Wtorek, 23 listopada 2004r.
Zawodniczki PZU Polfy Pabianice pokonały w Poznaniu tamtejszy AZS 61:54 i prowadzą w ligowej tabeli. Podopieczne trenera Tadeusza Aleksandrowicza w żadnym razie nie zamierzają opuszczać tej pozycji.
Naszym koszykarkom nie przeszkodziła absencja Rumunki Gabrieli Tomy oraz zaledwie dwudziestominutowa rozgrzewka po ośmiogodzinnej podróży.
Dariusz Raczyński (drugi trener PZU Polfy): - Niektóre zawodniczki zaczęły mocno zdekoncentrowane, ale to przecież zrozumiałe. Na szczęście, sytuacja na parkiecie szybko została opanowana. Poznanianki mocno się na nas szykowały, ale nie starczyło im umiejętności. Naprawdę czujemy się mocni psychicznie i postaramy się to udowodnić.
d W nadchodzącym meczu z Meblotapem jesteście zdecydowanym faworytem...
- Nie lekceważymy rywalek, ale nie zamierzamy się też nadmiernie asekurować. Nie wiem jeszcze, czy zagra Toma. Myślę, że jeśli nie będzie takiej potrzeby, pozostanie na ławce rezerwowych. Musimy przecież pamiętać, że w kolejnym meczu zmierzymy się w Gdyni z Lotosem. To będzie dla nas prawdziwy test.
(bart) - Express Ilustrowany
