VII kolejka FGE:MUKS Poznań-ŁKS Łódź
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Antykoszykówka totalna .
W Muksie brak Antczak, plus Sissoko grała kulejąc, kontuzjowana,a i tka zebrała 13 zbiorek z tablicy
Mecz wygrała młoda Jabolowa, ktora na 8 sekund prze koncem, w ostatniej sekundzie akcji sowjego zespołu trafiła za trzy, co spotkało się z załamaniem rąk Wojtka Smacznego.
MUKs : Biczem żenująco po raz kolejny - umie dobrze sie zastawic i zdobyć pkt, ale w całym meczu oddała dwa rzuty na kosz rywalek grając 40 minut.....
Kretyńsko będąc pod ksozem w idealnych sytuacjach rzutowych, oddaje piłki koszykarkom nie wiadomo gdzie, powodując liczne straty. Po prostu idiotyzm. Widzi, ze w zespole na kosz nie boja sie rzucać Jabolowa i Sissoko tylko i miast wzmocnić zagrozenie w ataku,ta ustawicznie podaje do juniorek, ktore wiadomo, ze w swoje drewniane ,szpotawe łapy jej nie złapią. Przy tym wnerwia mnie ta koszykarka, bo gra jak taka spowolniona "plastelina" - jakby była non stop na kacu.
Słabo Rushing- nie wiem co się z nią dzieje bo na początku sezonu bardzo dobrze się prezentowała i widać,ze ma potencjał. Tymczasem poki co gra za duzo z piłka, bezsensownie spowalniając ataki drużyny, pozwalając rywalkom ustawić obronę.
ŁKS : niestety na zspole nie ma co zostawaić suchej nitki. Tak żenująco grającego zespołu dawno nie widziałem, Moze warto by zespol w tym składzie od razu rozwiązać i dać sobie spokoj.
Koryzna- zawodniczka jest cieniem siebie sprzed lat- niech nie niszczy swojej legendy i da sobie juz święty spokoj. zero motoryki, szybkosci- gra starej statecznej baby, ktora ciuła pkt z wolnych , traci piłke i fauluje.
Jedynie Perlina jako tako się zaprezentowała, mając ułożony rzut za trzy.
Releford -nieporozumienie totalna, gorsza o parę razy od Crawford z Gorzowa, chociaz tamta to byłą niezła cieniara. Ta jest cieniara do sześcianu.
Paixaio czy jakoś tak - wstyd- zawodniczka dwa razy dała sobie odebrać piłkę w kompromitujący sposób, przez juniorki. Zamiast zapier... po boisku łazi sobie ledwo odrywając nogi od ziemi...Zero dynamiki...
Sobczyk- tez stateczna Baba, biega jakby miała 50 na karku, a nie 30-tkę. Powolna, trafia tylko z 200-proc sytuacji.
Kovalenko- z takimi zagranicznymi takze mozna dać sobie spokoj - kompletnie nieprzydatna w ofensywie, wielokorotnie dała sobie wyłuskac pilkę przez znacznie młodsze od niej koszykarki. Totalnie niewidoczna.
Zytomirska- przestrzeliła tyle łatwych pozycji, ze to szkoda słow, dostosowała się poziomem do zespołu, grając ospale, aby tylko mecz odbębnić.
Wreszcie Kenig- wstyd. Rowniez traciła pilkę w kompromitujący sposob, dodatkowo wolna, statyczna.
Cała Ełksa grała ohydna, wolna leniwa koszykówkę. Zeby nie było MUKs grał podobnie, z tymze warto jednak przyjrzeć się sredniej wiekowej obydwu druzyn- z mlodych dziewczyn MUKS-u coś jeszcze będzie, a z LKsu?
Stare Baby wegetują, grając tylko po to zeby miec pieniazki z rocznego kontraktu.
Lepiej juz by było je chyba wszystkie powywalać i grac juniorkami pod przywodztwem Wlażlary i Perliny, moze przynajmniej 16 latki z lodzi by sie czegoś nauczyły.
Zreszta własnie po co Lksowi zespol złozony z nieperspektywicznych bab,ktore są na chwilę prze końcem kariery?
Genralnie jednak od razu bym zrelegował obydwa zespoły za ten mecz do nizszej klasy. Po prostu ohyda
Zenujco zwłaszcza wyglądało naradzanie się Koryzny, Zyta, Sobczykowej i reszty Lodzi w koncowych kwartach- naradzać to tka znane koszykarki prze zespolami jak Lotos i Wisła? A tak? Same muszą zadać sobie pytanie jak nisko upadły, skoro prze drzą prze takimi zawodniczkami jak Mistygacz , Casimiro, kontuzjowana Sissoko, młoda Jabolowa, czy Biczem antyrzut.
W Muksie brak Antczak, plus Sissoko grała kulejąc, kontuzjowana,a i tka zebrała 13 zbiorek z tablicy
Mecz wygrała młoda Jabolowa, ktora na 8 sekund prze koncem, w ostatniej sekundzie akcji sowjego zespołu trafiła za trzy, co spotkało się z załamaniem rąk Wojtka Smacznego.
MUKs : Biczem żenująco po raz kolejny - umie dobrze sie zastawic i zdobyć pkt, ale w całym meczu oddała dwa rzuty na kosz rywalek grając 40 minut.....
Kretyńsko będąc pod ksozem w idealnych sytuacjach rzutowych, oddaje piłki koszykarkom nie wiadomo gdzie, powodując liczne straty. Po prostu idiotyzm. Widzi, ze w zespole na kosz nie boja sie rzucać Jabolowa i Sissoko tylko i miast wzmocnić zagrozenie w ataku,ta ustawicznie podaje do juniorek, ktore wiadomo, ze w swoje drewniane ,szpotawe łapy jej nie złapią. Przy tym wnerwia mnie ta koszykarka, bo gra jak taka spowolniona "plastelina" - jakby była non stop na kacu.
Słabo Rushing- nie wiem co się z nią dzieje bo na początku sezonu bardzo dobrze się prezentowała i widać,ze ma potencjał. Tymczasem poki co gra za duzo z piłka, bezsensownie spowalniając ataki drużyny, pozwalając rywalkom ustawić obronę.
ŁKS : niestety na zspole nie ma co zostawaić suchej nitki. Tak żenująco grającego zespołu dawno nie widziałem, Moze warto by zespol w tym składzie od razu rozwiązać i dać sobie spokoj.
Koryzna- zawodniczka jest cieniem siebie sprzed lat- niech nie niszczy swojej legendy i da sobie juz święty spokoj. zero motoryki, szybkosci- gra starej statecznej baby, ktora ciuła pkt z wolnych , traci piłke i fauluje.
Jedynie Perlina jako tako się zaprezentowała, mając ułożony rzut za trzy.
Releford -nieporozumienie totalna, gorsza o parę razy od Crawford z Gorzowa, chociaz tamta to byłą niezła cieniara. Ta jest cieniara do sześcianu.
Paixaio czy jakoś tak - wstyd- zawodniczka dwa razy dała sobie odebrać piłkę w kompromitujący sposób, przez juniorki. Zamiast zapier... po boisku łazi sobie ledwo odrywając nogi od ziemi...Zero dynamiki...
Sobczyk- tez stateczna Baba, biega jakby miała 50 na karku, a nie 30-tkę. Powolna, trafia tylko z 200-proc sytuacji.
Kovalenko- z takimi zagranicznymi takze mozna dać sobie spokoj - kompletnie nieprzydatna w ofensywie, wielokorotnie dała sobie wyłuskac pilkę przez znacznie młodsze od niej koszykarki. Totalnie niewidoczna.
Zytomirska- przestrzeliła tyle łatwych pozycji, ze to szkoda słow, dostosowała się poziomem do zespołu, grając ospale, aby tylko mecz odbębnić.
Wreszcie Kenig- wstyd. Rowniez traciła pilkę w kompromitujący sposob, dodatkowo wolna, statyczna.
Cała Ełksa grała ohydna, wolna leniwa koszykówkę. Zeby nie było MUKs grał podobnie, z tymze warto jednak przyjrzeć się sredniej wiekowej obydwu druzyn- z mlodych dziewczyn MUKS-u coś jeszcze będzie, a z LKsu?
Stare Baby wegetują, grając tylko po to zeby miec pieniazki z rocznego kontraktu.
Lepiej juz by było je chyba wszystkie powywalać i grac juniorkami pod przywodztwem Wlażlary i Perliny, moze przynajmniej 16 latki z lodzi by sie czegoś nauczyły.
Zreszta własnie po co Lksowi zespol złozony z nieperspektywicznych bab,ktore są na chwilę prze końcem kariery?
Genralnie jednak od razu bym zrelegował obydwa zespoły za ten mecz do nizszej klasy. Po prostu ohyda
Zenujco zwłaszcza wyglądało naradzanie się Koryzny, Zyta, Sobczykowej i reszty Lodzi w koncowych kwartach- naradzać to tka znane koszykarki prze zespolami jak Lotos i Wisła? A tak? Same muszą zadać sobie pytanie jak nisko upadły, skoro prze drzą prze takimi zawodniczkami jak Mistygacz , Casimiro, kontuzjowana Sissoko, młoda Jabolowa, czy Biczem antyrzut.
zgadzam sie pokrotce z przedmówcą : ale nie będe się tyle rozpisywał. Powiem tylko tyle że zespoł ŁKS juz nic nie jest w stanie wnieść do tej ligi - zespol ewedentnie najlepsze lata ma już za sobą . Koryzna i Wlaźlak kolejny raz kończą kariery - a jak przychodzi co do czego to i tak muszą znów ciagnąć ten wózek...
Releford , Paixao i Kovalenko - na cholere takie zagraniczne ??? to juz lepiej szansę dac Polkom chyba.......
To już Pabianice wiecej wnoszą do ligi mimo słabszego składu...
no na koniec wystarczy spojrzeć na wyniki ŁKS - po raz kolejny nie przekroczyły granicy 50 pkt - co jest wstydem po prostu - a przecież nie graly z żadnym tuzem tylko z teoretyczniem słabszym rywalem .
Zresztą :
z Lesznem - ŁKS 48 pkt
z wislą - 53 pkt
w Toruniu - 53 pkt
w Poznaniu z Muksem - 48 pkt.
Czy to jest poziom FGE ? Chyba nie...
Releford , Paixao i Kovalenko - na cholere takie zagraniczne ??? to juz lepiej szansę dac Polkom chyba.......
To już Pabianice wiecej wnoszą do ligi mimo słabszego składu...
no na koniec wystarczy spojrzeć na wyniki ŁKS - po raz kolejny nie przekroczyły granicy 50 pkt - co jest wstydem po prostu - a przecież nie graly z żadnym tuzem tylko z teoretyczniem słabszym rywalem .
Zresztą :
z Lesznem - ŁKS 48 pkt
z wislą - 53 pkt
w Toruniu - 53 pkt
w Poznaniu z Muksem - 48 pkt.
Czy to jest poziom FGE ? Chyba nie...
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
Michu23 pisze:Czy to jest poziom FGE ? Chyba nie...
ŁKS jest beznadziejnie slaby, fakt...
w ŁKSie graja emerytki, zatracajac powoli "legende" swoich karier jak chocby Wlaźlak, fakt...
ale czym jest ten poziom FGE??
umowmy sie, ale dol tabeli FGE jest dramatycznie slaby - Pabianice, ŁKS, Brzeg, czy Leszno, ktore w Łodzi bylo rowniez beznadziejne... a wytlumaczenie moze miec jedynie MUKS, ktory ogrywa mlode (wczoraj ŁKS zostal ograny m.in. przez Mistrzynie Polski Kadetek sprzed kilku miesiecy z Łodzi - Casimiro i Mistygacz były długie minuty na placu, podczas gdy ich rówieśniczki w ŁKS-ie parkiet powachaly jedynie na rozgrzewce). prawda jest taka, ze poziom PLKK co prawda sie wyrownal w gorzej tabeli, ale nadal jest cala szeroka liczba klubow slabiutkich.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Wydaje mi się że ŁKS ma przede wszystkim najsłabsze zagraniczne (nie wiem kto je sprowadził) w lidze i to decyduję a to czy coś wnosi czy nie to kwestia gustu.
Ten zespół ma polski potencjał (aczkolwiek być może niektóre zawodniczki nic już nie wniosą prócz doświadczenia należałoby podziękować im) spokojnie na 7-8 miejsce ale bez minimum 2-3 dobrych zagranicznych graczy nic w lidze się nie osiągnie.
Ten zespół ma polski potencjał (aczkolwiek być może niektóre zawodniczki nic już nie wniosą prócz doświadczenia należałoby podziękować im) spokojnie na 7-8 miejsce ale bez minimum 2-3 dobrych zagranicznych graczy nic w lidze się nie osiągnie.

Saletra pisze:Antykoszykówka totalna .
W Muksie brak Antczak, plus Sissoko grała kulejąc, kontuzjowana,a i tka zebrała 13 zbiorek z tablicy
Mecz wygrała młoda Jabolowa, ktora na 8 sekund prze koncem, w ostatniej sekundzie akcji sowjego zespołu trafiła za trzy, co spotkało się z załamaniem rąk Wojtka Smacznego.
MUKs : Biczem żenująco po raz kolejny - umie dobrze sie zastawic i zdobyć pkt, ale w całym meczu oddała dwa rzuty na kosz rywalek grając 40 minut.....
Kretyńsko będąc pod ksozem w idealnych sytuacjach rzutowych, oddaje piłki koszykarkom nie wiadomo gdzie, powodując liczne straty. Po prostu idiotyzm. Widzi, ze w zespole na kosz nie boja sie rzucać Jabolowa i Sissoko tylko i miast wzmocnić zagrozenie w ataku,ta ustawicznie podaje do juniorek, ktore wiadomo, ze w swoje drewniane ,szpotawe łapy jej nie złapią. Przy tym wnerwia mnie ta koszykarka, bo gra jak taka spowolniona "plastelina" - jakby była non stop na kacu.
Słabo Rushing- nie wiem co się z nią dzieje bo na początku sezonu bardzo dobrze się prezentowała i widać,ze ma potencjał. Tymczasem poki co gra za duzo z piłka, bezsensownie spowalniając ataki drużyny, pozwalając rywalkom ustawić obronę.
ŁKS : niestety na zspole nie ma co zostawaić suchej nitki. Tak żenująco grającego zespołu dawno nie widziałem, Moze warto by zespol w tym składzie od razu rozwiązać i dać sobie spokoj.
Koryzna- zawodniczka jest cieniem siebie sprzed lat- niech nie niszczy swojej legendy i da sobie juz święty spokoj. zero motoryki, szybkosci- gra starej statecznej baby, ktora ciuła pkt z wolnych , traci piłke i fauluje.
Jedynie Perlina jako tako się zaprezentowała, mając ułożony rzut za trzy.
Releford -nieporozumienie totalna, gorsza o parę razy od Crawford z Gorzowa, chociaz tamta to byłą niezła cieniara. Ta jest cieniara do sześcianu.
Paixaio czy jakoś tak - wstyd- zawodniczka dwa razy dała sobie odebrać piłkę w kompromitujący sposób, przez juniorki. Zamiast zapier... po boisku łazi sobie ledwo odrywając nogi od ziemi...Zero dynamiki...
Sobczyk- tez stateczna Baba, biega jakby miała 50 na karku, a nie 30-tkę. Powolna, trafia tylko z 200-proc sytuacji.
Kovalenko- z takimi zagranicznymi takze mozna dać sobie spokoj - kompletnie nieprzydatna w ofensywie, wielokorotnie dała sobie wyłuskac pilkę przez znacznie młodsze od niej koszykarki. Totalnie niewidoczna.
Zytomirska- przestrzeliła tyle łatwych pozycji, ze to szkoda słow, dostosowała się poziomem do zespołu, grając ospale, aby tylko mecz odbębnić.
Wreszcie Kenig- wstyd. Rowniez traciła pilkę w kompromitujący sposob, dodatkowo wolna, statyczna.
Cała Ełksa grała ohydna, wolna leniwa koszykówkę. Zeby nie było MUKs grał podobnie, z tymze warto jednak przyjrzeć się sredniej wiekowej obydwu druzyn- z mlodych dziewczyn MUKS-u coś jeszcze będzie, a z LKsu?
Stare Baby wegetują, grając tylko po to zeby miec pieniazki z rocznego kontraktu.
Lepiej juz by było je chyba wszystkie powywalać i grac juniorkami pod przywodztwem Wlażlary i Perliny, moze przynajmniej 16 latki z lodzi by sie czegoś nauczyły.
Zreszta własnie po co Lksowi zespol złozony z nieperspektywicznych bab,ktore są na chwilę prze końcem kariery?
Genralnie jednak od razu bym zrelegował obydwa zespoły za ten mecz do nizszej klasy. Po prostu ohyda
Zenujco zwłaszcza wyglądało naradzanie się Koryzny, Zyta, Sobczykowej i reszty Lodzi w koncowych kwartach- naradzać to tka znane koszykarki prze zespolami jak Lotos i Wisła? A tak? Same muszą zadać sobie pytanie jak nisko upadły, skoro prze drzą prze takimi zawodniczkami jak Mistygacz , Casimiro, kontuzjowana Sissoko, młoda Jabolowa, czy Biczem antyrzut.
Żenujący jest przede wszystkim poziom tego komentarza. Wyraźnie dla Ciebie koszykówka sprowadza się do rzucania, ale chyba ważniejsza jest skuteczność tych rzutów. Popatrz na statystyki Sissoko i Semmler, są tragiczne. O ile ta pierwsza jeszcze sama sobie zbierze piłkę po rzucie, to po rzutach Oli, często samolubnych i nieprzemyślanych, piłkę zbierała ta żenująco słaba Beachen. Zgoda, bardzo mało rzuca, ale miała 12 zbiórek, Eval 15 przy 2 punktach, czyli nie jest z nią tak źle. Żenująco drewniane i szpotawe ( nie wiem co to znaczy) łapy ma w polskiej lidze wiele bardziej doświadczonych zawodniczek niż juniorki MUKS. I wreszcie żenujące naradzanie się drużyny-czyli równie żenujący był Lotos czy Gorzów, bo robiły to samo w meczach z MUKS, pewnie żenująco robią to wszystkie drużyny w swoich meczach. Ogólnie żenada, mam nadzieję, że wystarczająco dużo razy użyłem Twojego ulubionego słowa.
- FAIR PLAY
- Młodzik
- Posty: 908
- Rejestracja: 29 września 2005, 19:29
- Lokalizacja: POZNAŃ :)
- Kontaktowanie:
Endrju pisze:Dlatego Liga powinna miec max 10 zespołów... ale mr Zych tego nie moze zrozumiec.. i w przyszłym roku znowu będzie 14 WRrRrRrR
Zapewne zyskala by na atrakcyjnosci liga jakby podczas calego sezonu zasadniczego zespol gral 18 spotkan
zawsze były słabsze zespoły - nawet jak liga liczyła 10 zespołow przed laty .
Agnella Białystok , Glinik Gorlice , Perfopol Starachowice , Polonia Teoma Warszawa ....
Najgorsze jest jednak to że nie wynika to z tego że w tegorocznej lidze w tych słabszych zespołach baty dostają jakieś juniorki typu SMS itp. tylko tak świetne przed laty koszykarki jak Wlaźlak czy Koryzna - które rozmieniają swoja świetną karierę na grosze
Taka Trześniewska wiedziała kiedy zakończyć karięrę - a w tym roku w ŁKS jest już stypa...
Agnella Białystok , Glinik Gorlice , Perfopol Starachowice , Polonia Teoma Warszawa ....
Najgorsze jest jednak to że nie wynika to z tego że w tegorocznej lidze w tych słabszych zespołach baty dostają jakieś juniorki typu SMS itp. tylko tak świetne przed laty koszykarki jak Wlaźlak czy Koryzna - które rozmieniają swoja świetną karierę na grosze
Taka Trześniewska wiedziała kiedy zakończyć karięrę - a w tym roku w ŁKS jest już stypa...
romek pisze:Żenujący jest przede wszystkim poziom tego komentarza. Wyraźnie dla Ciebie koszykówka sprowadza się do rzucania, ale chyba ważniejsza jest skuteczność tych rzutów. Popatrz na statystyki Sissoko i Semmler, są tragiczne. O ile ta pierwsza jeszcze sama sobie zbierze piłkę po rzucie, to po rzutach Oli, często samolubnych i nieprzemyślanych, piłkę zbierała ta żenująco słaba Beachen. Zgoda, bardzo mało rzuca, ale miała 12 zbiórek, Eval 15 przy 2 punktach, czyli nie jest z nią tak źle. Żenująco drewniane i szpotawe ( nie wiem co to znaczy) łapy ma w polskiej lidze wiele bardziej doświadczonych zawodniczek niż juniorki MUKS. I wreszcie żenujące naradzanie się drużyny-czyli równie żenujący był Lotos czy Gorzów, bo robiły to samo w meczach z MUKS, pewnie żenująco robią to wszystkie drużyny w swoich meczach. Ogólnie żenada, mam nadzieję, że wystarczająco dużo razy użyłem Twojego ulubionego słowa.
Ech człowieku o czy tym do mnie piszesz?
Co mi piszesz o Jabolowej i Sissio skoro na ich temat w ogole prawie sie nie wypowiadalem? Sisso miała kontuzję, a Jabolowa rzutem za 3 pkt na 8 sek przed końcem zapewniła druzynei zwyciestwo. Ale tak na marginesie gdyby nie rzuty Jabolowej, to kto wg Ciebie miał zdobywać pkt? Jakbys nie zauwazyl, jak nie było Jabolowej na parkiecie to nie licząc Sisso nie maił kto zdobywac pkt, Rushing podawała non stop piłkę po obwodzie z czego nic nie wynikało. Ktoś chyba do kosza musi rzucac? No ale widzę ,ze Ty to byłbys zadowlony gdyby zespol grał cały czas 24 sekund a pkt nie zdobywał.Jabolowa musiala rzucac bo do zdobywania pkt nie kwapiłą się ani Rushing, ani Biczem, ani całą reszta młodych. Biczem i młode to bedąc pod koszem wola oddać piłkę na obwod, w rece rywalek. Jezeli dziwisz mi się , ze zżymam zawodniczkę bedącą samą na sam z koszem, ktora miast rzucac podaje nie wiadomo gdzie piłkę w kosmos to pozostaje tylko ręce załamac. Przypomnę Ci tylko, ze mecz w koszykowce mozna wygrac zdobywając wiecej pkt od przeciwnika, a nie majac wiecej np zbiorek
Te wlasnie slowa ( tzn o kontuzji sisso i zwcieskim rzucie Jabolowej w poprzednim poście) odnosnie tych dwoch koszykarek uzyłem i nic wiecej, a jakbys czytal ze zrozumieniem to bys widzial, ze napisalem ,ze wedlug mnie obydwie druzyny nalezaloby zrelegowac i ze MUKs zagrał bardzo słabo.
Tak dla objasnienia słabo to pojęcie pojemne - miesci się w nim np egoistyczna gra Jabolowej i ćpania trojkami z obwodu, o ktorym w ogole nie napisałem, a co Ty mi wypominasz jakbym czynił peany pochwalne w tym meczu na temat Sisso i Jabolowej
A jezeli ty uwazasz, ze poziom tego meczu nie był żenujący to nie mam więcej pytań
Chciałem tylko zauważyć, że napisałem, że poziom Twojego komentarza jest żenujący-to tak a propos czytania ze zrozumieniem. Zgadzam się- mecz był słaby, ale to nie powód, by w ten sposób pisać o zawodniczkach obydwu drużyn.A na marginesie to właśnie Jabolowa ma prowadzić grę MUKS, tylko to prowadzenie gry nie polega na kozłowaniu i rzucaniu.
Zgadzam się co do szczerego niesmaku po meczu - którego nie widziałem, ale który bez przeszód mogę sobie wyobrazić, bowiem widziałem już kilka meczów ŁKS w tym sezonie, i jeśli z nim wygrał ktokolwiek minimalnie i to u siebie, znaczy że jest rówie słaby, lub jeszcze słabszy (nie grała Wlaźlak)...
Jedno tylko zdanie do wizjonierskiego i objawionego wpisu o Zychu i lidze 10-cio zespołowej - gdyby takowa była, to i ŁKS i MUKS się w niej (ubiegłorocznej) utrzymał i grałby także w takowej, zatem - bez demagogii proszę...
Jedno tylko zdanie do wizjonierskiego i objawionego wpisu o Zychu i lidze 10-cio zespołowej - gdyby takowa była, to i ŁKS i MUKS się w niej (ubiegłorocznej) utrzymał i grałby także w takowej, zatem - bez demagogii proszę...
romek pisze:Chciałem tylko zauważyć, że napisałem, że poziom Twojego komentarza jest żenujący-to tak a propos czytania ze zrozumieniem. Zgadzam się- mecz był słaby, ale to nie powód, by w ten sposób pisać o zawodniczkach obydwu drużyn.A na marginesie to właśnie Jabolowa ma prowadzić grę MUKS, tylko to prowadzenie gry nie polega na kozłowaniu i rzucaniu.
To wskaz mi fragment, w ktorym rzekomo żenująco wypowiadam się o koszykarkach. Chyba, ze wg Ciebie stwierdzenie, ze zawodniczka np ciułając punkty z fauli i niszczy swoja legende, albo gra jak 50-latka a ma 30 lat sa obrazliwe - bo jesli takie stwierdzenia co do fatalnej postawy koszykarek są wedlug Ciebie żenujące, to moze najlepiej od razu zaprzestanmy wszelkiej krytyki i stwierdzmy,ze koszykarki sa swietne i znakomite. Tak samo postapmy z naszą reprezentacją a na pewno za fatalne wyniki głaszcząc po głowach spowodujemy, ze będą lepiej grały...
A propo Jabolowej- a jaka jest wedlug Ciebie alternatywa? Zeby wybrzydzać na jej postawe, trzeba miec alternatywę, a tej nie mamy, bo Jenn Rushing grała jeszcze gorzej od niej , a Casimiro jeszcze sie spala, fauljąc gdzie popadnie (chociaz ma przebłyski)
Innej alternatywy nie mamy - a prosta zasada mowi jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma - przypomnę Ci, że gdyby nie rzut w ostatniej sekundzie akcji MUKS-u, na 8 sek przed zakonczeniem spotkania za trzy przez Jabolową, to teraz moglibyśmy raczje wpisywać na koncie MUKS-u jedne pkt a nei dwa.
A podaj mi zawodniczkę, która wedlug Ciebie miałaby zastapić Jabolową w zdobywaniu pkt, skoro ona ma wg ciebie nie zdobywać pkt, tylko zając się podawaniem. Idąc Twoim tropem od wyniku 53 odejmijmy 19 okt jabolowej co daje nam az 32 pkt reszty druzyny. Jesli wygrasz mecz w kosza zdobywając 32 pkt to gratuluję.
jakbys nie widział, zadna zawodniczka poza Sissoko i Jabolową nie kwapiła sie aby zdobywać pkt, Jabolowa widzac tą sytuację wzięla ciezar na swoje barki jak to robi mądra rozgrywająca.
Inna sprawa to taka, jakbys nie zauwazyl, ze Jabolowa to nie jest klasyczna rozgrywająca, ona zawsze miałą ciągotki shooterki.
Inną sprawą jest, że od początku swojej kariery sama lubila rozstrzygac poszczególne akcje - jesli interesowales sie poznaskim koszem od chociazby 5 lat, to zauwazylbys wspomniane przeze mnie aspekty gry Jabolowej
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości



