Postautor: Pamela » 06 listopada 2006, 08:51
Niemczyk: zawodniczki się buntują, to nie miało prawa się zdarzyć
- Dziewczyny poległy z Tajwanem i Japonią i wbrew pozorom łatwiej było o sukces w drugim z tych meczów – powiedział „Gazecie Wyborczej” były trener kadry siatkarek, Andrzej Niemczyk.
- Nasz zespół nie jest w najwyższej formie. Widzę też, że zmiana trenera też nie wpłynęła na dziewczyny zbyt dobrze. Zastanawiam się, czy wykorzystujemy wszystko, co mamy. Trener Kłos reaguje na to, co się dzieje na boisku w minimalnym stopniu, albo wcale – dodał.
- Ta druga faza rozgrywek może być dla nas nawet łatwiejsza niż pierwsza. Łatwiej np. blokować Włochy czy Kubę, niż iść na wojnę z Azjatkami. Teraz niech się inni martwią, jak wygrać z Koreą, Japonią czy Tajwanem. Jeśli nasze dziewczyny nie zaczną normalnie grać, nie będzie dobrze. Widzę braki w bloku i obronie. Brakuje mi kombinacji, za dużo gramy skrzydłami. A nie będzie kombinacji, kiedy nie będziemy grali w pierwszym tempie. Rozgrywająca nie czuje jeszcze środkowych, ale to będzie się zmieniać z meczu na mecz. I niech częściej wchodzi Skorupa. Kiedy Bełcik się trochę zapowietrzy, niech trener da jej odpocząć. A przede wszystkim niech trener da szansę sobie i sam się zorientuje, co jego zmienniczki są warte.
Kiedy trener Niemczyk prowadził reprezentację, obiecywał na MŚ miejsca 3-6, tymczasem koordynator kadry Waldemar Wspaniały powiedział niedawno, że 8. miejsce jest w zasięgu, ale i 12. nie będzie tragedią.
- Przeciwko takiemu postawieniu sprawy buntują się także same zawodniczki. Taka sytuacja nie miała prawa się zdarzyć. To brak wiary we własny zespół. Gdybyśmy nie zajęli w Japonii miejsc 3-6, co zakładałem, dopiero wtedy należało usiąść i przeanalizować, dlaczego się nie udało. Przecież nie wymyśliłem sobie tych celów, tylko oparłem to na wnioskach, jakie wyciągnąłem z gry polskich siatkarek, z możliwości naszych rywali, a także z kalendarza tych mistrzostw. To była realna ocena, tak moja, jak i dziewczyn. A jeśli teraz ktoś wyskakuje z informacją, że może spisać się gorzej, to odbiera się dziewczynom pewność siebie. Tego robić nie wolno. To duży błąd bez względu na to, kto to powiedział – zakończył Andrzej Niemczyk.
Więcej w "Gazecie Wyborczej"
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon