CCC - AZS Gorzów 61-64

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 27 października 2004, 23:31

Mikey pisze:Ja jednak bym tak sie nie wyluzowywał Szymon. Wisła jest bardzo mocna. Moim zdaniem CCC bedzie musialo wznieść się na wyżyny zeby nawiazać wyrównana walke i ewentualnie walczyc o zwycięstwo. Pamiętaj ze CCC jest jednak słabsze od Was



No zgoda. Tylko że teoretycznie Gorzów jest słabszy od Polkowic a wygrał. Nie twierdzę też że mecz będzie gładki. Chodzi mi o to że Wisła jest do pokonania, nawet u siebie. Polkowice nie mogą wyjść ze spuszczonymi głowami. Muszą walczyć! I twierdzę że są w stanie wygrać pod Wawelem.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Zbych
Żak
Posty: 231
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:27
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Zbych » 28 października 2004, 06:47

Oj słabiutko w Polkowicach. A takie były zapędy :lol: . Ja stawiałem przed sezonem że Polkowice są 100%-wym kandydatem na okupowane od 2-ch sezonów 4-te miejsce a tym czasem może to 4-te to za wiele :wink:
Brawo dla AZS. Chociaż taka sytuacja w lidze jest dla nas nie na rękę...obawiam się że dzięki takim wygranym bezpośredni nasi (wydawałoby się) rywale będą odskakiwać, a po zimnym prysznicu Polkowice wreszcie obudzą się i zamiast myśleć jak to jest na podium zaczną w końcu myśleć o każdym kolejnym meczu jak o walce o wszystko i pewnie w meczu z naszą drużyną nie dadzą nam dojść do głosu. Ale tak juz jest w koszykówce, szczególnie żeńskiej :wink:

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 28 października 2004, 07:15

Zimny prysznic

Czwartek, 28 października 2004r.

- Po prostu nie mogę uwierzyć, że możemy zagrać aż tak słabo. Wyglądało to fatalnie - krytycznie podsumował występ CCC prezes tego klubu, Krzysztof Korsak

Miało być miło, łatwo i przyjemnie. Jak wiele razy, choćby podczas sparingowych spotkań Polkowic z Gorzowem, z reguły wysoko wygrywanych przez CCC. Teraz podobnie było tylko w pierwszej kwarcie, w której dominacja gospodyń nie podlegała dyskusji. - I chyba za szybko uwierzyliśmy, że już jest po meczu. Zaczęły się błędy, straty i z przewagi nic nie zostało - mówi prezes Krzysztof Korsak. W drugiej połowie (po pierwszej CCC prowadziło jeszcze 23:20) na parkiecie rządziła Agnieszka Szott, która w tej odsłonie zdobyła 12, ze swoich 14 punktów. - Ale tak naprawdę rywali były po prostu lepsze jako zespół. To było ich największą siłą - podkreślił trener CCC, Andrzej Nowakowski.
Gospodynie przegrały rywalizację na tablicach (28:33). mnie pomogła im nawet świetna dyspozycja Anny Marczewskiej. Środkowa CC we wczorajszym wywiadzie zapowiadała na naszych łamach, że chce się zrehabilitować za słabsze występy w pierwszych pojedynkach. Udało jej się - zaliczyła 25 punktów i 8 zbiórek (choć trafiła tylko 5 z 10 osobistych), ale wygranej swemu zespołowi nie była w stanie zapewnić.
- Popełniliśmy zdecydowanie za dużo błędów, słabo graliśmy bez piłki, szwankowała skuteczność - mankamenty można długo wymieniać - mówił trener Nowakowski. - To zimny, a nawet lodowaty prysznic - uciął dyskusję prezes Korsak.
Otrząsnąć się trzeba bardzo szybko, bo już w czasie weekendu spotkanie z Wisła w Krakowie.

CCC Polkowice 61
AZS Gorzów 64
22:12, 11:18, 14:19, 14:15
CCC: Marczewska 25, Koryzna 9, Jasnowska 7 (1), Kłosińska 7 (1), Pałka 5, Żytomirska 4, Waligórska 2, Nowacka 2, Stempniewicz 0.
AZS: Szott 14, Kaszewska 12 (2), Żurowska 10, Pawłowska 8 (1), Suwary 8 (1), Czubak 5, Anaejionu 4, Semerda 2, Żyłczyńska 1, Kozdroń 0, Mroczek 0.

W pozostałych spotkaniach:
Lotos Gynia - Cukierki Odra Brzeg 70:63,
Ostrovia Ostrów - AZS Poznań 49:74,
Meblotap Chełm - ŁKS Łódź 58:62,
Polfa Pabianice - Wisła Kraków 81:77.

1. Lotos 4 8 +59
2. ŁKS 4 8 +24
3. Wisła 4 6 +75
4. Polfa 3 6 +38
5. AZS Gorzów 4 6 -35
6. CCC 4 5 +11
7. Meblotap 4 5 -74
8. AZS Poznań 3 4 -7
9. Cukierki 3 3 -16
10. Ostrovia 3 3 -75

Michał Lizak - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 28 października 2004, 19:13

CCC Polkowice - AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów 61:64

Gorzowski beniaminek kobiecej ekstraklasy sprawił w Polkowicach wielką sensację!

Podczas wysoko przegranych spotkań w Gdyni i Pabianicach gorzowianki poznały prawdziwą wartość ekstraklasy. Wczoraj Polkowicach nasze zawodniczki też nastawiały się na ciężką przeprawę, bo drużyna CCC marzy o medalu, a my o utrzymaniu. - To jest trudny teren szczególnie dla zespołów mało doświadczonych - mówił trener AZS PWSZ TelecomMedia Dariusz Maciejewski. - Kosze mają, mówiąc żargonem koszykarskim, twarde obręcze, które wypluwają wszystkie niezbyt dokładnie rzucone piłki. W CCC grają tylko krajowe zawodniczki, ale jest to doświadczony zespół budowany już czwarty rok, który wreszcie chce medalu.

Pierwsze punkty zdobyła w meczu gorzowianka Alicja Suwary, ale potem twarde obręcze chyba faktycznie przeszkadzały naszej drużynie, bo nawet 13-punktowe prowadzenie objęły gospodynie.

Od połowy drugiej kwarty akademiczki nauczyły się jednak odpowiednio rzucać. Po kilku udanych akcjach w ataku i dobrej postawie pod oboma koszami Amerykanki Nicole Anaejionu, AZS PWSZ TelecomMedia tuż po wznowieniu gry w trzeciej kwarcie, po trafieniu Marty Pawłowskiej, przegrywał zaledwie 32:33. - Przed wyjazdem do Polkowic wreszcie udało nam się przeprowadzić normalny trening, wcześniej tylko podróżowaliśmy w autokarze i spaliśmy po hotelach - mówił Maciejewski. - Mam nadzieję, że pracę wykonaną na zajęciach będzie widać w meczu z CCC.

Gorzowianki pokazały, że szybko wyciągnęły wnioski z lekcji udzielonych im wcześniej przez Lotos i Polfę. Na koniec trzeciej kwarty objęły prowadzenie 47:45. Potem wygrywały nawet siedmioma punktami, ale rywalki odrabiały straty. Cały czas nasz zespół utrzymywał jednak minimalną przewagę.

Nie pomogła znakomita postawa Anny Marczewskiej z CCC - 25 pkt w meczu - i faule taktyczne w końcówce pojedynku. Akademiczki wytrzymały wielki stres, wciąż trafiały do kosza rywalek (m.in. dwa razy za trzy punkty Barbara Kaszewska) i w dramatycznych okolicznościach obroniły sensacyjne zwycięstwo.


CCC POLKOWICE - AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW 61:64 (22:12, 11:18, 14:19, 14:15)

CCC: Marczewska 25, Koryzna 9, Kłosińska 7, Pałka 5, Nowacka 2 oraz Jasnowska 7, Żytomirska 4, Waligórska 2.

AZS PWSZ: Szott 14, Kaszewska 11, Żurowska 8, Suwary 8, Żyłczyńska 4 oraz Pawłowska 8, Czubak 5, Anaejinou 4, Semerda 2, Mroczek 0.

iki (Gazeta Wyborcza)


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość