TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2008/09
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
FLESZEM>>
CCC Polkowice
MAJĄ NOWEGO TRENERA
Jak udało nam sie nieoficjalnie ustalic, trener Krzysztof Koziorowicz poprowadzi w przyszłym sezonie zespol koszykarek CCC Polkowice. Szkoleniowiec reprezentacji Polski byl dotad dyrektorem sportowym Lotosu Gdynia. Polkowiczanki zajely w ostatnim sezonie piate miejsce w FGE, co odebrano jako porazke.
zrodlo - PRZEGLĄD SPORTOWY
CCC Polkowice
MAJĄ NOWEGO TRENERA
Jak udało nam sie nieoficjalnie ustalic, trener Krzysztof Koziorowicz poprowadzi w przyszłym sezonie zespol koszykarek CCC Polkowice. Szkoleniowiec reprezentacji Polski byl dotad dyrektorem sportowym Lotosu Gdynia. Polkowiczanki zajely w ostatnim sezonie piate miejsce w FGE, co odebrano jako porazke.
zrodlo - PRZEGLĄD SPORTOWY
Tylko Ty, w moim sercu ty, jeden jedyny niepokonany Orzeł kochany !!!
pewne na 100proc że z Gorzowa odchodzą Ristic i Czarnecka
pewne na 100proc że w Gorzowie zostają Żurowska, Czubak, Kaczmarczyk
pozostałe zawodniczki (poza Moore, z którą sytuacja nie wiem jak wygląda) dostały propozycje pozostania w Gorzowie i do 15maja muszą podjąć decyzje czy chcą grać nadal w AZS czy też nie
pewne na 100proc że w Gorzowie zostają Żurowska, Czubak, Kaczmarczyk
pozostałe zawodniczki (poza Moore, z którą sytuacja nie wiem jak wygląda) dostały propozycje pozostania w Gorzowie i do 15maja muszą podjąć decyzje czy chcą grać nadal w AZS czy też nie
zaległości prasowe z łódzkiego podwórka:
KOSZYKÓWKA Hartmann Pabianice: smak sukcesu może okazać się gorzki
09.05.2008
Trzeci w historii awans pabianickich koszykarek do ekstraklasy (poprzednio w 1973 na rok i w 1977 na 30 sezonów) wywołał euforię kibiców, którzy wypełniali halę przy ul. Grota-Roweckiego podczas turnieju finałowego i... umiarkowaną radość gospodarzy miasta. Umiarkowaną, bo przybył im poważny kłopot.
Wszystkie kluby Ford Germaz Ekstraklasy otrzymują wsparcie z budżetu miasta w wysokości od 200 do 600 tysięcy złotych. Wszystko wskazuje na to, że Hartmann Pabianice będzie jedynym bez środków miejskich w swoim budżecie. Jeśli w ogóle beniaminek wystartuje w rozgrywkach, bo zagrożenie jest poważne.
Wczoraj koszykarki Hartmanna, trener Sławomir Depta oraz kierownictwo klubu z prezesem Pabianickiego Towarzystwa Koszykówki Piotrem Zawirskim przyjął na uroczystym spotkaniu starosta pabianicki Krzysztof Habura, a uczestniczyli w nim także wicestarosta Irena Grenda i prezydent Pabianic Zbigniew Dychto. Starosta wręczył zawodniczkom pamiątkową paterę z życzeniami od przewodniczącego rady powiatu Floriana Wlaźlaka oraz drobne upominki, wśród których były gustowne parasole.
...................................................................................................
KOSZYKÓWKA ŁKS Siemens AGD chce być mocniejszy
06.05.2008
Po przerwie koszykarki ŁKS Siemens i trenerzy Mirosław Trześniewski oraz Witold Bak mieli wczoraj spotkanie organizacyjne. Niektóre zawodniczki są jeszcze pochłonięte ważnymi sprawami rodzinnymi, ale od środy zespół wznawia treningi. Zapowiada się wiele zmian w składzie.
Zakończyła karierę 35-letnia Litwinka Birute Dominauskaite, która występowała w ŁKS od 2001 roku. Nie będzie też przy al. Unii Amerykanki Jennifer Humphrey, która nie pasowała mentalnie do drużyny i nie potrafiła się z nią zintegrować. - Miałem więcej kłopotów niż pożytku z jej gry na boisku - mówi trener Trześniewski. - Choć trzeba przyznać, że jak chciała walczyć i grała z zaangażowaniem, to była mocnym punktem zespołu.
Wszystko wskazuje na to, że nie zobaczymy już w ŁKS Siemens Renaty de Oliveiry, choć rozstanie z nią nie jest jeszcze przesądzone. Z innymi zawodniczkami od środy będą negocjowane nowe kontrakty.
::: Reklama :::
- Mam nadzieję, że pozostaną w zespole Katarzyna Kenig oraz doświadczone rozgrywające Sylwia Wlaźlak i Edyta Koryzna, bo wciąż wnoszą dużo do gry zespołu i pełnią kluczowe role - dodaje szkoleniowiec ŁKS Siemens AGD.
ŁKS pozyskał też nowego sponsora. Dzięki pomocy szefa firmy "Sembella" Andrzeja Chodackiego, współpracę z ŁKS Basket Woman podjęła polska filia "Panattoni", jednej z największych amerykańskich firm, specjalizujących się w projektowaniu i budowie obiektów magazynowych i logistycznych.
- Staramy się stworzyć mocne podstawy ekonomiczne, bo tylko większy niż dotychczas budżet pozwoli na rozwój drużyny - mówi trener Mirosław Trześniewski. - W łódzkich realiach nie jest to jednak łatwe. Pomaga nam między innymi były wicepremier Janusz Tomaszewski.
ŁKS prowadzi rozmowy z kilkoma zawodniczkami, które byłyby znaczącym wzmocnieniem. Jest duża szansa na powrót do Łodzi rozgrywającej Alicji Perlińskiej (Energa Toruń), wychowanki Widzewa, byłej zawodniczki ŁKS i Polfy Pabianice, oraz skrzydłowej Agnieszki Makowskiej (Duda Leszno), która zaczynała karierę w Pabianicach, ale później występowała m.in. w ŁKS. Do łódzkiej drużyny chcą przejść również wysokie zawodniczki, brązowe medalistki minionego sezonu z KSSSE AZS PWSZ Gorzów: 26-letnia środkowa Joanna Czarnecka (192 cm wzrostu) i 23-letnia skrzydłowa Małgorzata Babicka (187 cm).
Marek Kondraciuk - POLSKA Dziennik Łódzki
KOSZYKÓWKA Hartmann Pabianice: smak sukcesu może okazać się gorzki
09.05.2008
Trzeci w historii awans pabianickich koszykarek do ekstraklasy (poprzednio w 1973 na rok i w 1977 na 30 sezonów) wywołał euforię kibiców, którzy wypełniali halę przy ul. Grota-Roweckiego podczas turnieju finałowego i... umiarkowaną radość gospodarzy miasta. Umiarkowaną, bo przybył im poważny kłopot.
Wszystkie kluby Ford Germaz Ekstraklasy otrzymują wsparcie z budżetu miasta w wysokości od 200 do 600 tysięcy złotych. Wszystko wskazuje na to, że Hartmann Pabianice będzie jedynym bez środków miejskich w swoim budżecie. Jeśli w ogóle beniaminek wystartuje w rozgrywkach, bo zagrożenie jest poważne.
Wczoraj koszykarki Hartmanna, trener Sławomir Depta oraz kierownictwo klubu z prezesem Pabianickiego Towarzystwa Koszykówki Piotrem Zawirskim przyjął na uroczystym spotkaniu starosta pabianicki Krzysztof Habura, a uczestniczyli w nim także wicestarosta Irena Grenda i prezydent Pabianic Zbigniew Dychto. Starosta wręczył zawodniczkom pamiątkową paterę z życzeniami od przewodniczącego rady powiatu Floriana Wlaźlaka oraz drobne upominki, wśród których były gustowne parasole.
...................................................................................................
KOSZYKÓWKA ŁKS Siemens AGD chce być mocniejszy
06.05.2008
Po przerwie koszykarki ŁKS Siemens i trenerzy Mirosław Trześniewski oraz Witold Bak mieli wczoraj spotkanie organizacyjne. Niektóre zawodniczki są jeszcze pochłonięte ważnymi sprawami rodzinnymi, ale od środy zespół wznawia treningi. Zapowiada się wiele zmian w składzie.
Zakończyła karierę 35-letnia Litwinka Birute Dominauskaite, która występowała w ŁKS od 2001 roku. Nie będzie też przy al. Unii Amerykanki Jennifer Humphrey, która nie pasowała mentalnie do drużyny i nie potrafiła się z nią zintegrować. - Miałem więcej kłopotów niż pożytku z jej gry na boisku - mówi trener Trześniewski. - Choć trzeba przyznać, że jak chciała walczyć i grała z zaangażowaniem, to była mocnym punktem zespołu.
Wszystko wskazuje na to, że nie zobaczymy już w ŁKS Siemens Renaty de Oliveiry, choć rozstanie z nią nie jest jeszcze przesądzone. Z innymi zawodniczkami od środy będą negocjowane nowe kontrakty.
::: Reklama :::
- Mam nadzieję, że pozostaną w zespole Katarzyna Kenig oraz doświadczone rozgrywające Sylwia Wlaźlak i Edyta Koryzna, bo wciąż wnoszą dużo do gry zespołu i pełnią kluczowe role - dodaje szkoleniowiec ŁKS Siemens AGD.
ŁKS pozyskał też nowego sponsora. Dzięki pomocy szefa firmy "Sembella" Andrzeja Chodackiego, współpracę z ŁKS Basket Woman podjęła polska filia "Panattoni", jednej z największych amerykańskich firm, specjalizujących się w projektowaniu i budowie obiektów magazynowych i logistycznych.
- Staramy się stworzyć mocne podstawy ekonomiczne, bo tylko większy niż dotychczas budżet pozwoli na rozwój drużyny - mówi trener Mirosław Trześniewski. - W łódzkich realiach nie jest to jednak łatwe. Pomaga nam między innymi były wicepremier Janusz Tomaszewski.
ŁKS prowadzi rozmowy z kilkoma zawodniczkami, które byłyby znaczącym wzmocnieniem. Jest duża szansa na powrót do Łodzi rozgrywającej Alicji Perlińskiej (Energa Toruń), wychowanki Widzewa, byłej zawodniczki ŁKS i Polfy Pabianice, oraz skrzydłowej Agnieszki Makowskiej (Duda Leszno), która zaczynała karierę w Pabianicach, ale później występowała m.in. w ŁKS. Do łódzkiej drużyny chcą przejść również wysokie zawodniczki, brązowe medalistki minionego sezonu z KSSSE AZS PWSZ Gorzów: 26-letnia środkowa Joanna Czarnecka (192 cm wzrostu) i 23-letnia skrzydłowa Małgorzata Babicka (187 cm).
Marek Kondraciuk - POLSKA Dziennik Łódzki
Mieloszyńska sie waha
Wydawało się, że jest pewniaczką do pozostania w PKM Duda PWSZ Leszno, a wciąż się waha przed podjęciem ostatecznej decyzji. Mowa o Darii Mieloszyńskiej, która wybiera między dwoma klubami.
Wczoraj pod nieobecność Jerzego Pielecha, prezesa klubu z zawodniczką na temat przyszłości rozmawiał Zbigniew Król, wiceprezes PKM Duda PWSZ Leszno. Rozmowa nie dała odpowiedzi na pytanie gdzie zagra utalentowana skrzydłowa.
- Daria cały czas się waha. Nie ma pewności gdzie chce grać. Otrzymała jeszcze jedną propozycję z polskiego klubu i chyba wybiera pomiędzy nami, a tym, który złożył jej ofertę - powiedział Zbigniew Król.
Prawdopodobnie tym klubem, który się stara o Mieloszyńską jest CCC Polkowice, w której to trenerem ma zostać Krzysztof Koziorowicz, trener reprezentacji Polski.
To zapewne trener biało-czerwonych, tak jak przed rokiem nakłania Mieloszyńską do zmiany decyzji. Wtedy był to Lotos Gdynia. Miejmy nadzieję, że zawodniczka, która sprawiała tyle radości swoim fanom w Lesznie w minionym sezonie pozostanie jednak w Wielkopolsce, choć póki co widać u niej wielkie niezdecydowanie.
Już jutro ma dojść do podpisania kontraktu z kolejną zawodniczką z zewnątrz. Ma to być silna skrzydłowa. Prawdopodobnie chodzi o Joannę Czarnecką z KSSSE AZS PWSZ Gorzów, choć z tymi przypuszczeniami poczekajmy do jutra.
Prawdopodobne jest również to, że w Lesznie nie zagra już Ryan Coleman. Z Amerykanką nie ma żadnego kontaktu, ani osobiście, ani z jej agentem. Na dzień dzisiejszy rozważany jest polski wariant drużyny z Leszna, aczkolwiek wcale nie jest wykluczone, że to się jeszcze nie zmieni.
Poza kontraktem, który ma być podpisany już jutro z wspomnianą silną skrzydłową na kolejne przyjdzie poczekać do następnego tygodnia. Wtedy bowiem zza granicy wróci prezes klubu i wtedy będą podejmowane kolejne ruchy kadrowe.
www.panoramaleszczynska.pl
Wydawało się, że jest pewniaczką do pozostania w PKM Duda PWSZ Leszno, a wciąż się waha przed podjęciem ostatecznej decyzji. Mowa o Darii Mieloszyńskiej, która wybiera między dwoma klubami.
Wczoraj pod nieobecność Jerzego Pielecha, prezesa klubu z zawodniczką na temat przyszłości rozmawiał Zbigniew Król, wiceprezes PKM Duda PWSZ Leszno. Rozmowa nie dała odpowiedzi na pytanie gdzie zagra utalentowana skrzydłowa.
