hellraiser pisze:Wisła przegrała ponieważ jest średnią Euroligowym zespołem.I jest nim nie dlatego że Omanic coś spiep.. (zrobi to jak nie zdobędzie MP) tylko że ma taki skład.
Wisła zaprezentowała się w Eurolidze NORMALNIE , na tyle na co było ją stać.
Rozumiem że działacze mają przerost ambicji (może garnett to też działacz ) i stawiają cele minimum awans do 2 rundy (a dla mnie jest to cel maksymum z dużym szczęściem) ale stawiać to można sobie i mistrzostwo Eurloligi.
Zgadzam się że błedem było nie ogrywanie całego zespołu ale śmiem trwierdzić że w meczu z Walencją nie miało to kompletnego znaczenia.Może to mieć znaczenie w walce o MP ale tutaj Wisła przegrała przez barki kadrowe.
Kolejna nieprawda:
Walencją,że rywalki miały dużą przewagę w sferze taktyki
Śmiem twierdzić że w stosunku wykorzystana potencjału zepołu to WISŁA BIłA WALENCJE NA GŁOWE.Walencja to jeden z najgorzej wykorzystujący swój potencjał zespół w Eurolidze.Patrząc na skład to największy Dream Team po zespołach Rosyjskich a przegrywa np. u siebie Turczynkami i męczy się z Wisłą.
Ja nie mam powodu bronić Omanica ale uważam że trzeba być uczciwy.W zeszłym sezonie gdy spierd... niemal wszystko (W Eurolidze i prawie w finale) to był noszony na rękach.W tym sezonie gdy zrobił z Wisły fajny (na ile pozwala skład ) zespół Euroligowy to są pretencje bo Wisła odpadła z silniejszą kadrowo Walencją.
Apropo jeżeli już patrzyć gdzie Wisła odpadła to nie w dwumeczu z Hiszpankami ale w meczu w grupe u siebie z Wilnem i na wyzjeździe z Francuskami.
Głowny problem Wisłe to ambicje działaczy którzy niechcąc dać czasu Omanicowi i zamiast podpisać np 3 letnią umowę to podpisują roczny kontrakt z natychmiastowymi rządaniami.Nie wiem na ile lat jest podpiasany kontrakt z sponsorem.Ale jeżeli na rok to też to nie sprzyja.
A teraz możecie mnie zlinczować na forum.
To się nazywa śledziowy intelekt……o poziomie prezentowanym przez dany zespół nie decydują nazwiska ,tylko umiejętność trenera wykorzystania potencjału który posiada….takie zawodniczki jak Skerovic ,ADF,Canty znalazły by miejsce w każdym zespole euroligowym,także w Walencji…..
A może usłyszę od Ciebie że jest inaczej….?
Czy Ty widziałeś te mecze ,czy tak sobie gderasz by wyszło na Twoje….?
Wisła ma jeden z najlepszych obwodów w całej Eurolidze ,co nie oznacza ,że można wygrywać opierając się tylko na jego sile….było to widoczne przez prawie cały mecz w walencji i połowę meczu w Krakowie….jeżeli tego nie dostrzegasz to wystawiasz sobie świadectwo znajomości podstaw tej gry….
Dla Ciebie zdecydowane zwycięstwa ze Spartakiem czy Sopronem /który ma duże szanse na FF/ to przypadek,lekceważące podejście rywalek do meczu i inne bzdety które Ci ślina na język przyniesie…to jest właśnie poziom który prezentujesz….
Działacze Wisły mogą stawiać przed zespołem takie cele jakie uważają za realne….Ty jesteś ostatnią osobą która powinna to komentować….to nie działacze Wisły Pchają się przed kamery by podać kolejne komiczne wytłumaczenie jakiegoś niepowodzenia czy klęski….to ludzie z Gdyni mają dziwną skłonność do szukania problemu nie w swoim obozie lecz szeregach rywali/Wisła to zrobiła…..,Wisła może….itp/
Tak absolutnie nie miało znaczenia…..i dlatego rezerwowa Gburczyk –wyśmiewana za grę w obronie przez kolejnego maga basketu z Trójmiasta Hucińskiego podczas finału 2006 , tak kryła Milton w Walencji,że Delisha miała skuteczność 27% przy 18 rzutach….to jedyna rezerwowa Wisły która grała dłużej w pierwszym meczu….Krawiec,Trafimowa to zawodniczki lepsze….
Taktyka……Mnie nie interesuje w jakim stopniu Walencja wykorzystuje swój potencjał….pisałem ,że Hiszpanki miały dużo lepiej rozpracowaną Wisłę ,jak Wisła zespół Casares….jest różnica między wykorzystaniem słabości rywala , a wykorzystaniem swoich mocnych punktów…..choć nie wiem czy to dostrzegasz….Ja wiem ,że taki zespół Casares jaki grał w meczach z Wisłą był zdecydowanie do pokonania….a sugestie w stylu „przegrywa u siebie z Turczynkami” i „ największy Dream Team po zespołach rosyjskich” to żonglerki słowne nie mające nic wspólnego z rzeczywistością…..Dream Teamy to są dobre w grach komputerowych….Amerykanki nie zdobyły mistrzostwa świata….to samo ich koledzy…. jeden rosyjski będzie za burtą po meczu w Sopronie….drugi męczył się okrutnie z zespołem z którym nawet Lotos wygrał….trzeci Wisła pewnie pokonała na wyjeździe….a Turczynki wygrały dwa mecze z Casares ,ale też całą grupę….wyprzedzając Casares,ale też Gambrinus i Jekaterinburg….turecki zespół z którego ile znasz zawodniczek….?......na którym miejscu Ty wielki wizjoner je typowałeś w grupie przed sezonem i z jakim bilansem…..? ….8-2….?
Czy Ja zwalniam Omanica….? Ja tylko wytykam Mu błędy które moim zdaniem popełnił i mam do tego prawo….nie pomoże adwokat hell....
Szansa była na bilans 8-2….tylko dwa pierwsze mecze były bez historii…w kolejnych przegranych walka o zwycięstwo toczyła się do końca….8 dobrych meczów rozegrała Wisła w grupie pokazując ,że stać ją na zwycięstwa z najlepszymi
Jak Ty się martwisz o omanica…a słyszałem ,że chętnie widzielibyście Go w Gdyni….długość kontraktu nie gra roli…powinieneś wiedzieć ,że najdłuższy kontrakt nie daje gwarancji pracy przez ten okres….np jak się trener rozchoruje…..widziałem jak z trenerem podpisywano umowę na 10 lat i zwalniano po miesiącu…..na komfort pracy to możesz liczyć jako dziennikarz sportowy….jakich bzdur nie napiszesz i tak Cie usprawiedliwią…..
PS
Twoje prognozy jak to Whitmoore zdeklasuje podkoszowe Wiślaczki
już znalazły smutny koniec....dla Ciebie...trochę pokory w doradzaniu innym.....w Lotosie są wolne etaty....ale masz konkurencję....Sielski...i te klimaty...