Odra Brzeg-Włókniarz PZU Polfa Pabianice 59-76
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
I wszczynasz kolejną burzę. Żebyś jeszcze potrafił przedstawiać konkretne dowody to pół biedy. Masz racje, gdyby Toma i Pantelejewa do nas nie przyszły to byśmy byli słabi i walczyli o 8-9 miejsce w lidze, zresztą z Wami
. W zeszłym sezonie byliśmy tacy słabiutcy że ledwo się w lidze utrzymaliśmy
Na przyszłość, jak będziesz coć pisał to zajrzyj do słownika, bo już zaczynają mnie drażnić notoryczne błędy ortograficzne. Moja chrześnica ma 10 lat i popełnia ich mniej niż Ty. No chyba że jesteś jeszcze młodszy
?
Na przyszłość, jak będziesz coć pisał to zajrzyj do słownika, bo już zaczynają mnie drażnić notoryczne błędy ortograficzne. Moja chrześnica ma 10 lat i popełnia ich mniej niż Ty. No chyba że jesteś jeszcze młodszy
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Czwarta porażka brzeskich koszykarek
Nie było niespodzianki w niedzielnym spotkaniu. Odra przegrała z Polfą Pabianice w Strzelcach Opolskich 59:76
Licznie zgromadzona publiczność w strzeleckiej hali obserwowała niemoc brzeżanek, po których rzutach piłka najczęściej odbijała się od obręczy. - Chcieliśmy grać agresywnie od początku - mówił po spotkaniu trener Odry Krzysztof Kubiak. Najwięcej emocji było w drugiej kwarcie. Brzeżanki doszły rywalki na zaledwie jeden punkt. Jednak przy stanie 29:30 zatrzymały się.
- Czułyśmy, że można było wtedy wyjść na prowadzenie i pewnie zupełnie inaczej mecz by się potoczył - tuż po ostatnim gwizdku oceniała najskuteczniejsza w Odrze Martyna Koc. Rutynowane koszykarki Polfy nie miały już problemów z utrzymaniem kilkupunktowej przewagi do końca spotkania. Głównie dzięki doświadczonej Elżbiecie Trześniewskiej i Oldze Pantelejewej Cukierki nie potrafiły znów zebrać sił i zagrać do końca tak, jak tuż przed przerwą.
- Mam siedem nowych zawodniczek, z których aż sześć jest w wieku 19-21 lat, ale niestety, dzisiaj najbardziej zawiodły doświadczone dziewczyny. To one miały najwięcej strat - zaznaczał po meczu Kubiak. - Martwi słaba dyspozycja Leny Proszczenko, ale jej gra spowodowana jest czterotygodniową przerwą w treningach i z meczu na mecz będzie ona na pewno wracać do swojej dobrej formy - zakończył trener.
Cukierki Odra Brzeg - PZU Polfa Pabianice 59:76
kwarty: 14:25, 21:14, 15:20, 9:17
Najwięcej punktów:
Odra: Koc 11, Dąbkowska i Drozd po 10.
Polfa: Trześniewska 20, Pantelejewa 16, Jaroszewicz 8.
kon (Gazeta Wyborcza)
Nie było niespodzianki w niedzielnym spotkaniu. Odra przegrała z Polfą Pabianice w Strzelcach Opolskich 59:76
Licznie zgromadzona publiczność w strzeleckiej hali obserwowała niemoc brzeżanek, po których rzutach piłka najczęściej odbijała się od obręczy. - Chcieliśmy grać agresywnie od początku - mówił po spotkaniu trener Odry Krzysztof Kubiak. Najwięcej emocji było w drugiej kwarcie. Brzeżanki doszły rywalki na zaledwie jeden punkt. Jednak przy stanie 29:30 zatrzymały się.
- Czułyśmy, że można było wtedy wyjść na prowadzenie i pewnie zupełnie inaczej mecz by się potoczył - tuż po ostatnim gwizdku oceniała najskuteczniejsza w Odrze Martyna Koc. Rutynowane koszykarki Polfy nie miały już problemów z utrzymaniem kilkupunktowej przewagi do końca spotkania. Głównie dzięki doświadczonej Elżbiecie Trześniewskiej i Oldze Pantelejewej Cukierki nie potrafiły znów zebrać sił i zagrać do końca tak, jak tuż przed przerwą.
- Mam siedem nowych zawodniczek, z których aż sześć jest w wieku 19-21 lat, ale niestety, dzisiaj najbardziej zawiodły doświadczone dziewczyny. To one miały najwięcej strat - zaznaczał po meczu Kubiak. - Martwi słaba dyspozycja Leny Proszczenko, ale jej gra spowodowana jest czterotygodniową przerwą w treningach i z meczu na mecz będzie ona na pewno wracać do swojej dobrej formy - zakończył trener.
Cukierki Odra Brzeg - PZU Polfa Pabianice 59:76
kwarty: 14:25, 21:14, 15:20, 9:17
Najwięcej punktów:
Odra: Koc 11, Dąbkowska i Drozd po 10.
Polfa: Trześniewska 20, Pantelejewa 16, Jaroszewicz 8.
kon (Gazeta Wyborcza)
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Bardzo słabo wobec tego oglądałes ten mecz. Panti rzeczywiscie jest dużym wzmocnieniem ( choć bez przesady nie przeceniałbym tak hiperbolicznie jej zasług), ale Gabi, przy całej dla niej sympatii jest w kiepskiej formie i póki co, z tego co obserwuje jest trzecim centrem drużyny. O ile wiem skutki kontuzji leczy jeszcze Krystofowa, zespół wzmocniła nasza Ala i Julka, które będą mocnymi punktami drużyny, zwłaszcza pod nieobecnosć Sylwii. I jeszcze jeden mały szczegół -trener jest tak jakby inny...MirU <poznań> pisze:Sorry że się czepiam ale jak oglądałem mecz polfy z cukierkami to stwierdziłem że siła waszego zespołu opiera się na dwóch zawodniczkach które grały w poznaniu (Toma i Pantelejewa) i bez nich wasz zespół był by tak słaby jak w poprzednim sezonie a tak może odniesie jakiś sukces (czego wam życzę)!!

Wygrana PZU Polfy Pabianice z Cukierkami
Koszykarki PZU Polfy nadal pozostają drużyną bez porażki w rozgrywkach ekstraklasy kobiet. Jeszcze tylko mistrzynie Polski Lotos Gdynia, mogą pochwalić się podobnym osiągnięciem.
Pabianiczanki pokonały w Strzelcach Opolskich Cukierki, ale do przerwy prowadziły tylko 4 punktami. W 27 min meczu po rzucie najskuteczniejszej w zespole PZU Polfy, Elżbiety Trześniewskiej, podopieczne trenera Tadeusza Aleksandrowicza miały już jednak przewagę 10 punktów i prowadziły 53:43. Już wtedy wiadomo było, że ten mecz może wygrać tylko PZU Polfa.
Cukierki Odra Brzeg - PZU Polfa 59:76 (14:25, 21:14, 15:20, 9:17).
Cukierki Odra: Koc 11, Drozd 10, Dąbkowska 10, Proszczenko 9, Pietraszek 7, Chełczyńska 6, Pietrzak 5, Kędzior 1.
PZU Polfa: Trześniewska 20, Pantelejewa 17, Jaroszewicz 8, Głaszcz 6, Ivliewa, Lamparska, Perlińska po 5, Krystofova 4, Korzeniewska, Toma po 3.
(mm) - Express Ilustrowany
Koszykarki PZU Polfy nadal pozostają drużyną bez porażki w rozgrywkach ekstraklasy kobiet. Jeszcze tylko mistrzynie Polski Lotos Gdynia, mogą pochwalić się podobnym osiągnięciem.
Pabianiczanki pokonały w Strzelcach Opolskich Cukierki, ale do przerwy prowadziły tylko 4 punktami. W 27 min meczu po rzucie najskuteczniejszej w zespole PZU Polfy, Elżbiety Trześniewskiej, podopieczne trenera Tadeusza Aleksandrowicza miały już jednak przewagę 10 punktów i prowadziły 53:43. Już wtedy wiadomo było, że ten mecz może wygrać tylko PZU Polfa.
Cukierki Odra Brzeg - PZU Polfa 59:76 (14:25, 21:14, 15:20, 9:17).
Cukierki Odra: Koc 11, Drozd 10, Dąbkowska 10, Proszczenko 9, Pietraszek 7, Chełczyńska 6, Pietrzak 5, Kędzior 1.
PZU Polfa: Trześniewska 20, Pantelejewa 17, Jaroszewicz 8, Głaszcz 6, Ivliewa, Lamparska, Perlińska po 5, Krystofova 4, Korzeniewska, Toma po 3.
(mm) - Express Ilustrowany
tak, siła Włókniarza to Panti i Gabi... Przy całym szacunku dla nich samych i dla ich umiejętności - w zespole jest od 5 do (w praktyce) 10 miejsc - są..., to grają - oczywiste. Nie po to zostały sprowadzone za niezłą kaskę, by nie oczekiwać od nich wzięcia ciężaru gry na swoje barki. Naprawdę to nie AZS magicznymi siłami wykreował te zawodniczki, - to był epizod w ich "drodze" w teczce u Dragana. Powtarzam: są, mają płacone, grają - normalne, żadnej głębszej ideologii - gdyby ich nie było - byłyby inne. Prawdziwa "oś" na której pabianiczanie opierają faktycznie swój zespół to zupełnie inne koszykarki niż wymienione wyżej. Takie szybkie zaciągi to co najwyżej tak, jakby dobrze wysmażonego pączka posypać cukrem-pudrem...
-
gostekk
MirU <poznań> pisze:Sorry że się czepiam ale jak oglądałem mecz polfy z cukierkami to stwierdziłem że siła waszego zespołu opiera się na dwóch zawodniczkach które grały w poznaniu (Toma i Pantelejewa) i bez nich wasz zespół był by tak słaby jak w poprzednim sezonie a tak może odniesie jakiś sukces (czego wam życzę)!!
Ale właśnie dlatego przyjacielu żebyśmy nie walczyli o utrzymanie zostały sprowadzone powyższe zawodniczki. Skoro przyszły i są wzmocnieniem to grają i już. Gdyby nie było ich to pewnie byłyby inne i to na nich właśnie spoczywał by ciężar gry i tak dalej i tak dalej.
Jeśli chodzi o konkrety to Panti jest prawdziwym zawodowcem i bardzo profesjonalnie podchodzi do treningów i meczy. Jeśli zaś chodzi o Gabi to zgadzam się z niektórymi na tym forum. Gabi jest bez formy i gra jak narazie słabo.
Włókniarz akurat bez Panti i Tomy byłby tym samym, starym (sorka za określenie) Włókniarzem. Panti, jak już ktoś kiedyś zauważył, jest liderką polskiej ligi jeśli chodzi o zmieniane kluby, chyba nawet ona sama nie wie już dokładnie w jakich miastach grała, i jej odejście nie zmieni wiele ani jeśli chodzi o Pabianice, ani o jej emocjonalne podejście do klubu - reasumując ani ją to bedzie grzało, ani ziębiło
Podobnie Toma. Obie są jedynie wypełnieniem składu - wartościowym, bo na takie zasługuje drużyna, która od sześciu już lat nieprzerwanie staje na podium mistrzostw Polski, a medali z ostatnich lat 20 aż trudno zliczyć. Jednak o istocie Włókniarza (o czym pewnie tamtejsi kibice napisaliby najlepiej) świadczą inne zawodniczki - te od lat związane na dobre i czasem na złe (tak jak np Ela T., kiedy to odchodziła z klubu wraz z mężem). Myślę, że większość wie o kim mówię, a jeśli nie, to wystarczy przejrzeć skład, staż koszykarek w tym mieście, ich pochodzenie i ... trochę ruszyć głową 
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



