TBL: Lotos Gdynia - CCC Polkowice 88:68
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
TBL: Lotos Gdynia - CCC Polkowice 88:68
Lotos Gdynia - CCC Polkowice 88:68
Zdaje mi się, że taki wynik padł rano
Heh I wieczorem też
Zainaugurowała rozgrywki Polska Liga Koszykówki Kobiet. W meczu rozegranym awansem Lotos Gdynia pokonał przed własną publicznością CCC Aquapark Polkowice 88:68 (23:13, 19:27, 20:11, 26:17).
Mecz toczył się pod dyktando gdynianek. Jedynie druga kwarta została wygrana przez koszykarki z Polkowic. W pozostałych odsłonach górą były gospodynie. Do zwycięstwa poprowadziła Lotos Agnieszka Bibrzycka, która zdobyła 31 punktów.
Co ciekawe to drugi mecz pomiędzy tymi zespołami rozegrany w czwartek. Przed południem Lotos i CCC Aquapark rywalizowały w turnieju o Puchar Prezydenta Gdyni. Mecz zakończył się identycznym wynikiem na korzyść gdynianek.
Lotos Gdynia - CCC Aquapark Polkowice 88:68 (23:13, 19:27, 20:11, 26:17)
Najwięcej punktów: dla Lotosu - Agnieszka Bibrzycka 31, Ewelina Kobryn 17; dla CCC - Anna Marczewska 13, Edyta Koryzna 12.
PAP
Heh I wieczorem też
Zainaugurowała rozgrywki Polska Liga Koszykówki Kobiet. W meczu rozegranym awansem Lotos Gdynia pokonał przed własną publicznością CCC Aquapark Polkowice 88:68 (23:13, 19:27, 20:11, 26:17).
Mecz toczył się pod dyktando gdynianek. Jedynie druga kwarta została wygrana przez koszykarki z Polkowic. W pozostałych odsłonach górą były gospodynie. Do zwycięstwa poprowadziła Lotos Agnieszka Bibrzycka, która zdobyła 31 punktów.
Co ciekawe to drugi mecz pomiędzy tymi zespołami rozegrany w czwartek. Przed południem Lotos i CCC Aquapark rywalizowały w turnieju o Puchar Prezydenta Gdyni. Mecz zakończył się identycznym wynikiem na korzyść gdynianek.
Lotos Gdynia - CCC Aquapark Polkowice 88:68 (23:13, 19:27, 20:11, 26:17)
Najwięcej punktów: dla Lotosu - Agnieszka Bibrzycka 31, Ewelina Kobryn 17; dla CCC - Anna Marczewska 13, Edyta Koryzna 12.
PAP
Ostatnio zmieniony 07 października 2004, 21:09 przez Hersi, łącznie zmieniany 1 raz.
Statystyki: http://www.plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=2
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Waldi pisze:Wygrana Lotosu w takim składzie i w takich rozmiarach z CCC trochę przeczy sile polkowickiego zespołu. Z taką grą ciężko będzie o medal.
Zgadzam się. Według mnie trochę zbyt wysoka porażka Polkowic, biorąc pod uwagę ubytki w składzie Gdyni. No ale pierwsze koty za płoty. Zobaczymy co będzie dalej.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Pierwsze zwycięstwo Lotosu w PLKK
Około południa Lotos w ramach turnieju towarzyskiego o Puchar Prezydenta Gdyni rozgrywał pierwszy mecz sezonu. Rywalem był CCC Polkowice. Mistrz Polski wygrał 88:68, a najlepszą zawodniczką była Agnieszka Bibrzycka, która zdobyła 32 punkty (w tym sześć celnych rzutów z dystansu). Wieczorem - w spotkaniu pierwszej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet - wynik został powtórzony a "Biba" swoje osiągnięcie niemal skopiowała (zdobyła 31 punktów, w tym sześć "trójek"). Ona też - w 15 sekundzie meczu - zdobyła pierwsze punkty sezonu 2004/2005. Gdynianki początek miały fantastyczny: prawie każda próba rzutu była udana, z kolei w obronie rywalki były powstrzymywane już pięć, sześć metrów przed koszem. Edyta Koryzna, mózg zespołu z Polkowic, co chwila pokazywała koleżankom co trzeba grać, jaka akcja będzie przeprowadzana. Wszystko na nic. "Edzi" i jej koleżankom nie udało się wypracować choćby jednej sytuacji podkoszowej. Tak było do 3. minuty, gdy Lotos prowadził 13:0. Wtedy właśnie na rzut - skuteczny - zza linii 6,25 metra zdecydowała się Agata Nowacka. - Nie ustaliśmy w obronie, a przy dobrej skuteczności Lotosu ciężko było coś zrobić - tłumaczył słabszy początek spotkania w wykonaniu swojego zespołu Andrzej Nowakowski, trener CCC. - Dlaczego nie słuchacie? Po co rysuje wam te wszystkie akcje? - te słowa Nowakowski kierował już do zawodniczek z Polkowic. Słowa szkoleniowca musiały sobie wziąć do serca, bo w drugiej kwarcie to one rozdawały karty. W 14. minucie mistrzynie Polski prowadziły 28:24. Minutę później już tylko 29:28. Za trzy trafiła Bibrzycka i przewaga Lotosu ponownie wzrosła do czterech punktów. Zresztą panna Agnieszka podczas inauguracyjnego spotkania ligi zdecydowanie wybijała się ponad przeciętność. Spokojna, skupiona, znakomita w rzutach za trzy - te walory znaliśmy wcześniej. Po powrocie z USA jest silniejsza fizycznie, mało kto potrafi jej dotrzymać kroku w walce jeden na jeden. Poza tym zmysł obserwacji: jest jeszcze lepszy niż rok temu, gdy została wybierana najlepszą koszykarką Europy.
Po dwóch kwartach Lotos prowadził tylko 42:40. Do niespodzianki jednak nie doszło. Gdynianki, choć grają bez trzech podstawowych zawodniczek (trener dał pograć Aleksandrze Chomać - 24 minuty, 17-letniej Katarzynie Motyl - 9 minut. Ewelina Kobryń wyszła w pierwszym składzie, grała jedynie 19 minut, bo dość szybko złapała cztery przewinienia) zaczęły powiększać przewagę. W 33. minucie było 75:54.
- Na razie dysponuję mocno młodzieżowym składem, który powoli, co mnie bardzo cieszy, potwierdza swoje umiejętności. W trzeciej kwarcie spokojnie, bez szaleństwa, powiększaliśmy przewagę. Potrzebujemy pięć, sześć tygodni, by dojść do wysokiej dyspozycji.
W piątek o godz. 19 w hali przy ul. Olimpijskiej w Gdyni kolejny mecz w ramach PLKK. Tym razem Lotos podejmuje Cukierki Odra Brzeg
Lotos Gdynia 88
CCC Polkowice 68
Kwarty: 25:13, 17:27, 20:11, 26:11
Lotos: Bibrzycka 31 (6), Kobryń 17, Veselovsky 16 (2), Troina 9, Pawlak 9 oraz Chomać 3, Motyl 2, Stefanowska 1, Janyga 0
CCC: Marczewska 13, Koryzna 12, Kłosińska 11 (2), Nowacka 7 (1), Stępniewicz 5 oraz Waligórska 9 (1), Pałka 6, Jasnowska 3, Żytomirska 2
Liczba Kobryń 89 taką skuteczność w rzutach za dwa miała środkowa Lotosu (8/9)
Liczba Bibrzyckiej 86 taką skuteczność w rzutach za dwa miała skrzydłowa Lotosu (6/7)
Liczba Veselovsky 6 tyle asyst miała skrzydłowa Lotosu
Waldemar Gabis Gazeta Wyborcza
Około południa Lotos w ramach turnieju towarzyskiego o Puchar Prezydenta Gdyni rozgrywał pierwszy mecz sezonu. Rywalem był CCC Polkowice. Mistrz Polski wygrał 88:68, a najlepszą zawodniczką była Agnieszka Bibrzycka, która zdobyła 32 punkty (w tym sześć celnych rzutów z dystansu). Wieczorem - w spotkaniu pierwszej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet - wynik został powtórzony a "Biba" swoje osiągnięcie niemal skopiowała (zdobyła 31 punktów, w tym sześć "trójek"). Ona też - w 15 sekundzie meczu - zdobyła pierwsze punkty sezonu 2004/2005. Gdynianki początek miały fantastyczny: prawie każda próba rzutu była udana, z kolei w obronie rywalki były powstrzymywane już pięć, sześć metrów przed koszem. Edyta Koryzna, mózg zespołu z Polkowic, co chwila pokazywała koleżankom co trzeba grać, jaka akcja będzie przeprowadzana. Wszystko na nic. "Edzi" i jej koleżankom nie udało się wypracować choćby jednej sytuacji podkoszowej. Tak było do 3. minuty, gdy Lotos prowadził 13:0. Wtedy właśnie na rzut - skuteczny - zza linii 6,25 metra zdecydowała się Agata Nowacka. - Nie ustaliśmy w obronie, a przy dobrej skuteczności Lotosu ciężko było coś zrobić - tłumaczył słabszy początek spotkania w wykonaniu swojego zespołu Andrzej Nowakowski, trener CCC. - Dlaczego nie słuchacie? Po co rysuje wam te wszystkie akcje? - te słowa Nowakowski kierował już do zawodniczek z Polkowic. Słowa szkoleniowca musiały sobie wziąć do serca, bo w drugiej kwarcie to one rozdawały karty. W 14. minucie mistrzynie Polski prowadziły 28:24. Minutę później już tylko 29:28. Za trzy trafiła Bibrzycka i przewaga Lotosu ponownie wzrosła do czterech punktów. Zresztą panna Agnieszka podczas inauguracyjnego spotkania ligi zdecydowanie wybijała się ponad przeciętność. Spokojna, skupiona, znakomita w rzutach za trzy - te walory znaliśmy wcześniej. Po powrocie z USA jest silniejsza fizycznie, mało kto potrafi jej dotrzymać kroku w walce jeden na jeden. Poza tym zmysł obserwacji: jest jeszcze lepszy niż rok temu, gdy została wybierana najlepszą koszykarką Europy.
Po dwóch kwartach Lotos prowadził tylko 42:40. Do niespodzianki jednak nie doszło. Gdynianki, choć grają bez trzech podstawowych zawodniczek (trener dał pograć Aleksandrze Chomać - 24 minuty, 17-letniej Katarzynie Motyl - 9 minut. Ewelina Kobryń wyszła w pierwszym składzie, grała jedynie 19 minut, bo dość szybko złapała cztery przewinienia) zaczęły powiększać przewagę. W 33. minucie było 75:54.
- Na razie dysponuję mocno młodzieżowym składem, który powoli, co mnie bardzo cieszy, potwierdza swoje umiejętności. W trzeciej kwarcie spokojnie, bez szaleństwa, powiększaliśmy przewagę. Potrzebujemy pięć, sześć tygodni, by dojść do wysokiej dyspozycji.
W piątek o godz. 19 w hali przy ul. Olimpijskiej w Gdyni kolejny mecz w ramach PLKK. Tym razem Lotos podejmuje Cukierki Odra Brzeg
Lotos Gdynia 88
CCC Polkowice 68
Kwarty: 25:13, 17:27, 20:11, 26:11
Lotos: Bibrzycka 31 (6), Kobryń 17, Veselovsky 16 (2), Troina 9, Pawlak 9 oraz Chomać 3, Motyl 2, Stefanowska 1, Janyga 0
CCC: Marczewska 13, Koryzna 12, Kłosińska 11 (2), Nowacka 7 (1), Stępniewicz 5 oraz Waligórska 9 (1), Pałka 6, Jasnowska 3, Żytomirska 2
Liczba Kobryń 89 taką skuteczność w rzutach za dwa miała środkowa Lotosu (8/9)
Liczba Bibrzyckiej 86 taką skuteczność w rzutach za dwa miała skrzydłowa Lotosu (6/7)
Liczba Veselovsky 6 tyle asyst miała skrzydłowa Lotosu
Waldemar Gabis Gazeta Wyborcza
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Lotos w nowym składzie
Choć początek rozgrywek Torell Basket Ligi zaplanowano na 16 października mistrzynie Polski, koszykarki Lotosu Gdynia, z uwagi na udział w Pucharze Świata rozpoczęły sezon wcześniej. W rozegranym awansem meczu we własnej hali gdynianki pokonały CCC Aquapark Polkowice 88:68 (25:13, 17:27, 20:11, 26:17).
Lotos: Bibrzycka 31 pkt. (6x3), Kobryn 17, Veselovsky 16 (2), Pawlak 9, Troina 9 oraz Chomać 3, Motyl 2, Stefanowska 1, Janyga 0. Trener: Krzysztof Koziorowicz.
