. Czasówka była najtrudniejsza. Jeśli mam już jechać na czas, to pod górę, ale nie jestem przyzwyczajony jechać jako ostatni, w koszulce lidera" - przyznał Kirchen.
Luksemburczyk jest zawodowcem od 2001 roku. Przez cztery sezony reprezentował włoską grupę Fassa Bortolo. Chętnie by w niej został, ale grupa kończy właśnie działalność, sponsor się wycofuje. Jednak Kirchen nie musi się martwić o najbliższą przyszłość, bowiem ma już dwuletni kontrakt z niemieckim zespołem T-Mobile.
Kim Kirchen ma 27 lat. Jest kawalerem, mieszka w Luksemburgu. Ma dziewczynę, ale nie ma jeszcze sprecyzowanych planów matrymonialnych.
W 2001 roku startował w Tour de Pologne i zajął w klasyfikacji generalnej czwarte miejsce.
Sylwetka Kima Kirchena:
- urodził się 3 lipca 1978 roku w Luksemburgu
- mieszka w Luksemburgu
- kawaler
- wzrost 183 cm; waga 72 kg
- kolarz grupy zawodowej Fassa Bortolo (2001-2005)
- 13 zwycięstw, najważniejsze: Tour de Pologne - klasyfikacja generalna, zwycięstwo etapowe (2005) Paryż-Bruksela (2003) Dookoła Holandii - klasyfikacja generalna (2002) Trofeo Laigueglia (2005) Grand Prix Chiasso (2005)
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
