EUROLIGA:TS Wisła Kraków - Ros Casares Valencia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 03 lutego 2007, 18:07

PS. Ann BARTOLINO i Betti na pewno się ucieszą jak im zdjęcia pokaże – wiadomo z kim

No i najdziwniejsze – DeLisha jest bardzo rozmowna i miła ( też mam zdjęcie ) a o dziwo gra jak ostatnia świnia!! - no i najważniejsze powiedziała, że mamy fajnych kibiców.


czekam na to zdjęcie Osesek :wink:

a propos... podbite oko ADF to sprawka Miltonovej z wtorkowego meczu w Walencji.
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2007, 18:50 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
betti
Senior
Posty: 3625
Rejestracja: 02 lutego 2005, 17:01
Lokalizacja: Świnoujście

Postautor: betti » 03 lutego 2007, 18:48

osesek pisze:PS. Ann BARTOLINO i Betti na pewno się ucieszą jak im zdjęcia pokaże – wiadomo z kim :lol:


Widziałam jak Sobie zdjęcie robiłeś. Tylko się dziwię, że klisza nie pękła :) .
A tak w ogóle to chyba musiałeś ją uciąć w połowie, bo raczej cała się nie zmieściła :lol: .
A co do cieszenia to nie byłabym taka pewna :evil:

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 04 lutego 2007, 11:52

garnett pisze:
Greebo pisze:Naszego trenera. W tamtym sezonie bardzo go broniłem, ale teraz nalezy wbic kilka szpilek. Po pierwsze zamała rotacja składem w meczach ligowych. O ile w tamtym sezonie mogł sie bronic brakiem wartosciowych zeminniczek, to w tym ten argumentr odpada. Monia, Toffi i od stycznia Nowacka to naprawde kalsowe zawodniczki. Pokazywało to i na poziomie euroligi. Niestety trener chyba za bardzo ufa podstawowym zawodncizkom, zwąłszcza Skerze, i to niestety ma negatywne skutki i dla niej, i dla rezerwowych (brak ogrania) a w konsekwencji dla całego zespołu. Zarowno wczoraj, jak i w meczu z Wilnem Skera zdecydowanie za długo była na parkiecie.(fragmenty meczu z Wilnem gdy siedziała na ławie wygralismy cos 20 punktami!) Nie znaczy to ze uwazam ja za słaba zawodniczke. Wrecz przeciwnie. Ale kazdemu zawodnikowi trzeba dac troche odetchnac, a czasmi - gdy mu nie idzie - nie ma sensu wogole trzymac na parkiecie.
Zgadzam sie tez z tym co napisał Invisible: emocjonalne podchodzenie do waznych meczym, powoduje ze troche brakuje mu opanowania i dobrych decyzji w klcuzowych momentach.


Zespól Wisły świetnie gra przez 35 minut w Walencjii i 20 minut meczu w Krakowie....mecze odbywają się w odstępie 3 dni...jest jasne ,że jak sędziowie będą sprzyjać jakiejś drużynie to nie nam....rywal ma znakomitą obronę co jest widoczne w skuteczności rywalek Casares....
Gdzie szukać przyczyn porażki...? Oczywiście w sztabie trenerskim...i nie jest to przysłowiowe polowanie na czarownice....Przez cały sezon ligowy Skerovic,canty,ADF spędzały na parkiecie ogromną ilość czasu ....czy graliśmy z Gdynią,czy z Lesznem...w wielu spotkaniach przewaga była na poziomie 40 punktów ,a zmian nie było....do pewnego momentu Tłumaczyłem sobie to chęcią zgrania zespołu....czas jednak mijał ,a możliwości przyswojenia sobie zagrywek zespołu w warunkach meczowych nie dostawały zawodniczki rezerwowe....te które w tym roku miały być atutem Wisły...skoro nie dostawały szansy w meczach mniejszej rangi ,pytania w głowie trenera pojawiały się w meczach euroligi -czy może liczyć na zawodniczki które nie grały wiele w lidze,same zawodniczki traciły pewność w swoich poczynaniach boiskowych...czy może to dziwić?
Nie.Dziwić może zachowanie trenera....a ostatni mecz w grupie powinien dać Mu sporo do myślenia....bliskie odwrócenia losów meczu były Wiślaczki dzięki zmienniczkom....
Kolejna sprawa warta poruszenia....czy nie odnieśliście wrażenia oglądając mecz z Wilnem, a także dwumecz z Walencją,że rywalki miały dużą przewagę w sferze taktyki,pomysłu na wykorzystanie słabości rywala....które każdy zespół posiada….
Widać było ,że sztaby trenerskie TEO i Casares trochę czasu poświęciły na analizę video meczów Wisły….dla naszego trenera takie zawodniczki jak Dabovic czy De Souza wyglądały na anonimowe….
W naszej grze w ataku ciężko było dostrzec zaplanowane zagrywki zespołowe…za dużo rozwiązań w ofensywie jest opartych na indywidualnych popisach ADF,Dominique,Skery…a i jeszcze jedno….rywale mają do” rozpisania” tylko pięć zawodniczek Wisły…przewidywalność naszej gry się zwiększa….
Na koniec zostawiłem sobie impulsywne zachowanie Omacnica….efektownie to wygląda,czasami jest nawet śmiesznie ,niektórzy przekonują,że to dobrze wpływa na zespół który czuje poparcie trenera,niemal grającego z nimi….Ja myślę jednak ,że to wprowadza niepotrzebną nerwowość w zespole,który nie koncentruje się w pełni na grze w najważniejszych momentach rywalizacji….jest to moja subiektywna opinia i nie każdy musi,a nawet nie powinien się z nią zgadzać..... :)


Wisła przegrała ponieważ jest średnią Euroligowym zespołem.I jest nim nie dlatego że Omanic coś spiep.. (zrobi to jak nie zdobędzie MP) tylko że ma taki skład.
Wisła zaprezentowała się w Eurolidze NORMALNIE , na tyle na co było ją stać.
Rozumiem że działacze mają przerost ambicji (może garnett to też działacz ) i stawiają cele minimum awans do 2 rundy (a dla mnie jest to cel maksymum z dużym szczęściem) ale stawiać to można sobie i mistrzostwo Eurloligi.
Zgadzam się że błedem było nie ogrywanie całego zespołu ale śmiem trwierdzić że w meczu z Walencją nie miało to kompletnego znaczenia.Może to mieć znaczenie w walce o MP ale tutaj Wisła przegrała przez barki kadrowe.
Kolejna nieprawda:
Walencją,że rywalki miały dużą przewagę w sferze taktyki
Śmiem twierdzić że w stosunku wykorzystana potencjału zepołu to WISŁA BIłA WALENCJE NA GŁOWE.Walencja to jeden z najgorzej wykorzystujący swój potencjał zespół w Eurolidze.Patrząc na skład to największy Dream Team po zespołach Rosyjskich a przegrywa np. u siebie Turczynkami i męczy się z Wisłą.

Ja nie mam powodu bronić Omanica ale uważam że trzeba być uczciwy.W zeszłym sezonie gdy spierd... niemal wszystko (W Eurolidze i prawie w finale) to był noszony na rękach.W tym sezonie gdy zrobił z Wisły fajny (na ile pozwala skład ) zespół Euroligowy to są pretencje bo Wisła odpadła z silniejszą kadrowo Walencją.
Apropo jeżeli już patrzyć gdzie Wisła odpadła to nie w dwumeczu z Hiszpankami ale w meczu w grupe u siebie z Wilnem i na wyzjeździe z Francuskami.

Głowny problem Wisłe to ambicje działaczy którzy niechcąc dać czasu Omanicowi i zamiast podpisać np 3 letnią umowę to podpisują roczny kontrakt z natychmiastowymi rządaniami.Nie wiem na ile lat jest podpiasany kontrakt z sponsorem.Ale jeżeli na rok to też to nie sprzyja.

A teraz możecie mnie zlinczować na forum.
Obrazek

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 04 lutego 2007, 12:20

A teraz możecie mnie zlinczować na forum.


