Sobota, 19 listopada 2005r.
Koszykarki AZS Poznań czeka jutro trudny ligowy bój z CCC Polkowice.
Akademiczki po sześciu rozegranych kolejkach ekstraklasy, mają na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo. Drużyna trenera Grzegorza Szajka znalazła się w dolnej strefie tabeli i z pewnością jest powód do zmartwień. Można jednak mieć nadzieję, że poznanianki po niezłym, chociaż przegranym spotkaniu w Łodzi 64:65, tym razem postarają się o sukces w pojedynku z silnym rywalem, jakim jest na pewno ekipa CCC Polkowice.
Doświadczone Polkowice
Niedzielne rywalki akademiczek (początek meczu w Arenie o godz. 17.00), przegrały w tym sezonie tylko jedno spotkanie z AZS PWSZ Gorzów. Polkowiczanki pokonały natomiast jednego z faworytów rozgrywek - Polfę Pabianice i zajmują obecnie trzecie miejsce w ligowej tabeli. Zespół CCC jest bardzo doświadczony (grają w nim m.in.: Elżbieta Trześniewska, Edyta Koryzna, Agnieszka Jaroszewicz, Ilona Janowska czy Anna Marczewska), dobrze ułożony pod względem taktycznym przez dobrego trenera, jakim jest Andrzej Nowakowski.
Serca nie zabraknie
Poznaniankom z kolei brakuje w tym sezonie przede wszystkim skuteczności. Podopieczne trenera Szajka nieźle natomiast spisują się w obronie. Dlatego w ostatnim okresie akademiczki dużo pracują nad poprawą skuteczności. Dobrze się stało, że po poważnej kontuzji do sił dochodzi doświadczona Joanna Lorek, która już podczas poprzedniego meczu z ŁKS-em zaprezentowała się z dobrej strony. Przed niedzielnym bojem z Polkowicami trener Szajek nie ma obaw: - Na pewno z Polkowicami gra się bardzo trudno, ale przystąpimy do tego meczu z nadzieją na sukces. Serca i woli walki moim zawodniczkom na pewno nie zabraknie. Jeżeli tylko będą odpowiednio skoncetrowane, to wynik niedzielnej potyczki jest sprawą otwartą - zakończył opiekun AZS.
Jacek PAŁUBA - Gazeta Poznańska





