Inaugurację nowego sezonu w lidze koszykarek zaplanowano na 16 października. Uwertura odbędzie się jednak wcześniej w Gdyni. Już w najbliższy czwartek mistrzynie Polski z Lotosu na własnym parkiecie zmierzą się z Aquaparkiem Polkowice, a następnego dnia ich przeciwniczkami będzie Odra Brzeg.
W czwartkowym wydaniu magazynu sportowego napiszemy szerzej o przygotowaniach, planach i zamierzeniach koszykarek Lotosu Gdynia. Zapytamy prezesa Mieczysława Krawczyka, czy jego drużyna obroni tytuł klubowego wicemistrza Europy. Spróbujemy się dowiedzieć się co o tym sądzi trener Krzysztof Koziorowicz, jego zawodniczki oraz sponsorzy drużyny.
W Gdyni nie ma jeszcze trzech kluczowych koszykarek, które decydować będę o obliczu zespołu. W tym tygodniu przyjechać mają Amerykanki, Elaine Powell i Deanne Nolan. Termin przylotu Małgorzaty Dydek nie został jeszcze ustalony. Również w czwartek rozpocznie się w Gdyn turniej o puchar prezydenta miasta. Obok Lotosu i Polkowic, wystartują w nim zespoły, Polfy Pabianice i Rużomberoka.
(sus) - Dziennik Bałtycki
Lotos broni tytułu
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Lotos Gdynia przed sezonem
Wczoraj rano koszykarki Lotosu Gdynia ćwiczyły na siłowni, potem miały trenować na hali. Miały, ale nie trenowały. Zostały poproszone o jej opuszczenie. Nie można też było zawodniczkom zrobić zdjęć.
W hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej od wczesnych godzin rannych rozgrywane były wczoraj mistrzostwa Gdyni szkół gimnazjalnych w piłce ręcznej chłopców. Koszykarki Lotosu trening rozpoczęły o godz. 10 na siłowni, kilka minut po godz. 11 pojawiły się w hali, akurat, gdy rozgrywany był jeden z meczów młodych szczypiornistów (w planach były jeszcze trzy. Zakończenie imprezy dzisiaj o godz. 11.30).
- A co tu się dzieje, przecież ja mam trening. Jestem wpisany w grafiku - mówił poirytowany trener zespołu mistrza Polski Krzysztof Koziorowicz. - Proszę kończyć, ja mam teraz trening. Muszę go przeprowadzić.
- Ale my mamy turniej. Musimy go skończyć - argumentowali opiekunowie piłkarzy ręcznych.
- Nic mnie to nie obchodzi. Ja muszę zrobić trening - Koziorowicz był nieugięty.
- Idę do dyrektora - stwierdziła opiekunka jednej z drużyn i wyszła z hali. Po chwili wróciła z informacją, że turniej ma być prowadzony dalej. Koziorowicz z zawodniczkami musiał opuścić halę. - No trudno. Pobiegamy trochę - mówił już spokojniejszy. - Normalny koszykarski trening zrobię wieczorem.
Na treningu gdyńskich koszykarek pojawił się też fotoreporter "Gazety", nie pozwolono mu jednak na robienie zdjęć. - Wprowadziliśmy takie zarządzenie, bo nie chcemy, by zawodniczki pozowały do zdjęć nieestetycznie ubrane. To jest zespół i dziewczyny powinny pokazywać się w jednolitych strojach. Nie mogą wyglądać, jak każda z innej parafii - tłumaczył Marcin Kicior, dyrektor marketingu zespołu mistrza Polski. - W środę rano będziemy mieli kompletne stroje z logo sponsora, wtedy zapraszamy.
W zespole mistrza Polski na razie trenuje dziewięć zawodniczek, brakuje jeszcze Amerykanek Deanny Nolan, Elaine Powell i Małgorzaty Dydek, które mają przyjechać pod koniec tygodnia. Od czwartku do soboty w Gdyni rozgrywany będzie turniej towarzyski z udziałem Lotosu, słowackiego Ruzemboroku oraz Polfy Pabianice i CCC Aquapark Polkowice. Z tym ostatnim zespołem w czwartek gdynianki zainaugurują także rozgrywki polskiej ekstraklasy (dzień później zagrają w lidze z Cukierkami Odrą Brzeg), w niedzielę wyjeżdżają do Rosji, gdzie startować będą w Pucharze Świata.
Waldemar Gabis (Gazeta Wyborcza)
Wczoraj rano koszykarki Lotosu Gdynia ćwiczyły na siłowni, potem miały trenować na hali. Miały, ale nie trenowały. Zostały poproszone o jej opuszczenie. Nie można też było zawodniczkom zrobić zdjęć.
W hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej od wczesnych godzin rannych rozgrywane były wczoraj mistrzostwa Gdyni szkół gimnazjalnych w piłce ręcznej chłopców. Koszykarki Lotosu trening rozpoczęły o godz. 10 na siłowni, kilka minut po godz. 11 pojawiły się w hali, akurat, gdy rozgrywany był jeden z meczów młodych szczypiornistów (w planach były jeszcze trzy. Zakończenie imprezy dzisiaj o godz. 11.30).
- A co tu się dzieje, przecież ja mam trening. Jestem wpisany w grafiku - mówił poirytowany trener zespołu mistrza Polski Krzysztof Koziorowicz. - Proszę kończyć, ja mam teraz trening. Muszę go przeprowadzić.
- Ale my mamy turniej. Musimy go skończyć - argumentowali opiekunowie piłkarzy ręcznych.
- Nic mnie to nie obchodzi. Ja muszę zrobić trening - Koziorowicz był nieugięty.
- Idę do dyrektora - stwierdziła opiekunka jednej z drużyn i wyszła z hali. Po chwili wróciła z informacją, że turniej ma być prowadzony dalej. Koziorowicz z zawodniczkami musiał opuścić halę. - No trudno. Pobiegamy trochę - mówił już spokojniejszy. - Normalny koszykarski trening zrobię wieczorem.
Na treningu gdyńskich koszykarek pojawił się też fotoreporter "Gazety", nie pozwolono mu jednak na robienie zdjęć. - Wprowadziliśmy takie zarządzenie, bo nie chcemy, by zawodniczki pozowały do zdjęć nieestetycznie ubrane. To jest zespół i dziewczyny powinny pokazywać się w jednolitych strojach. Nie mogą wyglądać, jak każda z innej parafii - tłumaczył Marcin Kicior, dyrektor marketingu zespołu mistrza Polski. - W środę rano będziemy mieli kompletne stroje z logo sponsora, wtedy zapraszamy.
W zespole mistrza Polski na razie trenuje dziewięć zawodniczek, brakuje jeszcze Amerykanek Deanny Nolan, Elaine Powell i Małgorzaty Dydek, które mają przyjechać pod koniec tygodnia. Od czwartku do soboty w Gdyni rozgrywany będzie turniej towarzyski z udziałem Lotosu, słowackiego Ruzemboroku oraz Polfy Pabianice i CCC Aquapark Polkowice. Z tym ostatnim zespołem w czwartek gdynianki zainaugurują także rozgrywki polskiej ekstraklasy (dzień później zagrają w lidze z Cukierkami Odrą Brzeg), w niedzielę wyjeżdżają do Rosji, gdzie startować będą w Pucharze Świata.
Waldemar Gabis (Gazeta Wyborcza)
Komentarz Waldemara Gabisa
Głowy pełne pomysłów
Grupa Lotos to bardzo poważna firma, jedna z najbogatszych, na której hojność liczą niemal wszystkie kluby sportowe w regionie. Kilka, w tym zespół koszykarek z Gdyni, z tej hojności korzystają. Włodarze klubu wymyślili więc sobie, że zrobią coś dla tytularnego sponsora: zezwolą na fotografowanie zawodniczek drużyny mistrza Polski dopiero od środy. Wtedy przygotowane już będą kompletne stroje z logo sponsora. Ci, co podejmowali taką decyzję, zapomnieli o tym, że ich pomysł nie świadczy dobrze ani o klubie, ani o sponsorze. O tym, w jakim składzie zespół Lotosu będzie grał w nowym sezonie, było wiadomo już kilka miesięcy temu, takie stroje można było przygotować wcześniej, a nie w przeddzień rozpoczęcia rozgrywek ligowych. A co się stanie, jeśli koszulki nie dotrą na czas, czyli do czwartku? Na pierwszym meczu nowego sezonu pewnie ogłoszony zostanie zakaz fotografowania i filmowania.
wag (Gazeta Wyborcza)
Głowy pełne pomysłów
Grupa Lotos to bardzo poważna firma, jedna z najbogatszych, na której hojność liczą niemal wszystkie kluby sportowe w regionie. Kilka, w tym zespół koszykarek z Gdyni, z tej hojności korzystają. Włodarze klubu wymyślili więc sobie, że zrobią coś dla tytularnego sponsora: zezwolą na fotografowanie zawodniczek drużyny mistrza Polski dopiero od środy. Wtedy przygotowane już będą kompletne stroje z logo sponsora. Ci, co podejmowali taką decyzję, zapomnieli o tym, że ich pomysł nie świadczy dobrze ani o klubie, ani o sponsorze. O tym, w jakim składzie zespół Lotosu będzie grał w nowym sezonie, było wiadomo już kilka miesięcy temu, takie stroje można było przygotować wcześniej, a nie w przeddzień rozpoczęcia rozgrywek ligowych. A co się stanie, jeśli koszulki nie dotrą na czas, czyli do czwartku? Na pierwszym meczu nowego sezonu pewnie ogłoszony zostanie zakaz fotografowania i filmowania.
wag (Gazeta Wyborcza)
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Nowe stroje Lotosu
Wczoraj napisaliśmy, że władze Lotosu Gdynia, zespołu mistrza Polski w koszykówce kobiet, nie zezwoliły na fotografowanie koszykarek, bo zawodniczki nie były w strojach z logo sponsora. Od dzisiaj z robieniem zdjęć podobno nie będzie problemów. - Mamy stroje dla całego zespołu. Cały sprzęt z kompletnymi strojami meczowymi i treningowymi zostanie wręczony zawodniczkom w środę. Czekaliśmy aż większość zawodniczek pojawi się w Gdyni - mówił wczoraj menedżer Lotosu Marcin Kicior.
Strojów nie odbiorą Małgorzata Dydek, Elaine Powell i Deanna Nolan. Nie wiadomo jeszcze, kiedy w kraju pojawi się "Ptyś". Amerykanki do Polski przylecą w poniedziałek. Prosto z Warszawy, gdzie czekać na nie będzie drugi trener gdyńskiej drużyny Katarzyna Dydek, udadzą się samolotem do Rosji. We wtorek w Samarze i Sankt Petersburgu rozpoczyna się turniej Pucharu Świata, z udziałem mistrza Polski i wicemistrza Euroligi.
wag Gazeta Wyborcza
Wczoraj napisaliśmy, że władze Lotosu Gdynia, zespołu mistrza Polski w koszykówce kobiet, nie zezwoliły na fotografowanie koszykarek, bo zawodniczki nie były w strojach z logo sponsora. Od dzisiaj z robieniem zdjęć podobno nie będzie problemów. - Mamy stroje dla całego zespołu. Cały sprzęt z kompletnymi strojami meczowymi i treningowymi zostanie wręczony zawodniczkom w środę. Czekaliśmy aż większość zawodniczek pojawi się w Gdyni - mówił wczoraj menedżer Lotosu Marcin Kicior.
Strojów nie odbiorą Małgorzata Dydek, Elaine Powell i Deanna Nolan. Nie wiadomo jeszcze, kiedy w kraju pojawi się "Ptyś". Amerykanki do Polski przylecą w poniedziałek. Prosto z Warszawy, gdzie czekać na nie będzie drugi trener gdyńskiej drużyny Katarzyna Dydek, udadzą się samolotem do Rosji. We wtorek w Samarze i Sankt Petersburgu rozpoczyna się turniej Pucharu Świata, z udziałem mistrza Polski i wicemistrza Euroligi.
wag Gazeta Wyborcza
Koszykarki Lotosu Gdynia rozpoczynają sezon ligowy
W ostatnich pięciu latach koszykarki z Gdyni wygrywały mistrzostwo Polski, jak chciały. W tym roku tak łatwo nie będzie: na południu kraju wyrósł bardzo silny rywal
W Lotosie zawsze były jakieś gwiazdy, niezależnie od tego, kto na zespół dawał pieniądze (w tym roku ubył jeden z tytularnych sponsorów: firma VBW Clima Engineering). W 1998 roku pojawiła się Małgorzata Dydek, potem były m.in. Portugalka Ticha Penicheiro, Rosjanka Elen Szakirowa i największa z nich, mistrzyni olimpijska i świata Amerykanka Katie Smith.
W tegorocznym sezonie w zespole mistrza Polski gwiazd też nie zabraknie: nadal jest w drużynie Dydek, przedłużyła kontrakt z poprzedniego sezonu Amerykanka Elaine Powell, jest najlepsza koszykarka ubiegłego roku w Europie Agnieszka Bibrzycka, będzie jedna z najdynamiczniej grających zawodniczek na świecie, kolejna zawodniczka zza oceanu, Deanna Nolan. Kontrakt podpisała także Monika Veselovsky, która z reprezentacją Serbii i Czarnogóry awansowała (m.in. kosztem Polski) do finałów mistrzostw Europy w 2005 roku.
Ale Lotos to także zespół, z którym co roku wiązały się młode, perspektywiczne zawodniczki. W tym roku postawiono na Polki. - Mamy dużo meczów w lidze i Eurolidze, będę chciał tym młodym dziewczynom dać szansę pokazania się, ogrania. Niech zdobywają doświadczenie w meczach o stawkę - mówi trener Krzysztof Koziorowicz.
- Zespół mamy młodszy niż choćby rok temu, ale w drużynie jest sporo zawodniczek grających ofensywnie, dynamicznie. I tak chcemy grać - zapewnia Bibrzycka, która od kiedy jest w gdyńskim zespole (przyszła trzy lata temu), poczyniła ogromne postępy.
W kilku poprzednich latach przewaga gdynianek była miażdżąca, w tym roku ma być inaczej, głównie za sprawą Wisły Can Pack Kraków, w której pojawiły się spore pieniądze, a za nimi niezłe zawodniczki. Nr 1 będzie Amerykanka Shannon Johnson (170 cm wzrostu, 30 lat, rozgrywająca), od kilku sezonów czołowa zawodniczka WNBA. - Wisła skład ma silny, ale nazwiska nie grają. Najpierw niech trener Arkadiusz Koniecki zrobi z nich drużynę, potem zobaczymy, co potrafią na parkiecie - mówi Bibrzycka. Pierwszy mecz między obu zespołami już 24 października w Gdyni.
Polska Liga Koszykówki Kobiet (inna nazwa rozgrywek: Torell Basket Liga) za dziesięć dni, Lotos inauguruje krajowe rozgrywki już dzisiaj z CCC Polkowice (hala przy ul. Olimpijskiej, godz. 19. Dzień później - także o 19 - gdynianki zagrają w drugiej kolejce z Cukierkami Odrą Brzeg). To dlatego, że w niedzielę mistrzynie Polski na tydzień wyjeżdżają do Rosji, gdzie wezmą udział w Pucharze Świata.
Dzisiaj też - także w hali przy ul. Olimpijskiej - rozpoczyna się turniej towarzyski z udziałem Lotosu, CCC Polkowice i Polfy PZU Pabianice. O godz. 11 gospodynie zmierzą się z CCC, jutro Polfa zagra z CCC (11), w sobotę Lotos grać będzie z Polfą (11). Wstęp na te mecze bezpłatny.
Waldemar Gabis (Gazeta Wyborcza)
W ostatnich pięciu latach koszykarki z Gdyni wygrywały mistrzostwo Polski, jak chciały. W tym roku tak łatwo nie będzie: na południu kraju wyrósł bardzo silny rywal
W Lotosie zawsze były jakieś gwiazdy, niezależnie od tego, kto na zespół dawał pieniądze (w tym roku ubył jeden z tytularnych sponsorów: firma VBW Clima Engineering). W 1998 roku pojawiła się Małgorzata Dydek, potem były m.in. Portugalka Ticha Penicheiro, Rosjanka Elen Szakirowa i największa z nich, mistrzyni olimpijska i świata Amerykanka Katie Smith.
W tegorocznym sezonie w zespole mistrza Polski gwiazd też nie zabraknie: nadal jest w drużynie Dydek, przedłużyła kontrakt z poprzedniego sezonu Amerykanka Elaine Powell, jest najlepsza koszykarka ubiegłego roku w Europie Agnieszka Bibrzycka, będzie jedna z najdynamiczniej grających zawodniczek na świecie, kolejna zawodniczka zza oceanu, Deanna Nolan. Kontrakt podpisała także Monika Veselovsky, która z reprezentacją Serbii i Czarnogóry awansowała (m.in. kosztem Polski) do finałów mistrzostw Europy w 2005 roku.
Ale Lotos to także zespół, z którym co roku wiązały się młode, perspektywiczne zawodniczki. W tym roku postawiono na Polki. - Mamy dużo meczów w lidze i Eurolidze, będę chciał tym młodym dziewczynom dać szansę pokazania się, ogrania. Niech zdobywają doświadczenie w meczach o stawkę - mówi trener Krzysztof Koziorowicz.
- Zespół mamy młodszy niż choćby rok temu, ale w drużynie jest sporo zawodniczek grających ofensywnie, dynamicznie. I tak chcemy grać - zapewnia Bibrzycka, która od kiedy jest w gdyńskim zespole (przyszła trzy lata temu), poczyniła ogromne postępy.
W kilku poprzednich latach przewaga gdynianek była miażdżąca, w tym roku ma być inaczej, głównie za sprawą Wisły Can Pack Kraków, w której pojawiły się spore pieniądze, a za nimi niezłe zawodniczki. Nr 1 będzie Amerykanka Shannon Johnson (170 cm wzrostu, 30 lat, rozgrywająca), od kilku sezonów czołowa zawodniczka WNBA. - Wisła skład ma silny, ale nazwiska nie grają. Najpierw niech trener Arkadiusz Koniecki zrobi z nich drużynę, potem zobaczymy, co potrafią na parkiecie - mówi Bibrzycka. Pierwszy mecz między obu zespołami już 24 października w Gdyni.
Polska Liga Koszykówki Kobiet (inna nazwa rozgrywek: Torell Basket Liga) za dziesięć dni, Lotos inauguruje krajowe rozgrywki już dzisiaj z CCC Polkowice (hala przy ul. Olimpijskiej, godz. 19. Dzień później - także o 19 - gdynianki zagrają w drugiej kolejce z Cukierkami Odrą Brzeg). To dlatego, że w niedzielę mistrzynie Polski na tydzień wyjeżdżają do Rosji, gdzie wezmą udział w Pucharze Świata.
Dzisiaj też - także w hali przy ul. Olimpijskiej - rozpoczyna się turniej towarzyski z udziałem Lotosu, CCC Polkowice i Polfy PZU Pabianice. O godz. 11 gospodynie zmierzą się z CCC, jutro Polfa zagra z CCC (11), w sobotę Lotos grać będzie z Polfą (11). Wstęp na te mecze bezpłatny.
Waldemar Gabis (Gazeta Wyborcza)
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Lotos wchodzi do gry
Meczem z CCC Aquapark Polkowice rozpoczną w czwartek w hali GOSiR w Gdyni nowy sezon koszykarki Lotosu Gdynia. Początek spotkania Torell Basket Ligi o godz. 19. W piątek o tej samej porze podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza rozegrają drugi swój ligowy mecz - z Cukierkami Odrą Brzeg.
=
Po bardzo udanym poprzednim sezonie, w którym gdyńskie koszykarki po raz drugi w historii sięgnęły po tytuł klubowych wicemistrzyń Europy i po raz siódmy z rzędu (ósmy w historii) zostały mistrzyniami Polski, w zespole zaszły duże zmiany. Odeszło osiem zawodniczek, w tym dwie z pierwszej piątki (Melvin, Wodopianowa). Ich miejsce zajęło siedem nowych koszykarek, z których największe oczekiwania pokładane są w rozgrywającej z Detroit Shock - Deannie Nolan.
- Czeka nas trudny początek sezonu - twierdzi trener Koziorowicz. - Młode Polki, które do nas przyszły, nie mają jeszcze międzynarodowego doświadczenia. Są to koszykarki bardzo utalentowane i na pewno czas będzie pracował na ich korzyść - dodaje szkoleniowiec Lotosu, mając na myśli Kobryn, Chomać i Motyl.
Marzy mu się powtórzenie sukcesów, ale zdaje sobie sprawę, że będzie to niezwykle trudne zadanie.
- Z awansem do play off nie powinniśmy mieć problemów. W tej fazie rozgrywek cieszyć się będziemy z każdego kolejnego zwycięstwa. W drugiej części sezonu, kiedy już gra nasza będzie bardziej uporządkowania, wyniki nasze powinny być lepsze. Obrona mistrzostwa Polski, też nie będzie zadaniem łatwym. Wisła Kraków i Polfa Pabianice będą w tym sezonie wyjątkowo mocne. Oba te zespoły posiadają w swoich szeregach więcej doświadczonych koszykarek - mówi trener Lotosu.
Zmiany w zespole mistrzyń Polski dotyczą nie tylko rotacji na poszczególnych pozycjach. Obecnie w Gdyni więcej jest małych klasowych koszykarek niż wysokich. Sytuacja ta wymusza zmianę stylu gry.
- To oczywiste, że w nowej sytuacji musimy grać inaczej - wyjaśnia Koziorowicz. - W poprzednim sezonie sposób rozgrywania piłki w ataku oparty był głównie na rozwiązaniach systemowych. W nowym będziemy częściej stosować atak szybki i pod tym kątem rozpoczęliśmy już treningi - twierdzi gdyński szkoleniowiec, który na przygotowania wybrał metodą startową.
Czwartkowy i piątkowy mecz w ramach ligi polskiej, poprzedzone będą porannymi spotkaniami w ramach turnieju o puchar prezydenta. W tych meczach nie będą uczestniczyły jeszcze Powell, Nolan i Dydek. Amerykanki dołączą do drużyny w poniedziałek i razem z nią udadzą się do Rosji na turniej Pucharu Świata. Lotos wystąpi w grupie B. Tam zmierzy się z drużynami Samary (12 bm.), Tai Pey Cathay Life (13) i mistrzem Brazylii ADCF Unimed Brasil. Później gdynianki przeniosą się do St. Petersburga, gdzie w finałach rozegrają dwa mecze z drużynami grupy A (Bałtijskaja Zwezda St. Petersburg, WKBL Selected Team Seul, Habana Havana, Jayco Rangers Dandenburg).
- W Rosji będziemy walczyć o jak najlepsze wyniki, choć turniej ten traktujemy szkoleniowo - przyznaje Koziorowicz.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Meczem z CCC Aquapark Polkowice rozpoczną w czwartek w hali GOSiR w Gdyni nowy sezon koszykarki Lotosu Gdynia. Początek spotkania Torell Basket Ligi o godz. 19. W piątek o tej samej porze podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza rozegrają drugi swój ligowy mecz - z Cukierkami Odrą Brzeg.
=
Po bardzo udanym poprzednim sezonie, w którym gdyńskie koszykarki po raz drugi w historii sięgnęły po tytuł klubowych wicemistrzyń Europy i po raz siódmy z rzędu (ósmy w historii) zostały mistrzyniami Polski, w zespole zaszły duże zmiany. Odeszło osiem zawodniczek, w tym dwie z pierwszej piątki (Melvin, Wodopianowa). Ich miejsce zajęło siedem nowych koszykarek, z których największe oczekiwania pokładane są w rozgrywającej z Detroit Shock - Deannie Nolan.
- Czeka nas trudny początek sezonu - twierdzi trener Koziorowicz. - Młode Polki, które do nas przyszły, nie mają jeszcze międzynarodowego doświadczenia. Są to koszykarki bardzo utalentowane i na pewno czas będzie pracował na ich korzyść - dodaje szkoleniowiec Lotosu, mając na myśli Kobryn, Chomać i Motyl.
Marzy mu się powtórzenie sukcesów, ale zdaje sobie sprawę, że będzie to niezwykle trudne zadanie.
- Z awansem do play off nie powinniśmy mieć problemów. W tej fazie rozgrywek cieszyć się będziemy z każdego kolejnego zwycięstwa. W drugiej części sezonu, kiedy już gra nasza będzie bardziej uporządkowania, wyniki nasze powinny być lepsze. Obrona mistrzostwa Polski, też nie będzie zadaniem łatwym. Wisła Kraków i Polfa Pabianice będą w tym sezonie wyjątkowo mocne. Oba te zespoły posiadają w swoich szeregach więcej doświadczonych koszykarek - mówi trener Lotosu.
Zmiany w zespole mistrzyń Polski dotyczą nie tylko rotacji na poszczególnych pozycjach. Obecnie w Gdyni więcej jest małych klasowych koszykarek niż wysokich. Sytuacja ta wymusza zmianę stylu gry.
- To oczywiste, że w nowej sytuacji musimy grać inaczej - wyjaśnia Koziorowicz. - W poprzednim sezonie sposób rozgrywania piłki w ataku oparty był głównie na rozwiązaniach systemowych. W nowym będziemy częściej stosować atak szybki i pod tym kątem rozpoczęliśmy już treningi - twierdzi gdyński szkoleniowiec, który na przygotowania wybrał metodą startową.
Czwartkowy i piątkowy mecz w ramach ligi polskiej, poprzedzone będą porannymi spotkaniami w ramach turnieju o puchar prezydenta. W tych meczach nie będą uczestniczyły jeszcze Powell, Nolan i Dydek. Amerykanki dołączą do drużyny w poniedziałek i razem z nią udadzą się do Rosji na turniej Pucharu Świata. Lotos wystąpi w grupie B. Tam zmierzy się z drużynami Samary (12 bm.), Tai Pey Cathay Life (13) i mistrzem Brazylii ADCF Unimed Brasil. Później gdynianki przeniosą się do St. Petersburga, gdzie w finałach rozegrają dwa mecze z drużynami grupy A (Bałtijskaja Zwezda St. Petersburg, WKBL Selected Team Seul, Habana Havana, Jayco Rangers Dandenburg).
- W Rosji będziemy walczyć o jak najlepsze wyniki, choć turniej ten traktujemy szkoleniowo - przyznaje Koziorowicz.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Puchar za dwa lata
- Rozgrywki tuż tuż, a trzech kluczowych zawodniczek drużyny Lotosu, nie ma jeszcze w Gdyni - rozpoczęliśmy rozmowę z Mieczysławem Krawczykiem, prezesem zarządu "Basketball Investment" SSA.
- Spokojnie. Wszystko jest pod kontrolą. Amerykanki, Elaine Powell i Deanne Nolan przylatują 11 października i razem z drużyną lecą do Rosji na turniej Pucharu Świata. Małgorzata Dydek, wobec której wywiązaliśmy się ze wszystkich kontraktowych zobowiązań, miała bardzo długi i ciężki sezon. Zdecydowaliśmy, że dla niej i dla nas lepiej będzie jak w tym okresie trochę odpocznie od koszykówki. Aktualnie przebywa na urlopie. Dołączy do nas pod koniec miesiąca. Mamy jeszcze trochę czasu, gdyż rozgrywki Euroligi zaczynają się 11 listopada.
- W trzech ostatnich sezonach dwa razy gdyńskie koszykarki zdobywały klubowe wicemistrzostwo Europy. Kiedy tytuł?
- To jest moje marzenie. Chciałbym, aby nasz największy sportowy sukces zbiegł się w czasie z otwarciem nowej hali sportowej w Gdyni. Może więc w następnym sezonie.
- A jaki cel stoi przed drużyną w najbliższym?
- Obronić mistrzostwo Polski i ograć w Eurolidze młode reprezentantki Polski. Oczekuję też potwierdzenia klasy Agnieszki Bibrzyckiej.
- Mistrzostwo Euroligi pozostawia pan w tym roku konkurencji?
- Chcemy w Eurolidze grać jak najlepiej i wygrać jak najwięcej spotkań. Nie wykluczam wcale, że i w tym sezonie możemy walczyć o najwyższe laury. W koszykówce jak w piłce nożnej, najdrożsi nie zawsze są najlepsi, czego najlepszym przykładem drużyna Realu Madryt. Uważam jednak, że jak każdy wielki klub powinniśmy nosić w sobie pokorę i kierować się racjonalną oceną sytuacji.
- Czy odejście firmy VBW Clima zmieniło sytuację finansową spółki?
- Budżet na najbliższy sezon mamy zbliżony do poprzedniego. W nazwie naszej drużyny nie ma VBW Climy, ale firma ta i jej szef nadal są z nami. Bogusław Witkowski jest jednym z głównych udziałowców spółki i przewodniczącym jej Rady Nadzorczej. Zmiana nazwy podyktowana została nową strategią. Firma VBW Clima wspierać będzie wszystkie młodzieżowe zespoły Gdyńskiego Towarzystwa Koszykówki.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
- Rozgrywki tuż tuż, a trzech kluczowych zawodniczek drużyny Lotosu, nie ma jeszcze w Gdyni - rozpoczęliśmy rozmowę z Mieczysławem Krawczykiem, prezesem zarządu "Basketball Investment" SSA.
- Spokojnie. Wszystko jest pod kontrolą. Amerykanki, Elaine Powell i Deanne Nolan przylatują 11 października i razem z drużyną lecą do Rosji na turniej Pucharu Świata. Małgorzata Dydek, wobec której wywiązaliśmy się ze wszystkich kontraktowych zobowiązań, miała bardzo długi i ciężki sezon. Zdecydowaliśmy, że dla niej i dla nas lepiej będzie jak w tym okresie trochę odpocznie od koszykówki. Aktualnie przebywa na urlopie. Dołączy do nas pod koniec miesiąca. Mamy jeszcze trochę czasu, gdyż rozgrywki Euroligi zaczynają się 11 listopada.
- W trzech ostatnich sezonach dwa razy gdyńskie koszykarki zdobywały klubowe wicemistrzostwo Europy. Kiedy tytuł?
- To jest moje marzenie. Chciałbym, aby nasz największy sportowy sukces zbiegł się w czasie z otwarciem nowej hali sportowej w Gdyni. Może więc w następnym sezonie.
- A jaki cel stoi przed drużyną w najbliższym?
- Obronić mistrzostwo Polski i ograć w Eurolidze młode reprezentantki Polski. Oczekuję też potwierdzenia klasy Agnieszki Bibrzyckiej.
- Mistrzostwo Euroligi pozostawia pan w tym roku konkurencji?
- Chcemy w Eurolidze grać jak najlepiej i wygrać jak najwięcej spotkań. Nie wykluczam wcale, że i w tym sezonie możemy walczyć o najwyższe laury. W koszykówce jak w piłce nożnej, najdrożsi nie zawsze są najlepsi, czego najlepszym przykładem drużyna Realu Madryt. Uważam jednak, że jak każdy wielki klub powinniśmy nosić w sobie pokorę i kierować się racjonalną oceną sytuacji.
- Czy odejście firmy VBW Clima zmieniło sytuację finansową spółki?
- Budżet na najbliższy sezon mamy zbliżony do poprzedniego. W nazwie naszej drużyny nie ma VBW Climy, ale firma ta i jej szef nadal są z nami. Bogusław Witkowski jest jednym z głównych udziałowców spółki i przewodniczącym jej Rady Nadzorczej. Zmiana nazwy podyktowana została nową strategią. Firma VBW Clima wspierać będzie wszystkie młodzieżowe zespoły Gdyńskiego Towarzystwa Koszykówki.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości

