TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2008/09
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Korona wycofała się z ekstraklasy
Koszykarki Korony Kraków nie zagrają w Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. - Zostaliśmy sami, nikt nam nie pomógł - żałuje Jan Mostowik, prezes klubu
Gdy w kwietniu koszykarki Korony wywalczyły awans do koszykarskiej elity, szefowie drużyny nie kryli ambitnych planów. - Nie chcemy być drugim SMS Łomianki, dziewczynkami do bicia - mówił Andrzej Włodarz, trener beniaminka.
Poszukiwania sponsora ruszyły pełną parą, zainteresowany znalazł się sam. To zdaniem władz krakowskiego beniaminka spory sukces, ponieważ nawet wielkie agencje menedżerskie nie podjęły się poszukiwań mecenasa drużyny. Koroną zainteresowała się duża międzynarodowa firma, która do tej pory nie promowała się jeszcze poprzez sport.
Władze Korony przez miesiąc trzymały w napięciu drużynę i kibiców, ale, jak zapewniali, kontrakt miał zostać zawarty "lada dzień". Kilkanaście godzin przed podpisaniem umowy przedstawiciele kandydata na sponsora niespodziewanie zerwał negocjacje.
- Firma wycofała się z rozmów, ponieważ nasza hala nie spełniała wymogów PLKK. Mogliśmy zagrać w innym obiekcie (w hali krakowskiego AWF-u - przyp. red.), ale ewentualny sponsor uparł się na nasze klubowe tereny - twierdzi Mostowik. - Mieliśmy plan modernizacji hali, ale rada nadzorcza PLKK nie pozwoliła nam nawet przedstawić koncepcji.
Dlaczego tak się stało odpowiada Wiesław Zych, prezes PLKK? - Protokół weryfikacyjny był sprzeczny z wymogami. Nie zgadzały się wymiary boiska, odległość między koszem i ścianą była za mała. To groziło urazami zawodniczek.
Po krachu w negocjacjach z dużym sponsorem działacze klubu zaczęli szukać drobnych przedsiębiorców gotowych wesprzeć sekcję koszykówki. Nie udało się jednak zebrać 750 tys. zł. To wymagany przez PLKK minimalny budżet każdej drużyny, która w sezonie 2008/09 zamierza grać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
- To, co uzbieraliśmy, wystarczyło, by rozegrać rundę zasadniczą. Można by wówczas poszukać sponsora, bo zacznie się nowy rok finansowy wśród firm. Doszedłem jednak do wniosku, że wstyd stawiać klub w takiej sytuacji. - twierdzi Mostowik.
Koszykarki Korony zagrają w kolejnym sezonie w I lidze, więc w klubie nie planują żadnych transferów. Być może zimą drużynę zasili jakaś doświadczona koszykarka. Tymczasem w zespole zostają wszystkie zawodniczki, które wywalczyły awans. Będą grały bez kontraktów, a kolejny sezon spędzą pod opieką trenera Włodarza.
- Dla dziewczyn Korona to całe życie. Zrozumiały decyzję. Powalczymy o PLKK za rok, będziemy już przygotowani pod kątem ekonomicznym - zapewnia prezes Korony.
Po wycofaniu Korony w lidze pozostanie 13 drużyn, dlatego co kolejkę jedna z ekip będzie pauzować. - Lepszy poziom? Niekoniecznie. Dla mnie to wielka strata zarówno pod kątem sportowym, jak i promocji koszykówki - przyznaje prezes PLKK.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Koszykarki Korony Kraków nie zagrają w Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. - Zostaliśmy sami, nikt nam nie pomógł - żałuje Jan Mostowik, prezes klubu
Gdy w kwietniu koszykarki Korony wywalczyły awans do koszykarskiej elity, szefowie drużyny nie kryli ambitnych planów. - Nie chcemy być drugim SMS Łomianki, dziewczynkami do bicia - mówił Andrzej Włodarz, trener beniaminka.
Poszukiwania sponsora ruszyły pełną parą, zainteresowany znalazł się sam. To zdaniem władz krakowskiego beniaminka spory sukces, ponieważ nawet wielkie agencje menedżerskie nie podjęły się poszukiwań mecenasa drużyny. Koroną zainteresowała się duża międzynarodowa firma, która do tej pory nie promowała się jeszcze poprzez sport.
Władze Korony przez miesiąc trzymały w napięciu drużynę i kibiców, ale, jak zapewniali, kontrakt miał zostać zawarty "lada dzień". Kilkanaście godzin przed podpisaniem umowy przedstawiciele kandydata na sponsora niespodziewanie zerwał negocjacje.
- Firma wycofała się z rozmów, ponieważ nasza hala nie spełniała wymogów PLKK. Mogliśmy zagrać w innym obiekcie (w hali krakowskiego AWF-u - przyp. red.), ale ewentualny sponsor uparł się na nasze klubowe tereny - twierdzi Mostowik. - Mieliśmy plan modernizacji hali, ale rada nadzorcza PLKK nie pozwoliła nam nawet przedstawić koncepcji.
Dlaczego tak się stało odpowiada Wiesław Zych, prezes PLKK? - Protokół weryfikacyjny był sprzeczny z wymogami. Nie zgadzały się wymiary boiska, odległość między koszem i ścianą była za mała. To groziło urazami zawodniczek.
Po krachu w negocjacjach z dużym sponsorem działacze klubu zaczęli szukać drobnych przedsiębiorców gotowych wesprzeć sekcję koszykówki. Nie udało się jednak zebrać 750 tys. zł. To wymagany przez PLKK minimalny budżet każdej drużyny, która w sezonie 2008/09 zamierza grać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
- To, co uzbieraliśmy, wystarczyło, by rozegrać rundę zasadniczą. Można by wówczas poszukać sponsora, bo zacznie się nowy rok finansowy wśród firm. Doszedłem jednak do wniosku, że wstyd stawiać klub w takiej sytuacji. - twierdzi Mostowik.
Koszykarki Korony zagrają w kolejnym sezonie w I lidze, więc w klubie nie planują żadnych transferów. Być może zimą drużynę zasili jakaś doświadczona koszykarka. Tymczasem w zespole zostają wszystkie zawodniczki, które wywalczyły awans. Będą grały bez kontraktów, a kolejny sezon spędzą pod opieką trenera Włodarza.
- Dla dziewczyn Korona to całe życie. Zrozumiały decyzję. Powalczymy o PLKK za rok, będziemy już przygotowani pod kątem ekonomicznym - zapewnia prezes Korony.
Po wycofaniu Korony w lidze pozostanie 13 drużyn, dlatego co kolejkę jedna z ekip będzie pauzować. - Lepszy poziom? Niekoniecznie. Dla mnie to wielka strata zarówno pod kątem sportowym, jak i promocji koszykówki - przyznaje prezes PLKK.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
W PLKK mogą mieć sie z pyszna, jesli nie wystartuje MUKS i Hartmann - ech koszykówka żeńska od 99 przeszla taką równię pochyła, że az strach - nikt nie chce transmitować, amatorzy nie umieli przekuć sukcesu repy, szkoda słów...A dziadostwo zarządzające ligą nie ma żadnych recept na poprawę sytuacji....
-
rodgers-kibic z torunia
- Kadet
- Posty: 1149
- Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
- Lokalizacja: Toruń
-
astronauta
- Nowy na forum
- Posty: 21
- Rejestracja: 15 lipca 2008, 17:32
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
To może być jeden z ciekawszych sezonów.
Dodatkowo PLKK swoim przepisem o 2 polkach i dowolnej ilości zawodniczek z USA wyrównało (miom zdaniem sztucznie) poziom.
Wisle i Lotos mogą się kilka razy potknąć w sezonie bo Polki to mają takie jak każdy bez zachwytów. A teraz żeby zrobić zespół wystarczy 2 polki i 3 amerykańki w składzie.Łatwiej jest zrobić silny zespół i za mniejszą kasę.
Zdecydowanie zmniejszy się w PLKK znaczenie graczy Europejskich i to b.dobrych typu Fernandez,Boba,Breitreiner,Snytsina a zawsze w (zeszłych sezonach) gracze z europy w duże cześci decydowały o klasowości zespołu. Dziś w PLKK decydują głównie Amerykanki i Polki.
Jeszcze sezon temu transfer Breitreiner do Gorzowa byłby super hitem dziś na jej miejsce można sprowadzić tańszą ,sprawną czarną dynamiczną "noname" amerykankę.
