Pierwszoligowe koszykarki z województwa łódzkiego wracają wkrótce na ligowe parkiety. Obydwa nasze zespoły zaprezentują się tym razem w meczach wyjazdowych.
Zdecydowanie w lepszej sytuacji są zawodniczki PZU Polfy Pabianice. Wprawdzie podopieczne trenera Tadeusza Aleksandrowicza przegrały ostatni mecz przed przerwą świąteczną (57:60 w Polkowicach z CCC), ale trzeba pamiętać, że była to ich dopiero druga porażka w tym sezonie (poprzednio w Gdyni z Lotosem).
W sobotę o godz. 17 pabianiczanki zmierzą się w Gorzowie Wielkopolskim z tamtejszym AZS PWSZ. Gorzowianki spisują się w tej edycji rozgrywek bardzo przyzwoicie, zajmują bowiem piątą lokatę w tabeli (zgromadziły jak dotąd szesnaście punktów).
Nie zmienia to faktu, że to Polfa jest faworytem. W pierwszej rundzie pabianiczanki wygrały na własnym parkiecie 83:57.
Koszykarki ŁKS czeka za to trudne zadanie. Zagrają w Poznaniu z AZS (sobota, godz. 17).
To wicemistrzynie Polski, prawdziwa rewelacja minionego sezonu. W tym zespole zaszło wiele zmian (m.in. odszedł były selekcjoner reprezentacji Polski Tomasz Herkt) i nie prezentuje się on ostatnio zbyt dobrze (dopiero siódme miejsce).
W pierwszej rundzie łodzianki wygrały 66:62 i była to jedna z największych niespodzianek tej kolejki. Niestety, wszystko wskazuje na to, że o powtórkę będzie bardzo trudno.
Drużyna trenera Witolda Baka ma fatalną passę (siedem kolejnych porażek). Boli zwłaszcza ostatnia przegrana (w Łodzi z Ostrovią 62:70), która może mieć bardzo poważne konsekwencje w przyszłości.
Mimo wszystko wierzymy w to, że ełkaesianki będą w stanie powalczyć o tak im potrzebne punkty.
(bart) - Express Ilustrowany
Koszykarki wracają do gry
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Kłopoty koszykarek PZU Polfy Pabianice
Agnieszka Jaroszewicz
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Coraz mniej zdrowych koszykarek z Pabianic. Już trzecią wykluczyła z gry kontuzja
Przed pierwszym meczem ligowym kontuzji nabawiła się Sylwia Wlaźlak. Później zachorował Renata Pietrzyńska, a przed sylwestrem do listy nieobecnych dołączyła Agnieszka Jaroszewicz.
Świąteczną przerwę pabianiczanki wykorzystały na rozegranie dwóch sparingów z AZS Poznań. Już na początku pierwszego spotkania Jaroszewicz odnowiła się kontuzja ścięgna Achillesa. Klubowy lekarz, Dariusz Gąsiorowski, po powrocie do Pabianic założył koszykarce gipsowy opatrunek na nogę. - Początkowo wyglądało to o wiele groźnej - tłumaczy lekarz.
Według Gąsiorowskiego Jaroszewicz wkrótce wznowi treningi i być może będzie gotowa do gry na mecz z Wisłą Kraków. Wciąż nie wiadomo za to, kiedy zacznie trenować Piestrzyńska. - Na razie zawodniczka przechodzi szczegółowe badania, po których dowiemy się, jak długo jeszcze potrwa leczenie - dodaje Gąsiorowski. Wlaźlak, której przed Nowym Rokiem zdjęto gips z nogi, dopiero w marcu pojawi się na zajęciach.
Od 1 stycznia kluby ekstraklasy mogą pozyskiwać nowe zawodniczki. - Nie ukrywam, że po serii kontuzji mieliśmy plany transferowe, ale zrezygnowaliśmy z nich i do końca sezonu nikt się nowy nie pojawi - powiedział "Gazecie" Jacek Stępniewski, prezes klubu z Pabianic.
jw (Gazeta Wyborcza)
Agnieszka Jaroszewicz
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Coraz mniej zdrowych koszykarek z Pabianic. Już trzecią wykluczyła z gry kontuzja
Przed pierwszym meczem ligowym kontuzji nabawiła się Sylwia Wlaźlak. Później zachorował Renata Pietrzyńska, a przed sylwestrem do listy nieobecnych dołączyła Agnieszka Jaroszewicz.
Świąteczną przerwę pabianiczanki wykorzystały na rozegranie dwóch sparingów z AZS Poznań. Już na początku pierwszego spotkania Jaroszewicz odnowiła się kontuzja ścięgna Achillesa. Klubowy lekarz, Dariusz Gąsiorowski, po powrocie do Pabianic założył koszykarce gipsowy opatrunek na nogę. - Początkowo wyglądało to o wiele groźnej - tłumaczy lekarz.
Według Gąsiorowskiego Jaroszewicz wkrótce wznowi treningi i być może będzie gotowa do gry na mecz z Wisłą Kraków. Wciąż nie wiadomo za to, kiedy zacznie trenować Piestrzyńska. - Na razie zawodniczka przechodzi szczegółowe badania, po których dowiemy się, jak długo jeszcze potrwa leczenie - dodaje Gąsiorowski. Wlaźlak, której przed Nowym Rokiem zdjęto gips z nogi, dopiero w marcu pojawi się na zajęciach.
Od 1 stycznia kluby ekstraklasy mogą pozyskiwać nowe zawodniczki. - Nie ukrywam, że po serii kontuzji mieliśmy plany transferowe, ale zrezygnowaliśmy z nich i do końca sezonu nikt się nowy nie pojawi - powiedział "Gazecie" Jacek Stępniewski, prezes klubu z Pabianic.
jw (Gazeta Wyborcza)
- Konstanty Indelfons Gałcz
- Żak
- Posty: 230
- Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
- Lokalizacja: Gorzów
- Kontaktowanie:
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości





