Polki czują się świetnie w Namur, ale święta spędzą w Polsce

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Polki czują się świetnie w Namur, ale święta spędzą w Polsce

Postautor: Hersi » 23 grudnia 2004, 16:02

Złota medalistka mistrzostw Europy koszykarek z Katowic z 1999 roku Krystyna Szymańska-Lara i dwie aktualne reprezentantki Polski Anna Wielebnowska i Elżbieta Międzik czują się w zespole mistrza Belgii Dexii Namur niemalże jak w domu.


Mimo to święta Bożego Narodzenia spędzą w Polsce, z najbliższymi.

"Wigilię spędzimy w Belgii ze znajomymi Polakami, ale zaraz potem wyjeżdżamy do Polski. Dziewczyny - Anka i Ela jadą do Polski wcześniej - powiedziała PAP Krystyna Szymańska-Lara, która od dwóch lat specjalizuje się przygotowywaniu wigilijnych pierogów z kapustą i grzybami, sałatek oraz ... próbowaniem innych potraw, które przygotowuje mąż Krzysztof. Najlepiej wychodzi mi próbowanie i doprawianie barszczu" - dodaje Krystyna Lara.

"To jasne, że trzymamy się razem, nie tylko na treningach. Ostatnio miałyśmy tak dużo meczów wyjazdowych i w Eurolidze, i lidze belgijskiej, widziałyśmy się non stop, więc teraz, w okresie świąt trochę od siebie odpoczniemy, co wyjdzie nam na pewno na zdrowie" - powiedziała Szymańska-Lara.

Trzy Polski są czołowymi zawodniczkami Namur. Szymańska-Lra jest pierwszą rozgrywającą Dexii i drugą najskuteczniejszą zawodniczką klubu (za Amerykanką Rebbekah Brunson). W Eurolidze średnia zdobytych punktów przez Szymańską-Larę to 13,8, Międzik - 12,8 pkt, Wielebnowskiej - 11,5. Spotkanie Dexii w Gdyni z Lotosem w meczu 2. kolejki Euroligi pokazało, że Krystyna Szymańska-Lara nic nie straciła ze swojej dynamiki, boiskowego sprytu, mimo upływu pięciu od lat finałów ME 1999, imprezy, w której razem z Małgorzatą Dydek została wybrana do pierwszej piątki mistrzostw.

Trener mistrza Belgii, Benny Mertens, który w samych superlatywach mówi o polskich koszykarkach i nie wyklucza kolejnych wzmocnień...

"Czwarta polska koszykarka? Dlaczego nie?! Najlepiej jakaś wysoka, może Małgorzata Dydek!" - pół żartem, pół serio powiedział Mertens.

"Czujemy się wszystkie w Namur bardzo dobrze, trzymamy się razem, doskonale rozumiemy, także poza boiskiem, może też dlatego, że kiedyś grałyśmy w Krakowie - powiedziała najmłodsza z polskiego tercetu, 21-letnia Elżbieta Międzik, wychowanka Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZKosz. w Warszawie. To prawda, że liga belgijska nie jest super silna, ale mamy bardzo dobry zespół, gramy w Eurolidze i to jest dla mnie bardzo ważne. Kiedyś chciałabym się sprawdzić w lepszej lidze, ale na razie czuje się tu tak dobrze, że o tym nie myślę."

Krystyna Szymańska-Lara, mama 14-letniej Kasi, cieszy się, ze córka idzie w jej ślady i ma do tego predyspozycje. Kasia ma koszykówkę w genach, zresztą nie tylko po mamie, ale i tacie, który prowadzi zespół kadetek w Namur.

"Po swojej Kasi widzę, jak czas szybko leci, ale nie zamierzam z tego powodu kończyć kariery. Chciałabym grać jak najdłużej, na tyle, na ile pozwoli mi zdrowie - powiedział Krystyna Szymańska- Lara. Zdrowie dla siebie i najbliższych to moje życzenie i wymarzony prezent pod choinkę...

- Nie mam marzeń o trafieniu w totolotka miliona i nawet nie wiem na co bym przeznaczyła wygraną, bo nie lubię gdybać, jestem realistką. Znając siebie, to połowę na pewno rozdałabym najbliższym. Moje marzenia są bardziej przyziemne - marzę o przepysznych pierogach z grzybami, które robi moja mama, bo te moje to jednak nie to samo, choć rodzinka sobie chwali. Specjalizuję się też w biszkopcie świątecznym i sałatkach. Makowiec piecze mąż, on też przygotowuje ryby. Koniecznie musi być karp w galarecie - obydwoje za tym przepadamy."

Polska koszykarka nie wyobraża sobie Wigilii bez opłatka i tradycyjnych klusek z makiem.

"Opłatek i kluski to podstawa, tak jak choinka. Zawsze ubierałam drzewko, zgodnie z rodzinną tradycją, w przeddzień Wigilii. Tu w Belgii przystrojone choinki - nie tylko w sklepach, ale i domach - widoczne są w oknach od końca listopada. To dla mnie trochę dziwne, ale atmosfera tak mi się udzieliła, że chyba nie wytrzymam do czwartku popołudnia i ubiorę z córką choinkę kilka dni wcześniej" - dodała polska koszykarka.

Polki wracają do Belgii na początku roku, bo 2 stycznia Dexia rozpoczyna treningi. "Będę w Namur już w Sylwestra, bo swoje lata już mam i nie cierpię wychodzić z samochodu po długiej podróży i biec prosto na trening do hali" - dodał Krystyna Szymańska-Lara.

PAP

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości