III mecz: AZS Poznań - Wisła Kraków 34-72
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
To był koszmar
Poniedziałek, 21 marca 2005r.
Koszykarki poznańskiego AZS były tylko tłem dla krakowskiej Wisły w trzecim meczu ćwierćfinałowym mistrzostw Polski. Poznanianki przegrały 34: 72.
Akademiczki wygrały tydzień temu pod Wawelem pierwsze spotkanie z Białą Gwiazdą 63: 57. Potem przegrały 38: 78, a teraz poległy 34: 72. Po dwóch kolejnych porażkach, naprawdę bardzo trudno wytłumaczyć, jak to się stało, że podopieczne trenera Romana Habera pokonały Wisłę w pierwszym pojedynku. Można to chyba złożyć na karb niefrasobliwości krakowianek i zlekceważeniu poznańskiego rywala.
Wczoraj w Arenie nic takiego już nie nastąpiło. Jedynie na początku spotkania akademiczki nawiązały wyrównaną walkę z krakowiankami i prowadziły, 4: 2, 6: 4 i 8: 7. Od stanu 10: 10, kolejne trzynaście punktów zdobyła Wisła. W tym okresie koszmarnie pudłowały pod koszem rywalek poznańskie środkowe Reda Aleliunaite- Jankowska oraz Natalia Mrozińska (jedyne punkty zdobyła w 24 minucie). W drugiej kwarcie skuteczność ekipy gospodarzy spadła praktycznie do zera, bo przez długie osiem minut poznanianki bezskutecznie próbowały trafić do krakowskiego kosza. Faktem jest też, że Wisła twardo broniła. Z kolei w ataku brylowała wysoka Amerykanka Iciss Tillis, która rzucała z każdej pozycji. Po 20 minutach było jasne, że to spotkanie będzie należało do Wisły, która wygrywała już 36: 16.
W dwóch następnych kwartach na parkiecie nie działo się już nic ciekawego. Kwestią pozostawało jedynie, w jakim stosunku krakowianki wygrają oraz czy poznanianki zdołają zdobyć więcej punktów, niż w drugim meczu pod Wawelem. Akademiczki ustanowiły niechlubny rekord i zdobyły jedynie 34 punkty, ale przegrały mniejsza różnica punktów niż tydzień temu. Dzisiaj w Arenie o godz. 17.00 czwarty i raczej ostatni mecz AZS z Wisłą. No chyba, że zdarzy się cud, tak jak wcześniej pod Wawelem. Ale w to raczej wierzyć nie należy.
AZS – Wisła 34:72
(10: 21, 6: 15, 10: 21, 8: 15)
AZS: Krupska-Tyszkiewicz 6, Ciecierska 4, Karpińska 6, Mrozińska 2, Aleliunaite-Jankowska 12 oraz Lorek 2, Sibora 2, Idczak, Pamuła, Malendowicz.
Wisła: Johnson 8, Tillis 22 (3x3), Perovanovic 12, Czepiec 4, Radwan 3 (1x3) oraz Kress 12 (2x3), Trofimowa 6 (2x3), Gburczyk 3 (1x3), Czarnecka 2, Janiszewska, Kenig, Lopez-Verdu.
Sędziowali: Tomasz Trawicki i Piotr Pastusiak (obaj ze Szczecina). Widzów 250.
W play-off Wisła prowadzi 2-1 (do trzech wygranych).
Inne wyniki
AZS PWSZ Gorzów - PZU Polfa Pabianice 45:70 (stan rywalizacji play off 0:3)
Cukierki Brzeg - CCC Polkowice 75:86 (0:3)
pary półfinałowe: Lotos Gdynia - CCC Polkowice, Polfa - Wisła/AZS Poznań
JAC - Gazeta Poznańska
Najskuteczniejsza wiślaczka, Amerykanka Iciss Tillis (z lewej) obserwuje jak poznanianka Natalia Mrozińska nie trafia do kosza. Fot. S. Siewior
Poniedziałek, 21 marca 2005r.
Koszykarki poznańskiego AZS były tylko tłem dla krakowskiej Wisły w trzecim meczu ćwierćfinałowym mistrzostw Polski. Poznanianki przegrały 34: 72.
Akademiczki wygrały tydzień temu pod Wawelem pierwsze spotkanie z Białą Gwiazdą 63: 57. Potem przegrały 38: 78, a teraz poległy 34: 72. Po dwóch kolejnych porażkach, naprawdę bardzo trudno wytłumaczyć, jak to się stało, że podopieczne trenera Romana Habera pokonały Wisłę w pierwszym pojedynku. Można to chyba złożyć na karb niefrasobliwości krakowianek i zlekceważeniu poznańskiego rywala.
Wczoraj w Arenie nic takiego już nie nastąpiło. Jedynie na początku spotkania akademiczki nawiązały wyrównaną walkę z krakowiankami i prowadziły, 4: 2, 6: 4 i 8: 7. Od stanu 10: 10, kolejne trzynaście punktów zdobyła Wisła. W tym okresie koszmarnie pudłowały pod koszem rywalek poznańskie środkowe Reda Aleliunaite- Jankowska oraz Natalia Mrozińska (jedyne punkty zdobyła w 24 minucie). W drugiej kwarcie skuteczność ekipy gospodarzy spadła praktycznie do zera, bo przez długie osiem minut poznanianki bezskutecznie próbowały trafić do krakowskiego kosza. Faktem jest też, że Wisła twardo broniła. Z kolei w ataku brylowała wysoka Amerykanka Iciss Tillis, która rzucała z każdej pozycji. Po 20 minutach było jasne, że to spotkanie będzie należało do Wisły, która wygrywała już 36: 16.
W dwóch następnych kwartach na parkiecie nie działo się już nic ciekawego. Kwestią pozostawało jedynie, w jakim stosunku krakowianki wygrają oraz czy poznanianki zdołają zdobyć więcej punktów, niż w drugim meczu pod Wawelem. Akademiczki ustanowiły niechlubny rekord i zdobyły jedynie 34 punkty, ale przegrały mniejsza różnica punktów niż tydzień temu. Dzisiaj w Arenie o godz. 17.00 czwarty i raczej ostatni mecz AZS z Wisłą. No chyba, że zdarzy się cud, tak jak wcześniej pod Wawelem. Ale w to raczej wierzyć nie należy.
AZS – Wisła 34:72
(10: 21, 6: 15, 10: 21, 8: 15)
AZS: Krupska-Tyszkiewicz 6, Ciecierska 4, Karpińska 6, Mrozińska 2, Aleliunaite-Jankowska 12 oraz Lorek 2, Sibora 2, Idczak, Pamuła, Malendowicz.
Wisła: Johnson 8, Tillis 22 (3x3), Perovanovic 12, Czepiec 4, Radwan 3 (1x3) oraz Kress 12 (2x3), Trofimowa 6 (2x3), Gburczyk 3 (1x3), Czarnecka 2, Janiszewska, Kenig, Lopez-Verdu.
Sędziowali: Tomasz Trawicki i Piotr Pastusiak (obaj ze Szczecina). Widzów 250.
W play-off Wisła prowadzi 2-1 (do trzech wygranych).
Inne wyniki
AZS PWSZ Gorzów - PZU Polfa Pabianice 45:70 (stan rywalizacji play off 0:3)
Cukierki Brzeg - CCC Polkowice 75:86 (0:3)
pary półfinałowe: Lotos Gdynia - CCC Polkowice, Polfa - Wisła/AZS Poznań
JAC - Gazeta Poznańska
Najskuteczniejsza wiślaczka, Amerykanka Iciss Tillis (z lewej) obserwuje jak poznanianka Natalia Mrozińska nie trafia do kosza. Fot. S. Siewior
Gdyby Wera grała nie cztery, a powiedzmy 20 minut mogę się założyć, że w życiu nie było by po stronie AZSu tak kompromitującego dorobku punktowego, jak 34 "oczka"! MASAKRA... No i oczywiście walka do końca o to, czy będzie 40 punktów przewagi, czy też nie, była tak ważna, że na parkiet nie mogła wejść inna Olimpijka w składzie - Ala Szarowska... Tylko pogratulować sposobów mobilizacji młodziutkich zawodniczek do dalszej pracy na treningach.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
Po wygranej w Krakowie myślałem, że to AZS jest rzeczywiście tak mocny, ale okazało się, że Wisła chyba przeszła obok tego meczu. Nie chcę być złym jasnowidzem, ale coś czuję, że rywalizacja skończy się już dziś. Niemniej trzymam kciuki za AZS, ale realnie patrząc... wygrana będzie cudem!

you're as good as your last performance
MARAS pisze:Spoko Seba dzisiaj ja wpusci Roman o ile bedziemy tak wysoko przegrywac! Dzisiaj dorobek punktowy po naszej stronie musi byc lepszy i bedzie lepszy!
A cuda sie zdazaja!
No ja w każdym razie życzę POWODZENIA! Może tym razem też się taki zdarzy - w sumie w sporcie wszystko jest możliwe! Szczerze życzę wygranej
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


