* Końcówka roku nie była dla was zbyt udana...
Milena Owczarek: - Liczyłyśmy przynajmniej na dwa zwycięstwa. Nie udało się i to jest nasza porażka. Szczególnie żal mi wpadki z Ostrovią. To nie powinno się w żadnym wypadku zdarzyć. Nie zapominajmy jednak o poważnych kłopotach organizacyjno-finansowych naszego klubu, które nękają nas już od bardzo dawna. Zapewniam, że znajdują one odbicie w naszej dyspozycji na parkiecie i przeszkadzają nam w grze. Same chęci czasem nie wystarczą. Choć przyznaję, że poziom spotkania z Ostrovią nie był, delikatnie mówiąc, najwyższy. Mam nadzieję, że po świętach zaprezentujemy się znacznie lepiej. Gorąco w to wierzę, w innym wypadku dawno by mnie tu nie było.
* Gdzie spędzi pani święta?
- Wyjadę z Łodzi, odwiedzę Łask oraz Pabianice. To będzie dla mnie jakaś forma odpoczynku, szczególnie psychicznego. Bardzo tego potrzebuję. Trzeba chociaż na kilka dni zapomnieć o wszelkich problemach. Być może się uda.
* Są już jakieś konkretne plany sylwestrowe?
- Dzisiaj jeszcze nie wiem, gdzie będę. Ale może to i lepiej, takie spontaniczne imprezy bywają udane.
(bart) - Express Ilustrowany
Milena Owczarek (z prawej) chce w sylwestrową noc zapomnieć o kłopotach organizacyjnych łódzkiego klubu