AZS Chełm - Lotos Gdynia 47:78
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
MARIO PABIANICE
AZS - LOTOS
AZS - LOTOS III KWARTA 41 : 58
IV KWARTA TRWA I JEST WYNIK 41 : 67 NA 6 MINUT PRZED KONCEM MECZU
IV KWARTA TRWA I JEST WYNIK 41 : 67 NA 6 MINUT PRZED KONCEM MECZU
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Koszykarki Lotosu wygrały z Meblotapem
Tomasz Osowski 19-11-2004 , ostatnia aktualizacja 19-11-2004 19:56
Kolejne, siódme z kolei, zwycięstwo odniosły koszykarki Lotosu Gdynia. Tym razem bez problemu pokonały Meblotap Chełm. Po raz kolejny nieprzeciętnymi umiejętnościami błysnęła Deanna Nolan
Gdynianki udały się do Chełma prosto z francuskiego Tarbes, gdzie w środę grały mecz Euroligi. Trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz dał tym razem odpocząć podstawowym zawodniczkom. Elaine Powell w ogóle nie pojawiła się na parkiecie, a Małgorzata Dydek grała tylko 9 minut. Sporo czasu na parkiecie spędziły za to Monika Veselovsky, Ewelina Kobryn i Aleksandra Chomać. Niemal cały mecz rozgrywała, zastępująca Powell, Paulina Pawlak. Od początku wspaniałymi akcjami czarowała przede wszystkim Deanna Nolan, co chwila wprawiając w zachwyt publiczność. Oprócz 19 punktów miała 8 asyst i 6 zbiórek. Miejscowi podkreślali, że tak sprawnej zawodniczki jeszcze nie widzieli.
Na czwartą kwartę trener Koziorowicz wystawił rezerwową piątkę: Pawlak, Veselovsky, Chomać, Kobryn, Stefanowska. Właśnie te zawodniczki nie pozwoliły rzucić punktu Meblotapowi przez ponad 8 minut! W pewnym momencie wydawało się, że gdynianki wygrają tę część meczu do zera.
- Prawdę mówiąc, najważniejszym problemem związanym z tym meczem jest dla nas pogoda. Musimy nocować na miejscu, gdyż drogi są nieprzejezdne. Spotkanie było trochę mocniejszym treningiem. Bardziej męczące są dla nas podróże, a nie mecze - mówi Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu.
Meblotap AZS PWSZ Chełm 47
Lotos Gdynia 78
Kwarty: 11:22, 10:16, 20:20, 6:20.
Meblotap: Zdziesinska 14 (1), Pazur 13 (1), Bull 10 (2), Szyćko, Marchanka 0 oraz Cybulak 7, Sazonenko 3, Murray 0.
Lotos: Nolan 19 (1), Bibrzycka 16 (3), Pawlak 7, Troina 6, Dydek 4 oraz Veselovsky 11 (1), Kobryn 7, Chomać 6, Stefanowska 2.
źródło: Gazeta Wyborcza
Tomasz Osowski 19-11-2004 , ostatnia aktualizacja 19-11-2004 19:56
Kolejne, siódme z kolei, zwycięstwo odniosły koszykarki Lotosu Gdynia. Tym razem bez problemu pokonały Meblotap Chełm. Po raz kolejny nieprzeciętnymi umiejętnościami błysnęła Deanna Nolan
Gdynianki udały się do Chełma prosto z francuskiego Tarbes, gdzie w środę grały mecz Euroligi. Trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz dał tym razem odpocząć podstawowym zawodniczkom. Elaine Powell w ogóle nie pojawiła się na parkiecie, a Małgorzata Dydek grała tylko 9 minut. Sporo czasu na parkiecie spędziły za to Monika Veselovsky, Ewelina Kobryn i Aleksandra Chomać. Niemal cały mecz rozgrywała, zastępująca Powell, Paulina Pawlak. Od początku wspaniałymi akcjami czarowała przede wszystkim Deanna Nolan, co chwila wprawiając w zachwyt publiczność. Oprócz 19 punktów miała 8 asyst i 6 zbiórek. Miejscowi podkreślali, że tak sprawnej zawodniczki jeszcze nie widzieli.
Na czwartą kwartę trener Koziorowicz wystawił rezerwową piątkę: Pawlak, Veselovsky, Chomać, Kobryn, Stefanowska. Właśnie te zawodniczki nie pozwoliły rzucić punktu Meblotapowi przez ponad 8 minut! W pewnym momencie wydawało się, że gdynianki wygrają tę część meczu do zera.
- Prawdę mówiąc, najważniejszym problemem związanym z tym meczem jest dla nas pogoda. Musimy nocować na miejscu, gdyż drogi są nieprzejezdne. Spotkanie było trochę mocniejszym treningiem. Bardziej męczące są dla nas podróże, a nie mecze - mówi Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu.
Meblotap AZS PWSZ Chełm 47
Lotos Gdynia 78
Kwarty: 11:22, 10:16, 20:20, 6:20.
Meblotap: Zdziesinska 14 (1), Pazur 13 (1), Bull 10 (2), Szyćko, Marchanka 0 oraz Cybulak 7, Sazonenko 3, Murray 0.
Lotos: Nolan 19 (1), Bibrzycka 16 (3), Pawlak 7, Troina 6, Dydek 4 oraz Veselovsky 11 (1), Kobryn 7, Chomać 6, Stefanowska 2.
źródło: Gazeta Wyborcza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Meblotap AZS Chełm - Lotos Gdynia 47:78
Michał Pielak 21-11-2004 , ostatnia aktualizacja 21-11-2004 12:10
Koszykarki Meblotapu uległy na własnym parkiecie mistrzyniom Polski - Lotosowi różnicą 31 punktów. Stało się tak, mimo tego że gdynianki starały się włożyć w to spotkanie jak najmniej wysiłku
Od samego początku zarysowała się zdecydowana przewaga gości. Grając bardzo swobodnie, koszykarki znad Bałtyku bez problemów rozbijały obronę niskich zawodniczek Meblotapu. Wyraźnie dawała się tu we znaki przewaga wzrostu gdynianek. Zarówno wtedy, kiedy na boisku przebywała Małgorzata Dydek, jak i wówczas, gdy trener Krzysztof Koziorowski wprowadzał do gry jej zmienniczki w grze podkoszowej - Ewelinę Kobryń i Aleksandrę Chomać. W Lotosie bardzo dobre spotkanie rozgrywała Agnieszka Bibrzycka, a klasą dla siebie była znakomita rozgrywająca Nolan.
Koszykarski Meblotapu grały bardzo ambitnie i dzięki temu przez większą część meczu utrzymywały całkiem przyzwoity - jak na ich możliwości - dystans rzędu kilkunastu punktów. W trzeciej kwarcie w 28. minucie, po serii rzutów Agnieszki Pazur i Ludmiły Zdziesińskiej przewaga Lotosu zmalała do 13 punktów (38:51).
Po remisowej trzeciej partii gdynianki przyśpieszyły w ostatniej części meczu i grając w rezerwowym składzie, przez osiem minut nie pozwoliły gospodyniom na zdobycie choćby jednego punktu. W 38. minucie było 41:78 i tę kwartę Lotos wygrywał 20:0. Zawodniczki Meblotapu jedyną szansę na zdobycie punktów upatrywały w rzutach z dystansu, ale w tym okresie szwankowała celność, a wszystkie piłki odbite od obręczy padały łupem wyższych gdynianek. Trener Todor Mołłow często zmieniał swoje zawodniczki, ponieważ - jak powiedział po meczu - chciał niezależnie od wyniku ogrywać wszystkie swoje koszykarki. Stosunkowo najmniej grała słabiej dysponowana Maryna Sazonenko.
MEBLOTAP AZS CHEŁM 47
LOTOS GDYNIA 78
Kwarty: 11:22, 10:16, 20:20, 6:20
SKŁADY
Meblotap: Zdziesińska 14 (1), Pazur 13 (1), Bull 10 (2), Marczanka 0, Szyćko 0 oraz Cybulak 7, Sazonenko 3 (1).
Lotos: Nolan 19 (1), Bibrzycka 16 (3), Pawlak 7, Troina 6, Dydek 4 oraz Veselovski 11 (1), Chomać 6, Kobryń 7, Stefanowskaja 2.
Powiedzieli po meczu
Todor Mołłow, trener Meblotapu
Najważniejsze było dla mnie porównanie tego meczu do spotkania z Wisłą, które przegraliśmy 60 punktami. Jestem zadowolony, bo zagraliśmy z Lotosem dużo lepiej niż z krakowiankami, a w dodatku zespół z Gdyni jest znacznie lepiej zorganizowany od Wisły. Całkiem dobrze w naszym wykonaniu wypadła trzecia kwarta. Oceniam, że zrobiliśmy duże postępy w szybkości, organizacji gry i skuteczności.
Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu
Dzisiaj tylko jeden zespół mógł wygrać. Teraz martwię się najbardziej tym, jak wrócimy do domu. Byliśmy zmęczeni podróżą, więc cieszę się z tego zwycięstwa. My koncentrujemy się głównie na meczach euroligi. W zespole Meblotapu wyraźnie widać brak zawodniczek wysokich. Dlatego prostymi akcjami przez wysokie zawodniczki bez problemów zdobywaliśmy punkty
źródło: Gazeta Wyborcza
Michał Pielak 21-11-2004 , ostatnia aktualizacja 21-11-2004 12:10
Koszykarki Meblotapu uległy na własnym parkiecie mistrzyniom Polski - Lotosowi różnicą 31 punktów. Stało się tak, mimo tego że gdynianki starały się włożyć w to spotkanie jak najmniej wysiłku
Od samego początku zarysowała się zdecydowana przewaga gości. Grając bardzo swobodnie, koszykarki znad Bałtyku bez problemów rozbijały obronę niskich zawodniczek Meblotapu. Wyraźnie dawała się tu we znaki przewaga wzrostu gdynianek. Zarówno wtedy, kiedy na boisku przebywała Małgorzata Dydek, jak i wówczas, gdy trener Krzysztof Koziorowski wprowadzał do gry jej zmienniczki w grze podkoszowej - Ewelinę Kobryń i Aleksandrę Chomać. W Lotosie bardzo dobre spotkanie rozgrywała Agnieszka Bibrzycka, a klasą dla siebie była znakomita rozgrywająca Nolan.
Koszykarski Meblotapu grały bardzo ambitnie i dzięki temu przez większą część meczu utrzymywały całkiem przyzwoity - jak na ich możliwości - dystans rzędu kilkunastu punktów. W trzeciej kwarcie w 28. minucie, po serii rzutów Agnieszki Pazur i Ludmiły Zdziesińskiej przewaga Lotosu zmalała do 13 punktów (38:51).
Po remisowej trzeciej partii gdynianki przyśpieszyły w ostatniej części meczu i grając w rezerwowym składzie, przez osiem minut nie pozwoliły gospodyniom na zdobycie choćby jednego punktu. W 38. minucie było 41:78 i tę kwartę Lotos wygrywał 20:0. Zawodniczki Meblotapu jedyną szansę na zdobycie punktów upatrywały w rzutach z dystansu, ale w tym okresie szwankowała celność, a wszystkie piłki odbite od obręczy padały łupem wyższych gdynianek. Trener Todor Mołłow często zmieniał swoje zawodniczki, ponieważ - jak powiedział po meczu - chciał niezależnie od wyniku ogrywać wszystkie swoje koszykarki. Stosunkowo najmniej grała słabiej dysponowana Maryna Sazonenko.
MEBLOTAP AZS CHEŁM 47
LOTOS GDYNIA 78
Kwarty: 11:22, 10:16, 20:20, 6:20
SKŁADY
Meblotap: Zdziesińska 14 (1), Pazur 13 (1), Bull 10 (2), Marczanka 0, Szyćko 0 oraz Cybulak 7, Sazonenko 3 (1).
Lotos: Nolan 19 (1), Bibrzycka 16 (3), Pawlak 7, Troina 6, Dydek 4 oraz Veselovski 11 (1), Chomać 6, Kobryń 7, Stefanowskaja 2.
Powiedzieli po meczu
Todor Mołłow, trener Meblotapu
Najważniejsze było dla mnie porównanie tego meczu do spotkania z Wisłą, które przegraliśmy 60 punktami. Jestem zadowolony, bo zagraliśmy z Lotosem dużo lepiej niż z krakowiankami, a w dodatku zespół z Gdyni jest znacznie lepiej zorganizowany od Wisły. Całkiem dobrze w naszym wykonaniu wypadła trzecia kwarta. Oceniam, że zrobiliśmy duże postępy w szybkości, organizacji gry i skuteczności.
Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu
Dzisiaj tylko jeden zespół mógł wygrać. Teraz martwię się najbardziej tym, jak wrócimy do domu. Byliśmy zmęczeni podróżą, więc cieszę się z tego zwycięstwa. My koncentrujemy się głównie na meczach euroligi. W zespole Meblotapu wyraźnie widać brak zawodniczek wysokich. Dlatego prostymi akcjami przez wysokie zawodniczki bez problemów zdobywaliśmy punkty
źródło: Gazeta Wyborcza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Szymon pisze:Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu
Dzisiaj tylko jeden zespół mógł wygrać. Teraz martwię się najbardziej tym, jak wrócimy do domu. Byliśmy zmęczeni podróżą, więc cieszę się z tego zwycięstwa. My koncentrujemy się głównie na meczach euroligi. W zespole Meblotapu wyraźnie widać brak zawodniczek wysokich. Dlatego prostymi akcjami przez wysokie zawodniczki bez problemów zdobywaliśmy punkty
Koziorowicz odkrył Ameryke: tylko jeden zespół mógł wygrać
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

