BLK - 6 kolejka (2-3.11.2019)

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, Kuba, przemoe

ChrisLbn
Młodzik
Posty: 945
Rejestracja: 19 września 2016, 08:55

Re: BLK - 6 kolejka (2-3.11.2019)

Postautor: ChrisLbn » 04 listopada 2019, 14:12

Greebo pisze:
ChrisLbn pisze:
Greebo pisze:
Kwestia siły ligi i terminarza. Wygraliście 1 mecz z zespołem czołówki (który rok temu u siebie tez pokonaliście, tylko trochę później mimo ze miał silniejszy skład) a pozostałe mecze to obowiązek. Przedtem było 7 silniejszych od was drużyn teraz są 4-5, gdybyście znów zaczęli od 1-6 to Szewczyk powinien nie tyle wylecieć ile zakończyć karierę trenerską. PS a przebieg spotkania i rozmiary wygranej z Gdańskiem to tez nie sa rzeczy którymi wypadałoby się chwalić)


Akurat o samym meczu z beniaminkiem (a tym bardziej o rozmiarach tego zwycięstwa) nie wspomniałem ani słowa. A co do oceny stylu wygrywania, to nie trzeba sięgać aż do naszego meczu z Gdańskiem - wczorajsze zwycięstwo Artego w Łodzi z osłabionym Widzewem też raczej nie wzbudziło niczyjego specjalnego zachwytu. Ale tak na dobrą sprawę o stylu czy wysokości wygranej nikt nie będzie pamiętać już za parę tygodni.

A to, że liga ma teraz słabszy poziom to już jest temat na odrębną dyskusję - warto jednak zaznaczyć, że to jednak nie z przyczyn leżących akurat po stronie lubelskiej drużyny jej poziom sportowy uległ obniżeniu...


No skoro podawałeś bilans 3-3, jak rozumiem jako zadowalający i świadczący o progresie, to chcąc nie chcąc wliczałeś w to i wygraną z Gdańskiem (jak i z Toruniem)

Jasne ze wygrana Artego z Widzewem w takich rozmiarach nikogo nie powala, a tym bardziej ich porażka z nami, ale jednak 2 kluczowe spotkania - w Lublinie i ze Ślęza, rozegrali bardzo dobrze. Oczywiście to jeszcze nic nie znaczy, kluczowy będzie PO, ale jeśli chodzi o walkę o rozstawienie w nim to poki co Lublin (tak jak i Gorzów) zostały w blokach w stosunku do pozostałych 4 "mocnych" drużyn. Do końca rundy praktycznie nie macie prawa się potknąć jeśli chcecie dalej mieć realne szanse na 4-kę przed PO - jedyny mecz z tych cięższych, ze Ślęzą, zagracie u siebie, w pozostałych będziecie wyraźnymi faworytami.

Co do ostatniego fragmentu to zgadzam się ze akurat Lublin się nie osłabił, i jest nawet trochę mocniejszy personalnie niż rok temu (dla mnie to jedyny taki przypadek w lidze), rzecz jasna w hierarchii wyprzedził i Toruń i nas, wiec jego rola powinna wzrosnąć, ale czy na tyle by wcisnąć się do strefy medalowej w PO to już dyskusyjne.


Oczywiście terminarz dla Pszczółek jest do końca I rundy korzystny i należy zrobić wszystko, aby w naszym wypadku zakończyć ją z bilansem 8-3 (w przypadku meczu w Krakowie będziemy faworytem, ale czy wyraźnym, to już bym nieco polemizował mając w pamięci wynik Artego). Warto też dodać, że zostało jeszcze do rozegrania parę ładnych spotkań pomiędzy zespołami z górnej części tabeli i ktoś musi w nich stracić punkty, także tabela na koniec rundy może być dosyć spłaszczona, jeśli chodzi o czołowe zespoły ligi.

Istotne będzie też to, w jakich składach poszczególne zespoły zagrają po przerwie reprezentacyjnej tj. czy któraś z zawodniczek powołanych do którejś z reprezentacji nie wróci do klubu z kontuzją. Przy niezbyt szerokiej rotacji w większości zespołów ligowych, każda kontuzja może stanowić dodatkowy problem. Przykładowo, od nas i ze Ślęzy na zgrupowania reprezentacji (i mecze) pojechały po 4 zawodniczki, co na pewno nie będzie też ułatwiać najbliższych treningów w obu zespołach. Domyślam się, że w przypadku niektórych, innych klubów EBLK może być analogiczna sytuacja.
Nadziei uczą, ci co na stos, umieli rzucić swój życia los...

