Lotos Gdynia - UMMC Jekaterynburg 58:71

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Lotos Gdynia - UMMC Jekaterynburg 58:71

Postautor: Wojteg » 23 listopada 2005, 08:06

Trener liczy na zwycięstwo

Wtorek, 22 listopada 2005r.

W czwartek koszykarki Lotosu czeka kolejny mecz w Eurolidze. Mistrzynie Polski zmierzą się w Gdyni z nowym klubem Małgorzaty Dydek, UMMC Jekaterynburg. - Bilety idą jak woda. Przedsprzedaż w biurze przy ul. Olimpijskiej prowadzimy w godz. 8.30-16.30. W dniu meczu kasy przy hali otwarte będą na 1,5 godz. przed zawodami, czyli od godz. 16 - powiedział nam dyrektor "Basketball Investment" Marcin Kicior.
O szanse mistrzyń Polski w tym meczu zapytaliśmy trenera Krzysztofa Koziorowicza. - Nie stoimy na straconej pozycji - powiedział nam trener. - Udowodniliśmy w poprzednich spotkaniach Euroligi, że dysponujemy sporym potencjałem i potrafimy grać dobre mecze. Nasze dziewczyny na pewno nie przestraszą się przeciwniczek. Podejmą je z szacunkiem, ale bez zbędnej kurtuazji. Będą bić się o każdą piłkę i zwycięstwo od pierwszej do ostatniej minuty spotkania.
- Czwartkowy mecz będzie dla Lotosu ostatnią szansą na pokonanie Jekaterinburga, który planuje wzmocnić się nie tylko Małgorzatą Dydek.>br>
- Z pewnością rewanż będzie dla nas dużo trudniejszy, nie tylko dlatego, że przyjdzie nam grać na parkiecie rywalek.
- Dlaczego drużyny Lotosu nie stać na rozegranie dwóch dobrych spotkań (w Eurolidze i lidze polskiej) w jednym tygodniu?

- Poza dwiema starszymi zawodniczkami, mamy bardzo młodą drużynę. Stabilizacja na wysokim poziomie wiąże się z doświadczeniem, którego nam ciągle jeszcze brakuje.
- To kwestia zmęczenia fizycznego, czy może umiejętności koncentracji psychicznej?

- I jednego i drugiego.
- A może w polskiej lidze przeciwnicy podnieśli wam poprzeczkę?

- Poziom gry czołowych polskich klubów trochę się podniósł, a my nie dysponujemy już tak silnym składem jak w poprzednich sezonach. Wcześniej wiele zespołów nie wierzyło w możliwość pokonania nas i od początku nie podejmowało walki. Dziś jest inaczej. Nasze przeciwniczki wierzą w możliwość zwycięstwa i od początku do końca gryzą parkiet.
- Czy Rankica Sarenac i Gordana Kovacevic grają w Lotosie na miarę oczekiwań?

- Każda nowa zawodniczka musi przejść okres adoptacji do gry w innej drużynie. Tak też dzieje się w przypadku Sarenac i Kovacevic. Z każdym kolejnym meczem grają jednak coraz lepiej i wierzę nie wyczerpały jeszcze swoich potencjalnych możliwości.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Ostatnio zmieniony 24 listopada 2005, 21:38 przez Wojteg, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 24 listopada 2005, 08:18

Rachunek do wyrównania

Środa, 23 listopada 2005r.

Koszykarki Lotosu grają w czwartek z UMMC Jekaterinburg. Obie drużyny wygrały dotąd w Eurolidze po dwa mecze. Przed dwoma laty Rosjanki stanęły gdyniankom na drodze do Final Four i z pomocą sędziów po trzecim meczu awansowały. Czwartkowe starcie w hali GOSiR rozpocznie się o godz. 17.30.
O tym, że rosyjska drużyna nie grała fair, przekonaliśmy się w następnym roku. Za wystawianie Amerykanek z podrobionymi gruzińskimi paszportami, FIBA wykluczyła Jekaterinburg na rok z rozgrywek Euroligi.
W obecnym sezonie drużyna Jekaterinburga wróciła do rozgrywek, ale rozpoczęła ostrożnie. Po składzie widać jednak, że mierzy wysoko. Zakontraktowanie Małgorzaty Dydek oraz dwóch Amerykanek, Jolandy Griffith i Lindsay Whalen świadczy o tym, że trener Zoran Visic buduje drużynę z myślą o play off. Z tych trzech gwiazd na parkiecie w Gdyni zobaczymy tylko Griffith, która występem tym zadebiutuje sezon w Eurolidze. Dydek trenowała w środę ze swoimi nowymi koleżankami, ale grę rozpocznie dopiero w grudniu.
W Jekaterinburgu występują obecnie Jelena Karpowa i Jekaterina Sytniak, które swoją euroligową karierą rozpoczynały w Lotosie. Oprócz nich czołowymi postaciami rosyjskiej drużyny są, Chorwatka Suzy Batkovic i Francuzka Audrey Sauret Gillespie.
Gdyńskie koszykarki ostatnie dwa mecze w Eurolidze z Sopronem i Schio wygrały. Zwycięstwa te przeplatały jednak słabszymi spotkaniami w lidze polskiej. - Nie jesteśmy drużyną, którą stać na rozegranie w jednym tygodniu dwóch dobrych spotkań - tłumaczy swój młody zespół trener Krzysztof Koziorowicz.
W tej konfrontacji bardzo wiele zależeć będzie od postawy pierwszych rozgrywających. Amerykanka z Gdyni Doneeka Hodges nie zbierała ostatnio dobrych recenzji. Starcie z Sauret może być dla niej jedną z ostatnich już okazji do udowodnienia swojej przydatności do gry w Lotosie. Być może trener Koziorowicz zdecyduje się od początku wystawić Paulinę Pawlak. Na drugim rozegraniu Gordana Kovacevic powinna poradzić sobie z Sytniak, podobnie jak grająca na skrzydle Agnieszka Bibrzycka z Karpową. Wśród środkowych Grifiith i Batkovic mają wyższe notowania od Sarenac i Kobryń. Amerykanka nie jest jednak jeszcze dobrze zgrana z koleżankami. Zapowiada się zatem bardzo ciekawe spotkanie, w którym każdy wynik jest możliwy.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 24 listopada 2005, 08:32

W czwartek koszykarski Lotosu Gdynia grają w Eurolidze z UMMC Jekaterinburg

Który Lotos zobaczą gdyńscy kibice w meczu z UMMC Jekaterinburg? Ten z wysoko wygranego meczu Euroligi z Familią w Schio czy przegranego z kretesem kilka dni później z Polfą w Pabianicach? Odpowiedź w czwartek od godz. 17.30 w hali przy ul. Olimpijskiej

Mistrzynie Polski to drużyna nieobliczalna. Nawet jak na kobiecy zespół, w których wahania formy są dużo większe niż w drużynach męskich. W ubiegłym tygodniu gdynianki wysoko i w dobrym stylu pokonały włoską Familię Schio, by kilka dni później przegrać z Polfą w Pabianicach aż 22 punktami. Wahania formy spowodowane są przede wszystkim tym, że w Lotosie grają głównie młode i niedoświadczone koszykarki. Na razie nie potrafią ustabilizować formy na wysokim poziomie, ale nie raz udowodniły, że stać je na wiele. Czwartkowy mecz z UMMC Jekaterinburg to najlepsza okazja, aby pokazały, że zaczynają radzić sobie w seniorskiej koszykówce. Na tym poziomie trzeba być w najwyższej formie co trzy dni, jeśli chce się coś osiągnąć.

W tym sezonie Euroliga ma być dla gdynianek głównie nauką, ale przecież nie trzeba uczyć się tylko na własnych błędach. Zwycięskie mecze dają zespołowi dużo więcej, pod warunkiem że wyciąga się z nich odpowiednie wnioski. Na razie zawodniczkom Lotosu to się udaje. Najlepszym przykładem jest rosnąca forma słoweńskiej środkowej Rankicy Sarenac, która z meczu na mecz gra coraz lepiej, i sprawdzian przeciwko wysokiej (195 cm) środkowej z Chorwacji Suzy Batkovic może okazać się jej przełomowym meczem w gdyńskim zespole. Batkovic średnio zdobywa w tym sezonie Euroligi 14,5 pkt i ma 7 zbiórek. Ale dużo groźniejsza może okazać się Amerykanka Yolanda Griffith, która ma pojawić się w Gdyni. Griffith w tym sezonie jeszcze nie grała w Eurolidze, poprzedniego także nie zaliczy do udanych. Wraz z De Lishą Milton posługiwała się w ubiegłorocznych rozgrywkach fałszywym gruzińskim paszportem, za co została zdyskwalifikowana.

Pod koszami Rosjankom nie pomoże Małgorzata Dydek, której kontrakt z UMMC obowiązuje dopiero od 1 grudnia. - Nawet nie wiem, kto jest faworytem tego spotkania. Znam większość zawodniczek, wiem, co potrafią, ale nie wiem czy są w dobrej formie - przyznaje Dydek, która zastrzega, że nowy klub nie wywiera na nią jeszcze presji. - Nie jestem z tych, którym można coś kazać i będą się słuchać. Kibicować będę więc, komu chcę. Czy będę trzymać kciuki za Lotos? Gram w koszykówkę, nie jestem kibicem. Chętnie obejrzałabym sporo dobrych akcji - kończy wymijająco, choć jeszcze przed tygodniem utrzymywała, że będzie siedzieć za ławką Lotosu i kibicować gdyniankom.

O sile UMMC, który jest tuż przed Lotosem w tabeli grupy B Euroligi, stanowią także dwie... byłe zawodniczki Lotosu: Ekaterina Sytniak i Elena Karpova (czytaj obok). Rosyjski zespół jest jednak niezwykle wyrównany i właśnie to jest jego największy atut. Nie można tego powiedzieć o gdyniankach, które grają w kratkę. Pewnym punktem jest tylko Agnieszka Bibrzycka. Skrzydłowa Lotosu, jak na kapitana przystało, niezmiennie jest siłą napędową drużyny, ale bez wsparcia pozostałych zawodniczek nie ma co liczyć na to, że w pojedynkę pokona doświadczony rosyjski zespół.

Mecz rozpocznie się o godz. 17.30 w hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej w Gdyni. Bilety: 10, 15, 25 zł.

ONE GRAŁY W LOTOSIE

Ekaterina Sytniak

Rosyjska skrzydłowa ma 23 lata. W Lotosie występowała w sezonie 2003/2004. Do Gdyni przeniosła się ze Spartaka Moskwa, miała wtedy zaledwie 21 lat, ale już uważana była za spory talent. Była już mistrzynią Europy i wicemistrzynią świata wraz z juniorską reprezentacją Rosji. W Lotosie była podstawową zawodniczką, często zdobywała najwięcej punktów w meczu. Jest w kadrze seniorskiej reprezentacji Rosji.

Średnie Sytniak w tym sezonie Euroligi: 4 mecze, 33,5 minuty, 12/28 za 2 (42,9 proc.), 5/8 za 3 (62,5 proc.), 18/21 za 1 (85,7 proc.), 6,5 zbiórki, 1,3 asysty, 2,8 straty, 2,5 przechwytu.



Elena Karpova

Także jest Rosjanką i również gra na pozycji skrzydłowej. Ma 25 lat, a w Lotosie występowała w sezonie 1998/1999. Wysoka zawodniczka należała do gwiazd nie tylko drużyny, ale całej polskiej ligi. Później grała m.in. we włoskiej Familii Schio, która także w tym roku gra w jednej grupie z Lotosem. Karpova jest srebrną medalistką tegorocznych mistrzostw Europy, w których finale Rosjanki zaledwie dwoma punktami przegrały z Czeszkami.

Średnie Karpovej w tym sezonie Euroligi: 4 mecze, 23,8 minuty, 14/27 za 2 (51,9 proc.), 1/6 za 3 (16,7 proc.), 8/10 za 1 (80 proc.), 5 zbiórek, 1,5 asysty, 1,5 straty, 0,8 bloku.

Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 24 listopada 2005, 21:40

Lotos Gdynia - UMMC Jekaterinburg 58:71 w koszykarskiej Eurolidze

Rzuty Gordany Kovacevic, Agnieszki Bibrzyckiej i Pauliny Pawlak w końcówce meczu były prawie doskonałe... Za każdym razem piłka kręciła się na obręczy, ale ostatecznie nie wpadała do kosza. Mistrzynie Polski przegrały jednak z UMMC Jekaterinburg nie tylko przez brak szczęścia

Zaczęło się całkiem sympatycznie. Kibice Lotosu obdarowali byłe zawodniczki gdyńskiego klubu Ekaterinę Sytniak i Elenę Karpovą. Koszykarki otrzymały po jednej paczce Rafaello, ale chwilę później już tak słodko nie było. Przez większą część meczu Lotos prowadził wyrównany bój z Rosjankami. Miał ułatwione zadanie, bo rywalki nie zagrały w pełnym składzie. Dopiero od 1 grudnia ich zawodniczką będzie dotychczasowa środkowa Lotosu Małgorzata Dydek (nie pojawiła się na meczu). Podobnie jak Yolanda Griffith, która przyjechała z zespołem. Zajęła jednak miejsce na ławce rezerwowych i siedząc w dresie, dbała głównie o dobrą atmosferę.

- Przez ostatnie dwa dni praktycznie nie wychodziła z samolotu. Nie jest jeszcze gotowa do gry - przyznaje trener UMMC Zoran Visic. Ale pozostałe zawodniczki jego zespołu były doskonale przygotowane. Dużą przewagę miały zwłaszcza pod samym koszem. Oxana Zakalyuzhnaya tratowała gdynianki niczym taran, a Suzy Batkovic zachowywała się momentami jak czołg, przewracając po trzy zawodniczki Lotosu i zdobywając punkty. Grała przy tym bardzo czysto. Pierwszy faul sędziowie odgwizdali jej dopiero dwie minuty przed końcem meczu, kiedy wszystko było już jasne.

Początkowo Ewelina Kobryn i Rankica Sarenac radziły sobie z silnymi i doskonale wykorzystującymi warunki fizyczne koszykarkami UMMC. Z biegiem czasu gdynianki miały niestety coraz mniej sił. Nawet skrzydłowa Agnieszka Bibrzycka nie była już tak skuteczna jak zazwyczaj. Miała aż 8 strat, ale nie mogło być inaczej. Praktycznie cała gra ofensywna zespołu opierała się na niej.

- I w czwartej kwarcie po prostu zabrakło sił - przyznaje Bibrzycka, która i tak była zdecydowanie najlepszą zawodniczką w swojej drużynie.

- Łatwo się gra przeciwko zespołowi, który ma tylko jedną zawodniczkę skuteczną w ataku. Nie ukrywam, że bardzo mnie to martwi - dodaje smutny trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz. W końcówce gdyniankom brakowało także szczęścia. Piłka po rzutach Bibrzyckiej, Gordany Kovacevic (trzykrotnie!) i Pauliny Pawlak długo kręciła się na obręczy, ale nie chciała wpaść do kosza. - Do tego głupie błędy w obronie, które znakomicie wykorzystały rywalki, i porażka stałą się faktem - kończy Pawlak.

LOTOS GDYNIA 58
UMMC JEKATERINBURG 71
Kwarty: 21:22, 15:16, 13:16, 9:17.

Lotos: Bibrzycka 20 (1), Kovacevic 7 (1), Hodges 7, Sarenac 7, Kobryn 6 oraz Leciejewska 6, Pawlak 2, Cikosova 2, Janyga 1, Chomać 0.

UMMC: Sytniak 14, Batković 14, Gillespie 13 (1), Zahalyuzhnaya 9, Mironova 4 oraz Karpova 9 (1), Dabovic 8, Khazova 0.

Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 24 listopada 2005, 21:45

Zahalyuzhnaya o ja pierniczę :shock: :shock:
jeśli tak to nie Pawlak tylko Pavlack
żadna tam Chomać ale Khomatch
a już w żadnym wypadku nie Bibrzycka, ale Bibzhycka :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 25 listopada 2005, 09:56

Lotos nie wykorzystał szansy

Czwartek, 24 listopada 2005r.

Po dwóch kolejnych zwycięstwach w Eurolidze, koszykarki Lotosu przegrały na własnym parkiecie z UMMC Jekaterinburg 58:71. Na meczu nie pojawiła się Małgorzata Dydek, która od 1 grudnia będzie zawodniczką rosyjskiego zespołu.

Nie zagrała też inna nowa gwiazda rosyjskiej drużyny, Amerykanka Jolanda Griffith, która dopingowała koleżanki z ławki rezerwowych. Gdynianki nie wykorzystały ogromnej szansy na odniesienie trzeciego zwycięstwa w rozgrywkach. Koszykarki z Jekaterinburga nie pokazały w Gdyni wielkiej gry i z pewnością były w zasięgu mistrzyń Polski. Gospodynie nie potrafiły jednak w tym spotkaniu na dłużej przejąć inicjatywy. Niemal cały czas goniły przeciwniczki. Kilka razy obejmowały nawet prowadzenie (ostatnie 47:44 w 25 minucie), ale nigdy nie potrafiły utrzymać go na dłużej.
Jeszcze na początku czwartej kwarty, kiedy Lotos przegrywał 54:59, wydawało się że gdynianki nie stoją na straconej pozycji. Wówczas jednak niepotrzebne straty podczas wyprowadzenia piłki i po dwie udane kontry w wykonaniu Milicy Dabovic i byłej zawodniczki Lotosu Jekateriny Sytniak przesądziły o losach tego spotkania.
- Spodziewałyśmy się trudniejszego meczu w Gdyni. Przez trzy kwarty Lotos stawiał nam opór. W czwartej już kontrolowałyśmy wynik - powiedziała nam Jelana Karpowa, która swoje pierwsze kroki na parkietach Euroligi również stawiała w zespole Lotosu.

Lotos - Jekaterinburg 58:71 (21:22, 15:16, 13:16, 9:17).
Lotos: Bibrzycka 20 (1x3), Kovacevic 7 (1), Hodges 7, Sarenac 7 Kobryn 6 oraz Leciejewska 6, Cikosova 2, Pawlak 2, Janyga 1, Chomać 0. Trener: Krzysztof Koziorowicz.
Jekaterinburg: Sytniak 14, Batkovic 14, Sauret 13 (1), Zakałużna 9, Mironowa 4 oraz Karpowa 9 (1), Dabovic 8, , Chazowa 0. Trener: Zoran Visic
Sędziowali: Anibal Castano (Francja), Vincent Delestree (Belgia). Widzów: 1200.
Bez wsparcia
Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu
Przez trzy kwarty prowadziliśmy równorzędną grę. Martwi mnie sytuacja, w której tylko jedna zawodniczka naszej drużyny (czytaj Bibrzycka) zdobywa większość punktów. W takiej sytuacji przeciwnikowi łatwiej ustawić obronę. Kiedy w trzeciej kwarcie punktować zaczęła Kovacevic, grało nam się dużo lepiej. Gdyby równie skutecznie zagrała w ostatnich 10 minutach, na pewno nie musielibyśmy tego meczu przegrać różnicą 13 pkt.
Trudny przeciwnik
Zoran Visic trener Jekaterinburga
Koszykarki Lotosu, które grają bardzo agresywnie i zawsze są trudnym przeciwnikiem. Do końca nie miałem pewności, czy uda nam się wygrać ten mecz. Zdecydowałem, że Griffith nie wystąpi dziś na parkiecie, tylko wspierać nas będzie z ławki rezerwowych. Amerykanka dołączyła do nas dwa dni wcześniej, na lotnisku w Moskwie. Kibice z Gdyni nie powinni mieć żalu do Dydek, że przechodzi do nas. Taki jest sport. Mam nadzieję, że u nas będzie grała tak samo dobrze ja w Lotosie.
Wyniki i tabela
Grupa B
Gambrinus Brno - CJM Bourges 72:58
Famila Schio - Euroleasing Sopron 87:90
Lotos - UMMC Jekaterinburg 58:71
1. Gambrinus 5 10 420:323
2. CJM Bourges 5 8 373:328
3. Jekaterinburg 5 8 333:344
4. Sopron 5 7 408:425
5. Lotos 5 7 356:384
6. Schio 5 5 338:424

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 25 listopada 2005, 10:46


KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 30 listopada 2005, 11:07

Trenejro pisze: Przyjemne z pożytecznym...

http://www.grapheine.com/bombaytv/playuk.php?id=262354



Przesadziłeś :!:






Fotki z meczu

Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
Obrazek

reszta

http://kibic.ki.funpic.de/galeria/thumb ... p?album=17
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 30 listopada 2005, 15:21

KIBIC pisze:
Trenejro pisze: Przyjemne z pożytecznym...

http://www.grapheine.com/bombaytv/playuk.php?id=262354



Przesadziłeś :!:






Fotki z meczu



Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
Obrazek

reszta

http://kibic.ki.funpic.de/galeria/thumb ... p?album=17


Fotki z meczu

:shock:
:lol: :lol: :lol: :lol: kurteczka - a ja głupi przegapiam zwykle tak ważną część meczu na jakieś p... typu browerek, spacerek, kawusiu lub siusiu*
* - do wyboru

ech... g. a nie miłośnik koszykówki ze mnie... :wink:

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 30 listopada 2005, 16:13

:?
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości