http://www.lkskosz.liga.pl/news.php?id=883
Rodzinny sport - część I
Jest to rozpoczęcie cyklu tekstów, w których chciałem naświetlić trochę wiolopokoleniowość koszykówki kobiet w Polsce, dziedziny zajmującej mnie bez reszty. Opisywać będę koszykarskie rodziny, czyli koszykarki, które tę dyscyplinę "wyssały z mlekiem matki". Pierwszą parą bohaterek mojego cyklu będą panie Nowackie.
Mama - Jolanta Bieniek-Nowacka, urodzona w Pabianicach 11 sierpnia 1957 roku, była jedną z najwybitniejszych postaci pabianickiej koszykówki. Swoją przygodę rozpoczęła w MKS Pabianice, w którym grała od 12. roku życia. W 1972 roku przeszła z MKS-u do miejscowego Włókniarza, z którym po jednym sezonie gry awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej. Rok ten przyniósł tej znakomitej rozgrywającej jeszcze inny sukces - wraz z pabianickimi juniorkami wywalczyła 4. miejsce na Mistrzostwach Polski juniorek.
Zespół Włókniarza w swoim pierwszym sezonie w polskiej elicie nie odniósł żadnego zwycięstwa, ale trzeba zwrócić uwagę na to, że grały wtedy same młodziutkie pabianickie wychowanki. W roku 1973 przyszły kolejne sportowe osiągnięcia młodej koszykarki: zajęła 5 miejsce na spartakiadzie młodzieży w kategorii kadetek. Rok później, grając cały czas w Pabianicach, sięgnęła po wicemistrzostwo kraju w kategorii juniorek i złoty medal w kadetkach. W roku 1975 zdobyła wraz z juniorską reprezentacją Polski wicemistrzostwo Europy. Rok później sięgnęła po prymat w kraju w kategorii juniorek. Po 3 sezonach na zapleczu "dorosłej koszykówki", w roku 1977, włókniarki starsze i już bardziej doświadczone, znakomicie kierowane przez Jolantę Bieniek, drugi raz awansowały i zadomowiły się w ekstraklasie na długie lata, aby w roku 1983 wywalczyć brązowy medal MP. W klubie, który liczył się na krajowym podwórku, była niekwestionowaną liderką i najlepszą koszykarką. W trakcie sezonu 1979/80 zniknęła z boiska, aby w sierpniu urodzić swoją córkę Agatę.
Jolanta Bieniek-Nowacka, mimo znakomitych osiągnięć indywidualnych, nie zdołała dostać się do seniorskiej reprezentacji Polski.
Koniec kariery zawodniczej nastąpił dość gwałtownie, w wieku 28 lat, i był spowodowany kontuzją. Sezon 1983/84 był oficjalnie Jej ostatnim, wystąpiła co prawda w jednym meczu następnego sezonu, ale to był już koniec. Jako koszykarka nie osiągnęła największego triumfu, jakim niewątpliwie jest zdobycie złotego medalu w seniorskich rozgrywkach.
W połowie lat 90-tych jako trenerka zespołów młodzieżowych sięgnęła w roku 1995 i 1997 po Mistrzostwo Polski juniorek, a w 1996 roku zdobyła srebrny medal tych rozgrywek. Jedną z podopiecznych pani Jolanty była wówczas jej córka, obiecująca młoda rozgrywająca Agata Nowacka…
Córka - urodziła się 29 sierpnia 1980 roku w Pabianicach. Jako potomek znakomitej koszykarki Agata nie miała wyboru i również musiała zostać przy baskecie. Po raz pierwszy w ekstraklasie wystąpiła w wieku 15 lat w barwach pabianickiego MTK. Niedoceniana przez trenerów seniorskiego zespołu, grała głównie w rezerwach, będąc czołową zawodniczką I ligi. Wtedy to właśnie (sezon 1995/96) ustanowiła swój strzelecki rekord kariery: rzuciła 34 punkty drużynie TKS Olsztyn. Kontuzje u pań Nowackich to rodzinny problem. Operowana w roku 1998 powróciła do gry na zapleczu ekstraklasy pod koniec sezonu 1998/99. Chcąc dalej się rozwijać przeniosła się za miedzę do ŁKS. Jej pierwszy "poważny" sezon wypadł dobrze. W łódzkiej drużynie miała się od kogo uczyć, gdyż grała u boku takich gwiazd jak: Daiva Jodeikaite, Lucyna Mruk, Alina Słabęcka, Olga Pantelejewa czy Reda Aleliunaite-Jankowska. Następny sezon spędziła broniąc barw Zapolexu Toruń. Kolejne dwa grała w koszulce Cukierków Brzeg, a od 2003 roku jest zawodniczką polkowickiego CCC. W swojej seniorskiej karierze zdobyła 2 medale Mistrzostw Polski (wszystkie brązowe): z MTK w 1997 roku i z CCC Polkowice w 2005. Jest podstawową rozgrywającą reprezentacji Polski, która na ostatnich ME zajęła 7.miejsce. Agacie udało się osiągnąć to, o czym Jej mama zawsze marzyła: wystąpiła na ME w koszulce z orłem na piersi.
Jędrzej Lewandowski
Rodzinny sport - część I
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Rodzinny sport - część I
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2005, 15:24 przez simon, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Rodzinny sport - część I
Bardzo fajny tekst. Czekam z niecierpliwością na kolejne koszykarskie rodziny
jedno "ale"...
życzę jej tego, żeby była tą podstawową rozgrywajacą kadry. narazie jednak Koniu preferował Krupę, a wczesniej Sylwię. Mam nadzieje, że znakomitą obecnie formą Agata pokaże jeszcze na co ją stać i wywalczy na stałe miejsce w pierwszej piątce Reprezentacji. Do tej pory w pojedynkach ligowych była dużo lepsza od wspomnianych Beaty i Sylwii, oraz Pauliny Pawlak, Marczanki, Proszczenko itd.
Agata - powodzenia
jedno "ale"...
simon pisze:Jest podstawową rozgrywającą reprezentacji Polski, która na ostatnich ME zajęła 7.miejsce. Agacie udało się osiągnąć to, o czym Jej mama zawsze marzyła: wystąpiła na ME w koszulce z orłem na piersi.
życzę jej tego, żeby była tą podstawową rozgrywajacą kadry. narazie jednak Koniu preferował Krupę, a wczesniej Sylwię. Mam nadzieje, że znakomitą obecnie formą Agata pokaże jeszcze na co ją stać i wywalczy na stałe miejsce w pierwszej piątce Reprezentacji. Do tej pory w pojedynkach ligowych była dużo lepsza od wspomnianych Beaty i Sylwii, oraz Pauliny Pawlak, Marczanki, Proszczenko itd.
Agata - powodzenia
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