Aquapark: Marczewska 13, Koryzna 12, Kłosińska 11 (2), Nowacka 7 (1), Stempniewicz (5) oraz Waligórska 9 (1), Pałka 6, Jasnowska 3 (1), Żytomirska 2. Trener: Andrzej Nowakowski.
Sędziowali: Leszek Pujdak (Koszalin), Tomasz Trawicki (Szczecin).
Widzów: 300.
Zespół Lotosu przystąpił do rozgrywek ligowych bez trzech zawodniczek, które w trakcie sezonu powinny odgrywać kluczowe role. Amerykanki, Elaine Powell i Deanna Nolan dołączą do zespołu 11 października i wystąpią w Rosji w Pucharze Świata, a Małgorzata Dydek spodziewana jest w Gdyni po tej imprezie.
Za wyjątkiem drugiej kwarty inauguracyjne spotkanie przebiegało pod dyktando Lotosu. Gdynianki po 4 minutach meczu wygrywały już 13:0. Łatwo i szybko zdobyte prowadzenie wprowadziło w ich szeregach rozprężenie i w drugiej kwarcie polkowiczanki zaczęły odrabiać starty. W 15 minucie do remisu 28:28 doprowadziła Agata Nowacka.
Kto wie jak zakończyłoby się to spotkanie, gdyby mistrzynie Polski nie miały w swoich szeregach Agnieszki Bibrzyckiej. Popularna ?Biba? wzięła na swoje barki ciężar zdobywania punktów, a że tego dnia niemal się nie myliła, gospodynie szybko odzyskały prowadzenie, które konsekwentnie powiększały po przerwie.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Choć początek rozgrywek Torell Basket Ligi zaplanowano na 16 października mistrzynie Polski, koszykarki Lotosu Gdynia, z uwagi na udział w Pucharze Świata rozpoczęły sezon wcześniej. W rozegranym awansem meczu we własnej hali gdynianki pokonały CCC Aquapark Polkowice 88:68 (25:13, 17:27, 20:11, 26:17).
Lotos: Bibrzycka 31 pkt. (6x3), Kobryn 17, Veselovsky 16 (2), Pawlak 9, Troina 9 oraz Chomać 3, Motyl 2, Stefanowska 1, Janyga 0. Trener: Krzysztof Koziorowicz.
Aquapark: Marczewska 13, Koryzna 12, Kłosińska 11 (2), Nowacka 7 (1), Stempniewicz (5) oraz Waligórska 9 (1), Pałka 6, Jasnowska 3 (1), Żytomirska 2. Trener: Andrzej Nowakowski.
Sędziowali: Leszek Pujdak (Koszalin), Tomasz Trawicki (Szczecin).
Widzów: 300.
Zespół Lotosu przystąpił do rozgrywek ligowych bez trzech zawodniczek, które w trakcie sezonu powinny odgrywać kluczowe role. Amerykanki, Elaine Powell i Deanna Nolan dołączą do zespołu 11 października i wystąpią w Rosji w Pucharze Świata, a Małgorzata Dydek spodziewana jest w Gdyni po tej imprezie.
Za wyjątkiem drugiej kwarty inauguracyjne spotkanie przebiegało pod dyktando Lotosu. Gdynianki po 4 minutach meczu wygrywały już 13:0. Łatwo i szybko zdobyte prowadzenie wprowadziło w ich szeregach rozprężenie i w drugiej kwarcie polkowiczanki zaczęły odrabiać starty. W 15 minucie do remisu 28:28 doprowadziła Agata Nowacka.
Kto wie jak zakończyłoby się to spotkanie, gdyby mistrzynie Polski nie miały w swoich szeregach Agnieszki Bibrzyckiej. Popularna ?Biba? wzięła na swoje barki ciężar zdobywania punktów, a że tego dnia niemal się nie myliła, gospodynie szybko odzyskały prowadzenie, które konsekwentnie powiększały po przerwie.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Nic dwa razy? (Lotos Gdynia - CCC Polkowice)
Zawodniczki Lotosu Gdynia po raz drugi w dniu dzisiejszym pokonały zespół CCC Polkowice 88:68 (25:13, 17:27, 20:11, 26:11). W meczu inaugurującym rozgrywki ligowe sezonu 2004/05 podobnie jak w Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Gdyni górą były podopieczne Krzysztofa Koziorowicza. Wynik i przebieg obu spotkań był w zasadzie identyczny. W obu meczach bohaterką była ta sama zawodniczka - Agnieszka Bibrzycka, przed południem zdobyła 30, a po południu 31 punktów. Nic dwa razy się nie zdarza? Być może ale nie w Gdyni...
Pierwsze punkty dla gospodyń zdobyła bohaterka dzisiejszych meczów, czyli niezawodna Agnieszka Bibrzycka. Kolejne "oczka" to jednak zasługa dobrze radzącej sobie pod koszem Eweliny Kobryn, która doprowadziła do stanu 13:0 dla Lotosu. W tej fazie meczu zawodniczki z Polkowic nie były w stanie dorównać wyżej notowanemu rywalowi.
Na początku drugiej odsłony mistrzynie Polski zatraciły płynność gry. Sześć punktów z rzędu zdobyte przez rywalki zmusiło trenera Koziorowicza do skorzystania z przerwy technicznej bowiem w 15. minucie przewaga mistrzyń Polski stopniała do zaledwie 1 punktu. Zespół gości, kierowany przez Andrzeja Nowakowskiego jakby odżył – na szczęście nie na długo, gdyż pierwsza połowa skończyła się wynikiem 42:40 dla gospodyń.
Trzecia część spotkania to już popis drużyny Krzysztofa Koziorowicza. W 28. minucie, po "trójce" Moniki Veselovsky, stan meczu wynosił 61:49. Granicę 20 punktów przewagi zawodniczki Lotosu Gdynia osiągnęły już 33. minucie (74:54), głównie dzięki seryjnym trafieniom za trzy "Biby".
Gdyńska skrzydłowa grała jak na zawołanie, więc ręce same składały się do oklasków. Na ostatnie 3 minuty trener Lotosu wprowadził skład rezerwowy. A ten nie zawiódł, gdyż Lotos pewnie ograł zespół z Polkowic 88:68.
www.lotosgdynia.pl
Zawodniczki Lotosu Gdynia po raz drugi w dniu dzisiejszym pokonały zespół CCC Polkowice 88:68 (25:13, 17:27, 20:11, 26:11). W meczu inaugurującym rozgrywki ligowe sezonu 2004/05 podobnie jak w Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Gdyni górą były podopieczne Krzysztofa Koziorowicza. Wynik i przebieg obu spotkań był w zasadzie identyczny. W obu meczach bohaterką była ta sama zawodniczka - Agnieszka Bibrzycka, przed południem zdobyła 30, a po południu 31 punktów. Nic dwa razy się nie zdarza? Być może ale nie w Gdyni...
Pierwsze punkty dla gospodyń zdobyła bohaterka dzisiejszych meczów, czyli niezawodna Agnieszka Bibrzycka. Kolejne "oczka" to jednak zasługa dobrze radzącej sobie pod koszem Eweliny Kobryn, która doprowadziła do stanu 13:0 dla Lotosu. W tej fazie meczu zawodniczki z Polkowic nie były w stanie dorównać wyżej notowanemu rywalowi.
Na początku drugiej odsłony mistrzynie Polski zatraciły płynność gry. Sześć punktów z rzędu zdobyte przez rywalki zmusiło trenera Koziorowicza do skorzystania z przerwy technicznej bowiem w 15. minucie przewaga mistrzyń Polski stopniała do zaledwie 1 punktu. Zespół gości, kierowany przez Andrzeja Nowakowskiego jakby odżył – na szczęście nie na długo, gdyż pierwsza połowa skończyła się wynikiem 42:40 dla gospodyń.
Trzecia część spotkania to już popis drużyny Krzysztofa Koziorowicza. W 28. minucie, po "trójce" Moniki Veselovsky, stan meczu wynosił 61:49. Granicę 20 punktów przewagi zawodniczki Lotosu Gdynia osiągnęły już 33. minucie (74:54), głównie dzięki seryjnym trafieniom za trzy "Biby".
Gdyńska skrzydłowa grała jak na zawołanie, więc ręce same składały się do oklasków. Na ostatnie 3 minuty trener Lotosu wprowadził skład rezerwowy. A ten nie zawiódł, gdyż Lotos pewnie ograł zespół z Polkowic 88:68.
www.lotosgdynia.pl
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