Ciekawie robi się też w rywalizacji trenerów.
Dodatkowo PLKK swoim przepisem o 2 polkach i dowolnej ilości zawodniczek z USA wyrównało (miom zdaniem sztucznie) poziom.
Wisle i Lotos mogą się kilka razy potknąć w sezonie bo Polki to mają takie jak każdy bez zachwytów. A teraz żeby zrobić zespół wystarczy 2 polki i 3 amerykańki w składzie.Łatwiej jest zrobić silny zespół i za mniejszą kasę.
Zdecydowanie zmniejszy się w PLKK znaczenie graczy Europejskich i to b.dobrych typu Fernandez,Boba,Breitreiner,Snytsina a zawsze w (zeszłych sezonach) gracze z europy w duże cześci decydowały o klasowości zespołu. Dziś w PLKK decydują głównie Amerykanki i Polki.
Jeszcze sezon temu transfer Breitreiner do Gorzowa byłby super hitem dziś na jej miejsce można sprowadzić tańszą ,sprawną czarną dynamiczną "noname" amerykankę.
Ciekawie robi się też w rywalizacji trenerów.

- raflik16
- Nowy na forum
- Posty: 67
- Rejestracja: 06 listopada 2005, 20:19
- Lokalizacja: Rybnik
- Kontaktowanie:
Ogromne zmiany w przepisach koszykówki
"Komisja Techniczna FIBA co 4 lata, zawsze po kolejnych igrzyskach olimpijskich, wprowadza zmiany w przepisach gry w koszykówkę. Zazwyczaj są to zmiany kosmetyczne, czasem służą sprecyzowaniu danego problemu, jednak w tym roku działacze światowej federacji zaskoczyli wszystkich. Lista nowinek jest długa i nie dotyczy bynajmniej szczegółów. Warto się z nimi zapoznać, aby potem nie dziwić się przy decyzjach sędziowskich, samemu nie znając obowiązujących przepisów.
Wszystkie zmiany, którymi uraczyła nas FIBA, podzielono na 2 grupy. Część zostanie wprowadzona od najbliższego sezonu, a więc od 1 października 2008, zaś pozostałe będą wchodzić w życie od 2010 do 2012 roku w zależności od klasy rozgrywkowej. Zacznijmy od tych drugich, gdyż są bardziej rewolucyjne.
"Rzut zza linii 6,25" - to sformułowanie możemy przeczytać bardzo często w relacjach z imprez koszykarskich... ale już niedługo. Rzut do kosza będzie miał bowiem, według nowych przepisów, wartość 3 punktów, jeśli zostanie oddany zza linii, która będzie oddalona od kosza o 6,75 metra, a więc 50 centymetrów dalej niż obecnie (powoli zmierzamy do ujednolicenia z przepisami NBA, gdzie jest jeszcze o pół metra dalej).
Popularna "trumna", a więc obszar ograniczony pod koszem, wyglądać będzie tak samo jak w USA. Nie będziemy więc mieli na boisku już trapezu, lecz prostokąt.
Kolejną zmianą, która upodobnić ma koszykówkę "światową" do NBA, będzie tzw. "półkole bez szarżowania". Pod koszami, w odległości 1,25m od nich, wymalowane będą półkola, w których nie będzie można popełnić faulu szarżowania, a więc popularnego "ofensa". Według nowych przepisów, nawet jeśli zawodnik z piłką staranuje w tym obszarze obrońcę, nie będzie to jego faul. Gracz broniący, aby wymusić faul w ataku, będzie musiał ustawić się dalej od kosza, poza tym obszarem.
Przepis o 24 sekundach wydaje się pozornie prosty - drużyna na przeprowadzenie akcji ofensywnej ma 24 sekundy, w czasie których musi oddać rzut. No ale nie do końca... Zmianie ulegnie bowiem sposób mierzenia tego czasu. Otóż jeśli piłka będzie wyprowadzana spoza boiska i według przepisów zegar należy zresetować (np. zagranie nogą rywala, gra przerwana wskutek kontuzji przeciwnika itd.) i ustawić na "nowe 24 sekundy", sędzia będzie musiał sytuację dokładniej przeanalizować. Jeśli gra będzie wznawiana na polu obrony, wszystko będzie normalnie, natomiast jeśli na polu ataku, spojrzeć trzeba będzie na to, ile czasu zostało do zakończenia akcji. Gdy będzie to 14 lub więcej sekund, zegar nie będzie resetowany i będzie dogrywane tyle czasu, ile było wyświetlone wcześniej (nawet jeśli było np. zagranie nogą i według obecnych przepisów zespół miałby nowe 24 sekundy na akcję). W przypadku, gdy na zegarze będzie poniżej 14 sekund, zegar należy zresetować, ale nie na 24 sekundy, ale na ... 14.
Tyle na przyszłość, choć już bliską. Zmiany są naprawdę znaczące, więc trzeba się już do nich przyzwyczajać. Już od 1 października br. zmianie ulegną inne przepisy. I tutaj nie ma czasu na oswojenie się z nimi, lecz od pierwszych spotkań nadchodzącego sezonu trzeba ich będzie przestrzegać. O ile zmiany opisane wyżej dotyczą głównie kwestii technicznych, to nowinki regulaminowe wprowadzane teraz, mają na celu zwiększyć tolerancję na błędy, aby upłynnić grę, ale jednocześnie zaostrzyć sankcje za faule, zwłaszcza za zachowania niesportowe.
W sytuacji szybkiego ataku, gdy pomiędzy zawodnikiem z piłką a koszem przeciwników nie będzie żadnego obrońcy, każdy faul z boku lub z tyłu, który ma zatrzymać kontratak, musi być potraktowany jako faul niesportowy. Podobną decyzję musi podjąć sędzia, gdy faul nastąpi w sytuacji, gdy piłka nie zostanie wybita z autu. W takich sytuacjach arbiter nie będzie mógł odgwizdać zwykłego przewinienia, a jedynie niesportowe. Ma to na celu zapobiegnięcie sytuacjom, gdy w końcówkach meczu, zespół chce celowo przerwać akcję rywali. Teraz nie będzie mógł tego zrobić, zanim ruszy czas gry. Przewinieniem technicznym natomiast będzie mógł być ukarany zawodnik za nadmierne wystawianie łokci, nawet jeśli nie spowoduje kontaktu z przeciwnikiem.
Złagodzone zostają natomiast przepisy dotyczące błędów. Nie będzie już naruszeniem przepisów, jeśli zawodnik z piłką przewróci się i "ślizgnie" po parkiecie. Do tej pory arbiter mógł odgwizdać błąd kroków, teraz gra będzie puszczona. Błędem połowy nie będzie natomiast sytuacja, gdy gracz wyskoczy z połowy przeciwnika, w locie zanotuje przechwyt i z piłką w rękach wyląduje na własnej połowie. Dotychczas - błąd powrotu piłki na pole obrony, ale tylko do 30 września.
Zmian jest znacznie więcej, ale w większości dotyczą drobiazgów i dla widzów są niemal niezauważalne. "
http://www.sportowefakty.pl
"Komisja Techniczna FIBA co 4 lata, zawsze po kolejnych igrzyskach olimpijskich, wprowadza zmiany w przepisach gry w koszykówkę. Zazwyczaj są to zmiany kosmetyczne, czasem służą sprecyzowaniu danego problemu, jednak w tym roku działacze światowej federacji zaskoczyli wszystkich. Lista nowinek jest długa i nie dotyczy bynajmniej szczegółów. Warto się z nimi zapoznać, aby potem nie dziwić się przy decyzjach sędziowskich, samemu nie znając obowiązujących przepisów.
Wszystkie zmiany, którymi uraczyła nas FIBA, podzielono na 2 grupy. Część zostanie wprowadzona od najbliższego sezonu, a więc od 1 października 2008, zaś pozostałe będą wchodzić w życie od 2010 do 2012 roku w zależności od klasy rozgrywkowej. Zacznijmy od tych drugich, gdyż są bardziej rewolucyjne.
"Rzut zza linii 6,25" - to sformułowanie możemy przeczytać bardzo często w relacjach z imprez koszykarskich... ale już niedługo. Rzut do kosza będzie miał bowiem, według nowych przepisów, wartość 3 punktów, jeśli zostanie oddany zza linii, która będzie oddalona od kosza o 6,75 metra, a więc 50 centymetrów dalej niż obecnie (powoli zmierzamy do ujednolicenia z przepisami NBA, gdzie jest jeszcze o pół metra dalej).
