Koszykarki Meblotapu podejmują w środę zespół ŁKS. Po ciężko wywalczonym zwycięstwie nad Cukierkami Brzeg zagrają w lepszych nastrojach, ale wciąż w bardzo szczupłym składzie
Od początku sezonu chełmianki wszystkie mecze grają w swojej hali. Przypadkiem tak się złożyło, że rywale w pierwszej (AZS Gorzów) i trzeciej (Cukierki) kolejce mieli kłopoty z dostępem do swoich hal, stąd spotkania z nimi zostały przeniesione do Chełma. Meblotap po koleżeńsku zgodził się na to, choć nie jest to dla niego najwygodniejsze. Budowany w ostatniej chwili zespół będzie miał większe szanse na pokonanie tych zespołów w drugiej rundzie, gdy będzie lepiej zgrany. Wtedy jednak trzeba będzie grać rewanże w halach rywali.
ŁKS wygrał wszystkie trzy rozegrane dotąd mecze - z Cukierkami, Ostrovią Ostrów Wlkp. i AZS Poznań. - To świadczy, że prawidłowo przepracował okres przygotowawczy i ma odpowiedni skład do gry w ekstraklasie - ocenia trener Meblotapu Todor Mołłow. W łódzkim zespole zaszły duże zmiany personalne. Odeszły m.in. czołowe dotąd koszykarki - Julia Ivlieva i Alicja Perlińska do Polfy Pabianice, Katarzyna Kenig i Magdalena Skorek do Wisły Kraków, Daiva Jodeikaite zakończyła karierę. Do najciekawszych nowych zawodniczek należą Magdalena Arażny z Sure Shot BS Wołomin i przybyła z Wisły Kraków Agata Kasprzak, córka znakomitego przed laty koszykarza Lublinianki i reprezentacji Polski Andrzeja Kasprzaka. W ŁKS zmienił się też trener - Andrzeja Nowakowskiego zastąpił Witold Bak. Główną siłę łodzianek stanowią "stare" zawodniczki - Birute Dominauskaite, Magdalena Włodarska, Milena Owczarek, Joanna Szymańska oraz Kasprzak i Arażny.
Dla chełmianek bardzo ważne było pokonanie w poprzedniej kolejce Cukierków Brzeg, zwłaszcza że odniesione zostało dzięki przytomnemu rozegraniu wyrównanej końcówki. Jednak trenerowi Mołłowowi spędza sen z oczu brak zawodniczki podkoszowej, zwłaszcza, że Snezana Mirkov wciąż narzeka na kłopoty z kolanem. Już z Cukierkami z tego powodu Meblotap grał praktycznie sześcioma koszykarkami i należy się liczyć z tym, że taka sytuacja może powtórzyć się dzisiaj. Tymczasem nie posuwa się sprawa ściągnięcia ze Stanów Zjednoczonych do Chełma Kimberly Watson, z którą jej własna agencja nie ma kontaktu. Klub stara się, aby do końca okresu transferowego, czyli do końca miesiąca (a praktycznie do piątku) sprowadzić inną wysoką amerykańską zawodniczkę.
- Dzisiaj musimy jeszcze grać w takim składzie, jaki jest. Oby udało się szybko zaangażować nową środkową. Przecież zwycięstw musimy szukać przede wszystkim w trzech najbliższych meczach - z ŁKS, AZS Poznań i Ostrovią. Z Lotosem Gdynia czy Polfą Pabianice nawet po wzmocnieniach szanse będą znacznie mniejsze - mówi trener Mołłow.
mp-Gazeta Wyborcza
Przed meczem : MEBLOTAP - ŁKS
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Meblotap Chełm - ŁKS
Łodzianki już wczoraj wyjechały na mecz do Chełma. Trener Witold Bak zabrał 11 koszykarek, w tym Joannę Szymańską, która w niedzielę, w pierwszym spotkaniu po kontuzji, była jedną z bohaterek konfrontacji z AZS Poznań. Zresztą cały ŁKS jest rewelacją rozgrywek. Skazywane na pożarcie łodzianki wygrały już trzy kolejne mecze. Dziś chcą przedłużyć tę passę, bo w piątym spotkaniu będzie o to już trudno - zmierzą się z Lotosem Gdynia.
Działacze ŁKS zdecydowali ostatecznie, że nie zatrudnią Anny Szyćko, występującej ostatnio właśnie w Meblotapie.
iwan, jw (Gazeta Wyborcza)
Łodzianki już wczoraj wyjechały na mecz do Chełma. Trener Witold Bak zabrał 11 koszykarek, w tym Joannę Szymańską, która w niedzielę, w pierwszym spotkaniu po kontuzji, była jedną z bohaterek konfrontacji z AZS Poznań. Zresztą cały ŁKS jest rewelacją rozgrywek. Skazywane na pożarcie łodzianki wygrały już trzy kolejne mecze. Dziś chcą przedłużyć tę passę, bo w piątym spotkaniu będzie o to już trudno - zmierzą się z Lotosem Gdynia.
