Strona 1 z 1

jak zdac egzamin z teorii o koszykowce

: 11 stycznia 2006, 14:47
autor: pawel m
nie cw na wf bo mam zlamna noge i musze zdac teorie z kosza pomozcie

: 11 stycznia 2006, 14:50
autor: Piotro
zalezy co rozumiesz przez teorie???

: 11 stycznia 2006, 14:52
autor: simon
zależy co rozumiesz przez "pomozcie"

: 11 stycznia 2006, 16:29
autor: mati
teoria ;-) to chyba proste ;-) bo na pewno nikt nie będzie pytał Cię z historii koszykówki. Myślę więc, ze będą to rzeczy typu jak robisz dwutakt z lewej ręki to z której nogi zaczynasz nabieg, albo ile sekund ma zawodnik na przeprowadzenie piłki przez własną połowę ;)

: 11 stycznia 2006, 17:59
autor: Piotro
czyli usiadz z kims kto albo w kosza gra albo go oglada 15 minuit i juz wszystko umiesz :twisted: ja tak mialem z technika rozmawialem z kolesiem ktory opowiadal o glosnikach, wzmacniaczas itp z taka pasja ze weszlo wszystko za godzinke a potem to juz tylko ciekawostki szly....pozdro

: 11 stycznia 2006, 18:42
autor: Mikey
:lol: Chryste po..bało ich juz w tych szkołach... teoria koszykówki... Gra kolektywna zgodnie z której zasadami dwa zespoły złożone z osobników tej samej płci starają się wrzucic przedmiot kształtu kulistego do otworu koszowego rywala...

: 11 stycznia 2006, 18:51
autor: Piotro
hehe dobre :!:

: 11 stycznia 2006, 19:42
autor: Edzia
ej, no co chcesz Mikey :?: :!:

u mnie np padło kiedys pytanie na wfie do czego służy pilka podczas gry w kosza i nikt nie znał odpowiedzi (znaczy się, poza mną i kolegą)... :?

zatem ja uważam, że podstawowa wiedza o przerabianych dyscyplinach powinna być..., bo to, że w kopanej bramki są dwie każdy wie, ale nie każdy musi wiedzieć, co to spalony albo corner :P

: 11 stycznia 2006, 19:45
autor: Szymon
Edzia pisze:ej, no co chcesz Mikey :?: :!:

u mnie np padło kiedys pytanie na wfie do czego służy pilka podczas gry w kosza i nikt nie znał odpowiedzi (znaczy się, poza mną i kolegą)... :?




:shock: :shock: :shock:
To co Ty Edzia, do "czwórki" chodziłaś :?: :?: :?: :lol: :lol: :lol: :lol: :wink:

: 11 stycznia 2006, 20:03
autor: Edzia
nie, do SP nr 9

a pytanie padło na którymś wf'ie w średniaku i żadna z dziewczyn nie wpadła na to, że do przemieszczania się po boisku :?

i właśnie z takich powodów uważam, że podstawy każdej "ćwiczonej" dyscypliny powinny być wykładane, by potem taka dziewczynka miała choć blade pojęcie

: 11 stycznia 2006, 20:04
autor: simon
Mikey pisze::lol: Chryste po..bało ich juz w tych szkołach... teoria koszykówki... Gra kolektywna zgodnie z której zasadami dwa zespoły złożone z osobników tej samej płci starają się wrzucic przedmiot kształtu kulistego do otworu koszowego rywala...


A ja chciałbym kolegę jeszcze prosić o wykładnię co to "otwór koszowy rywala" i gdzie się znajduje - czy to analogia do "otworu gębowego"?

: 11 stycznia 2006, 22:36
autor: Manic
Co w tych szkołach juz niewymyśla o ludzie ;)

: 11 stycznia 2006, 22:45
autor: Mikey
simon pisze:
Mikey pisze::lol: Chryste po..bało ich juz w tych szkołach... teoria koszykówki... Gra kolektywna zgodnie z której zasadami dwa zespoły złożone z osobników tej samej płci starają się wrzucic przedmiot kształtu kulistego do otworu koszowego rywala...


A ja chciałbym kolegę jeszcze prosić o wykładnię co to "otwór koszowy rywala" i gdzie się znajduje - czy to analogia do "otworu gębowego"?
Otwór koszowy to przeciez nic innego jak dziura kształtu owalnego (nie będe mówił nic o analogii... :oops: ) umiejscowiona w płasczyźnie poziomej w stosunku do powierzchni po której przemieszczają się wspomniani osobnicy...

: 12 stycznia 2006, 10:55
autor: simon
Mikey pisze:
simon pisze:
Mikey pisze::lol: Chryste po..bało ich juz w tych szkołach... teoria koszykówki... Gra kolektywna zgodnie z której zasadami dwa zespoły złożone z osobników tej samej płci starają się wrzucic przedmiot kształtu kulistego do otworu koszowego rywala...


A ja chciałbym kolegę jeszcze prosić o wykładnię co to "otwór koszowy rywala" i gdzie się znajduje - czy to analogia do "otworu gębowego"?
Otwór koszowy to przeciez nic innego jak dziura kształtu owalnego (nie będe mówił nic o analogii... :oops: ) umiejscowiona w płasczyźnie poziomej w stosunku do powierzchni po której przemieszczają się wspomniani osobnicy...


To ja jeszcze uściślę - nie ma nigdy "płaszczyzny poziomej" w jakimkolwiek innym stosunku niż ten związany z przyciąganiem ziemskim - jeśli na być w jakimś "stosunku do powierzchni" - to tylko równoległym, skośnym lub prostopadłym.

Negowałbym także kształt owalny - bowiem istnieją niestety "kształty owalne" nie będące jednocześnie kołem - a to w przypadku koszykówki wykluczone.

Liczę "pawel m" że nasz wykład pozwoli Ci zdać egz. celująco - przy okazji pamiętaj o potwierdzeniu niezbędnie potrzebnym w wyborach MISS - mimo tak intrygującego tematu jaki założyłeś.

pzd