- Daria cały czas się waha. Nie ma pewności gdzie chce grać. Otrzymała jeszcze jedną propozycję z polskiego klubu i chyba wybiera pomiędzy nami, a tym, który złożył jej ofertę - powiedział Zbigniew Król.
Prawdopodobnie tym klubem, który się stara o Mieloszyńską jest CCC Polkowice, w której to trenerem ma zostać Krzysztof Koziorowicz, trener reprezentacji Polski.
To zapewne trener biało-czerwonych, tak jak przed rokiem nakłania Mieloszyńską do zmiany decyzji. Wtedy był to Lotos Gdynia. Miejmy nadzieję, że zawodniczka, która sprawiała tyle radości swoim fanom w Lesznie w minionym sezonie pozostanie jednak w Wielkopolsce, choć póki co widać u niej wielkie niezdecydowanie.
Już jutro ma dojść do podpisania kontraktu z kolejną zawodniczką z zewnątrz. Ma to być silna skrzydłowa. Prawdopodobnie chodzi o Joannę Czarnecką z KSSSE AZS PWSZ Gorzów, choć z tymi przypuszczeniami poczekajmy do jutra.
Prawdopodobne jest również to, że w Lesznie nie zagra już Ryan Coleman. Z Amerykanką nie ma żadnego kontaktu, ani osobiście, ani z jej agentem. Na dzień dzisiejszy rozważany jest polski wariant drużyny z Leszna, aczkolwiek wcale nie jest wykluczone, że to się jeszcze nie zmieni.
Poza kontraktem, który ma być podpisany już jutro z wspomnianą silną skrzydłową na kolejne przyjdzie poczekać do następnego tygodnia. Wtedy bowiem zza granicy wróci prezes klubu i wtedy będą podejmowane kolejne ruchy kadrowe.
www.panoramaleszczynska.pl
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Barti pisze:simon pisze: Do łódzkiej drużyny chcą przejść również wysokie zawodniczki, brązowe medalistki minionego sezonu z KSSSE AZS PWSZ Gorzów: 26-letnia środkowa Joanna Czarnecka (192 cm wzrostu) [/size]
Czarna nie jest środkową i nigdy nie była, i raczej nigdy nią nie bedzie.
Bedzie
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Łódź by chciała, tylko najpierw musi zapłacić
ŁKS prowadzi rozmowy? No może, ale ciężko będzie nakłonić nowe do gry w tym klubie, skoro są zlaegłości finansowe z minionego sezonu. No chyba, że ,,szperali" na transfery, a obecnym zawodniczkom zapłacą, albo nie zapłacą;) No chyba, że o czymś nie wiem. Poza tym Makowską możecie sobie już odpuścić, bo zostaje w Lesznie - 100%. Prawdopodobnie nie zagra tam też Czarnecka, bo chyba podpisze w Lesznie.
Endrju pisze:Barti pisze:simon pisze: Do łódzkiej drużyny chcą przejść również wysokie zawodniczki, brązowe medalistki minionego sezonu z KSSSE AZS PWSZ Gorzów: 26-letnia środkowa Joanna Czarnecka (192 cm wzrostu) [/size]
Czarna nie jest środkową i nigdy nie była, i raczej nigdy nią nie bedzie.
BedzieJak reszta zawodniczek z druzyny bedzie miala po 175cm wzrostu
Tylko żeby być środkową to akurat nie tylko wzrost decyduje - o czym wie najlepiej Dzidka Mądra
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

tu macie z stronki oficjalnej
Krzysztof Koziorowicz nowym trenerem CCC 13.05.2008, 14:52
Jeden z najbardziej znanych trenerów w żeńskim baskecie od przyszłego sezonu będzie pierwszym szkoleniowcem naszych dziewczyn. – Jego nazwisko gwarantuje najwyższy poziom sportowy – uważa Krzysztof Korsak, prezes CCC.
Sezon 2007/2008 polkowiczanki zakończyły na piątym miejscu. Zespół po raz pierwszy nie awansował do czołowej czwórki, co odebrano jako porażkę, bo kadrowo drużyna wyglądała nieźle. W trakcie rozgrywek ze stanowiska szkoleniowca zrezygnował pracujący w Polkowicach od trzech i pół roku Andrzej Nowakowski, z którego nazwiskiem wiążą się największe sukcesy klubu z Polkowic. Jego miejsce na ławce trenerskiej zajął pod koniec ubiegłego roku Wojciech Spisacki, dotychczasowy dyrektor sportowy klubu. Już wówczas było wiadomo, że to rozwiązanie tymczasowe. Poszukiwania nowego szkoleniowca rozpoczęto jeszcze podczas rozgrywek poprzedniego sezonu. Ostatecznie udało się porozumieć z obecnym dyrektorem sportowym Lotosu Gdynia. Krzysztof Koziorowicz ma 51 lat. Karierę sportową rozpoczynał w Spójni Stargard Szczeciński, w której występował jako zawodnik. W tym klubie po raz pierwszy zasiadł też na ławce trenerskiej. Potem pracował w Prokomie Treflu Sopot i PKK Szczecin, skąd przeszedł do Lotosu Gdynia. Z tym zespołem zdobył dwukrotnie wicemistrzostwo Euroligi – w latach 2002 i 2004. W styczniu 2007 roku ze względów zdrowotnych zrezygnował z prowadzenia pierwszego zespołu i został dyrektorem sportowym Lotosu. Od czerwca 2006 Koziorowicz pełni obowiązki trenera żeńskiej reprezentacji Polski. Nowy trener przyjedzie do Polkowic 23 maja.
www.ccckosz.polkowice.pl
Krzysztof Koziorowicz nowym trenerem CCC 13.05.2008, 14:52
Jeden z najbardziej znanych trenerów w żeńskim baskecie od przyszłego sezonu będzie pierwszym szkoleniowcem naszych dziewczyn. – Jego nazwisko gwarantuje najwyższy poziom sportowy – uważa Krzysztof Korsak, prezes CCC.
Sezon 2007/2008 polkowiczanki zakończyły na piątym miejscu. Zespół po raz pierwszy nie awansował do czołowej czwórki, co odebrano jako porażkę, bo kadrowo drużyna wyglądała nieźle. W trakcie rozgrywek ze stanowiska szkoleniowca zrezygnował pracujący w Polkowicach od trzech i pół roku Andrzej Nowakowski, z którego nazwiskiem wiążą się największe sukcesy klubu z Polkowic. Jego miejsce na ławce trenerskiej zajął pod koniec ubiegłego roku Wojciech Spisacki, dotychczasowy dyrektor sportowy klubu. Już wówczas było wiadomo, że to rozwiązanie tymczasowe. Poszukiwania nowego szkoleniowca rozpoczęto jeszcze podczas rozgrywek poprzedniego sezonu. Ostatecznie udało się porozumieć z obecnym dyrektorem sportowym Lotosu Gdynia. Krzysztof Koziorowicz ma 51 lat. Karierę sportową rozpoczynał w Spójni Stargard Szczeciński, w której występował jako zawodnik. W tym klubie po raz pierwszy zasiadł też na ławce trenerskiej. Potem pracował w Prokomie Treflu Sopot i PKK Szczecin, skąd przeszedł do Lotosu Gdynia. Z tym zespołem zdobył dwukrotnie wicemistrzostwo Euroligi – w latach 2002 i 2004. W styczniu 2007 roku ze względów zdrowotnych zrezygnował z prowadzenia pierwszego zespołu i został dyrektorem sportowym Lotosu. Od czerwca 2006 Koziorowicz pełni obowiązki trenera żeńskiej reprezentacji Polski. Nowy trener przyjedzie do Polkowic 23 maja.
www.ccckosz.polkowice.pl
O R Z E Ł
P O L K O W I C E
http://pl.youtube.com/watch?v=DtReP8lz0No
http://pl.youtube.com/watch?v=LWa-clWMZ7Q
2pac Amaru Shakur alive
P O L K O W I C E
http://pl.youtube.com/watch?v=DtReP8lz0No
http://pl.youtube.com/watch?v=LWa-clWMZ7Q
2pac Amaru Shakur alive
Omanić coraz bliżej drużyny koszykarek
Albo Elmedin Omanić, albo Adam Prabucki - taki dylemat mają działacze Energi wybierający nowego trenera dla drużyny koszykarek. Dziś mają podjąć ostateczną decyzję.
Energa liczy na to, że nowy, rozpoczynający się jesienią sezon w ekstraklasie będzie dla niej lepszy niż ostatni. Kilka tygodni temu torunianki zakończyły rozgrywki - nie udało im się awansować do play-off, co było celem zespołu. W dużej mierze przeszkodziły im roszady trenerskie. Najpierw drużynę prowadził Dariusz Raczyński, ale grała ona fatalnie. Później zastąpił go Adam Prabucki, jednak po kilku spotkaniach przeniósł się do Polpharmy Stargard Gdański - ekipy, która spadła z męskiej ekstraklasy. Wtedy trzecim szkoleniowcem w Toruniu został Piotr Błajet, który prowadził miejski AZS przed dekadą.