Kosz-ykarz
Młodzik
Posty: 802
Rejestracja: 27 listopada 2014, 17:09

Re: BLK - 6 kolejka (2-3.11.2019)

Postautor: Kosz-ykarz » 04 listopada 2019, 18:23

Chrisbln....ja rozumiem ze ty bys chcial by Lublin byl w polfinale bo im kibicujesz , wiec ja cie rozumiem . Tez bylbym za swoim zespolem , choc w tym roku Energa niestety tylko o utrzymanie.
ale Lublin nie bedzie w polfinale bo sa silniejsi i tyle. rozne czynniki ???? kontuzje ? Tyczy sie to przeciez tak samo Lublina. Na tą chwile i przy tych skladach uwazam ze Lublin okolo 6 miejsca i tyle . Nawet Sleza namieszala wczoraj z Gorzowem

dla mnie Lublin nie jest ani troche silniejszy . i tak samo Gdynia też nie jest dla mnie silniejsza . Rok temu z Cannon tez bylo ok . Tyle ze Balintova gra bardziej dojrzale,. tak jak mowilem , Lublin zyskuje na slabszej lidze a nie ze są mocniejsi..

Pierwsza 4 jest poza zasiegiem , choc w pojedynczym meczu Sleza czy Lublin moga cos urwac ale wieksze szanse daje Slezie , a Lublin obojetnie z kim z pierwszej 4 to raczej bez szans

PS . Jedynie gdzie musze cofnąć slowa to odnosnie CCC że wciągną lige jesli dojdą dwie fajne z USA . Doszly ale nie takie ktore by mogly zrobic roznice.
Na tą chwile najfajniej oglada sie gre GDYNI , w Gorzowie moze wiele sie zmienic pod dojsciu Thomas , jesli przyjdzie , oczywiscie na plus . Wynik Artego uzalezniam od szerokosci skladu . Jesli Herkt teraz je zajeżdza na 2 fronty to w play off moze być powtorka z rozrywki

Wisla powinna spokojnie zas byc na okolicach 7 miejsca . Natomiast z zespolow z dola tabeli poki Politechnika maj juz niby 3 zwyciestwa ale do bólu wykorzystuje terminarz. Nie bez szans Widzew i Poznań

ChrisLbn
Młodzik
Posty: 945
Rejestracja: 19 września 2016, 08:55

Re: BLK - 6 kolejka (2-3.11.2019)

Postautor: ChrisLbn » 04 listopada 2019, 21:32

Kosz-ykarz pisze:Chrisbln....ja rozumiem ze ty bys chcial by Lublin byl w polfinale bo im kibicujesz , wiec ja cie rozumiem . Tez bylbym za swoim zespolem , choc w tym roku Energa niestety tylko o utrzymanie.
ale Lublin nie bedzie w polfinale bo sa silniejsi i tyle. rozne czynniki ???? kontuzje ? Tyczy sie to przeciez tak samo Lublina. Na tą chwile i przy tych skladach uwazam ze Lublin okolo 6 miejsca i tyle . Nawet Sleza namieszala wczoraj z Gorzowem

dla mnie Lublin nie jest ani troche silniejszy . i tak samo Gdynia też nie jest dla mnie silniejsza . Rok temu z Cannon tez bylo ok . Tyle ze Balintova gra bardziej dojrzale,. tak jak mowilem , Lublin zyskuje na slabszej lidze a nie ze są mocniejsi..

Pierwsza 4 jest poza zasiegiem , choc w pojedynczym meczu Sleza czy Lublin moga cos urwac ale wieksze szanse daje Slezie , a Lublin obojetnie z kim z pierwszej 4 to raczej bez szans


Pożyjemy, zobaczymy - Energa czy Artego też były w zeszłym sezonie faworytami do gry w półfinale - jak się to skończyło, to chyba nie muszę przypominać. A co do ewentualnych kontuzji - truizmem będzie stwierdzenie, że ich ryzyko wzrasta wraz z liczbą rozegranych spotkań. My i Ślęza nie gramy w pucharach, a Polkowice czy Bydgoszcz nie dysponują szerokim składem (tak jak choćby Gdynia), a obecnie muszą występować na dwóch frontach, grając dwa mecze w tygodniu i to najczęściej siedmioma, góra ośmioma zawodniczkami. O ile jeszcze Artego ma możliwość poszerzenia składu o szóstą zawodniczkę zagraniczną, to w przypadku Polkowic jak wiadomo ten limit jest już wykorzystany, a wolnych i do tego solidnych Polek raczej nie widać na horyzoncie. I może Cię zdziwię, ale tym razem nie pogniewałbym się specjalnie na los, gdybyśmy to ponownie z Polkowicami zagrali o półfinał. Bezpośredni mecz w bieżącym sezonie pokazał, że Pszczółki stać na wyrównaną walkę z tym zespołem, a trzeba dodać, że graliśmy wówczas jeszcze bez Day (na dodatek wcale nie wykluczyłbym też powrotu na parkiet Karoliny Puss na mecze fazy play-off) przy jednocześnie najsilniejszym obecnie składzie Polkowic. Gdy do tego doda się 8, a może 10 pojedynków w EuroCup (bo z grupy raczej powinny wyjść), które zawodniczki z Polkowic będą mieć w nogach, to uważam, ze stać nas na sprawienie niespodzianki (takie jest moje zdanie - Ty możesz mieć oczywiście odmienne). To jeden z możliwych scenariuszy i czas pokaże, czy akurat z tym rywalem czeka nas walka o czwórkę.
Nadziei uczą, ci co na stos, umieli rzucić swój życia los...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 11836
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: BLK - 6 kolejka (2-3.11.2019)

Postautor: Greebo » 07 listopada 2019, 20:59

No i kolejny skalp zdobyty :) Ten tym cenniejszy ze graliśmy bez Magdy Ziętary, a więc w siódemkę, a w części nawet w 6-tkę bo kontuzji nabawiła się Łucja Grzenkowicz. Oczywiście Ślęza rotacji tez nie miała wielkiej (7 pań) ale jednak skład Wrocławianek jest lepszy a przede wszystkim lepiej zbilansowany.

Mecz jak to mecz ze Ślęzą - od pierwszej akcji walka o każdy centymetr i o każdą o piłkę. Efektem takiej walki przy takich obie umiejętnościach indywidualnych były fragmenty bardzo chaotycznej gry, ale było też spor akcji bardzo przyzwoitych - o dziwo więcej po naszej stronie. Do pozycji rzutowych dochodziliśmy dużo łatwiej niż w Gorzowie czy Polkowicach i pomału przewaga rosła - do przerwy +9.

W 3 kwarcie udało się tą przewagę nawet powierzyć do 12 czy nawet 14 punktów, ale widać było ze Ślęza trochę zmieniła taktykę. grała staranniej, robił mniej strat i starała sie doprowadzać do gry 1-1 blisko kosza, a więc wykorzystywać nasz największy mankament. W efekcie stopniowo niwelowała stratę a w 4 kwarcie wyszła wreszcie na prowadzenie - nawet 4 punktowe. W tym momencie ciężko mi było uwierzyć ze zdołamy jeszcze wrócić do gry, zwłaszcza ze z każda chwilą rosła przewaga Wrocławianek na atakowanej tablicy. Na początku meczu w tym elemencie trzymaliśmy się jeszcze nieźle, ale wraz z upływem sił rywalki coraz częściej dopadały do takich bezpańskich piłek. Na szczęście udało nam się wreszcie przełamać w ataku, a w obronie wybronić kilka piłek i ze stanu -4 wyjść na +4. Zaliczka niewielka, ale mimo kilku słabych momentu dowieźć do końca.

Bardzo dobry mecz 4 pań z naszego podstawowego składu - obu Amerykanek, Lass i Trzeciak. Rzecz jasna każda z nich miała słabsze momenty, ale jednak plusy u nich przeważają. Dobre wejścia zanotowała też Jakubiuk - statystyki nie powalają, ale zdobyła kilka ważnych punktów w kluczowych momentach.

Po 5 meczach, w tym 4 z czołówką mamy bilans 3-2 - trudno było oczekiwać podobnego startu przed sezonem.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Kosz-ykarz
Młodzik
Posty: 802
Rejestracja: 27 listopada 2014, 17:09

Re: BLK - 6 kolejka (2-3.11.2019)

Postautor: Kosz-ykarz » 07 listopada 2019, 22:28

ChrisLbn pisze:
Kosz-ykarz pisze:Chrisbln....ja rozumiem ze ty bys chcial by Lublin byl w polfinale bo im kibicujesz , wiec ja cie rozumiem . Tez bylbym za swoim zespolem , choc w tym roku Energa niestety tylko o utrzymanie.
ale Lublin nie bedzie w polfinale bo sa silniejsi i tyle. rozne czynniki ???? kontuzje ? Tyczy sie to przeciez tak samo Lublina. Na tą chwile i przy tych skladach uwazam ze Lublin okolo 6 miejsca i tyle . Nawet Sleza namieszala wczoraj z Gorzowem

dla mnie Lublin nie jest ani troche silniejszy . i tak samo Gdynia też nie jest dla mnie silniejsza . Rok temu z Cannon tez bylo ok . Tyle ze Balintova gra bardziej dojrzale,. tak jak mowilem , Lublin zyskuje na slabszej lidze a nie ze są mocniejsi..

Pierwsza 4 jest poza zasiegiem , choc w pojedynczym meczu Sleza czy Lublin moga cos urwac ale wieksze szanse daje Slezie , a Lublin obojetnie z kim z pierwszej 4 to raczej bez szans


Pożyjemy, zobaczymy - Energa czy Artego też były w zeszłym sezonie faworytami do gry w półfinale - jak się to skończyło, to chyba nie muszę przypominać. A co do ewentualnych kontuzji - truizmem będzie stwierdzenie, że ich ryzyko wzrasta wraz z liczbą rozegranych spotkań. My i Ślęza nie gramy w pucharach, a Polkowice czy Bydgoszcz nie dysponują szerokim składem (tak jak choćby Gdynia), a obecnie muszą występować na dwóch frontach, grając dwa mecze w tygodniu i to najczęściej siedmioma, góra ośmioma zawodniczkami. O ile jeszcze Artego ma możliwość poszerzenia składu o szóstą zawodniczkę zagraniczną, to w przypadku Polkowic jak wiadomo ten limit jest już wykorzystany, a wolnych i do tego solidnych Polek raczej nie widać na horyzoncie. I może Cię zdziwię, ale tym razem nie pogniewałbym się specjalnie na los, gdybyśmy to ponownie z Polkowicami zagrali o półfinał. Bezpośredni mecz w bieżącym sezonie pokazał, że Pszczółki stać na wyrównaną walkę z tym zespołem, a trzeba dodać, że graliśmy wówczas jeszcze bez Day (na dodatek wcale nie wykluczyłbym też powrotu na parkiet Karoliny Puss na mecze fazy play-off) przy jednocześnie najsilniejszym obecnie składzie Polkowic. Gdy do tego doda się 8, a może 10 pojedynków w EuroCup (bo z grupy raczej powinny wyjść), które zawodniczki z Polkowic będą mieć w nogach, to uważam, ze stać nas na sprawienie niespodzianki (takie jest moje zdanie - Ty możesz mieć oczywiście odmienne). To jeden z możliwych scenariuszy i czas pokaże, czy akurat z tym rywalem czeka nas walka o czwórkę.


chlopie ,. daj se juz luz z tym Lublinem w ,,4'' bo nudzisz. Wiewrzysz tylko ty wiec sobie w to wierz :)))

łudzisz sie ze z CCC czeka was walka o 4 ??? ja z kolei mowie ze predzej Sleze zobacze w 4 niz was . A teraz dochodzi jeszcze Wiselka ktora ogrywa Sleze :) . Na powaznie i na dluzsza mete pewnie Wisla (krotka lawka etc) nie bedzie w tej ,,4'' ale tak samo nie bedzie Lublina . Nawet w 7 zawodniczek CCC czy Artego pokazują ze mogą wygrywac w Europie no i mimo wszystko maja wiekszą jakosc w pierwszych piatkach niz Lublin. No ale marzyć nikt ci nie zabroni .

Gratilacje dla Wisly za zwyciestwo ze Sleza

ChrisLbn
Młodzik
Posty: 945
Rejestracja: 19 września 2016, 08:55

Re: BLK - 6 kolejka (2-3.11.2019)

Postautor: ChrisLbn » 07 listopada 2019, 23:41

Kosz-ykarz pisze:chlopie ,. daj se juz luz z tym Lublinem w ,,4'' bo nudzisz. Wiewrzysz tylko ty wiec sobie w to wierz :)))
łudzisz sie ze z CCC czeka was walka o 4 ??? ja z kolei mowie ze predzej Sleze zobacze w 4 niz was . A teraz dochodzi jeszcze Wiselka ktora ogrywa Sleze :) . Na powaznie i na dluzsza mete pewnie Wisla (krotka lawka etc) nie bedzie w tej ,,4'' ale tak samo nie bedzie Lublina . Nawet w 7 zawodniczek CCC czy Artego pokazują ze mogą wygrywac w Europie no i mimo wszystko maja wiekszą jakosc w pierwszych piatkach niz Lublin. No ale marzyć nikt ci nie zabroni .Gratilacje dla Wisly za zwyciestwo ze Sleza


Dziękuję za łaskawe przyzwolenie na posiadanie własnego zdania czy też jak to nazywasz marzeń. No i żeby tylko te Twoje przepowiednie i wróżby sprawdziły się lepiej niż typowanie wyniku Ślęzy w Krakowie, bo ja w odróżnieniu od Ciebie przewidziałem wygraną walecznej Wisły nad tak zachwalaną przez Ciebie Ślęzą.
Nadziei uczą, ci co na stos, umieli rzucić swój życia los...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości