AZS KK Jelenia Góra - Lotos Gdynia 49:88
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
AZS KK Jelenia Góra - Lotos Gdynia 49:88
Początek o 17.
Ostatnio zmieniony 29 października 2005, 17:41 przez Kuba, łącznie zmieniany 2 razy.
Koszykarki Lotosu Gdynia rozgromiły AZS w Jeleniej Górze 88:49
Lotos Gdynia bez problemów i wysiłku pokonał w Jeleniej Górze AZS. - Nie chcieliśmy ustanawiać rekordów, liczyło się zwycięstwo, a wynik to sprawa drugorzędna - mówił po meczu trener gdynianek Krzyszof Koziorowicz
- Z 40 punktów nie wyjdziemy - spekulowali przed meczem i w trakcie miejscowi dziennikarze, spodziewając się, że Lotos zagra z AZS jak Polfa Pabianice i Wisła Kraków, które rozgromiły jeleniogórzanki różnicą odpowiednio 63 i 55 punktów.
Kolejnego rekordu jednak nie było, bo być nie mogło. - Jesteśmy zmęczeni ciągłymi podróżami, a poza tym ostatnio doszły do nas dwie koszykarki [Rankica Sarenac i Gordana Kovacevic - red.] i potrzebujemy trochę czasu, aby się zgrać i prezentować lepiej - tłumaczy trener Koziorowicz
Ale w grze z zespołem z Jeleniej Lotos nie musiał się zbytnio wysilać. Choć AZS imponował ambicją, niesamowitą wolą walki, to jednak umiejętności tego zespołu są za małe, aby móc myśleć choćby o honorowej porażce z Lotosem Gdynia.
Nawet gdy podopiecznym Rafała Sroka udało się dojść do czystych pozycji strzeleckich, to nie trafiały spod samego kosza. Zresztą kibice AZS-u przyzwyczaili się już do tego, że ich zawodniczki rzadko zdobywają punkty. Każdy celny rzut nagradzany był ogromnym aplauzem, tak jakby była to zdobycz na wagę zwycięstwa.
- Kibiców mamy wspaniałych , cieszę się, że nas tak świetnie dopingują - dziękował fanom trener AZS-u Rafał Sroka, bo ich entuzjazm rzeczywiście trudno nazwać racjonalnym. - Wciąż uczymy się gry w ekstraklasie. Przełamaliśmy już strach i tremę związaną z występami w tych rozgrywkach, ale o nawiązaniu walki z takimi zespołami jak Lotos na razie nie ma mowy. Choć fragmentami nasza gra wyglądała nieźle - szukał pozytywów Sroka.
- Walczyłyśmy, próbowałyśmy, ale nie zawsze wychodziło. Nie mamy tylu centymetrów - komentowała po meczu skrzydłowa AZS-u Izabela Bogdan - No, ode mnie macie na pewno mniej - śmiał się Koziorowicz.
AZS JELENIA GÓRA 49
LOTOS GDYNIA 88
Kwarty: 13:23, 16:27, 9:16, 11:22
AZS: Kaszuwara 16 (2), Bogdan 13 (1), Gawrońska 4, Małaszewska 3, Wójcik 2 oraz Myćka 7 (1), Szczuraszek 2, Krawczyszyn-Samiec 2, Misztal 0, Arodź 0, Smajda 0, Torchała 0.
Lotos: Kovacević 15, Serenac 15, Bibrzycka 11 (1), Leciejewska 9, Pawlak 5 oraz Kobryn 12, Cikosova 8, Gatialova 6, Hodges 4, Chomać 3.
Widzów: 400.
Dariusz Kopeć, Jelenia Góra (Gazeta Wyborcza)
Lotos Gdynia bez problemów i wysiłku pokonał w Jeleniej Górze AZS. - Nie chcieliśmy ustanawiać rekordów, liczyło się zwycięstwo, a wynik to sprawa drugorzędna - mówił po meczu trener gdynianek Krzyszof Koziorowicz
- Z 40 punktów nie wyjdziemy - spekulowali przed meczem i w trakcie miejscowi dziennikarze, spodziewając się, że Lotos zagra z AZS jak Polfa Pabianice i Wisła Kraków, które rozgromiły jeleniogórzanki różnicą odpowiednio 63 i 55 punktów.
Kolejnego rekordu jednak nie było, bo być nie mogło. - Jesteśmy zmęczeni ciągłymi podróżami, a poza tym ostatnio doszły do nas dwie koszykarki [Rankica Sarenac i Gordana Kovacevic - red.] i potrzebujemy trochę czasu, aby się zgrać i prezentować lepiej - tłumaczy trener Koziorowicz
Ale w grze z zespołem z Jeleniej Lotos nie musiał się zbytnio wysilać. Choć AZS imponował ambicją, niesamowitą wolą walki, to jednak umiejętności tego zespołu są za małe, aby móc myśleć choćby o honorowej porażce z Lotosem Gdynia.
Nawet gdy podopiecznym Rafała Sroka udało się dojść do czystych pozycji strzeleckich, to nie trafiały spod samego kosza. Zresztą kibice AZS-u przyzwyczaili się już do tego, że ich zawodniczki rzadko zdobywają punkty. Każdy celny rzut nagradzany był ogromnym aplauzem, tak jakby była to zdobycz na wagę zwycięstwa.
- Kibiców mamy wspaniałych , cieszę się, że nas tak świetnie dopingują - dziękował fanom trener AZS-u Rafał Sroka, bo ich entuzjazm rzeczywiście trudno nazwać racjonalnym. - Wciąż uczymy się gry w ekstraklasie. Przełamaliśmy już strach i tremę związaną z występami w tych rozgrywkach, ale o nawiązaniu walki z takimi zespołami jak Lotos na razie nie ma mowy. Choć fragmentami nasza gra wyglądała nieźle - szukał pozytywów Sroka.
- Walczyłyśmy, próbowałyśmy, ale nie zawsze wychodziło. Nie mamy tylu centymetrów - komentowała po meczu skrzydłowa AZS-u Izabela Bogdan - No, ode mnie macie na pewno mniej - śmiał się Koziorowicz.
AZS JELENIA GÓRA 49
LOTOS GDYNIA 88
Kwarty: 13:23, 16:27, 9:16, 11:22
AZS: Kaszuwara 16 (2), Bogdan 13 (1), Gawrońska 4, Małaszewska 3, Wójcik 2 oraz Myćka 7 (1), Szczuraszek 2, Krawczyszyn-Samiec 2, Misztal 0, Arodź 0, Smajda 0, Torchała 0.
Lotos: Kovacević 15, Serenac 15, Bibrzycka 11 (1), Leciejewska 9, Pawlak 5 oraz Kobryn 12, Cikosova 8, Gatialova 6, Hodges 4, Chomać 3.
Widzów: 400.
Dariusz Kopeć, Jelenia Góra (Gazeta Wyborcza)
AZS Jelenia Góra - Lotos Gdynia 49:88
Niedziela, 30 października 2005r.
Euroligową porażkę w Bourges koszykarki Lotosu Gdynia powetowały sobie w Jeleniej Górze. Mistrzynie Polski rozgromiły zespół miejscowego beniaminka ekstraklasy Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra 88:49.
Takie spotkania jak w Jeleniej Górze są drużynie Lotosu w tym okresie bardzo potrzebne. Trener Krzysztof Koziorowicz ma możliwość przećwiczenia w nich ze swoimi koszykarkami różnych wariantów gry w obronie i w ataku. Zrozumienie wzajemnych intencji sprawiało we Francji gdyniankom najwięcej problemów. Najbardziej zawiodła tam Rankica Sarenac. Środkowa ze Słowenii w Jeleniej Górze starała się zatrzeć niemiłe wrażenie, jakie pozostawiła po swoim występie w Bourges. Oddała na kosz gospodyń siedem rzutów z gry, z których, o dziwo, aż sześć trafiła. Z jej zbiórkami było już gorzej - tylko cztery. Pod tym względem równych sobie nie ma Magdalena Leciejewska, 19-letnia gdyńska środkowa tym razem zebrała 12 piłek. Takiego wyniku powstydzić nie mogłaby się nawet Małgorzata Dydek. Niezły mecz zagrała też na pozycji środkowej Ewelina Kobryn. Do 12 pkt. dołożyła 10 zbiórek, co stawia ją wśród najlepszych zawodniczek drużyny.
Dotychczasowej bardzo wysokiej skuteczność w polskiej lidze tym razem nie potwierdziła Agnieszka Bibrzycka (tylko 11 pkt). Nie o to jednak w tej grze chodziło. "Biba" miała grać krótko, bo jej siły bardziej potrzebne będą w czwartek.
Coraz lepiej radzi sobie Gordana Kovacevic. Przy 75-procentowej skuteczności zdobyła 15 pkt. i zaliczyła 4 asysty. Aktywnie starała się grać Doneeka Hodges (6 zbiórek i 3 asysty). Amerykanka nie bardzo jeszcze potrafi przełamać się rzutowo. Pod tym względem znacznie lepiej zaprezentowała się Paulina Pawlak. Można powiedzieć nawet, że była perfekcyjna. Miała 100 procent skuteczności, trafiając raz z gry i trzy razy z rzutów wolnych.
Do Jeleniej Góry nie pojechała Katerina Krizova. Zastąpiła ją 19-letnia Barbora Gatialova. W tym tygodniu prawdopodobnie 25-letnia Czeszka będzie musiała pożegnać się z zespołem.
AZS - Lotos 49:88 (13:23, 16:27, 9:16, 11:22)
AZS: Kaszuwara 16 pkt. (2x3), Bogdan 13, Myćka 7, Gawrońska 4, Małaszewska 3, Krawczyszyn-Samiec 2, Szczuraszek 2, Wójcik 2.
Lotos: Kovacevic 15, Serenac 15, Kobryn 12, Bibrzycka 11 (1), Leciejewska 9, Cikosova 8, Gatialova 6, Pawlak 5, Hodges 4, Chomać 3.
Sędziowali: Dariusz Kowalczyk, Marek Januszonek. Widzów: 400.
Zgrywanie z nowymi
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- W tym meczu nie chodziło nam o jak najwyższe zwycięstwo. Podstawowe zawodniczki miały grać krótko, a nowe wkomponowywać się do drużyny. Gdy już zrobiły swoje, usiadły na ławce rezerwowych. Starałem się, aby każda z naszych zawodniczek dostała szansę pokazania się w tym meczu. Gospodynie zagrały bez kompleksów, starały się agresywnie bronić, ale nawiązać z nami równorzędnej walki nie były w stanie.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Niedziela, 30 października 2005r.
Euroligową porażkę w Bourges koszykarki Lotosu Gdynia powetowały sobie w Jeleniej Górze. Mistrzynie Polski rozgromiły zespół miejscowego beniaminka ekstraklasy Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra 88:49.
Takie spotkania jak w Jeleniej Górze są drużynie Lotosu w tym okresie bardzo potrzebne. Trener Krzysztof Koziorowicz ma możliwość przećwiczenia w nich ze swoimi koszykarkami różnych wariantów gry w obronie i w ataku. Zrozumienie wzajemnych intencji sprawiało we Francji gdyniankom najwięcej problemów. Najbardziej zawiodła tam Rankica Sarenac. Środkowa ze Słowenii w Jeleniej Górze starała się zatrzeć niemiłe wrażenie, jakie pozostawiła po swoim występie w Bourges. Oddała na kosz gospodyń siedem rzutów z gry, z których, o dziwo, aż sześć trafiła. Z jej zbiórkami było już gorzej - tylko cztery. Pod tym względem równych sobie nie ma Magdalena Leciejewska, 19-letnia gdyńska środkowa tym razem zebrała 12 piłek. Takiego wyniku powstydzić nie mogłaby się nawet Małgorzata Dydek. Niezły mecz zagrała też na pozycji środkowej Ewelina Kobryn. Do 12 pkt. dołożyła 10 zbiórek, co stawia ją wśród najlepszych zawodniczek drużyny.
Dotychczasowej bardzo wysokiej skuteczność w polskiej lidze tym razem nie potwierdziła Agnieszka Bibrzycka (tylko 11 pkt). Nie o to jednak w tej grze chodziło. "Biba" miała grać krótko, bo jej siły bardziej potrzebne będą w czwartek.
Coraz lepiej radzi sobie Gordana Kovacevic. Przy 75-procentowej skuteczności zdobyła 15 pkt. i zaliczyła 4 asysty. Aktywnie starała się grać Doneeka Hodges (6 zbiórek i 3 asysty). Amerykanka nie bardzo jeszcze potrafi przełamać się rzutowo. Pod tym względem znacznie lepiej zaprezentowała się Paulina Pawlak. Można powiedzieć nawet, że była perfekcyjna. Miała 100 procent skuteczności, trafiając raz z gry i trzy razy z rzutów wolnych.
Do Jeleniej Góry nie pojechała Katerina Krizova. Zastąpiła ją 19-letnia Barbora Gatialova. W tym tygodniu prawdopodobnie 25-letnia Czeszka będzie musiała pożegnać się z zespołem.
AZS - Lotos 49:88 (13:23, 16:27, 9:16, 11:22)
AZS: Kaszuwara 16 pkt. (2x3), Bogdan 13, Myćka 7, Gawrońska 4, Małaszewska 3, Krawczyszyn-Samiec 2, Szczuraszek 2, Wójcik 2.
Lotos: Kovacevic 15, Serenac 15, Kobryn 12, Bibrzycka 11 (1), Leciejewska 9, Cikosova 8, Gatialova 6, Pawlak 5, Hodges 4, Chomać 3.
Sędziowali: Dariusz Kowalczyk, Marek Januszonek. Widzów: 400.
Zgrywanie z nowymi
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- W tym meczu nie chodziło nam o jak najwyższe zwycięstwo. Podstawowe zawodniczki miały grać krótko, a nowe wkomponowywać się do drużyny. Gdy już zrobiły swoje, usiadły na ławce rezerwowych. Starałem się, aby każda z naszych zawodniczek dostała szansę pokazania się w tym meczu. Gospodynie zagrały bez kompleksów, starały się agresywnie bronić, ale nawiązać z nami równorzędnej walki nie były w stanie.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
- Gwynbleidd
- Kadet
- Posty: 1046
- Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