Działacze ŁKS zdecydowali ostatecznie, że nie zatrudnią Anny Szyćko, występującej ostatnio właśnie w Meblotapie.
iwan, jw (Gazeta Wyborcza)
Grają koszykarki
Koszykarki ŁKS pojechały do Chełma z bardzo bojowym nastawieniem. W ekipie znajduje się też Agnieszka Makowska, która przez kilka dni była chora, ale zdążyła się nieco podkurować. - Dziewczyny na pewno będą walczyć o zwycięstwo - powiedział Wojciech Smaczny, kierownik drużyny ŁKS.
Ełkaesianki udowodniły w poprzednich zwycięskich ligowych spotkaniach, że ambicji im nie brakuje. Gorzej ze środkami na odżywki, witaminy i inne rzeczy niezbędne dla sportowców. Koszykarki ŁKS walczą i zbierają punkty, mając nadzieję, że wkrótce obiecane pieniądze wpłyną do klubu.
Inne dzisiejsze mecze: Ostrovia - AZS Poznań, CCC Polkowice - AZS Gorzów Wlkp.
(mm) - Express Ilustrowany
Koszykarki ŁKS pojechały do Chełma z bardzo bojowym nastawieniem. W ekipie znajduje się też Agnieszka Makowska, która przez kilka dni była chora, ale zdążyła się nieco podkurować. - Dziewczyny na pewno będą walczyć o zwycięstwo - powiedział Wojciech Smaczny, kierownik drużyny ŁKS.
Ełkaesianki udowodniły w poprzednich zwycięskich ligowych spotkaniach, że ambicji im nie brakuje. Gorzej ze środkami na odżywki, witaminy i inne rzeczy niezbędne dla sportowców. Koszykarki ŁKS walczą i zbierają punkty, mając nadzieję, że wkrótce obiecane pieniądze wpłyną do klubu.
Inne dzisiejsze mecze: Ostrovia - AZS Poznań, CCC Polkowice - AZS Gorzów Wlkp.
(mm) - Express Ilustrowany
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
50%na 50%. Za Chełmem przemawia własna hala, własne kosze i klepki parkietu
Na pewno zespół jest zbusdowany zwyciestwemz Odrą. My mamy komfort psychiczny, bo wygralismy już i tak to co było poza zasięgiem. Licze ze nasze dziewczyny pójda za ciosem, a Chełm poczuje sie nieco za pewnie. Na pewno wiecej zagra Magda Arażny, moze pewnosci sibie nabierze Agata Kasprzak. Gdyby to była pilka postawiłbym na pewny remis, a tak... Ciut więcej szans daję dla Meblotapu, ale jesli wygramy w co musze wierzyć, wielce zaskoczony nie będę. Zadecyduje dyspozycja dnia.
P.S. Szkoda ze takie mecze gdze wyjazd jest dwodniowy rozgrywane są w środku tygodnia
P.S. Szkoda ze takie mecze gdze wyjazd jest dwodniowy rozgrywane są w środku tygodnia

tak jak mowisz szanse sa bardzo wyrownane! Chociaz uwazam ze Meblotap powinien zwyciezyc! Jezeli Natalia bedzie grac tak jak w poprzednim meczu,Szocanenko bedzie rzucac tak piekne trojki jak dotychczas rzuca, Murray zrobi kilka fajnych akcji a Ludmila z Daria beda wlaczyly o obronie to naprawde mamy wielkie szanse na zwycistwo! Szczegolnie licze na dobra dyspozycje Natalii,Maryny,Kimy i Agnieszki! Ale mam wielka nadzieje ze tym razem znowu sie uda!:)Mikey pisze:50%na 50%. Za Chełmem przemawia własna hala, własne kosze i klepki parkietuNa pewno zespół jest zbusdowany zwyciestwemz Odrą. My mamy komfort psychiczny, bo wygralismy już i tak to co było poza zasięgiem. Licze ze nasze dziewczyny pójda za ciosem, a Chełm poczuje sie nieco za pewnie. Na pewno wiecej zagra Magda Arażny, moze pewnosci sibie nabierze Agata Kasprzak. Gdyby to była pilka postawiłbym na pewny remis, a tak... Ciut więcej szans daję dla Meblotapu, ale jesli wygramy w co musze wierzyć, wielce zaskoczony nie będę. Zadecyduje dyspozycja dnia.
P.S. Szkoda ze takie mecze gdze wyjazd jest dwodniowy rozgrywane są w środku tygodnia
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości




