Co słychać w Poznaniu?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012
Niby w tym sezonie mają grać na hali AWF, takie mnie słuchy doszły więc dobry ruch, tylko miasto niech nie robi sobie jaj, obniżając siano.
P.S.
A staranie się o kibica to osobyny temat panie ajaja, sam widze ze ten sezon mijający został stracony pod względem marketingu AZSu.
P.S.
A staranie się o kibica to osobyny temat panie ajaja, sam widze ze ten sezon mijający został stracony pod względem marketingu AZSu.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012
zgodze sie ze marketing byl w tym sezonie zaniedbany...ale z drugiej strony grajac w Krzesinach i najlepszy marketing by nie pomogl......miasto wyrzucilo klub do Krzesin taka jest prawda......ceny dla takiego klubu jak AZS np na takim AWF byly nieosiagalne....w tym sezonie mieli sie przeniesc na AWF ale mieli tam tylko grac zeby przyciagnac kibicow bo na treningi ich nie stac......w wypadku obciecia kasy nie ma chyba sensu grac w ekstraklasie bo pewny spadek...lepiej chyba ograc mlode takie jak Marciniak Wozniak Telenga Adamowicz na poziomie I ligii centralnej....wzmocnic je 3-4 doswiadczonymi dziewczynami i w ciagu 2 lat zrobic awans na wychowankach......po Euro 2012 w miescie moze bedzie wiecej pieniedzy na sport , bedzie sala na Politechnice i wtedy sprobowac ekstraklase...takie moje skromne zdanie
Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012
Finansowanie Lecha przez miasto to wspomaganie prywatnego biznesu p. Rutkowskiego , który i tak niezle sie kula :
- wplywy za bilety
- wplywy za transmisje telewizyjne
- wplywy z reklam
- wplywy od sponsorów
- wplywy z UEFA
- wplywy ze sprzedazy zawodników
- itp. itd
Miasto powinno pomagac wlasnie takim dyscyplinom jak koszykówka , pilka reczna , waterpolo , lekkoatletyka i wszystkim dyscyplinom olimpijskim jezeli sa spelniane minima olimpijskie. Ale juz futsal to lekka przesada. Kto chce ogladac pilke nozna to niech idzie na Lecha. Najwieksze pieniadze powinny otrzymywac zespoly ekstraklasowe (oprócz pilki noznej )
Ostatnio bylem na meczu Warty z Podbeskidziem (rezultat 1: 1 ) Totalna zenada pierwszy strzal Warciarzy w kierunku bramki zostal oddany w 30 min. A wiec czekalem pól godziny zeby zobaczyc mierny strzal a w zasadzie podanie do bramkarza druzyny przeciwnej. Nie wiem czy taka slaba Warta zasluguje na dotacje miejskie.
Wracajac do koszykowki zenskiej to wielkim bledem dzialaczy AZS-u bylo wyprowadzenie druzyny do Krzesin.
A inna sprawa to wstyd aby miasto nie posiadalo hali na 2-3 tys. widzów.
Mam nadzieje ze radni stana na wysokosci zadania bo marne 300 tys. PLN to pogrzebanie koszykówki na poziomie ekstraklasy.
Przestań mnie rozśmieszać, chcesz karać klub za to że sobie dobrze radzi? Dawno się tak nie uśmiałem. Lech, podobnie jak PBG (takze żużel, ale to z innych powodów), dostawały pieniądze z innej puli - jako spółki na promocję miasto przez sport. Miasto powinno dotować te wszystkie twory, których dotowanie ma sens, tzn. przyciąga ludzi do hal/na stadiony, gdzie jest wynik sportowy itp. Nikt nie broni działaczom AZS wynajmować hali AWF na mecze ligowe, a trenować na Krzesinach. Czy Lech trenuje na głównym boisku na Bułgarskiej? Nie. W Warta? Skądże. Koszt wynajmu tej hali na same mecze powinna zamknąć się w kwocie 30 tys. zł. Warto tyle poświęcić, by przyciągnąć więcej ludzi na trybuny, a później przytulić z tego tytułu dajmy na to sto tysięcy? Sam sobie odpowiedz. Ale do takich wniosków powinny dojść osoby zarządzające klubem. Pytanie, czy ktoś ich nie uprzedzi i hala już będzie zajęta.
PS. No patrz, zadałem sobie trud poszukania relacji z tego meczu Warty (nie chodzę akurat na ich spotkania) i w pierwszym kwadransie oddali dwa strzały. Musiałeś nieuważnie śledzić to co się działo na boisku. http://ekstraklasa.net/mecz.html?mecz_id=4dcb94447a96cb293c000000
Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012
tommiiii pisze:zgodze sie ze marketing byl w tym sezonie zaniedbany...ale z drugiej strony grajac w Krzesinach i najlepszy marketing by nie pomogl......miasto wyrzucilo klub do Krzesin taka jest prawda......ceny dla takiego klubu jak AZS np na takim AWF byly nieosiagalne....w tym sezonie mieli sie przeniesc na AWF ale mieli tam tylko grac zeby przyciagnac kibicow bo na treningi ich nie stac......w wypadku obciecia kasy nie ma chyba sensu grac w ekstraklasie bo pewny spadek...lepiej chyba ograc mlode takie jak Marciniak Wozniak Telenga Adamowicz na poziomie I ligii centralnej....wzmocnic je 3-4 doswiadczonymi dziewczynami i w ciagu 2 lat zrobic awans na wychowankach......po Euro 2012 w miescie moze bedzie wiecej pieniedzy na sport , bedzie sala na Politechnice i wtedy sprobowac ekstraklase...takie moje skromne zdanie
Oddać ekstraklasę teraz to dać pole do popisu Jabolowi i wyrazić nasza słabość. Więc mówie temu stanowcze NIE!!!!!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012
ajaja pisze:Finansowanie Lecha przez miasto to wspomaganie prywatnego biznesu p. Rutkowskiego , który i tak niezle sie kula :
- wplywy za bilety
- wplywy za transmisje telewizyjne
- wplywy z reklam
- wplywy od sponsorów
- wplywy z UEFA
- wplywy ze sprzedazy zawodników
- itp. itd
Miasto powinno pomagac wlasnie takim dyscyplinom jak koszykówka , pilka reczna , waterpolo , lekkoatletyka i wszystkim dyscyplinom olimpijskim jezeli sa spelniane minima olimpijskie. Ale juz futsal to lekka przesada. Kto chce ogladac pilke nozna to niech idzie na Lecha. Najwieksze pieniadze powinny otrzymywac zespoly ekstraklasowe (oprócz pilki noznej )
Ostatnio bylem na meczu Warty z Podbeskidziem (rezultat 1: 1 ) Totalna zenada pierwszy strzal Warciarzy w kierunku bramki zostal oddany w 30 min. A wiec czekalem pól godziny zeby zobaczyc mierny strzal a w zasadzie podanie do bramkarza druzyny przeciwnej. Nie wiem czy taka slaba Warta zasluguje na dotacje miejskie.
Wracajac do koszykowki zenskiej to wielkim bledem dzialaczy AZS-u bylo wyprowadzenie druzyny do Krzesin.
A inna sprawa to wstyd aby miasto nie posiadalo hali na 2-3 tys. widzów.
Mam nadzieje ze radni stana na wysokosci zadania bo marne 300 tys. PLN to pogrzebanie koszykówki na poziomie ekstraklasy.
Przestań mnie rozśmieszać, chcesz karać klub za to że sobie dobrze radzi? Dawno się tak nie uśmiałem. Lech, podobnie jak PBG (takze żużel, ale to z innych powodów), dostawały pieniądze z innej puli - jako spółki na promocję miasto przez sport. Miasto powinno dotować te wszystkie twory, których dotowanie ma sens, tzn. przyciąga ludzi do hal/na stadiony, gdzie jest wynik sportowy itp. Nikt nie broni działaczom AZS wynajmować hali AWF na mecze ligowe, a trenować na Krzesinach. Czy Lech trenuje na głównym boisku na Bułgarskiej? Nie. W Warta? Skądże. Koszt wynajmu tej hali na same mecze powinna zamknąć się w kwocie 30 tys. zł. Warto tyle poświęcić, by przyciągnąć więcej ludzi na trybuny, a później przytulić z tego tytułu dajmy na to sto tysięcy? Sam sobie odpowiedz. Ale do takich wniosków powinny dojść osoby zarządzające klubem. Pytanie, czy ktoś ich nie uprzedzi i hala już będzie zajęta.
PS. No patrz, zadałem sobie trud poszukania relacji z tego meczu Warty (nie chodzę akurat na ich spotkania) i w pierwszym kwadransie oddali dwa strzały. Musiałeś nieuważnie śledzić to co się działo na boisku. http://ekstraklasa.net/mecz.html?mecz_id=4dcb94447a96cb293c000000
HA HA HA to się nazywa rozmydlanie tematu. Mamy sobie udowadniać czy Warta w ciągu całego meczu strzeliła na bramkę pięć razy czy może osiem.???
Może rzeczywiście ani MUKS-owi ani AZS-owi nie należą się żadne pieniądze z miasta za taką frekwencje kibiców. Tylko żal mi tych młodych dziewczyn , których sportowym celem jest równać do najlepszych czyli grać w ekstraklasie. Jak ekstraklasy nie będzie to i może zapał będzie mniejszy.
Re: Co słychać w Poznaniu?
Hala Arena bardzo zajęta
Trzy koszykarskie kluby: męski Basket Poznań oraz kobiece Inea AZS Poznań i MUKS Poznań chciały grać swoje mecze w hali Arena. Ta jednak jest zajęta we wszystkie weekendy do Bożego Narodzenia
- Nie jest już nawet źle, jest fatalnie - komentuje Paweł Leszek Klepka, prezes Inei AZS i pyta: - Jak kluby mają spełniać miejskie kryteria podziału pieniędzy, skoro jedyna hala, która pozwala to robić, jest dla nich niedostępna?
Według opracowanego niedawno projektu finansowania poznańskich klubów z budżetu miasta ważnym kryterium jest liczba widzów, których dana drużyna gromadzi na meczach. W przypadku dyscyplin halowych można dostać aż 40 pkt za frekwencję powyżej 2 tys. osób. Punkt jest wart 4,7 tys. zł w przypadku koszykarek i 6,7 tys. u koszykarzy, którzy, jako spółka, dostają pieniądze z budżetu promocyjnego. Za 40 pkt można więc dostać 188 tys. zł (AZS i MUKS) i 268 tys. w przypadku Basketu. Można jednak tylko teoretycznie, bo spełnienie tego warunku będzie graniczyło z cudem.
Ekstraklasa koszykarek wystartuje pod koniec września, męska zaś - 8 października. Od tego czasu aż do końca roku w Arenie nie ma wolnych terminów w weekendy. Jest w kalendarzu m.in. występ Chóru Aleksandrowa, koncert Pata Metheny czy pokaz Mistrzów Tańca Irlandzkiego, a nawet Wystawa Kamieni, Minerałów, Muszli i Wyrobów Jubilerskich. Są też imprezy sportowe: turniej futsalowej Ligi Mistrzów, dziecięcy turniej piłkarski Lech Cup czy targi związane z poznańskim maratonem.
- Kluby zgłosiły chęć gry w Arenie dopiero w drugiej połowie czerwca, a my terminy na imprezy rezerwujemy z wyprzedzeniem półrocznym, a nawet rocznym - wyjaśnia Ryszard Żukowski, dyrektor POSiR. - Postaramy się jakoś dopasować kalendarz, ale z uszanowaniem podpisanych już umów na imprezy.
Brak możliwości gry w weekendy prawdopodobnie odstraszy od Areny Ineę AZS. - Władze Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet pewnie nie wyraziłyby zgody na grę w tygodniu. A nawet gdyby, to jak tu ściągnąć kibica na mecze poza weekendem? Jak w takich warunkach odbudowywać koszykówkę w Poznaniu? - pyta Paweł Leszek Klepka i dodaje: - Może wrócimy na Krzesiny, choć za grę tam byliśmy krytykowani. Może skorzystamy z hali na Morasku. Jeśli znajdziemy sponsora, to może wynajmiemy na mecze halę AWF. Wtedy trenowalibyśmy w szkołach, a mecze gralibyśmy tam. Tylko jest problem. W sporcie jest pojęcie atutu własnej hali. A w jaki sposób hala, w której gralibyśmy tylko mecze, ma być naszym atutem?
Małe szanse na grę w Arenie ma MUKS. Beniaminek ekstraklasy spóźnił się ze złożeniem kompletu dokumentów licencyjnych i grozi mu, że w ogóle nie zostanie dopuszczony do rozgrywek. Władze MUKS rozważają grę w... Kórniku.
Zdaniem Ryszarda Żukowskiego problemy z dostępnością Areny są przejściowe. - Jeśli podpiszę umowy z klubami, możemy opracować zasady długofalowej współpracy. Wtedy będę odmawiał organizatorom innych imprez i będą terminy na mecze. Nawet jeżeli miałoby to być nieopłacalne z punktu widzenia budżetu POSiR. Także gdyby wszystkie kluby chciały grać w Arenie, postaramy im się to umożliwić. Będziemy pracowali nawet nocami, żeby dostosować halę do meczu, np. po koncercie czy wystawie - zapowiada dyrektor POSiR.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Trzy koszykarskie kluby: męski Basket Poznań oraz kobiece Inea AZS Poznań i MUKS Poznań chciały grać swoje mecze w hali Arena. Ta jednak jest zajęta we wszystkie weekendy do Bożego Narodzenia
- Nie jest już nawet źle, jest fatalnie - komentuje Paweł Leszek Klepka, prezes Inei AZS i pyta: - Jak kluby mają spełniać miejskie kryteria podziału pieniędzy, skoro jedyna hala, która pozwala to robić, jest dla nich niedostępna?
Według opracowanego niedawno projektu finansowania poznańskich klubów z budżetu miasta ważnym kryterium jest liczba widzów, których dana drużyna gromadzi na meczach. W przypadku dyscyplin halowych można dostać aż 40 pkt za frekwencję powyżej 2 tys. osób. Punkt jest wart 4,7 tys. zł w przypadku koszykarek i 6,7 tys. u koszykarzy, którzy, jako spółka, dostają pieniądze z budżetu promocyjnego. Za 40 pkt można więc dostać 188 tys. zł (AZS i MUKS) i 268 tys. w przypadku Basketu. Można jednak tylko teoretycznie, bo spełnienie tego warunku będzie graniczyło z cudem.
Ekstraklasa koszykarek wystartuje pod koniec września, męska zaś - 8 października. Od tego czasu aż do końca roku w Arenie nie ma wolnych terminów w weekendy. Jest w kalendarzu m.in. występ Chóru Aleksandrowa, koncert Pata Metheny czy pokaz Mistrzów Tańca Irlandzkiego, a nawet Wystawa Kamieni, Minerałów, Muszli i Wyrobów Jubilerskich. Są też imprezy sportowe: turniej futsalowej Ligi Mistrzów, dziecięcy turniej piłkarski Lech Cup czy targi związane z poznańskim maratonem.
- Kluby zgłosiły chęć gry w Arenie dopiero w drugiej połowie czerwca, a my terminy na imprezy rezerwujemy z wyprzedzeniem półrocznym, a nawet rocznym - wyjaśnia Ryszard Żukowski, dyrektor POSiR. - Postaramy się jakoś dopasować kalendarz, ale z uszanowaniem podpisanych już umów na imprezy.
Brak możliwości gry w weekendy prawdopodobnie odstraszy od Areny Ineę AZS. - Władze Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet pewnie nie wyraziłyby zgody na grę w tygodniu. A nawet gdyby, to jak tu ściągnąć kibica na mecze poza weekendem? Jak w takich warunkach odbudowywać koszykówkę w Poznaniu? - pyta Paweł Leszek Klepka i dodaje: - Może wrócimy na Krzesiny, choć za grę tam byliśmy krytykowani. Może skorzystamy z hali na Morasku. Jeśli znajdziemy sponsora, to może wynajmiemy na mecze halę AWF. Wtedy trenowalibyśmy w szkołach, a mecze gralibyśmy tam. Tylko jest problem. W sporcie jest pojęcie atutu własnej hali. A w jaki sposób hala, w której gralibyśmy tylko mecze, ma być naszym atutem?
Małe szanse na grę w Arenie ma MUKS. Beniaminek ekstraklasy spóźnił się ze złożeniem kompletu dokumentów licencyjnych i grozi mu, że w ogóle nie zostanie dopuszczony do rozgrywek. Władze MUKS rozważają grę w... Kórniku.
Zdaniem Ryszarda Żukowskiego problemy z dostępnością Areny są przejściowe. - Jeśli podpiszę umowy z klubami, możemy opracować zasady długofalowej współpracy. Wtedy będę odmawiał organizatorom innych imprez i będą terminy na mecze. Nawet jeżeli miałoby to być nieopłacalne z punktu widzenia budżetu POSiR. Także gdyby wszystkie kluby chciały grać w Arenie, postaramy im się to umożliwić. Będziemy pracowali nawet nocami, żeby dostosować halę do meczu, np. po koncercie czy wystawie - zapowiada dyrektor POSiR.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Poznaniu?
Skok jakościowy INEI AZS
2011-08-27 09:46
W sezonie 2011/2012 INEA AZS Poznań dzięki uprzejmości Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza swoje mecze rozgrywać będzie w hali na Morasku. Tym samym akademiczki mają do swojej dyspozycji jednen z najnowocześniejszych obiektów w PLKK.
Hala UAM przy ul. Zagajnikowej została otwarta 1 października 2010 roku. Bardzo komfortowe trybuny mogą pomieścić ponad 1000 osób. Oprócz boiska sportowego, obiekt ma bardzo bogate zaplecze. Można w nim korzystać z siłowni, sali do aerobiku, sali interbicycle i zespołu pomieszczeń do odnowy biologicznej. Pomyślano również o dziennikarzach, dla których przygotowano w pełni wyposażone miejsca do pracy. Koszt inwestycji to 34 mln złotych.
W poprzednich dwóch latach INEA AZS rozgrywał swoje mecze na Krzesinach, gdzie był bardzo trudny dojazd. Przenosiny na Morasko na pewno ułatwią kibicom dotarcie na mecze akademiczek, a to powinno zwiększyć frekwencję na trybunach. Również dla młodych koszykarek INEI AZS bardzo dobra baza treningowa korzystnie wpłynie na rozwój ich umiejętności.
Gra w hali UAM to kolejny element współpracy pomiędzy klubem a Uniwersytetem. Niedawno uczelnia reprezentowana przez kilka zawodniczek INEA AZS zdobyła wicemistrzostwo Akademickich Mistrzostw Europy w hiszpańskiej Cordobie.
www.plkk.pl
2011-08-27 09:46
W sezonie 2011/2012 INEA AZS Poznań dzięki uprzejmości Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza swoje mecze rozgrywać będzie w hali na Morasku. Tym samym akademiczki mają do swojej dyspozycji jednen z najnowocześniejszych obiektów w PLKK.
Hala UAM przy ul. Zagajnikowej została otwarta 1 października 2010 roku. Bardzo komfortowe trybuny mogą pomieścić ponad 1000 osób. Oprócz boiska sportowego, obiekt ma bardzo bogate zaplecze. Można w nim korzystać z siłowni, sali do aerobiku, sali interbicycle i zespołu pomieszczeń do odnowy biologicznej. Pomyślano również o dziennikarzach, dla których przygotowano w pełni wyposażone miejsca do pracy. Koszt inwestycji to 34 mln złotych.
W poprzednich dwóch latach INEA AZS rozgrywał swoje mecze na Krzesinach, gdzie był bardzo trudny dojazd. Przenosiny na Morasko na pewno ułatwią kibicom dotarcie na mecze akademiczek, a to powinno zwiększyć frekwencję na trybunach. Również dla młodych koszykarek INEI AZS bardzo dobra baza treningowa korzystnie wpłynie na rozwój ich umiejętności.
Gra w hali UAM to kolejny element współpracy pomiędzy klubem a Uniwersytetem. Niedawno uczelnia reprezentowana przez kilka zawodniczek INEA AZS zdobyła wicemistrzostwo Akademickich Mistrzostw Europy w hiszpańskiej Cordobie.
www.plkk.pl
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Poznaniu?
Trener Szewczyk zostaje
Krzysztof Szewczyk pozostanie na razie trenerem ostatniej drużyny ekstraklasy koszykarek - Inei-AZS Poznań. - Spotkaliśmy się, porozmawialiśmy o pewnych problemach, ja jestem zadowolony z pracy trenera, który nadal będzie prowadził zespół - mówi prezes sekcji koszykówki w Inei-AZS Paweł Leszek Klepka.
Trener Inei-AZS o możliwości rezygnacji zaczął wspominać po przegranym meczu z Tęczą Leszno. Tłumaczył, że w takim składzie, jaki jest obecnie, AZS ma iluzoryczne szanse na uratowanie się przed spadkiem. W ośmiu kolejkach drużyna Krzysztofa Szewczyka poniosła osiem porażek, tylko w pierwszej kolejce zdobyła więcej niż 50 pkt. Jeszcze wczoraj prezes sekcji koszykówki w AZS Paweł Leszek Klepka zapowiadał, że spotka się z trenerem i porozmawia o przyszłości. Do tego spotkania rzeczywiście dziś doszło. Efekt? Trener Szewczyk nadal będzie prowadził drużynę. - Wyjaśniliśmy sobie pewne drobne rzeczy, trener pytał o kilka spraw i dostał odpowiedzi Spotkam się jeszcze z zawodniczkami, bo one muszą uwierzyć w siebie i w swoje możliwości. Wcale nie musiały przecież przegrać meczów z Artego, MUKS czy Lesznem - mówi Klepka.
Czy działacze zapewnili trenera Szewczyka, że jego zespół zostanie wzmocniony? Prezes Klepka nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Mniej tajemniczy jest trener Szewczyk. - Rozmawialiśmy o wzmocnieniu drużyny. Prezes zapewnił, że jest taka możliwość, a oni szukają pieniędzy. Dajemy sobie teraz czas do świąt, wszystko na razie zostaje po staremu. Przed świętami spotkamy się ponowie i zobaczymy jak wówczas będzie wyglądała sytuacja - mówi szkoleniowiec.
Szewczyk poprowadzi więc Ineę-AZS w środowym meczu Pucharu Polski z MUKS (godz. 16, hala A przy ul. Chwiałkowskiego), ale tego spotkania raczej nikt poważnie nie traktuje. - Chcemy ograć młode zawodniczki w jeszcze większym wymiarze czasowym - dyplomatycznie mówi szkoleniowiec AZS. Niewykluczone, że podobnie postąpi MUKS. Zwycięzca będzie musiał zagrać dwa razy w kolejnej rundzie z Tęczą Leszno.
źródło: wielkopolskisport.pl
Krzysztof Szewczyk pozostanie na razie trenerem ostatniej drużyny ekstraklasy koszykarek - Inei-AZS Poznań. - Spotkaliśmy się, porozmawialiśmy o pewnych problemach, ja jestem zadowolony z pracy trenera, który nadal będzie prowadził zespół - mówi prezes sekcji koszykówki w Inei-AZS Paweł Leszek Klepka.
Trener Inei-AZS o możliwości rezygnacji zaczął wspominać po przegranym meczu z Tęczą Leszno. Tłumaczył, że w takim składzie, jaki jest obecnie, AZS ma iluzoryczne szanse na uratowanie się przed spadkiem. W ośmiu kolejkach drużyna Krzysztofa Szewczyka poniosła osiem porażek, tylko w pierwszej kolejce zdobyła więcej niż 50 pkt. Jeszcze wczoraj prezes sekcji koszykówki w AZS Paweł Leszek Klepka zapowiadał, że spotka się z trenerem i porozmawia o przyszłości. Do tego spotkania rzeczywiście dziś doszło. Efekt? Trener Szewczyk nadal będzie prowadził drużynę. - Wyjaśniliśmy sobie pewne drobne rzeczy, trener pytał o kilka spraw i dostał odpowiedzi Spotkam się jeszcze z zawodniczkami, bo one muszą uwierzyć w siebie i w swoje możliwości. Wcale nie musiały przecież przegrać meczów z Artego, MUKS czy Lesznem - mówi Klepka.
Czy działacze zapewnili trenera Szewczyka, że jego zespół zostanie wzmocniony? Prezes Klepka nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Mniej tajemniczy jest trener Szewczyk. - Rozmawialiśmy o wzmocnieniu drużyny. Prezes zapewnił, że jest taka możliwość, a oni szukają pieniędzy. Dajemy sobie teraz czas do świąt, wszystko na razie zostaje po staremu. Przed świętami spotkamy się ponowie i zobaczymy jak wówczas będzie wyglądała sytuacja - mówi szkoleniowiec.
Szewczyk poprowadzi więc Ineę-AZS w środowym meczu Pucharu Polski z MUKS (godz. 16, hala A przy ul. Chwiałkowskiego), ale tego spotkania raczej nikt poważnie nie traktuje. - Chcemy ograć młode zawodniczki w jeszcze większym wymiarze czasowym - dyplomatycznie mówi szkoleniowiec AZS. Niewykluczone, że podobnie postąpi MUKS. Zwycięzca będzie musiał zagrać dwa razy w kolejnej rundzie z Tęczą Leszno.
źródło: wielkopolskisport.pl
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Re: Co słychać w Poznaniu?
Co słychać u akademiczek?
Akademiczki w poniedziałek wznowiły zajęcia po świątecznej przerwie. Trening poprowadził już nowy szkoleniowiec Ryszard Barański.
- Była mała trema przed pierwszym treningiem, chociaż oprócz Magdy Gawrońskiej i Elizy Horodeńskiej wszystkie zawodniczki znałem i współpracowałem z nimi przy różnych okazjach. Dziewczyny na zajęciach pracują z zaangażowaniem. Nie mogę im niczego zarzucić - mówi trener Barański.
Do treningów wróciła Aleksandra Drzewińska, która z powodu kontuzji nie mogła grać od początku września. Nie wiadomo jednak czy ta zawodniczka nadal będzie koszykarką INEA AZS. Z końcem grudnia skończył jej się kontrakt z klubem, dlatego obie strony muszą teraz dojść do porozumienia w sprawie jego przedłużenia.
W treningach udziału nie brała Eliza Horodeńska. Kapitan akademiczek zmaga się z przeziębieniem, ale w sobotę powinna zagrać w meczu z Wisłą Can-Pack Kraków.
Klubowi nie udało się pozyskać Djenebou Sissoko. Malijka wybrała Artego Bydgoszcz. Do drużyny prawdopodobnie dołączy jednak inna zawodniczka, z którą trwają rozmowy.
www.azspoznan.pl
Akademiczki w poniedziałek wznowiły zajęcia po świątecznej przerwie. Trening poprowadził już nowy szkoleniowiec Ryszard Barański.
- Była mała trema przed pierwszym treningiem, chociaż oprócz Magdy Gawrońskiej i Elizy Horodeńskiej wszystkie zawodniczki znałem i współpracowałem z nimi przy różnych okazjach. Dziewczyny na zajęciach pracują z zaangażowaniem. Nie mogę im niczego zarzucić - mówi trener Barański.
Do treningów wróciła Aleksandra Drzewińska, która z powodu kontuzji nie mogła grać od początku września. Nie wiadomo jednak czy ta zawodniczka nadal będzie koszykarką INEA AZS. Z końcem grudnia skończył jej się kontrakt z klubem, dlatego obie strony muszą teraz dojść do porozumienia w sprawie jego przedłużenia.
W treningach udziału nie brała Eliza Horodeńska. Kapitan akademiczek zmaga się z przeziębieniem, ale w sobotę powinna zagrać w meczu z Wisłą Can-Pack Kraków.
Klubowi nie udało się pozyskać Djenebou Sissoko. Malijka wybrała Artego Bydgoszcz. Do drużyny prawdopodobnie dołączy jednak inna zawodniczka, z którą trwają rozmowy.
www.azspoznan.pl
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Re: Co słychać w Poznaniu?
MARAS pisze:Do drużyny prawdopodobnie dołączy jednak inna zawodniczka, z którą trwają rozmowy.
http://www.azspoznan.pl
Prawdopodobnie Cherry, która też prawdopodobnie będzie tym samym bliżej męża.
Bum
Re: Co słychać w Poznaniu?
Egenti vel Szchowaik w PL nie moze juz podpisac kontraktu. Jedynie ew. powrót do Torunia lub nowy kontrakt w Pruszkowie. Byłby to trzeci klub Egenti w naszym kraju.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Re: Co słychać w Poznaniu?
hermes46 pisze:Egenti vel Szchowaik w PL nie moze juz podpisac kontraktu. Jedynie ew. powrót do Torunia lub nowy kontrakt w Pruszkowie. Byłby to trzeci klub Egenti w naszym kraju.
w jednym sezonie można reprezentować więcej niż dwa kluby wyłącznie za zgodą międzynarodowych władz .
Re: Co słychać w Poznaniu?
.
Poznań już nie chce dawać na sport
Na dotacje dla klubów miasto wydało w drugim półroczu ubiegłego roku 1 mln 452 tys. 500 zł.
- To mniej niż w ostatnich latach, ale i tak uważam, że sport wyróżnia Poznań w Polsce - mówił prezydent miasta Ryszard Grobelny, podpisując umowy z klubami. - Nie można zapominać, że na naszych barkach jest budowa dwóch wielkich obiektów, stadionu piłkarskiego i stadionu pływackiego, jakim są Termy Maltańskie - tłumaczył.
Najwięcej skasował Lech Poznań - 388 tys. zł, potem PBG Basket - 277 tys. zł, piłkarska Warta - 180 tys. zł i koszykarskie AZS i MUKS - po 163 tys. 500 zł. Dotacje przydzielono również szczypiornistom i laskarzom Grunwaldu, rugbystom Posnanii, laskarzom Warty, laskarzom i laskarkom Pocztowca, laskarzom i szczypiornistkom AZS AWF. Z tego grona Lech i PBG dostały pieniądze w ramach umowy promocyjnej - prawo zabrania dotowania spółek, jakimi są oba kluby. Umowa promocyjna jest formą obejścia tego zakazu.
Wszystkie te kluby będą miały za co dokończyć sezon - dotując je, miasto obiecało także środki na pierwszą połowę 2012 r. Ale już wiadomo, że w przygotowywanym budżecie Poznania na rozpoczęty właśnie rok nie ma pieniędzy na wsparcie sportu zawodowego w drugim półroczu. - Dostaliśmy od prezydenta polecenie zmniejszenia budżetu wydziału sportu o 24 proc., co oznacza cięcia o 3 mln 400 tys. zł - informuje dyrektor tego wydziału Ewa Bąk. - Nie zetniemy dotacji i programów wspierających sport dzieci i młodzieży. Nad resztą pracę trwają - dodaje.
Wiadomo już, że efektem tych prac będzie likwidacja dotacji dla sportu zawodowego. - Wszyscy wiemy, jaka jest sytuacja budżetu miasta - komentuje przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz. - Jeśli do wyboru jest ratowanie żłobków i dotacja na sport zawodowy, wybieram żłobki - mówi.
Brak dotacji oznacza duże kłopoty klubów, a może nawet ich upadek. Gdy latem wsparcie dla koszykarskiego PBG Basket zmniejszono z ponad 800 tys. zł rocznie do 277 tys. zł za pół roku, prezes klubu Adam Bekier zapowiadał wycofanie się z rozgrywek, do których Basket jednak ostatecznie przystąpił. Dla występujących w ekstraklasie koszykarek MUKS i AZS miejskie pieniądze to być albo nie być w ekstraklasie - stanowią mniej więcej jedną trzecią budżetu klubu.
Na wczorajszym posiedzeniu komisji kultury fizycznej rady miasta dyrektor Ewa Bąk apelowała do radnych o powołanie zespołu, który będzie decydował o wsparciu klubów w drugim półroczu. Walkę o to, by było co dzielić, zapowiadają opozycyjni radni. - Musimy zdobyć te pieniądze - zapowiada radna Lidia Dudziak (PiS). Furtkę zostawia przewodniczący komisji Jakub Jędrzejewski (PO): - Będziemy starali się umieścić w projekcie budżetu zapis, by jakiekolwiek oszczędności podczas organizowania Euro 2012 przeznaczyć na wsparcie klubów.
Problem w tym, że wątpliwe, by w budżecie miasta po Euro 2012 zostały jakiekolwiek środki przewidziane na organizację tej imprezy. Prezydent Ryszard Grobelny w liście do radnych już zapowiedział, że dalsze cięcia pieniędzy m.in. na strefę kibica zagrożą możliwości jej utworzenia. A radni z wszystkich klubów rozmaite poprawki obciążające budżet chcą sfinansować właśnie z pieniędzy zaoszczędzonych na organizacji Euro.
Los miejskich pieniędzy na sport zawodowy zależy od radnych PO - bez ich poparcia budżet miasta nie zostanie uchwalony. - Może ten rok da nam szansę na zaprzestanie dotowania zawodowych klubów, które nie umieją się utrzymać na rynku? - zastanawia się Ganowicz.
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36006,10903945,Poznan_juz_nie_chce_dawac_na_sport.html
_______________
3580
.
Poznań już nie chce dawać na sport
Na dotacje dla klubów miasto wydało w drugim półroczu ubiegłego roku 1 mln 452 tys. 500 zł.
- To mniej niż w ostatnich latach, ale i tak uważam, że sport wyróżnia Poznań w Polsce - mówił prezydent miasta Ryszard Grobelny, podpisując umowy z klubami. - Nie można zapominać, że na naszych barkach jest budowa dwóch wielkich obiektów, stadionu piłkarskiego i stadionu pływackiego, jakim są Termy Maltańskie - tłumaczył.
Najwięcej skasował Lech Poznań - 388 tys. zł, potem PBG Basket - 277 tys. zł, piłkarska Warta - 180 tys. zł i koszykarskie AZS i MUKS - po 163 tys. 500 zł. Dotacje przydzielono również szczypiornistom i laskarzom Grunwaldu, rugbystom Posnanii, laskarzom Warty, laskarzom i laskarkom Pocztowca, laskarzom i szczypiornistkom AZS AWF. Z tego grona Lech i PBG dostały pieniądze w ramach umowy promocyjnej - prawo zabrania dotowania spółek, jakimi są oba kluby. Umowa promocyjna jest formą obejścia tego zakazu.
Wszystkie te kluby będą miały za co dokończyć sezon - dotując je, miasto obiecało także środki na pierwszą połowę 2012 r. Ale już wiadomo, że w przygotowywanym budżecie Poznania na rozpoczęty właśnie rok nie ma pieniędzy na wsparcie sportu zawodowego w drugim półroczu. - Dostaliśmy od prezydenta polecenie zmniejszenia budżetu wydziału sportu o 24 proc., co oznacza cięcia o 3 mln 400 tys. zł - informuje dyrektor tego wydziału Ewa Bąk. - Nie zetniemy dotacji i programów wspierających sport dzieci i młodzieży. Nad resztą pracę trwają - dodaje.
Wiadomo już, że efektem tych prac będzie likwidacja dotacji dla sportu zawodowego. - Wszyscy wiemy, jaka jest sytuacja budżetu miasta - komentuje przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz. - Jeśli do wyboru jest ratowanie żłobków i dotacja na sport zawodowy, wybieram żłobki - mówi.
Brak dotacji oznacza duże kłopoty klubów, a może nawet ich upadek. Gdy latem wsparcie dla koszykarskiego PBG Basket zmniejszono z ponad 800 tys. zł rocznie do 277 tys. zł za pół roku, prezes klubu Adam Bekier zapowiadał wycofanie się z rozgrywek, do których Basket jednak ostatecznie przystąpił. Dla występujących w ekstraklasie koszykarek MUKS i AZS miejskie pieniądze to być albo nie być w ekstraklasie - stanowią mniej więcej jedną trzecią budżetu klubu.
Na wczorajszym posiedzeniu komisji kultury fizycznej rady miasta dyrektor Ewa Bąk apelowała do radnych o powołanie zespołu, który będzie decydował o wsparciu klubów w drugim półroczu. Walkę o to, by było co dzielić, zapowiadają opozycyjni radni. - Musimy zdobyć te pieniądze - zapowiada radna Lidia Dudziak (PiS). Furtkę zostawia przewodniczący komisji Jakub Jędrzejewski (PO): - Będziemy starali się umieścić w projekcie budżetu zapis, by jakiekolwiek oszczędności podczas organizowania Euro 2012 przeznaczyć na wsparcie klubów.
Problem w tym, że wątpliwe, by w budżecie miasta po Euro 2012 zostały jakiekolwiek środki przewidziane na organizację tej imprezy. Prezydent Ryszard Grobelny w liście do radnych już zapowiedział, że dalsze cięcia pieniędzy m.in. na strefę kibica zagrożą możliwości jej utworzenia. A radni z wszystkich klubów rozmaite poprawki obciążające budżet chcą sfinansować właśnie z pieniędzy zaoszczędzonych na organizacji Euro.
Los miejskich pieniędzy na sport zawodowy zależy od radnych PO - bez ich poparcia budżet miasta nie zostanie uchwalony. - Może ten rok da nam szansę na zaprzestanie dotowania zawodowych klubów, które nie umieją się utrzymać na rynku? - zastanawia się Ganowicz.
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36006,10903945,Poznan_juz_nie_chce_dawac_na_sport.html
_______________
3580
.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości