ŁKS ma kłopoty z byłą koszykarką
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
ŁKS ma kłopoty z byłą koszykarką
W poniedziałek szefowie klubu z al. Unii dowiedzieli się, że mogą zorganizować mecz derbowy w udziałem publiczności, a przy okazji miasto i Zakład Energetyczny sfinansują naprawę oświetlenia. Większość żarówek jest bowiem przepalonych i w czasie meczów na boisku jest ciemno. ŁKS już zamówił 40 żarówek, które - według dyrektora - poprawią oświetlenie o 100 proc.
Nikt jednak nie przewidział, że po pieniądze przeznaczone na poprawę oświetlenia zgłosi się komornik. Reprezentuje on Marzenę Grabowską, byłą koszykarkę zespołu z al. Unii. ŁKS jest jej winien 30 tys. zł, a do tego dochodzi jeszcze 20 tys. zł kosztów procesu i odsetek.
Rzecznik prasowy UMŁ Kajus Augustyniak potwierdził, że pojawił się wniosek komornika o przekazanie pieniędzy Grabowskiej. Według niego, jeśli klub nie dogada się z byłą zawodniczką, żarówki nie zostaną kupione.
Działacze chcą namówić Grabowską, żeby poczekała na pieniądze z dotacji, którą miasto przeznaczyło na ratowanie sekcji koszykówki w ŁKS. Przypomnijmy, że na ten cel ma być przeznaczone 325 tys. zł. Według ostatnich informacji przekazanych "Gazecie" przez Tadeusza Koszalskiego, dyrektora klubu, jest duża szansa na takie właśnie załatwienie sprawy.
jw Gazeta Wyborcza
Nikt jednak nie przewidział, że po pieniądze przeznaczone na poprawę oświetlenia zgłosi się komornik. Reprezentuje on Marzenę Grabowską, byłą koszykarkę zespołu z al. Unii. ŁKS jest jej winien 30 tys. zł, a do tego dochodzi jeszcze 20 tys. zł kosztów procesu i odsetek.
Rzecznik prasowy UMŁ Kajus Augustyniak potwierdził, że pojawił się wniosek komornika o przekazanie pieniędzy Grabowskiej. Według niego, jeśli klub nie dogada się z byłą zawodniczką, żarówki nie zostaną kupione.
Działacze chcą namówić Grabowską, żeby poczekała na pieniądze z dotacji, którą miasto przeznaczyło na ratowanie sekcji koszykówki w ŁKS. Przypomnijmy, że na ten cel ma być przeznaczone 325 tys. zł. Według ostatnich informacji przekazanych "Gazecie" przez Tadeusza Koszalskiego, dyrektora klubu, jest duża szansa na takie właśnie załatwienie sprawy.
jw Gazeta Wyborcza
Niefortunny tytuł
Jeśli jakaś zawodniczka próbuje odzyskać należne jej pieniądze, to jak można napisać, że "klub ma z nią problem"... ehhh... rozumiem, że w dobie traktowania a'la quay, zawodniczka jest potrzebna tylko gdy gra - wtedy można jej obiecać wszystko... potem, gdy stara się ona walczyć o swoje, przedstawia się ją jako "sprawiającą kłopoty"
Żałosne...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
Seba pisze:Niefortunny tytułJeśli jakaś zawodniczka próbuje odzyskać należne jej pieniądze, to jak można napisać, że "klub ma z nią problem"... ehhh... rozumiem, że w dobie traktowania a'la quay, zawodniczka jest potrzebna tylko gdy gra - wtedy można jej obiecać wszystko... potem, gdy stara się ona walczyć o swoje, przedstawia się ją jako "sprawiającą kłopoty"
Żałosne...
jasne ze kase trzeba oddac i to jest oczywiste. jednak sytuacja jest taka, ze za tydzien sa derby i pieniadze sa bardzo potrzebne na oswietlenie. niedlugo natomiast dostaniemy kase z miasta na koszykarki (325tys.zł) i wtedy moze sie domagac kasy ale nie w przeddzien derbow.
Pietroc - wszystko co poniżej napiszę nie będzie dotyczyło tylko ŁKSu, bo jak widzę prezentujesz typowy dość punkt widzenia... Tak więc:
po pierwsze - od kiedy koszykarka ta nie dostała już zaległych pieniędzy? Jeślibyś Ty nie dostał zaległej wypłaty powiedzmy przez dwa lata, to interesowało by Cię czy np Twój zakład pracy MUSI (według swojego punktu widzenia oczywiście) przygotować ekspozycję na jakieś najbliższe targi i każe Ci w związku z tym czekać następne miesiące????
po drugie - Twój punkt widzenia jak widze pokrywa się w zupełności z tym, który niestety od jakiegoś czasu prezentują niektórzy prezesi. Zrobić wszystko, żeby coś tam wygrać.. nieważne jest wszystko inne - liczą się tylko najbliższy mecz, sezon.. jeśli ktoś może nam pomóc to go głaszczemy, jeśli natomiast pomógł, ale już więcej nie może, to SPRAWIA NAM KŁOPOTY! I w myśl Twojego podejścia - Marzena spadaj, teraz są derby...
po trzecie - chrzanienie o żarówkach jest chwytem PONIŻEJ PASA!!! Wiadomo, że za miesiąc będzie jeszcze coś, za pół roku zepsuty kibel, za rok remont klepki w parkiecie... a poprzednie dwa lata co było??? Pytanie retoryczne... Oczywiście teraz winna i ble jest zawodniczka, bo wszyscy kibice (w tym jak widzę również Ty) czytając taki DEBILNY (nie będę owijał w bawełnę) artykuł pomyślą jedno - CO TA ... SOBIE MYŚLI!! Za tydzień derby, a ona chce zabrać pieniądze, które cytuje "są bardzo potrzebne na oświetlenie" ... taaaa... tylko, że to są JEJ WŁASNE PIENIĄDZE!!! No, ale teraz ona jest już nie istotna - nie gra już dla klubu...
Obchodziło by Cię Pietroc, gdybyś pozyczył komuś błagającemu pieniądze, ten by Ci obiecał je daaawno temu oddać, a potem ściemniałby Ci cały czas, że to MUSI zrobić to, to MUSI tamto???
Lekko się wqrzyłem, bo zaczyna to być już naprawdę denerwujące, że coraz częściej koszykarki zaczynają być traktowane, jak tania (według obiecanych kontraktów wcale nie taka tania) siła robocza... typowe "murzynki" - zrobiły swoje, mogą odejść! A najgorsze, że takie KRETYŃSKIE artykuły znajdują zrozumienie u niektórych kibiców, którzy w myśl dziwnie pojętej walki o chwilowy sukces, godzą się na upokarzanie byłych swoich idolek, zmuszonych do żebrania o własne pieniądze... Nie tak dawno oklaskiwane, teraz "robia tylko kłopoty"... ŻAŁOSNE!!!
Pozdrawiam.
Ps. Jeszcze raz - nie jest to żaden atak na ŁKS. Zresztą każdy normalny to rozumie - wie, że od dawna wyznaję podobną zasadę i staram się wytępiać podobne zachowania, obojętnie czy dotyczy to quaya, ŁKSu, czy innego klubu... Jeśli kogoś dopingujemy na boisku, szanujmy je również po za nim.
po pierwsze - od kiedy koszykarka ta nie dostała już zaległych pieniędzy? Jeślibyś Ty nie dostał zaległej wypłaty powiedzmy przez dwa lata, to interesowało by Cię czy np Twój zakład pracy MUSI (według swojego punktu widzenia oczywiście) przygotować ekspozycję na jakieś najbliższe targi i każe Ci w związku z tym czekać następne miesiące????
po drugie - Twój punkt widzenia jak widze pokrywa się w zupełności z tym, który niestety od jakiegoś czasu prezentują niektórzy prezesi. Zrobić wszystko, żeby coś tam wygrać.. nieważne jest wszystko inne - liczą się tylko najbliższy mecz, sezon.. jeśli ktoś może nam pomóc to go głaszczemy, jeśli natomiast pomógł, ale już więcej nie może, to SPRAWIA NAM KŁOPOTY! I w myśl Twojego podejścia - Marzena spadaj, teraz są derby...
po trzecie - chrzanienie o żarówkach jest chwytem PONIŻEJ PASA!!! Wiadomo, że za miesiąc będzie jeszcze coś, za pół roku zepsuty kibel, za rok remont klepki w parkiecie... a poprzednie dwa lata co było??? Pytanie retoryczne... Oczywiście teraz winna i ble jest zawodniczka, bo wszyscy kibice (w tym jak widzę również Ty) czytając taki DEBILNY (nie będę owijał w bawełnę) artykuł pomyślą jedno - CO TA ... SOBIE MYŚLI!! Za tydzień derby, a ona chce zabrać pieniądze, które cytuje "są bardzo potrzebne na oświetlenie" ... taaaa... tylko, że to są JEJ WŁASNE PIENIĄDZE!!! No, ale teraz ona jest już nie istotna - nie gra już dla klubu...
Obchodziło by Cię Pietroc, gdybyś pozyczył komuś błagającemu pieniądze, ten by Ci obiecał je daaawno temu oddać, a potem ściemniałby Ci cały czas, że to MUSI zrobić to, to MUSI tamto???
Lekko się wqrzyłem, bo zaczyna to być już naprawdę denerwujące, że coraz częściej koszykarki zaczynają być traktowane, jak tania (według obiecanych kontraktów wcale nie taka tania) siła robocza... typowe "murzynki" - zrobiły swoje, mogą odejść! A najgorsze, że takie KRETYŃSKIE artykuły znajdują zrozumienie u niektórych kibiców, którzy w myśl dziwnie pojętej walki o chwilowy sukces, godzą się na upokarzanie byłych swoich idolek, zmuszonych do żebrania o własne pieniądze... Nie tak dawno oklaskiwane, teraz "robia tylko kłopoty"... ŻAŁOSNE!!!
Pozdrawiam.
Ps. Jeszcze raz - nie jest to żaden atak na ŁKS. Zresztą każdy normalny to rozumie - wie, że od dawna wyznaję podobną zasadę i staram się wytępiać podobne zachowania, obojętnie czy dotyczy to quaya, ŁKSu, czy innego klubu... Jeśli kogoś dopingujemy na boisku, szanujmy je również po za nim.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Niestety Seba ma rację, niestety bo jest to pogląd który wiadomo jest mało wygodny dla klubu, ale jak najbardziej słuszny. ja też jestem zainteresowany zeby nasze derby były najfajniejsze. Ale sprawa długów to poza wszystkim sprawa naszego honoru. Dziewczyna grala dla nas i zostawiła tu część zdrowia. Wolałbym zeby klub szybko odzyskał wiarygodnosć i spałcił długi kosztem jakiś tam żarówek.

- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
nie w tym rzecz Seba. Miasto daje te pieniadze w konkretnym celu, jakim jest naprawa owietlenia przed derbami. Miasto rowniez podpisalo juz umowe wedle ktorej da w najblizszym czasie pieniadze na konkretny cel jakim jest koszykowka kobiet w ŁKS-ie. I tego trzeba sie trzymac. Nikt tu nie mowi o jakims nieoddawaniu kasy czy czyms w tym rodzaju. Zawodniczka mysle ze nie jest w takiej sytacji ze kilka tygodni ja zbawi, natomiast derbow nikt nie przesunie, ma to byc swieto Łodzi i to pokazywane w calej Polsce.
I jeszcze jedno: obecnie dzialanie klubu jest tak naprawde dzialaniem poszczegolnych sekcji. dzialcze pilkarscy nie mieszaja sie w sprawy kosza, kosza w siatki itd. Wszystkich laczy jedynie (a moze az) nazwa Łódzki Klub Sportowy, barwy i obiekt. Az tu w tej sytuacji gdy dzialaczom pilki noznej udaje sie wywalczyc od masta kase na oswietlenie to sobie ktos przypomina ze to tez jest ten sam klub i mozna od nich wziac kase.
I jeszcze jedno: obecnie dzialanie klubu jest tak naprawde dzialaniem poszczegolnych sekcji. dzialcze pilkarscy nie mieszaja sie w sprawy kosza, kosza w siatki itd. Wszystkich laczy jedynie (a moze az) nazwa Łódzki Klub Sportowy, barwy i obiekt. Az tu w tej sytuacji gdy dzialaczom pilki noznej udaje sie wywalczyc od masta kase na oswietlenie to sobie ktos przypomina ze to tez jest ten sam klub i mozna od nich wziac kase.
Ehh.. widzę, że to trochę bezprzedmiotowe ... po prostu ręce opadają
domyślam się Pietroc, że nie musisz jeszcze zarabiać na rodzinę - gdyby było inaczej NIGDY nie powiedziałbyś cyt. "skoro czekała tyle, poczeka jeszcze trochę". Gdybyś pracował dostając jedynie część tego, co Ci obiecali w UMOWIE, a po dwóch na przykład latach, gdy musisz praktycznie BŁAGAĆ o swoje pieniądze (bo formą takiego błagania zdesperowanej koszykarki jest wezwanie komornika!), ktoś puścił Ci tekst, że jak już tyle czekasz to poczekasz jeszcze dłużej, bo coś tam... szybko byś zrozumiał... Na razie uważasz ciągle, że jeśli miasto daje coś na KOSZYKÓWKĘ, to te pieniądze nie są po to, żeby oddać długi, a na coś lepszego... a raczej "lepszego", bo jak już pisałem jest to niestety TYPOWE myślenie a'la quay ...
I jeszcze coś - mówisz o pieniądzach "na koszykówkę", dziwne, że według Ciebie zapłacenie zawodniczce tym nie jest - dla mnie to jest podstawowa, najważniejsza sprawa - to ONE tworzą koszykówkę, a nie klub, kibice czy żarówki.. Mikey ma rację - HONOR ponad wszystko, jeżeli klubu nie stać na to, by szanować swoje zawodniczki bardziej niż żarówki to tracę szacunek dla takich klubów... co gorsza jak widzę kibice też nie stają często po stronie tych, którym NIBY to kibicują
Zapewniam Cię tez, że pieniądze "na żarówki" znajdują się ZAWSZE, a te na spłate długów RZADKO (albo nigdy niestety) - nie ma chyba klubu, który z własnej woli jako priorytet traktuje znalezienie pieniędzy, które są winni tym, które już u nich nie grają... za to zawsze się szuka na nową zawodniczkę, na takie nieszczęsne żarówki itp
Nie chciałem wywoływać takiej dyskusji, chodziło mi jedynie o rzucenie światła na żałosne sformułowanie tytułu artykułu przez dziennikarza. Wiem jednak jak się czują zawodniczki, które najpierw zostawiają na parkiecie swoje zdrowie, łzy, życie, a potem muszą żebrać o należne im pieniądze. Z wszystkich sił będę zawsze stawał po ich stronie, nie zaś klubów i ich "żarówek" czy "derby", bo to zawodniczki są najważniejsze w tej całej zabawie... Szkoda, że zdarzają się kibice, którzy zapominają, że jeszcze niedawno tylko dzięki NIM przeżywali miłe chwile, a myślą tylko o następnym meczu...
Pozdrawiam.
Ps. Cieszę się Mikey, że podzielasz moje zdanie!!!!
I jeszcze coś - mówisz o pieniądzach "na koszykówkę", dziwne, że według Ciebie zapłacenie zawodniczce tym nie jest - dla mnie to jest podstawowa, najważniejsza sprawa - to ONE tworzą koszykówkę, a nie klub, kibice czy żarówki.. Mikey ma rację - HONOR ponad wszystko, jeżeli klubu nie stać na to, by szanować swoje zawodniczki bardziej niż żarówki to tracę szacunek dla takich klubów... co gorsza jak widzę kibice też nie stają często po stronie tych, którym NIBY to kibicują
Nie chciałem wywoływać takiej dyskusji, chodziło mi jedynie o rzucenie światła na żałosne sformułowanie tytułu artykułu przez dziennikarza. Wiem jednak jak się czują zawodniczki, które najpierw zostawiają na parkiecie swoje zdrowie, łzy, życie, a potem muszą żebrać o należne im pieniądze. Z wszystkich sił będę zawsze stawał po ich stronie, nie zaś klubów i ich "żarówek" czy "derby", bo to zawodniczki są najważniejsze w tej całej zabawie... Szkoda, że zdarzają się kibice, którzy zapominają, że jeszcze niedawno tylko dzięki NIM przeżywali miłe chwile, a myślą tylko o następnym meczu...
Pozdrawiam.
Ps. Cieszę się Mikey, że podzielasz moje zdanie!!!!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
I Mikey i Seba macie racje, ale ... by spałcić wszystkie długi sekcja musi po prostu funkcjonować. Ktoś narobił zadłużenia przez lata, a ktoś się narobił zeby zorganizować choćby minimalny budżet i zespół do tego budżetu dopasowany na ten rok.
Jesli z takim zapałem komornicy wsokczą na łatwe pieniadze z Urzędu Miasta, to po pierwsze starczy tej kasy tylko dla kilku najszyszych , po drugie sekcja nie będzie miała za co funkcjonować więc się wycfa z rozgrywek i nikt już zadnych pieniędzy nie odzyska, a po trzecie pojawią się nowe poszkodowane w postaci TEGOROCZNYCH zawodniczek i trenerów. Kołderka jest tylk taka długa jaka jest i jak ją zabardzo pociagniesz w jedną stronę, to po drugiej zabraknie.
game over
Jesli z takim zapałem komornicy wsokczą na łatwe pieniadze z Urzędu Miasta, to po pierwsze starczy tej kasy tylko dla kilku najszyszych , po drugie sekcja nie będzie miała za co funkcjonować więc się wycfa z rozgrywek i nikt już zadnych pieniędzy nie odzyska, a po trzecie pojawią się nowe poszkodowane w postaci TEGOROCZNYCH zawodniczek i trenerów. Kołderka jest tylk taka długa jaka jest i jak ją zabardzo pociagniesz w jedną stronę, to po drugiej zabraknie.
game over
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
Seba pisze:Na razie uważasz ciągle, że jeśli miasto daje coś na KOSZYKÓWKĘ, to te pieniądze nie są po to, żeby oddać długi, a na coś lepszego... a raczej "lepszego", bo jak już pisałem jest to niestety TYPOWE myślenie a'la quay ...
I jeszcze coś - mówisz o pieniądzach "na koszykówkę", dziwne, że według Ciebie zapłacenie zawodniczce tym nie jest - dla mnie to jest podstawowa
nie zrozumiales mnie chyba. wlasnie twierdze ze gdy dostaniemy pieniadze na koszykowke (ktore sa juz zapisane, wiec mam nadzieje ze to kwestia kilku tygodni), to bedzie mozna (a nawet trzeba) te pieniadze oddac zawodniczce. na razie miasto przeznaczylo pieniadze na PILKE NOZNA, a to sa 2 zupelnie rozne rzeczy poniewaz rozne sekcje funkcjonuja u nas tak naprawde jako rozne kluby. lacza je nazwa, barwy i obiekt, no i kibice rzecz jasna.
Loooz... najwyrazniej nie zrozumiałem
Zresztą, jak już pisałem, nie o to mi chodziło - po prostu szlak mnie trafia, jak widzę tak amatorską pracę dziennikarza
Ciekawe czy jemu by było miło, gdy ktoś napisał, ze "Wyborcza ma problem z JW" w podobnej sytuacji...
Majoneez - oczywiście masz rację... ale nie badzmy naiwni, obaj wiemy, że od wielu lat kluby mając do wyboru na co przeznaczyć jakieś ponadplanowe pieniądze raczej nie przeznaczają ich z własnej, nieprzymuszonej woli na zwrot takich długów. Potrzeby "dnia codziennego" wymuszają niestety na wszystkich wydatki, na które pieniędzy ZAWSZE jest za mało. Ciągle znajdują się jakieś już przysłowiowe "żarówki" ważniejsze niestety niż szacunek dla byłych zawodniczek. Argument, że koszykarka domagając się swoich pieniędzy zniszczy sekcję i już nigdy ich nie odzyska jest ... hmmm... pytanie - czemu ZAWSZE, gdy jest wybór między nowym transferem a oddaniem tego, co się jest winnym "starym" zawodniczkom, wybiera się to pierwsze.. zresztą tak mozna ciągnąć w nieskończonność.. Oczywiście, że zamiast dobrego miejsca w zeszłym roku, gdyby zabrakło jednej, czy drugiej zawodniczki, byłoby gorsze, ale dzięki temu pewnie już teraz nie byłoby problemów z żarówkami
... długów mniej, atmosfera czystsza i szacunek większy.
Pozdrawiam.
Majoneez - oczywiście masz rację... ale nie badzmy naiwni, obaj wiemy, że od wielu lat kluby mając do wyboru na co przeznaczyć jakieś ponadplanowe pieniądze raczej nie przeznaczają ich z własnej, nieprzymuszonej woli na zwrot takich długów. Potrzeby "dnia codziennego" wymuszają niestety na wszystkich wydatki, na które pieniędzy ZAWSZE jest za mało. Ciągle znajdują się jakieś już przysłowiowe "żarówki" ważniejsze niestety niż szacunek dla byłych zawodniczek. Argument, że koszykarka domagając się swoich pieniędzy zniszczy sekcję i już nigdy ich nie odzyska jest ... hmmm... pytanie - czemu ZAWSZE, gdy jest wybór między nowym transferem a oddaniem tego, co się jest winnym "starym" zawodniczkom, wybiera się to pierwsze.. zresztą tak mozna ciągnąć w nieskończonność.. Oczywiście, że zamiast dobrego miejsca w zeszłym roku, gdyby zabrakło jednej, czy drugiej zawodniczki, byłoby gorsze, ale dzięki temu pewnie już teraz nie byłoby problemów z żarówkami
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


