4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: rzymi » 14 października 2011, 12:16

Niedziela, 16.10.2011
godz. 14:00
ObrazekObrazek

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: Endrju » 16 października 2011, 09:43

Czy gdzies w necie bedzie relacja tv ?
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

A.R.C.H.I. ball
Młodzik
Posty: 853
Rejestracja: 29 lipca 2010, 10:45

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: A.R.C.H.I. ball » 16 października 2011, 10:11


akar
Żak
Posty: 281
Rejestracja: 17 listopada 2009, 18:52
Lokalizacja: Pruszków

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: akar » 16 października 2011, 10:55

Wygląda na to że ten mecz będzie meczem do jednego kosza. Niestety w mojej ocenie Lider jest daleki od formy którą powinien prezentować na tym etapie rozgrywek. Poza tym skład personalny jest raczej dobrany delikatnie mówiąc przypadkowo, za dużo jest (było) pomyłek typu Murphy czy Miranda Ayim.
Ta druga rzekomo po dogadaniu szczegółów kontraktu zmieniła agenta a ten załatwił jej pracę gdzie indziej.Nie zmienia to jednak faktu że podchodzenie do spraw personalnych nie do końca chyba jest profesjonalne. No, i Oha niemalże wzięta z "łapanki". Przecież przed sezonem nie była w kręgu zainteresowań klubu. A może była, lecz trzymane to było w głębokiej tajemnicy by była takim " czarnym koniem" :roll:
Miałem nadzieję że po wpadkach z kontraktami z poprzedniego sezonu ( choć szczerze trzeba przyznać że w efekcie sezon zakończył się dla Lidera znakomicie) uważniej będzie się dobierać skład.
Powtórzenie wyniku z ub sezonu będzie bardzo ciężkie, ale nie niemożliwe.......

akar
Żak
Posty: 281
Rejestracja: 17 listopada 2009, 18:52
Lokalizacja: Pruszków

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: akar » 16 października 2011, 14:47

Jak przewidywałem demolka w Gdyni. W tej chwili Lider (rewelacja ubiegłorocznych rozgrywek) nie przedstawia żadnej siły. Jedyną zawodniczką grającą na wysokim poziomie od początku rozgrywek jest Ola Chomać. Pozostałe nie są przygotowane do sezonu. Ale za to i za skład drużyny odpowiada sztab trenerski. Pytanie zatem do sztabu. Co w zespole nadal robią takie panie jak:
-Wielebnowska kilkuminutowe epizody w meczu, nie na to czekamy
-Antczak - jak zwykle grzeje ławę
-Rozwadowska - ROW wiedział co robi pozbywając się jej
-Stanek - j.w.
Rozumiem że zapewne to są tanie zawodniczki, klub nie wiele wydaje na ich pensje. Ale czy ktoś zastanowił się ile klub traci zatrudniając takie gwiazdy.
Swego czasu (przed sezonem) broniłem ich ale widzę że nie miałem racji.
Tym razem chyba intuicja zawiodła trenera Konieckiego.
Po czterech kolejkach trzy porażki z czego dwie solidne (Polkowice i Gdynia) i nikłe jedno zwycięstwo, a dół tabeli coraz bliżej.......... 8)
Dwa zdania o Bednarek i Koehn.
Koehn zapewne jeszcze odczuwa kontuzję stąd jej słaba gra, wszak miała odpoczywać dwa tyg.
Bednarek - żenująco słaba jak na pierwszą rozgrywającą drużyny, albo jednak (wbrew temu co mówiła przed sezonem) nadal odczuwa skutki kontuzji barku, albo siedzi to u niej w głowie i intuicyjnie oszczędza ten bark. Jeśli tak to musi pokonać ten strach bo inaczej nie pomaga drużynie.

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: reaktywacja » 16 października 2011, 17:08

Bardzo przyjemny meczyk. Lider grał otwartą, ofensywną koszykówkę, a ponieważ my też tak gramy, to było wiele efektownych akcji.

Justyna postanowiła się zrehabilitować za żenujący występ przeciw Jekaterynburgowi. I było bardzo ok, z jednym tylko ale - chcę oglądać taką Żurowską w meczach z zespołami Euroligi i czołówki polskiej ligi. Wiadomo, że to zdolna dziewczyna i w meczach z zespołami środka i dołu tabeli może wykręcać świetne evale.

Anderson to prawdziwy skarb - dziś oprócz pracy na całym boisku (coraz częściej pogrywa u nas jako jedynka, gdy nie ma na boisku Jalcovej) w czwartej kwarcie postanowiła przypomnieć o tym, że potrafi grać jak Taurasi i dwiema seriami dołożyła 14 pkt do wcześniejszych 7. Henry zrobiła dokładnie to, czego się od niej wymaga - i pierwsze bardzo mile widziane double-double ma na koncie.
Kolejny słaby mecz zagrała Ajanović, która zrobić coś ciekawego z piłką pod koszem rywala potrafi (dzisiaj dwie efektowne akcje), ale jest niemal tak drewniana jak Ruth Riley. :roll: Jeśli Ines będzie tak aktywna pod tablicami jak dzisiaj (1 zbiórka w 20 min.) i wnosić w ataku 6-7 pkt to typuje ją jako pierwszą do szybszego powrotu do domu.

Po drugiej stronie jedna zawodniczka grała za cały zespół. Ola Chomać miała świetny dzień i prezentowała się wyśmienicie, ze swobodą w ataku i dobrymi pomysłami na grę. Zadanie miała jednak ułatwione, bo kryła ją znacznie niższa i słabsza fizycznie Żurowska. Poza tym, sprowadzenie Ugo Ohy do Pruszkowa jest strzałem w dziesiątkę z innego powodu niż zwykło się sądzić. Ona absorbuje centra (u nas Henry, Ajanović) i Ola ma więcej swobody. Oha nie jest żadnym wirtuozem i w ŁKS-ie przecież też głównie dobijała własne niecelne rzuty, ale swoje 8-10 pkt i 6-8 zb w tym sezonie pewnie dołoży. Ale zanosi się na to, że dzięki temu Chomać może mieć świetny sezon.

Aha, Amber Holt na razie jest cieniem samej siebie z poprzednich lat. Ale ona wróci do formy. Problemem Lidera jak sądzę będzie plejada przeciętnych Polek, wymienionych przez Akara.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: feri » 16 października 2011, 17:25

reaktywacja pisze: Ola Chomać miała świetny dzień i prezentowała się wyśmienicie, ze swobodą w ataku i dobrymi pomysłami na grę. Zadanie miała jednak ułatwione, bo kryła ją znacznie niższa i słabsza fizycznie Żurowska.


2 cm

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: przemoe » 16 października 2011, 20:48

feri pisze:
reaktywacja pisze: Ola Chomać miała świetny dzień i prezentowała się wyśmienicie, ze swobodą w ataku i dobrymi pomysłami na grę. Zadanie miała jednak ułatwione, bo kryła ją znacznie niższa i słabsza fizycznie Żurowska.


2 cm


I paręnaście kilo.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: jimmy » 16 października 2011, 21:51

przemoe pisze:
feri pisze:
reaktywacja pisze: Ola Chomać miała świetny dzień i prezentowała się wyśmienicie, ze swobodą w ataku i dobrymi pomysłami na grę. Zadanie miała jednak ułatwione, bo kryła ją znacznie niższa i słabsza fizycznie Żurowska.


2 cm


I paręnaście kilo.


oj przemoe! kobietom wieku ani wagi się nie wypomina :mrgreen:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: Saletra » 16 października 2011, 23:14

jimmy pisze:
oj przemoe! kobietom wieku ani wagi się nie wypomina :mrgreen:


Zwłaszcza wypominanie nadwagi może się boleśnie skończyć. :wink: Ale jak mawiają co poniektórzy, nadmiaru ciałka nigdy nie za wiele ( ja akurat się z tym stwierdzeniem nie utożsamiam)

No dobrze po serii żenujących/suchych żarcików z mojej strony chciałbym co do sytuacji Pruszkowie nadmienić, że wiele osób przed tym sezonem piało ( w tym ja, jak zwykle wychodzę na mądralę, cóż począć), iż Polki w Pruszkowie są co do zasady przeciętne albo jak kto woli, (ja z pewnością) można by je okreslić mianem tka chętnie przeze mnei używanym ale zarazem niepopularnym w środowisku określeniem "cieniar".

Wtedy to Kibice z Pruszkowa byli oburzeni, że zwraca się im uwagę odnośnie przeciętnego materiału. Ale prawda jest taka, że "krawiec tak kraje jak mu materiał staje" ( to jakże stare już ludowe przysłowie idealnie można odnieśc do sytuacji pewnego znanego i jakze lubianego Prezesa pewnego klubu) - Pruszków jakiegoś szalonego budzetu nie ma i stąd takie a nie inne transfery.

Nigdy nie mogłem zrozumieć po co sprowadzono chociazby Antka- w przypadku niektorych koszykarek nie trzeba byc wizjonerem aby stwierdzić, że im się nie uda i danego zespołu nie zbawią. Antek jest słaba psychicznie a do tego niechlujna jesli chodzi o podstawę koszykarskiego abecadła- czyli wykończenia akcji a co za tym idzie wykonczenie techniczne rzutu. Nawet jakby grała po 30 minut w meczu to by zdobywała maksymalnie te 6 pkt na mecz i parę zbiórek, a kiedy miała by wykonac kluczowe wolne albo rzucić w jednej z kocowych akcji ręka by jej zadrżała. Jak dla mnie ten transfer to kupowanie kota w worku. Zapewne Antek dostaje jeszcze co najmniej 3 tys złotych miesięcznie. Zaznaczam co najmniej. Za grzanie ławy to bardzo ładna pensja.

O Tomiałowicz to mi się już nie chce pisac zbyt wiele - ograniczę się do tego, ze jest to jedna z koszykarek do których jestem najbardzej antagonistycznie nastawiony a to z jednego powodu - nie trawię koszykarek w stylu Emilii Podrug- tzn zadowalających się ciepnięciem paru pkt w meczu i paru zbiorek, tak aby mecz sobie "odfajkować" i sru. Olivka zdażyła się od swojej byłej koleżanki z zespołu elegancko podszkolić w tym aspekcie. Kto wie, być może uczeń przerósł mistrza.

Mogłbym się popastwic jeszcze nad resztą koszykarek ale szkoda czasu i atłasu a także samych dziewczyn. Szkoda mi Pruszkowa w tym kontekscie, że mógł np postawić na Skoriusza, na Międzik, na Idczak itp. Ale spokojnie może jeszcze Lider zaskoczy. Trzeba ostro do grudnia przemeblować skład.

Liczę, że Wielebna się przebudzi. Wg mnie niestety głownym winowajcą jej słabej gry jest.... ona sama a takze Hernandez, który nie ograł jej ostro w lidze po groźniej kontuzji, dając jednocześnei szansę na "wejscie w grę" i powrot do formy. Zawodniczka sie stłamsiła i jak mawiają co bardziej ordynarni teraz jest dupa blada. Swoje zrobiły ciażulka plus wiek... No zobsczymy.

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: przemoe » 17 października 2011, 06:38

jimmy pisze:oj przemoe! kobietom wieku ani wagi się nie wypomina :mrgreen:


Absolutnie nie wypominam, w takiej formie te paręnaście kilo by się w Lotosie przydało :) Wcale jej to nie przeszkadza być czasem pierwszej w kontrze a pod koszem wiadomo, łatwiej taką np. Żurowską poprzestawiać.

Naprawdę jestem pod wrażeniem tego, co w tym sezonie robi na boisku Olka. Pruszków nie grał w tych 4 kolejkach z cieniarami a dziewczyna ma średnio 16.0pkt 8.0zb i 2.3 as. Teraz jeszcze mając Ohę, która będzie dobijać większość cegieł, Ola sobie na półdystansie nieźle pohasa.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: 4 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Lider Pruszków

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 17 października 2011, 12:47

Po dojściu Szczechowiak i Ohy - Lider spokojnie wróci na własciwe tory - tak mi się wydaje . Mieli teraz trudny terminarz ale powinno już być lepiej.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość