Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK
: 05 kwietnia 2006, 12:27
Jak to przeczytałem to myslałem że nie uwierze
:
> Wywiad z rzecznikiem wroclawskiego MPK - kapitalnie żałosne ...
>
> Przeczytajcie do końca boki zrywać
>
> Joanna Banas: - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się
> > z
> > > wagonu do wagonu?
> > >
> > > Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK: - Może, tylko musi skasować
> > > drugi bilet.
> > >
> > > - Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
> > >
> > > - Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie, w
> > > którym został skasowany.
> > >
> > > - Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę,
> > > dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
> > >
> > > - Przebiec na czerwonym też pani może, tyle że ryzykuje pani wypadkiem
> > albo
> > > mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie kontroler.
> > >
> > > - Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a
> przesiadanie
> > > się z wagonu do wagonu nie.
> > >
> > > - Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno
> > > pracować...
> > >
> > > - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
> > >
> > > - Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na
> pociąg,
> > >
> > > to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet
> tylko
> > na
> > > ten o 15.30.
> > >
> > > - Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w
> tramwajach
> > > ich nie ma.
> > >
> > > - A po co w ogóle się przesiadać?
> > >
> > > - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w
> > > naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
> > >
> > > - O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
> > >
> > > - Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
> > >
> > > - Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a
> on
> > > już wie, co robić.
> > >
> > > - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
> > >
> > > - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo
> nie
> > > może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
> > >
> > > - To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w ktorym nie
> ma
> > > motorniczego?
> > >
> > > - Przejść do pierwszego i skasować bilet...
> > >
> > > - Skasować bilet?!
> > >
> > > - Oczywiście.
> > >
> > > - Przepis jest wyraźny.
> > >
> > > - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
> > >
> > > - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
> > >
> > > - Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
> > >
> > > - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo
> > > musiałby kasować bilet.
> > >
> > > - Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla
> > > motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mogł wrócić do pierwszego wagonu.
> > >
> > > - A po co będzie jeszcze przechodził?
> > >
> > > - Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
> > >
> > > - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
> > >
> > > - Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
> > > dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie
> > jakiś
> > > człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
> > >
> > > - Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
> > interweniować...
> > >
> > > - No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić
> > zamieszanie...
> Wywiad z rzecznikiem wroclawskiego MPK - kapitalnie żałosne ...
>
> Przeczytajcie do końca boki zrywać
>
> Joanna Banas: - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się
> > z
> > > wagonu do wagonu?
> > >
> > > Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK: - Może, tylko musi skasować
> > > drugi bilet.
> > >
> > > - Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
> > >
> > > - Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie, w
> > > którym został skasowany.
> > >
> > > - Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę,
> > > dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
> > >
> > > - Przebiec na czerwonym też pani może, tyle że ryzykuje pani wypadkiem
> > albo
> > > mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie kontroler.
> > >
> > > - Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a
> przesiadanie
> > > się z wagonu do wagonu nie.
> > >
> > > - Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno
> > > pracować...
> > >
> > > - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
> > >
> > > - Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na
> pociąg,
> > >
> > > to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet
> tylko
> > na
> > > ten o 15.30.
> > >
> > > - Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w
> tramwajach
> > > ich nie ma.
> > >
> > > - A po co w ogóle się przesiadać?
> > >
> > > - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w
> > > naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
> > >
> > > - O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
> > >
> > > - Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
> > >
> > > - Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a
> on
> > > już wie, co robić.
> > >
> > > - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
> > >
> > > - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo
> nie
> > > może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
> > >
> > > - To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w ktorym nie
> ma
> > > motorniczego?
> > >
> > > - Przejść do pierwszego i skasować bilet...
> > >
> > > - Skasować bilet?!
> > >
> > > - Oczywiście.
> > >
> > > - Przepis jest wyraźny.
> > >
> > > - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
> > >
> > > - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
> > >
> > > - Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
> > >
> > > - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo
> > > musiałby kasować bilet.
> > >
> > > - Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla
> > > motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mogł wrócić do pierwszego wagonu.
> > >
> > > - A po co będzie jeszcze przechodził?
> > >
> > > - Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
> > >
> > > - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
> > >
> > > - Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
> > > dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie
> > jakiś
> > > człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
> > >
> > > - Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
> > interweniować...
> > >
> > > - No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić
> > zamieszanie...