Kto będzie nowym trenerem w nadchodzącym sezonie? Według nioficjalnych informacji rozstrzygnie się to między Prabuckim, a Elmedinem Omaniciem - bałkańskim szkoleniowcem, który w przeszłości dwa razy poprowadził drużynę krakowskiej Wisły do mistrzostwa kraju. Znany jest z temperamentu - ma za sobą np. oskarżenie sędziów meczu o przekupstwo. Ale z drugiej strony to świetny fachowiec - preferuje agresywną defensywę, a atak nie jest już dla niego priorytetem. W przypadku torunianek, obrona była w ub. sezonie jednym z największych problemów.
Według informacji "Gazety" działacze Energi są w stanie zaakceptować oczekiwania finansowe Omanicia. Niewykluczone, że to spowoduje, iż właśnie na niego padnie dziś wybór kierownictwa klubu.
Niezależnie od tego, kto będzie szkoleniowcem Energi, przesądzone jest, że w Toruniu pozostanie liderka drużyny z ostatnich rozgrywek. Najwyższa koszykarka ligi (203 cm) i najlepsza zbierająca ekstraklasy - Lindsay Taylor - nie chce zmieniać klubu. Już zadeklarowała, że zaakceptuje umowę przedstawioną przez Energę. Prawdopodobnie z zespołu nie odejdzie także LaToya Bond.
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń
Albo Elmedin Omanić, albo Adam Prabucki - taki dylemat mają działacze Energi wybierający nowego trenera dla drużyny koszykarek. Dziś mają podjąć ostateczną decyzję.
Energa liczy na to, że nowy, rozpoczynający się jesienią sezon w ekstraklasie będzie dla niej lepszy niż ostatni. Kilka tygodni temu torunianki zakończyły rozgrywki - nie udało im się awansować do play-off, co było celem zespołu. W dużej mierze przeszkodziły im roszady trenerskie. Najpierw drużynę prowadził Dariusz Raczyński, ale grała ona fatalnie. Później zastąpił go Adam Prabucki, jednak po kilku spotkaniach przeniósł się do Polpharmy Stargard Gdański - ekipy, która spadła z męskiej ekstraklasy. Wtedy trzecim szkoleniowcem w Toruniu został Piotr Błajet, który prowadził miejski AZS przed dekadą.
Kto będzie nowym trenerem w nadchodzącym sezonie? Według nioficjalnych informacji rozstrzygnie się to między Prabuckim, a Elmedinem Omaniciem - bałkańskim szkoleniowcem, który w przeszłości dwa razy poprowadził drużynę krakowskiej Wisły do mistrzostwa kraju. Znany jest z temperamentu - ma za sobą np. oskarżenie sędziów meczu o przekupstwo. Ale z drugiej strony to świetny fachowiec - preferuje agresywną defensywę, a atak nie jest już dla niego priorytetem. W przypadku torunianek, obrona była w ub. sezonie jednym z największych problemów.
Według informacji "Gazety" działacze Energi są w stanie zaakceptować oczekiwania finansowe Omanicia. Niewykluczone, że to spowoduje, iż właśnie na niego padnie dziś wybór kierownictwa klubu.
Niezależnie od tego, kto będzie szkoleniowcem Energi, przesądzone jest, że w Toruniu pozostanie liderka drużyny z ostatnich rozgrywek. Najwyższa koszykarka ligi (203 cm) i najlepsza zbierająca ekstraklasy - Lindsay Taylor - nie chce zmieniać klubu. Już zadeklarowała, że zaakceptuje umowę przedstawioną przez Energę. Prawdopodobnie z zespołu nie odejdzie także LaToya Bond.
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń




Kolejne kontrakty podpisane
Sekcja Koszykówki INEA AZS Poznań uprzejmie informuje, że w dniu dzisiejszym swoje kontrakty przedłużyły na kolejny sezon: Natalia Mrozińska, Anna Pamuła oraz Małgorzata Myćka.
Tym samym są to kolejne zawodniczki, które zdecydowały się do pozostania w klubie. Przypomnijmy, że ważne kontrakty z INEA ZS mają również Joanna Jarkowska, Marlena Wdowczyk oraz Weronika Idczak.
Wypowiedzi:
Cieszę się bardzo z tego, że mogę zostać w Poznaniu. Mam nadzieję, że ten sezon będzie dla mnie udany, chcę zapomnieć o kontuzjach i grać najlepiej jak potrafię - powiedziała Natalia Mrozińska
To już mój piąty sezon w Poznaniu, czuje sie tutaj świetnie, chcę dalej grać w AZS i kontunuować w Poznaniu studia - Anna Pamuła
Bardzo się ciesze z podpisania kontraktu na kolejny sezon z AZSem. Spędziłam tu co prawda dopiero albo już jeden sezon i czuję się naprawdę dobrze w Poznaniu. Uważam, że ubiegły sezon, który tu spędziłam dużo mnie nauczył a jeszcze więcej nauki przede mną, dlatego też zdecydowałam się na dalsze rozwijanie swoich umiejętności akurat tutaj. Oczywiście mam zamiar kontynuowac swoją naukę na Uniwersytecie Poznański i zobaczyć jeszcze te miejsca w Poznaniu na które nie starczyo mi w tym sezonie czasu a jest ich dość sporo - Małgorzata Myćka
źródło:www.azs.poznan.pl
Sekcja Koszykówki INEA AZS Poznań uprzejmie informuje, że w dniu dzisiejszym swoje kontrakty przedłużyły na kolejny sezon: Natalia Mrozińska, Anna Pamuła oraz Małgorzata Myćka.
Tym samym są to kolejne zawodniczki, które zdecydowały się do pozostania w klubie. Przypomnijmy, że ważne kontrakty z INEA ZS mają również Joanna Jarkowska, Marlena Wdowczyk oraz Weronika Idczak.
Wypowiedzi:
Cieszę się bardzo z tego, że mogę zostać w Poznaniu. Mam nadzieję, że ten sezon będzie dla mnie udany, chcę zapomnieć o kontuzjach i grać najlepiej jak potrafię - powiedziała Natalia Mrozińska
To już mój piąty sezon w Poznaniu, czuje sie tutaj świetnie, chcę dalej grać w AZS i kontunuować w Poznaniu studia - Anna Pamuła
Bardzo się ciesze z podpisania kontraktu na kolejny sezon z AZSem. Spędziłam tu co prawda dopiero albo już jeden sezon i czuję się naprawdę dobrze w Poznaniu. Uważam, że ubiegły sezon, który tu spędziłam dużo mnie nauczył a jeszcze więcej nauki przede mną, dlatego też zdecydowałam się na dalsze rozwijanie swoich umiejętności akurat tutaj. Oczywiście mam zamiar kontynuowac swoją naukę na Uniwersytecie Poznański i zobaczyć jeszcze te miejsca w Poznaniu na które nie starczyo mi w tym sezonie czasu a jest ich dość sporo - Małgorzata Myćka
źródło:www.azs.poznan.pl
Ryan Coleman w AZS-ie?
Ryan ColemanWłodarze INEA AZS Poznań nie próżnują na rynku transferowym. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że będzie podpisany kontrakt z Agnieszką Skobel. Tym razem wybór padł na Ryan Coleman. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez Echasportu.pl, wynika że trwają negocjacje mające na celu sprowadzić Amerykankę do stolicy Wielkopolski.
24-letnia zawodniczka może być znaczącym wzmocnieniem drużyny. W poprzednich dwóch sezonach rzucała odpowiednio 15.7 oraz 16.5 punktów na mecz. Jednak atutów ma o wiele więcej. Dzięki bardzo dobrej sprawności potrafi również w skutecznym sposób walczyć o piłkę pod tablicami (4.2 oraz 5.7 zbiórki na mecz), a także w obronie (2.2 przechwytu na mecz).
Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, INEA AZS Poznań zyska poważny atut w walce o wysokie lokaty.
źródło. echasportu.pl
Ryan ColemanWłodarze INEA AZS Poznań nie próżnują na rynku transferowym. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że będzie podpisany kontrakt z Agnieszką Skobel. Tym razem wybór padł na Ryan Coleman. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez Echasportu.pl, wynika że trwają negocjacje mające na celu sprowadzić Amerykankę do stolicy Wielkopolski.
24-letnia zawodniczka może być znaczącym wzmocnieniem drużyny. W poprzednich dwóch sezonach rzucała odpowiednio 15.7 oraz 16.5 punktów na mecz. Jednak atutów ma o wiele więcej. Dzięki bardzo dobrej sprawności potrafi również w skutecznym sposób walczyć o piłkę pod tablicami (4.2 oraz 5.7 zbiórki na mecz), a także w obronie (2.2 przechwytu na mecz).
Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, INEA AZS Poznań zyska poważny atut w walce o wysokie lokaty.
źródło. echasportu.pl
-
don.deks00
- Amator
- Posty: 191
- Rejestracja: 23 stycznia 2007, 15:44
- Lokalizacja: .::Leszno City::.
- Kontaktowanie:
Joanna Czarnecka popularna "Czarna" dziś podpisała kontrakt na grę w zespole PKM Duda PWSZ Leszno. Po Aleksandrze Drzewińskiej / Karpińskiej/ jest to druga koszykarka, która w tym tygodniu z Gorzowa przeprowadza się do Leszna.
Joanna Czarnecka urodziła się 4 maja 1982. Swoją przygodę z koszykówką rozpoczynała we Wrocławiu, później była gra w SMS i kontrakt w Wiśle Kraków a następnie przez trzy lata reprezentowała AZS Gorzów. Mierzy dokładnie 192 cm i gra na pozycji silnej skrzydłowej.
Pytana o powody zmiany barw klubowych przyznała Bardzo dużo pozytywnych rzeczy słyszałam o trenerze, atmosferze panującej w drużynie a to przy sportach zespołowych jest bardzo ważne. Na moją decyzję miał też wpływ bardzo bliski kontakt z Olą, która wczoraj podpisała tu kontrakt dodała.
Leszczyński klub stara się jak najlepiej wykorzystać ten gorący okres transferowy tym bardziej, że tak do końca nie można być pewnym pozostania Darii Mieloszyńskiej i Ryan Coleman.
W poprzednim zespole prowadzonym przez trenera Maciejewskiego popularna Czarna mniej grała miała tym samym słabszy sezon. Wierzę, że u nas podobnie jak Martyna Koc czy Agnieszka Makowska odbuduje się i będzie silnym punktem drużyny stwierdził po podpisaniu umowy leszczyński szkoleniowiec Jarosław Krysiewicz.
Joanna Czarnecka urodziła się 4 maja 1982. Swoją przygodę z koszykówką rozpoczynała we Wrocławiu, później była gra w SMS i kontrakt w Wiśle Kraków a następnie przez trzy lata reprezentowała AZS Gorzów. Mierzy dokładnie 192 cm i gra na pozycji silnej skrzydłowej.
Pytana o powody zmiany barw klubowych przyznała Bardzo dużo pozytywnych rzeczy słyszałam o trenerze, atmosferze panującej w drużynie a to przy sportach zespołowych jest bardzo ważne. Na moją decyzję miał też wpływ bardzo bliski kontakt z Olą, która wczoraj podpisała tu kontrakt dodała.
Leszczyński klub stara się jak najlepiej wykorzystać ten gorący okres transferowy tym bardziej, że tak do końca nie można być pewnym pozostania Darii Mieloszyńskiej i Ryan Coleman.
W poprzednim zespole prowadzonym przez trenera Maciejewskiego popularna Czarna mniej grała miała tym samym słabszy sezon. Wierzę, że u nas podobnie jak Martyna Koc czy Agnieszka Makowska odbuduje się i będzie silnym punktem drużyny stwierdził po podpisaniu umowy leszczyński szkoleniowiec Jarosław Krysiewicz.
sorry za błedy leci spontan
-
pepe1
don.deks00 pisze:Joanna Czarnecka popularna "Czarna" dziś podpisała kontrakt na grę w zespole PKM Duda PWSZ Leszno. Po Aleksandrze Drzewińskiej / Karpińskiej/ jest to druga koszykarka, która w tym tygodniu z Gorzowa przeprowadza się do Leszna.
Joanna Czarnecka urodziła się 4 maja 1982. Swoją przygodę z koszykówką rozpoczynała we Wrocławiu, później była gra w SMS i kontrakt w Wiśle Kraków a następnie przez trzy lata reprezentowała AZS Gorzów. Mierzy dokładnie 192 cm i gra na pozycji silnej skrzydłowej.
Pytana o powody zmiany barw klubowych przyznała Bardzo dużo pozytywnych rzeczy słyszałam o trenerze, atmosferze panującej w drużynie a to przy sportach zespołowych jest bardzo ważne. Na moją decyzję miał też wpływ bardzo bliski kontakt z Olą, która wczoraj podpisała tu kontrakt dodała.
Leszczyński klub stara się jak najlepiej wykorzystać ten gorący okres transferowy tym bardziej, że tak do końca nie można być pewnym pozostania Darii Mieloszyńskiej i Ryan Coleman.
W poprzednim zespole prowadzonym przez trenera Maciejewskiego popularna Czarna mniej grała miała tym samym słabszy sezon. Wierzę, że u nas podobnie jak Martyna Koc czy Agnieszka Makowska odbuduje się i będzie silnym punktem drużyny stwierdził po podpisaniu umowy leszczyński szkoleniowiec Jarosław Krysiewicz.
gratulacje dla DUDY za racjonalne podejście do KOSZYKOWKI . wierze że POLSKIM składem i z trenerem Krysiewiczem mozecie spokojnie powalczyć o MEDAL !!! Mam nadzieje że OLA KARPIŃSKA bedzie waszym dobrym duchem drużyny !!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 76 gości