:lol:
to jest Twoje zdanie!! możesz sobie pisać co chcesz - ale nie masz takiego przekonania jak My, że z odrobiną szczęścia można było przejść Walencje... tylko nie pisz o tym średniaku ( mimo, że tylko my mieliśmy bilans 5-5 ), bo reszta Wiślaków reaguje na to nerwowo :wink:

a dziś trza zlać niemców i będzie git... przynajmniej do 3 marca :lol:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

TS_1906
Nowy na forum
Posty: 49
Rejestracja: 29 kwietnia 2005, 09:14
Lokalizacja: Kraków

Postautor: TS_1906 » 04 lutego 2007, 13:09

osesek pisze:z odrobiną szczęścia można było przejść Walencje.


dokładnie
gdyby powiedzmy weszły dwie z tych kilku (kilkunastu?) desperackich "trójek" w ostatniej kwarcie to już by były 2-3 punkty do remisu i gramy faulami a wtedy w końcówce wszystko możliwe
Obrazek

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 04 lutego 2007, 19:08

hellraiser pisze:Wisła przegrała ponieważ jest średnią Euroligowym zespołem.I jest nim nie dlatego że Omanic coś spiep.. (zrobi to jak nie zdobędzie MP) tylko że ma taki skład.
Wisła zaprezentowała się w Eurolidze NORMALNIE , na tyle na co było ją stać.
Rozumiem że działacze mają przerost ambicji (może garnett to też działacz ) i stawiają cele minimum awans do 2 rundy (a dla mnie jest to cel maksymum z dużym szczęściem) ale stawiać to można sobie i mistrzostwo Eurloligi.
Zgadzam się że błedem było nie ogrywanie całego zespołu ale śmiem trwierdzić że w meczu z Walencją nie miało to kompletnego znaczenia.Może to mieć znaczenie w walce o MP ale tutaj Wisła przegrała przez barki kadrowe.
Kolejna nieprawda:
Walencją,że rywalki miały dużą przewagę w sferze taktyki
Śmiem twierdzić że w stosunku wykorzystana potencjału zepołu to WISŁA BIłA WALENCJE NA GŁOWE.Walencja to jeden z najgorzej wykorzystujący swój potencjał zespół w Eurolidze.Patrząc na skład to największy Dream Team po zespołach Rosyjskich a przegrywa np. u siebie Turczynkami i męczy się z Wisłą.

Ja nie mam powodu bronić Omanica ale uważam że trzeba być uczciwy.W zeszłym sezonie gdy spierd... niemal wszystko (W Eurolidze i prawie w finale) to był noszony na rękach.W tym sezonie gdy zrobił z Wisły fajny (na ile pozwala skład ) zespół Euroligowy to są pretencje bo Wisła odpadła z silniejszą kadrowo Walencją.
Apropo jeżeli już patrzyć gdzie Wisła odpadła to nie w dwumeczu z Hiszpankami ale w meczu w grupe u siebie z Wilnem i na wyzjeździe z Francuskami.

Głowny problem Wisłe to ambicje działaczy którzy niechcąc dać czasu Omanicowi i zamiast podpisać np 3 letnią umowę to podpisują roczny kontrakt z natychmiastowymi rządaniami.Nie wiem na ile lat jest podpiasany kontrakt z sponsorem.Ale jeżeli na rok to też to nie sprzyja.

A teraz możecie mnie zlinczować na forum.




To się nazywa śledziowy intelekt……o poziomie prezentowanym przez dany zespół nie decydują nazwiska ,tylko umiejętność trenera wykorzystania potencjału który posiada….takie zawodniczki jak Skerovic ,ADF,Canty znalazły by miejsce w każdym zespole euroligowym,także w Walencji…..
A może usłyszę od Ciebie że jest inaczej….?
Czy Ty widziałeś te mecze ,czy tak sobie gderasz by wyszło na Twoje….?
Wisła ma jeden z najlepszych obwodów w całej Eurolidze ,co nie oznacza ,że można wygrywać opierając się tylko na jego sile….było to widoczne przez prawie cały mecz w walencji i połowę meczu w Krakowie….jeżeli tego nie dostrzegasz to wystawiasz sobie świadectwo znajomości podstaw tej gry….
Dla Ciebie zdecydowane zwycięstwa ze Spartakiem czy Sopronem /który ma duże szanse na FF/ to przypadek,lekceważące podejście rywalek do meczu i inne bzdety które Ci ślina na język przyniesie…to jest właśnie poziom który prezentujesz….
Działacze Wisły mogą stawiać przed zespołem takie cele jakie uważają za realne….Ty jesteś ostatnią osobą która powinna to komentować….to nie działacze Wisły Pchają się przed kamery by podać kolejne komiczne wytłumaczenie jakiegoś niepowodzenia czy klęski….to ludzie z Gdyni mają dziwną skłonność do szukania problemu nie w swoim obozie lecz szeregach rywali/Wisła to zrobiła…..,Wisła może….itp/

Tak absolutnie nie miało znaczenia…..i dlatego rezerwowa Gburczyk –wyśmiewana za grę w obronie przez kolejnego maga basketu z Trójmiasta Hucińskiego podczas finału 2006 , tak kryła Milton w Walencji,że Delisha miała skuteczność 27% przy 18 rzutach….to jedyna rezerwowa Wisły która grała dłużej w pierwszym meczu….Krawiec,Trafimowa to zawodniczki lepsze….


Taktyka……Mnie nie interesuje w jakim stopniu Walencja wykorzystuje swój potencjał….pisałem ,że Hiszpanki miały dużo lepiej rozpracowaną Wisłę ,jak Wisła zespół Casares….jest różnica między wykorzystaniem słabości rywala , a wykorzystaniem swoich mocnych punktów…..choć nie wiem czy to dostrzegasz….Ja wiem ,że taki zespół Casares jaki grał w meczach z Wisłą był zdecydowanie do pokonania….a sugestie w stylu „przegrywa u siebie z Turczynkami” i „ największy Dream Team po zespołach rosyjskich” to żonglerki słowne nie mające nic wspólnego z rzeczywistością…..Dream Teamy to są dobre w grach komputerowych….Amerykanki nie zdobyły mistrzostwa świata….to samo ich koledzy…. jeden rosyjski będzie za burtą po meczu w Sopronie….drugi męczył się okrutnie z zespołem z którym nawet Lotos wygrał….trzeci Wisła pewnie pokonała na wyjeździe….a Turczynki wygrały dwa mecze z Casares ,ale też całą grupę….wyprzedzając Casares,ale też Gambrinus i Jekaterinburg….turecki zespół z którego ile znasz zawodniczek….?......na którym miejscu Ty wielki wizjoner je typowałeś w grupie przed sezonem i z jakim bilansem…..? ….8-2….?


Czy Ja zwalniam Omanica….? Ja tylko wytykam Mu błędy które moim zdaniem popełnił i mam do tego prawo….nie pomoże adwokat hell....

Szansa była na bilans 8-2….tylko dwa pierwsze mecze były bez historii…w kolejnych przegranych walka o zwycięstwo toczyła się do końca….8 dobrych meczów rozegrała Wisła w grupie pokazując ,że stać ją na zwycięstwa z najlepszymi



Jak Ty się martwisz o omanica…a słyszałem ,że chętnie widzielibyście Go w Gdyni….długość kontraktu nie gra roli…powinieneś wiedzieć ,że najdłuższy kontrakt nie daje gwarancji pracy przez ten okres….np jak się trener rozchoruje…..widziałem jak z trenerem podpisywano umowę na 10 lat i zwalniano po miesiącu…..na komfort pracy to możesz liczyć jako dziennikarz sportowy….jakich bzdur nie napiszesz i tak Cie usprawiedliwią…..



PS

Twoje prognozy jak to Whitmoore zdeklasuje podkoszowe Wiślaczki
już znalazły smutny koniec....dla Ciebie...trochę pokory w doradzaniu innym.....w Lotosie są wolne etaty....ale masz konkurencję....Sielski...i te klimaty...

Awatar użytkownika
diablewcielone:P
Kadet
Posty: 1450
Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
Lokalizacja: Miasto Krakuff
Kontaktowanie:

Postautor: diablewcielone:P » 04 lutego 2007, 19:20

garnett garnett wyluzuj.... to jest forum i każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania i argumentowania go tak albo inaczej, jakby na to nie patrzeć kolega hell napisał co myśli i chwała mu za to, bo zrobił to z taktem i spokojnie nie atakując nikogo :roll:

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 04 lutego 2007, 19:23

diablewcielone:P pisze:garnett garnett wyluzuj.... to jest forum i każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania i argumentowania go tak albo inaczej, jakby na to nie patrzeć kolega hell napisał co myśli i chwała mu za to, bo zrobił to z taktem i spokojnie nie atakując nikogo :roll:


otoż to.
spokojnie, po co te nerwy :wink:

ale,że hell... zostanie obrońcą Omanica to sie nie spodziewałam :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 04 lutego 2007, 20:02

Odbiegając na chwilę od głównego wątku dyskusji; włączyłam sobie tvp Kraków ma chwilę i pan Łabądź rzekł, iż ADF rzuciła z Mondeville 35 punktów :shock: i jak tu tego pana nie lubić, tyle ciekawych rzeczy się może człowiek dowiedzieć.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 04 lutego 2007, 20:04

Ałgaja pisze:Odbiegając na chwilę od głównego wątku dyskusji; włączyłam sobie tvp Kraków ma chwilę i pan Łabądź rzekł, iż ADF rzuciła z Mondeville 35 punktów :shock: i jak tu tego pana nie lubić, tyle ciekawych rzeczy się może człowiek dowiedzieć.


dlatego też przestałam oglądać tą retransmisję.
który lepszy? Starowicz czy Łabędź. trudno wybrać :lol:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 04 lutego 2007, 20:20

ann pisze:
Ałgaja pisze:Odbiegając na chwilę od głównego wątku dyskusji; włączyłam sobie tvp Kraków ma chwilę i pan Łabądź rzekł, iż ADF rzuciła z Mondeville 35 punktów :shock: i jak tu tego pana nie lubić, tyle ciekawych rzeczy się może człowiek dowiedzieć.


dlatego też przestałam oglądać tą retransmisję.
który lepszy? Starowicz czy Łabędź. trudno wybrać :lol:


też sobie darowałam,
wybór lepszego bardzo trudny, chyba nie uda się wyłonić zwycięscy, mimo iż pan Łabędź urozmaica komentarz jak może, ma w swoim repertuarze minimum 3 (tyle "wyłapałam") formy imienia ADF- "anna", "ann", "ana" :)

Awatar użytkownika
diablewcielone:P
Kadet
Posty: 1450
Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
Lokalizacja: Miasto Krakuff
Kontaktowanie:

Postautor: diablewcielone:P » 04 lutego 2007, 20:35

obaj panowie rywalizują ze sobą w telegraficznym pojedynku, co to będzie jak usiądą razem do mikrofonów :lol: jeżeli mecz nie będzie trzeba będzie zastosować "sound off" :P

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 04 lutego 2007, 20:55

Ja bym to nazwał irytacją.... :lol: ....hell najwyraźniej dobrze się poczuł w roli barometru wydarzeń dotyczących Wisły.....niestety nie popiera swoich spostrzeżeń faktami....myślicie że oglądał mecze Wisły z Walencją....?
Jeżeli tak....to niech nie pisze ,że lepsze wykorzystanie rezerwowych nie miało by wpływu na końcowy wynik bo to nieprawda....a ocenianie siły zespołu tylko na podstawie nazwisk to duże uproszczenie.... tutaj przykład Fenerbahce najlepiej ilustruje tą sytuację.... ale hell usiłuje wszystkim wmówić,że Lotos słaby,a Wisła niewiele mocniejsza.... cieszcie się z wyjścia z grupy....i Mnie to przeszkadza..... :lol: ...Wam jak widzę niekoniecznie....Ja pozostanę przy swojej opinii... :D

Awatar użytkownika
diablewcielone:P
Kadet
Posty: 1450
Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
Lokalizacja: Miasto Krakuff
Kontaktowanie:

Postautor: diablewcielone:P » 04 lutego 2007, 21:33

garnett nikt tu nie napisał, że się cieszy z wyjścia z grupy(i jest hurra optymistą z tego powodu) chodziło tylko o to żebyś nie jeździł po każdym kto ma inne zdanie od twojego(w tym wypadku poszło o hell'a) jak po łysej kobyle :lol: niech sobie hell pisze o naszej drużynie, jak mu z tym dobrze, my piszmy swoje a on swoje, bo na tym polega forum, szkoda nerwów(bo wiesz złość piekności szkodzi :D )

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 05 lutego 2007, 11:22

Cierpliwości

Parkietowy slogan głosi, że zespół jest tak dobry, jak jego ostatni mecz. Jak w reklamie, w której liczy się tylko ta ostatnia. Slogan sloganem, reklama reklamą, ale trudno o głupszą zasadę oceniając grę mistrzyń Polski w Eurolidze. W końcu nie od razu ani Kraków, ani Wisłę zbudowano...

Wisła znów odpada w 1/8 finału – krzyczą krytycy. Zgoda, ale w meczach z Ros Casares widziałem walkę o każdą piłkę, olbrzymią determinację i chęć odniesienia wygranej. Widziałem Jelenę Skerović grającą ze skręconą kostką, widziałem Dorotę Gburczyk toczącą zaciekłe pojedynki z DeLishą Milton, czy chociażby Annę Wielebnowską wypychającą spod kosza o wiele wyższą Małgorzatę Dydek. Czego chcieć więcej od koszykówki? Zwycięstw – odpowiecie. Ok, cierpliwości!


Przed rokiem w fazie play-off Bourges Basket był poza zasięgiem Wisły, w meczach z Walencją krakowianki nie tyle łapały zasięg, co momentami same narzucały swój styl gry rywalkom. W decydujących momentach zabrakło m.in. zimnej krwi i ogrania w meczach o wysoką stawkę w Eurolidze, ale zakończony już sezon na europejskich parkietach takim doświadczeniem zaprocentuje.


Wisła występuje w koszykarskiej elicie od trzech lat. W debiucie wygrała 5 z 12 spotkań grupowych (grupy były 7-drużynowe), a w 1/8 finału przegrała 0:2 z moskiewskim Dynamem. Wszystkie pięć wygranych krakowianki odniosły nad niżej notowanymi drużynami.


Drugi sezon był już mniej udany. W grupie wiślaczki wygrały tylko 2 z 10 meczy, i to obydwa nad outsiderem grupy K Cero Koszyce, a w pierwszej rundzie play-off Bourges Basket w dwóch meczach pozbawił Wisłę nadziei na ćwierćfinał.


W tym roku było o niebo lepiej. Po niemrawym początku ekipa Elmedina Omanicia, niczym masywna lokomotywa, rozpędziła się na dobre tratując m.in. Spartaka w Moskwie, czy MKB Euroleasing we własnej hali. Co prawda lokomotywa wyrżnęła w choinkę i po świętach nie prezentowała już tej samej mocy, ale „Biała Gwiazda” przestała być w Europie drużyną anonimową. Słusznie podkreśla Małgorzata Dydek, że Wisła jest dziś zespołem nieobliczalnym, ale właśnie ta nieobliczalność sprawia, że wszystkie drużyny w Eurolidze muszą grać przeciwko niej (Wiśle, choć przeciwko pani Małgorzacie też) na pełnych obrotach.


Budowanie potęgi nie tylko na miarę krajowego podwórka jest procesem lub kaprysem. Póki co wschodni krezusi nie łapią się za nasze kluby więc pozostaje mozolnie (i profesjonalnie) zaplanowany proces, który krok po kroku będzie dźwigał „Białą Gwiazdę” ku lepszym gwiazdozbiorom. Zakończony w piątek dla wiślaczek sezon na parkietach Euroligi był właśnie takim krokiem w przód. Czy okaże się milowym? Zobaczymy za rok.

Dariusz Jaroń
www.plkk.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 152 gości