Gladden czeka na wynik. Problem Energi na skrzydle?Skoro Energa gra nieźle bez swoich czterech kontuzjowanych koszykarek, jaka będzie gdy wrócą one do składu? Największa niepewność jest związana z grą Alicii Gladden. Czeka ją rezonans stawu kolanowego. W wariancie pesymistycznym, może pauzować nawet kilka miesięcy.W weekend w turnieju o puchar prezydenta Torunia zaprezentowała się bez kilku liderek,które są szczególnie istotne dla jej gry.Podczas rywalizacji z Dynamem Kursk i Lemmikainen Kłajpeda toruński szkoleniowiec mógł korzystać jedynie z usług dziewięciu zawodniczek.Pozostałe koszykarki Energi są kontuzjowane i nie zdolne do gry.O ile brak młodej
Róży Ratajczak nie jest dużą stratą-ze względu na kłopoty ze zdrowiem nie grała także przez cały zeszły sezon-to nieobecność w składzie
Magdy Radwan,Moniki Krawiec i Alicii Gladden jest dużym osłabieniem.M.in. na nich miała się opierać gra drużyny,której pozostało już tylko kilka dni na przygotowania do startu nowego sezonu.
Radwan,która podczas turnieju w Druskiennikach zderzyła się z rywalką,powinna być już gotowa do gry w inauguracyjnym spotkaniu z Liderem Pruszków,który odbędzie się w najbliższą sobotę.
Krawiec w piątek przeszła zabieg artroskopii w klinice w Poznaniu i na parkiet może wyjść najwcześniej za pięć tygodni.To spory problem przede wszystkim w rotacji drużyny.
-Wszystko zmierza w dobrym kierunku.Zabieg się udał,a ja czuję się coraz lepiej.Psychicznie też jest w porządku.Cierpliwie muszę czekać na powrót do pełni sił-stwierdziła Monika,która w ubiegłym sezonie była najskuteczniejszą zawodniczką toruńskiej drużyny.
Nie wiadomo,kiedy znów Enerdze zagra wszechstronna
Gladden.Wczoraj wieczorem koszykarka z USA miała w Poznaniu przeprowadzony rezonans stawu kolanowego.Według wersji optymistycznej Amerykanka za kilka dni wznowi treningi.Jednak jest też gorsza prognoza.Według nie
Gladden będzie musiała być poddana kolejnemu zabiegowi i wtedy przerwa może potrwać nawet kilka miesięcy.
-Wierzę,że wszystko będzie w porządku.Czarnego scenariusza nie przewiduję.Wszystko będzie zależało od wyników badań w Poznaniu-stwierdził prezes toruńskiego klubu Maciej Krystek.Jeśli
Gladden nie będzie w składzie,większą rolę w drużynie będzie miała
Emilia Tłumak,która jesienią wraca do zawodowej koszykówki po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją i macierzyństwem.
Bez swoich czołowych zawodniczek Energa bardzo dobrze zaprezentowała się podczas turnieju w Toruniu.W starciu z faworyzowanym Dynamem Kursk gospodynie gorsze okazały się dopiero po dogrywce.W meczu z Lemmikainen torunianki zdecydowanie przewyższały umiejętnościami rywalki.Kibice poraz pierwszy mieli okazję obejrzeć pięć nowych zawodniczek:
Cocks,Mazić,Perostijską,Maksimović i Małaszewską.Pierwsza z nich miała zadanie kierować grę Energi.Widać było jeszcze brak zgrania z nowymi koleżankami,ale w kilku akcjach rozgrywająca z Nowej Zelandii pokazała się z dobrej strony.Szybka,potrafiąca indywidualnym wejściem pod kosz zakończyć akcję,
Cocks świetnie powinna się uzupełniać z
Agatą Gajdą.Mazić nie zachwyciła.Pomyłki spod kosza i niepotrzebne straty mocno zaniżyły jej ocenę.
Lepsze wrażenie zrobiła
Perostijska.Bułgarska środkowa zaimponowała walecznością,szybkością i umiejętnością w zbieraniu piłek z obu tablic.Pokazała też,że potrafi być skuteczna i bezbłędnie wykańczać kontry zespołu.
Jednak największe wzmocnienie pod koszem to obecność w składzie
Jeleny Maksimović.Serbka waży niemal 130 kg i ma 196 cm,ale jest niezwykle zwrotna i dobra technicznie.W FGE będzie niezwykle trudna do zatrzymania.Z łatwością potrafi mijać rywalki i trafiać do kosza,nieprzypadkowo została najskuteczniejszą zawodniczką turnieju grając niespełna po 20 minut w każdym meczu.
Natalia Małaszewska to zawodniczka,która do tej pory znana była z rozgrywania nieszablonowych akcji,szybko łapiąca faule i często rzucająca do kosza.W Enerdze wychowankę Osy Zgorzelec czekają zupełnie inne zadania.
Małaszewska przede wszystkim ma skupić się na grze w obronie,gdzie prezentuje się znakomicie.Potrafi się tak ustawić na parkiecie,że często wymusza faule w ataku rywalek.Poza tym jest nieustępliwa i do końca walczy o każdą piłkę.Jej atutem jest umiejętność kozłowania piłki zarówno prawą,jak i lewą ręką,dzieki czemu często będzie odpowiedzialna za rozgrywanie akcji w Enerdze.
Elmedin Omanic:-Jestem zadowolony z postawy zespołu na obecnym etapie przygotowań do nowych rozgrywek.Trzeba przyznać,ze brakuje nam jeszcze zgrania,bo doszło przecież kilka nowych zawodniczek,które potrzebują czasu by wejść w odpowiedni rytm.Czekamy też na powrót do zdrowia naszych liderek.Na razie nie można wyciągać żadnych wniosków,bo jest jeszcze na to za wcześnie.Uważam,ze każda nowa koszykarka będzie wzmocnieniem tej drużyny.O co walczymy w nadchodzącym sezonie?Postaramy się obronić brązowy medal i jeszcze dalej zajść w europejskich pucharach,ale to nie będzie proste zadanie.W lidze o miejscu na podium myśli przynajmniej pięć drużyn.
http://www.gazeta.pl