AZS PWSZ Chełm - AZS PWSZ Gorzów 73:83 (23:18, 7:22, 24:19, 19:24)
Punkty dla AZS Chełm: Murray 24, Snezana 14, Pazur 13, Cybulak 8, Sazonenko 6, Zdziesińska 6, Gozdur 2
Punkty dla AZS Gorzów: Szott 20, Żurowska 15, Mroczek 13, Kaszewska 9, Suwary 9, Żyłczyńska 7, Czubak 5, Kozdroń 3, Semerda 2
staty: http://plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=3
AZS PWSZ Chełm - AZS PWSZ Gorzów 73:83
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Pozwolę sobie jako pierwszy pospieszyć z gratulacjami za pierwszy sukces beniaminka. Przyznam szczerze, że bardzo się cieszę, że powoli zaczyna się odbudowywać gorzowska siła w naszym żeńskim baskecie. Mam nadzieję, że będą tam jak najdłużej pamiętać, że najlepiej się wychodzi wierząc i inwestując w swoje, a najgorzej w "gwiazdy" nie związane z danym ośrodkiem (Tomek Herkt ... wiadomo).
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Meblotap AZS PWSZ Chełm - AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów 73:83
Gorzowskie koszykarki od zwycięstwa na wyjeździe rozpoczęły debiutancki sezon na ekstraklasowych boiskach.
Gorzowski zespół meczem w Chełmie rozpoczął pierwszy w historii klubu sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej żeńskiej koszykówki. Debiutancki pojedynek był również poważnym sprawdzianem odporności psychicznej dla najmłodszej ekipy ekstraklasy. - Dziewczyny musiały wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik - mówił trener AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów Dariusz Maciejewski. - Dla większości z nich był to absolutny debiut w tej klasie rozgrywkowej.
Przed pojedynkiem ciężko było gorzowskiemu szkoleniowcowi powiedzieć coś konkretnego o zespole z Chełma. Pierwszy rywal akademiczek w przygotowaniach do sezonu nie rozegrał żadnego meczu sparingowego. Skład działacze Meblotapu kompletowali praktycznie do ostatniej chwili. Z jednej strony było to utrudnienie dla trenera Todora Mołłowa, który praktycznie bez treningu musiał prowadzić zespół w pojedynku otwierającym sezon. Jednak również dla Maciejewskiego taka sytuacja nie była komfortowa.
Początek spotkania nie wskazywał na szczęśliwe jego zakończenie. Gospodynie kontrolowały grę i pomału ale systematycznie powiększały przewagę, która po pierwszej kwarcie wynosiła pięć punktów. Jak się okazało decydujące znaczenie dla ostatecznego wyniku miała druga odsłona. Gorzowianki od początku skutecznie zaatakowały rywalki wykorzystując wszystkie nadarzające się okazje do zdobycia punktów jednocześnie nie pozwalały rywalkom na oddanie celnego rzutu. Pierwsze trafienie chełmianki zaliczyły dopiero gdy przegrywały w tej kwarcie 0:13! Ostatecznie koszykarki z Chełma na długą przerwę schodziły przegrywając 30:40. Skupienie i koncentracja pozwoliły gorzowiankom dowieść ten bardzo korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziów.
Na boiskach I-ligowych akademiczki słynęły przede wszystkim z bardzo dobrej gry obronnej. Jednak najmocniejszą stroną podopiecznych trenera Maciejewskiego była zespołowość. Tym razem również ten element przeważył. W zespole są koszykarki o uznanych w kraju nazwiskach jednak to nie indywidualności decydują o sukcesach AZS PWSZ TelecomMedia. - Każda zawodniczka musi czuć się potrzebna i gotowa do gry kiedy tylko istnieje taka potrzeba - mówił gorzowski szkoleniowiec. - Gwiazdom zdarzają się słabsze dni i wtedy cała drużyna traci na swojej wartości.
Tremę przed meczem miały nie tylko koszykarki. Również szkoleniowcowi podniosła się adrealina. - Po czterech latach ponownie wróciłem na boiska ekstraklasy - mówił trener AZS PWSZ. - Nie raz grałem na tamtym gorącym terenie i zwycięstwo jest dla mnie bardzo miłą niespodzianką. Teraz musimy tak dalej pracować na treningach i korzystnie zaprezentować się w kolejnych pojedynkach z rywalami z najwyższej półki.
MEBLOTAP AZS PWSZ CHEŁM - AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW 73:83 (23:18, 7:22, 24:19, 19:24)
Meblotap: Murray 24, Snezana 14, Pazur 13, Cybulak 8, Zdzesinska 6, Sazonenko 6 oraz Gozdur 2.
AZS PWSZ: Szott 20, Żurowska 15, Żyłczyńska 7, Czubak 5, Semerda 2 oraz Mroczek 13, Kaszewska 9, Suwary 9, Kozdroń 3, Pawłowska 0.
WYNIKI 1. KOLEJKI
ŁKS Lotto Łódź - Cukierki Odra Brzeg 77:69. W meczu rozegranym awansem Lotos Gdynia pokonał CCC Polkowice 88:68. Spotkanie Wisła Can Pack Kraków - AZS Poznań zakończyło się po zamknięciu tego wydania "Gazety", a pojedynek PZU Polfa Pabianice - Ostrovia Ostrów został przełożony na 3 listopada.
Marcin Sowiński (Gazeta Wyborcza)
Gorzowskie koszykarki od zwycięstwa na wyjeździe rozpoczęły debiutancki sezon na ekstraklasowych boiskach.
Gorzowski zespół meczem w Chełmie rozpoczął pierwszy w historii klubu sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej żeńskiej koszykówki. Debiutancki pojedynek był również poważnym sprawdzianem odporności psychicznej dla najmłodszej ekipy ekstraklasy. - Dziewczyny musiały wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik - mówił trener AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów Dariusz Maciejewski. - Dla większości z nich był to absolutny debiut w tej klasie rozgrywkowej.
Przed pojedynkiem ciężko było gorzowskiemu szkoleniowcowi powiedzieć coś konkretnego o zespole z Chełma. Pierwszy rywal akademiczek w przygotowaniach do sezonu nie rozegrał żadnego meczu sparingowego. Skład działacze Meblotapu kompletowali praktycznie do ostatniej chwili. Z jednej strony było to utrudnienie dla trenera Todora Mołłowa, który praktycznie bez treningu musiał prowadzić zespół w pojedynku otwierającym sezon. Jednak również dla Maciejewskiego taka sytuacja nie była komfortowa.
Początek spotkania nie wskazywał na szczęśliwe jego zakończenie. Gospodynie kontrolowały grę i pomału ale systematycznie powiększały przewagę, która po pierwszej kwarcie wynosiła pięć punktów. Jak się okazało decydujące znaczenie dla ostatecznego wyniku miała druga odsłona. Gorzowianki od początku skutecznie zaatakowały rywalki wykorzystując wszystkie nadarzające się okazje do zdobycia punktów jednocześnie nie pozwalały rywalkom na oddanie celnego rzutu. Pierwsze trafienie chełmianki zaliczyły dopiero gdy przegrywały w tej kwarcie 0:13! Ostatecznie koszykarki z Chełma na długą przerwę schodziły przegrywając 30:40. Skupienie i koncentracja pozwoliły gorzowiankom dowieść ten bardzo korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziów.
Na boiskach I-ligowych akademiczki słynęły przede wszystkim z bardzo dobrej gry obronnej. Jednak najmocniejszą stroną podopiecznych trenera Maciejewskiego była zespołowość. Tym razem również ten element przeważył. W zespole są koszykarki o uznanych w kraju nazwiskach jednak to nie indywidualności decydują o sukcesach AZS PWSZ TelecomMedia. - Każda zawodniczka musi czuć się potrzebna i gotowa do gry kiedy tylko istnieje taka potrzeba - mówił gorzowski szkoleniowiec. - Gwiazdom zdarzają się słabsze dni i wtedy cała drużyna traci na swojej wartości.
Tremę przed meczem miały nie tylko koszykarki. Również szkoleniowcowi podniosła się adrealina. - Po czterech latach ponownie wróciłem na boiska ekstraklasy - mówił trener AZS PWSZ. - Nie raz grałem na tamtym gorącym terenie i zwycięstwo jest dla mnie bardzo miłą niespodzianką. Teraz musimy tak dalej pracować na treningach i korzystnie zaprezentować się w kolejnych pojedynkach z rywalami z najwyższej półki.
MEBLOTAP AZS PWSZ CHEŁM - AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW 73:83 (23:18, 7:22, 24:19, 19:24)
Meblotap: Murray 24, Snezana 14, Pazur 13, Cybulak 8, Zdzesinska 6, Sazonenko 6 oraz Gozdur 2.
AZS PWSZ: Szott 20, Żurowska 15, Żyłczyńska 7, Czubak 5, Semerda 2 oraz Mroczek 13, Kaszewska 9, Suwary 9, Kozdroń 3, Pawłowska 0.
WYNIKI 1. KOLEJKI
ŁKS Lotto Łódź - Cukierki Odra Brzeg 77:69. W meczu rozegranym awansem Lotos Gdynia pokonał CCC Polkowice 88:68. Spotkanie Wisła Can Pack Kraków - AZS Poznań zakończyło się po zamknięciu tego wydania "Gazety", a pojedynek PZU Polfa Pabianice - Ostrovia Ostrów został przełożony na 3 listopada.
Marcin Sowiński (Gazeta Wyborcza)
Meblotap AZS Chełm - AZS PWSZ Gorzów 73:83
Koszykarki Meblotapu Chełm rozpoczęły nowy sezon od porażki we własnej hali z beniaminkiem AZS Gorzów. Wypadły jednak lepiej, niż można się było spodziewać po zespole, który odbył razem zaledwie kilka treningów
Możliwości zespołu Meblotapu były wielką niewiadomą dla wszystkich, włącznie z samymi koszykarkami i ich trenerem. Todor Mołłow po raz pierwszy widział swój zespół w prawdziwym meczu. Jasne było tylko to, że będzie mógł skorzystać z niewielu zawodniczek i rzeczywiście - praktycznie przez cały mecz tylko sześć chełmianek walczyło z dziesięcioma stale zmieniającymi się rywalkami. - Jest bogatszy o doświadczenie, ale nam jest potrzebny bogatszy skład - powiedział po meczu Mołłow.
Trudną sytuację kadrową gospodyń skwapliwie wykorzystały przeciwniczki. Zagrały niezwykle agresywnie w obronie, chcąc zamęczyć nasze zawodniczki, które nie mogły liczyć na zmiany. Kilkakrotnie uniemożliwiły im wyprowadzenie na czas piłki ze swojej połowy boiska. Wymusiły też na grających pod stałą presją i zmęczonych chełmiankach dużo strat. Ten element zdecydował o wyniku - zawodniczki z Gorzowa miały 12 strat w meczu, a Meblotap 24.
Trener Mołłow miał jednak, zupełnie słusznie, wiele uznania dla swoich podopiecznych. - Jestem zadowolony z postawy każdej zawodniczki, która była na boisku. Nie mogę więcej wymagać od koszykarek, które jeszcze kilka dni temu się nie znały się i nie wiedziały, że będą razem grać - ocenił. Jego zespół zademonstrował wielką wolę walki i całkiem dobrą grę. Ustępował wyraźnie rywalkom zgraniem, ale zmuszony do walki z marszu stosował prostą i długimi okresami skuteczną grę. Wartościowymi nabytkami okazały się amerykańska rozgrywająca Kimya Murray i serbska środkowa Snezana Mirkov. Należy odnotować świetny powrót na parkiet Agnieszki Pazur, po ponad dwóch latach przerwy. - Agnieszka gra teraz na 60-70 procent swoich możliwości, za dwa-trzy tygodnie będzie to już 100 procent - zapowiada trener.
Po meczu Robert Żołnierowicz, sekretarz AZS Lublin, zapowiedział, że być może już w tym tygodniu do zespołu dołączy jeszcze jedna wysoka zawodniczka.
Meblotap AZS PWSZ Chełm 73
AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 83
KWARTY
23:18, 7:22, 24:19, 19:24
Meblotap: Murray 24 (4), Pazur 13 (1), Cybulak 8 (1), Zdziesińska 6 (1), Sazonienko 6 (2) oraz Mirkov 14, Gozdur.
AZS Gorzów: Szott 20, Żurowska 15, Żyłczyńska 7 (1), Czubak 5, Semerda 2 oraz Mroczek 13 (3), Suwary 9, Kaszewska 9 (1), Kozdroń 3, Pawłowska.
mp (Gazeta Wyborcza)
Koszykarki Meblotapu Chełm rozpoczęły nowy sezon od porażki we własnej hali z beniaminkiem AZS Gorzów. Wypadły jednak lepiej, niż można się było spodziewać po zespole, który odbył razem zaledwie kilka treningów
Możliwości zespołu Meblotapu były wielką niewiadomą dla wszystkich, włącznie z samymi koszykarkami i ich trenerem. Todor Mołłow po raz pierwszy widział swój zespół w prawdziwym meczu. Jasne było tylko to, że będzie mógł skorzystać z niewielu zawodniczek i rzeczywiście - praktycznie przez cały mecz tylko sześć chełmianek walczyło z dziesięcioma stale zmieniającymi się rywalkami. - Jest bogatszy o doświadczenie, ale nam jest potrzebny bogatszy skład - powiedział po meczu Mołłow.
Trudną sytuację kadrową gospodyń skwapliwie wykorzystały przeciwniczki. Zagrały niezwykle agresywnie w obronie, chcąc zamęczyć nasze zawodniczki, które nie mogły liczyć na zmiany. Kilkakrotnie uniemożliwiły im wyprowadzenie na czas piłki ze swojej połowy boiska. Wymusiły też na grających pod stałą presją i zmęczonych chełmiankach dużo strat. Ten element zdecydował o wyniku - zawodniczki z Gorzowa miały 12 strat w meczu, a Meblotap 24.
Trener Mołłow miał jednak, zupełnie słusznie, wiele uznania dla swoich podopiecznych. - Jestem zadowolony z postawy każdej zawodniczki, która była na boisku. Nie mogę więcej wymagać od koszykarek, które jeszcze kilka dni temu się nie znały się i nie wiedziały, że będą razem grać - ocenił. Jego zespół zademonstrował wielką wolę walki i całkiem dobrą grę. Ustępował wyraźnie rywalkom zgraniem, ale zmuszony do walki z marszu stosował prostą i długimi okresami skuteczną grę. Wartościowymi nabytkami okazały się amerykańska rozgrywająca Kimya Murray i serbska środkowa Snezana Mirkov. Należy odnotować świetny powrót na parkiet Agnieszki Pazur, po ponad dwóch latach przerwy. - Agnieszka gra teraz na 60-70 procent swoich możliwości, za dwa-trzy tygodnie będzie to już 100 procent - zapowiada trener.
Po meczu Robert Żołnierowicz, sekretarz AZS Lublin, zapowiedział, że być może już w tym tygodniu do zespołu dołączy jeszcze jedna wysoka zawodniczka.
Meblotap AZS PWSZ Chełm 73
AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 83
KWARTY
23:18, 7:22, 24:19, 19:24
Meblotap: Murray 24 (4), Pazur 13 (1), Cybulak 8 (1), Zdziesińska 6 (1), Sazonienko 6 (2) oraz Mirkov 14, Gozdur.
AZS Gorzów: Szott 20, Żurowska 15, Żyłczyńska 7 (1), Czubak 5, Semerda 2 oraz Mroczek 13 (3), Suwary 9, Kaszewska 9 (1), Kozdroń 3, Pawłowska.
mp (Gazeta Wyborcza)
Meblotap bedzie dobry!
Gratuluje dziewczyny za kondycje! Mimo tak niewieluu treningow daly rade do konca! Przede wszystkim gratulacje dla Amerykanki i Agnieszki! Dziewczyny bedzie dobrze! Dacie rade! jeszcze kilka teningow a pokonacie LKS,Poznan,Ostrovie,Cukierki! Macie szanse z tym zespolem zajac 6 lub 7! Ale po wzmocnieniach w styczniu nawet 5! Trzymam kciuki!
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK
Koleżanko o ślicznym imieniu życzę Ci, by spełniło się choć w części to, co przewidujesz. Wiadomo, że optymizm i wiara to połowa sukcesu, ale niestety w koszykówce te pojęcia coraz bardziej są wypierane przez realne argumenty finansowe, a te póki co nie bardzo dawałyby powody do spoglądania z wielką nadzieją w przyszłość chełmskiego basketu. Mimo wszystko będę trzymał kciuki i choćby z uwagi na to imię mam nadzieję, że to pomoże 
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Re: Meblotap bedzie dobry!
eee tam piąte ja to bym szedł na medal, jeszcze tylko "kilka treningów"natalia pisze:Gratuluje dziewczyny za kondycje! Mimo tak niewieluu treningow daly rade do konca! Przede wszystkim gratulacje dla Amerykanki i Agnieszki! Dziewczyny bedzie dobrze! Dacie rade! jeszcze kilka teningow a pokonacie LKS,Poznan,Ostrovie,Cukierki! Macie szanse z tym zespolem zajac 6 lub 7! Ale po wzmocnieniach w styczniu nawet 5! Trzymam kciuki!

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


