Czyje derby sa najlepsze?
Moderator: Moderatorzy
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Czyje derby sa najlepsze?
Pytanie retoryczne-bezdyskusyjnie nasze.
Najbardziej wyrównane, najbardziej zacięte, do czasu naszego spadku chyba najczęstsze. Porównywalne sa chyba krakowskie (pozdrowienia dla Cracovii), a poza tym? Warszawskie derby to beczka śmiechu: stosunek sił 10:1, a w Legii tak jak w fidzefie połowa to wiochy 

- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Miasto Moje, a w nim: Flaga
Marcin Masłowski 08-11-2004 , ostatnia aktualizacja 08-11-2004 09:35
Męczyłem się od piątku, wciąż myśląc o tym, co stało się w drugiej połowie derbowego meczu na stadionie przy al. Unii. I stwierdziłem, że muszę o tym napisać. Chodzi mi oczywiście o spalenie flagi Widzewa.
Chodzę na mecze ŁKS od lat, na Widzewie bywam rzadko.
Gdy w piątkowy wieczór zobaczyłem wywieszany do góry nogami i przygotowywany do spalenia symbol kibiców z al. Piłsudskiego, uświadomiłem sobie, że doskonale znam tę flagę. Że widziałem ją dziesiątki razy w transmisjach telewizyjnych, na zdjęciach, może czasem na żywo. Zrozumiałem, że dla kibiców Widzewa ten transparent to świętość i kawał historii ich klubu, ich własnej historii.
Gdy flaga RTS już płonęła, podpalona przez dziesiątki rac, na stadionie zapanowała cisza. Umilkli nawet stojący obok mnie na trybunie sympatycy ŁKS, którzy minutę wcześniej obrzucali Widzew najgorszymi wyzwiskami. Widziałem, że poczuli się źle. Nie było głupich komentarzy, rechotania, oklasków. Była tylko ta dziwna cisza.
Spalenie flagi Widzewa przez chuliganów z ŁKS było największym draństwem, jakie widziałem na sportowym stadionie. Draństwo to złe słowo, ale to, które chciałbym w tym miejscu użyć, nie nadaje się do druku.
źródło: Gazeta Wyborcza
Marcin Masłowski 08-11-2004 , ostatnia aktualizacja 08-11-2004 09:35
Męczyłem się od piątku, wciąż myśląc o tym, co stało się w drugiej połowie derbowego meczu na stadionie przy al. Unii. I stwierdziłem, że muszę o tym napisać. Chodzi mi oczywiście o spalenie flagi Widzewa.
Chodzę na mecze ŁKS od lat, na Widzewie bywam rzadko.
Gdy w piątkowy wieczór zobaczyłem wywieszany do góry nogami i przygotowywany do spalenia symbol kibiców z al. Piłsudskiego, uświadomiłem sobie, że doskonale znam tę flagę. Że widziałem ją dziesiątki razy w transmisjach telewizyjnych, na zdjęciach, może czasem na żywo. Zrozumiałem, że dla kibiców Widzewa ten transparent to świętość i kawał historii ich klubu, ich własnej historii.
Gdy flaga RTS już płonęła, podpalona przez dziesiątki rac, na stadionie zapanowała cisza. Umilkli nawet stojący obok mnie na trybunie sympatycy ŁKS, którzy minutę wcześniej obrzucali Widzew najgorszymi wyzwiskami. Widziałem, że poczuli się źle. Nie było głupich komentarzy, rechotania, oklasków. Była tylko ta dziwna cisza.
Spalenie flagi Widzewa przez chuliganów z ŁKS było największym draństwem, jakie widziałem na sportowym stadionie. Draństwo to złe słowo, ale to, które chciałbym w tym miejscu użyć, nie nadaje się do druku.
źródło: Gazeta Wyborcza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
To ciekawe gdzie pan Masłowski stał bo wokół mnie cała trybuna krzyczała :spalic to! a potem jude, jude pali się! p... farmazonów o nie wiadomo jakiej świętości jest lekko smieszne. To nie był sztandar narodu polskiego, który był obecny na wojnach o niepodległość kraju itp. To była zwykła szmata do której widzewiacy byli przywiązani tak jak my bylismy przywiązani do tych które oni nam zapieprzyli i darli na naszym stadionie( Dąbrowa). Idea zjarania szmaty była słuszna bo sprowadziła ich lekko na ziemię!


W momencie gdy ta szm... flaga pojawiła się na widowni a potem na płocie na stadionie wybuchła euforia. Trybuna biła brawo a sektor przyjednych stał w milczeniu
W momencie palenia (przy użyciu rac) cały stadion wył z radości i nikogo nawet nie trzeba było specjalnie namawiać do śpiewania - wiem coś o tym bo w tym czasie prowadziłem doping na Galerze. Na początku nie wiedziałem że zdobyta flaga już się pojawiła ale wybuch radości ludzi wokół mnie, brawa z trybun i głośne "Je...ć RTS!"
uświadomiły mi co się dzieje.
W momencie palenia (przy użyciu rac) cały stadion wył z radości i nikogo nawet nie trzeba było specjalnie namawiać do śpiewania - wiem coś o tym bo w tym czasie prowadziłem doping na Galerze. Na początku nie wiedziałem że zdobyta flaga już się pojawiła ale wybuch radości ludzi wokół mnie, brawa z trybun i głośne "Je...ć RTS!"
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Lisu pisze:W momencie gdy ta szm... flaga pojawiła się na widowni a potem na płocie na stadionie wybuchła euforia. Trybuna biła brawo a sektor przyjednych stał w milczeniu![]()
![]()
![]()
![]()
W momencie palenia (przy użyciu rac) cały stadion wył z radości i nikogo nawet nie trzeba było specjalnie namawiać do śpiewania - wiem coś o tym bo w tym czasie prowadziłem doping na Galerze. Na początku nie wiedziałem że zdobyta flaga już się pojawiła ale wybuch radości ludzi wokół mnie, brawa z trybun i głośne "Je...ć RTS!"![]()
![]()
![]()
uświadomiły mi co się dzieje.
Pamiętam to jak dzisiaj
Wtym momencie padłem
Niebawem derby
pozdrawiam
Pabianice Pabianice ŁKS!!!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości









