qiero pisze:czarny pisze:W sumie od momentu przerwania złotej serii Bullsów zaczęła się nieco inna era w baskecie... przynajmniej ja to tak odbieram

dla mnie z kolei zainteresowanie basketem z parkietów NBA minęło, gdy na zasłuzoną emeryturę odszedł niezapomniany i niezastąpiony Joe Dumars (
Pistons 4ever)

Wow, ciesze się, że spotykam na forum fana Pistons, kibicuję im od 15 lat, tak długo czekałem na kolejny tytuł, tyle że dla mnie mistrzem jest Thomas, dlatego od lat gram z numerem 11

Taaa... te czasy były świetne, choć dla mnie pod koniec lat 90 Tłoki zebrały taką paczkę, z którą przez lata się utożsamiałem i za którą dałbym się 'pociąć'

Mowa tu oczywiście o składzie: Hunter, Dumars (Stackhouse), Hill, J. Williams, B. Williams (później zmienił nazwisko chyba na Bison Dele i w ogóle zniknął z basketu

a szkoda, bo dawał kapitalne zmiany na centrze jak grał wcześniej w Bullsach, nie mówiąc oczywiście o grze w Pistons

). Natomiast do Dumarsa miałem zawsze szacunek bo był wielkim człowiekiem na parkiecie a poza nim chyba jeszcze wiekszym
Z drugiej konferencji z kolei preferuję Portland bo tam gra mój ulubiony gracz z (nazwijmy to) młodszego pokolenia - Damon 'Mighty Mouse' Stoudamire

(Toronto #20 - Portland #3)