Popularna "trumna", a więc obszar ograniczony pod koszem, wyglądać będzie tak samo jak w USA. Nie będziemy więc mieli na boisku już trapezu, lecz prostokąt.
Kolejną zmianą, która upodobnić ma koszykówkę "światową" do NBA, będzie tzw. "półkole bez szarżowania". Pod koszami, w odległości 1,25m od nich, wymalowane będą półkola, w których nie będzie można popełnić faulu szarżowania, a więc popularnego "ofensa". Według nowych przepisów, nawet jeśli zawodnik z piłką staranuje w tym obszarze obrońcę, nie będzie to jego faul. Gracz broniący, aby wymusić faul w ataku, będzie musiał ustawić się dalej od kosza, poza tym obszarem.
Przepis o 24 sekundach wydaje się pozornie prosty - drużyna na przeprowadzenie akcji ofensywnej ma 24 sekundy, w czasie których musi oddać rzut. No ale nie do końca... Zmianie ulegnie bowiem sposób mierzenia tego czasu. Otóż jeśli piłka będzie wyprowadzana spoza boiska i według przepisów zegar należy zresetować (np. zagranie nogą rywala, gra przerwana wskutek kontuzji przeciwnika itd.) i ustawić na "nowe 24 sekundy", sędzia będzie musiał sytuację dokładniej przeanalizować. Jeśli gra będzie wznawiana na polu obrony, wszystko będzie normalnie, natomiast jeśli na polu ataku, spojrzeć trzeba będzie na to, ile czasu zostało do zakończenia akcji. Gdy będzie to 14 lub więcej sekund, zegar nie będzie resetowany i będzie dogrywane tyle czasu, ile było wyświetlone wcześniej (nawet jeśli było np. zagranie nogą i według obecnych przepisów zespół miałby nowe 24 sekundy na akcję). W przypadku, gdy na zegarze będzie poniżej 14 sekund, zegar należy zresetować, ale nie na 24 sekundy, ale na ... 14.
Tyle na przyszłość, choć już bliską. Zmiany są naprawdę znaczące, więc trzeba się już do nich przyzwyczajać. Już od 1 października br. zmianie ulegną inne przepisy. I tutaj nie ma czasu na oswojenie się z nimi, lecz od pierwszych spotkań nadchodzącego sezonu trzeba ich będzie przestrzegać. O ile zmiany opisane wyżej dotyczą głównie kwestii technicznych, to nowinki regulaminowe wprowadzane teraz, mają na celu zwiększyć tolerancję na błędy, aby upłynnić grę, ale jednocześnie zaostrzyć sankcje za faule, zwłaszcza za zachowania niesportowe.
W sytuacji szybkiego ataku, gdy pomiędzy zawodnikiem z piłką a koszem przeciwników nie będzie żadnego obrońcy, każdy faul z boku lub z tyłu, który ma zatrzymać kontratak, musi być potraktowany jako faul niesportowy. Podobną decyzję musi podjąć sędzia, gdy faul nastąpi w sytuacji, gdy piłka nie zostanie wybita z autu. W takich sytuacjach arbiter nie będzie mógł odgwizdać zwykłego przewinienia, a jedynie niesportowe. Ma to na celu zapobiegnięcie sytuacjom, gdy w końcówkach meczu, zespół chce celowo przerwać akcję rywali. Teraz nie będzie mógł tego zrobić, zanim ruszy czas gry. Przewinieniem technicznym natomiast będzie mógł być ukarany zawodnik za nadmierne wystawianie łokci, nawet jeśli nie spowoduje kontaktu z przeciwnikiem.
Złagodzone zostają natomiast przepisy dotyczące błędów. Nie będzie już naruszeniem przepisów, jeśli zawodnik z piłką przewróci się i "ślizgnie" po parkiecie. Do tej pory arbiter mógł odgwizdać błąd kroków, teraz gra będzie puszczona. Błędem połowy nie będzie natomiast sytuacja, gdy gracz wyskoczy z połowy przeciwnika, w locie zanotuje przechwyt i z piłką w rękach wyląduje na własnej połowie. Dotychczas - błąd powrotu piłki na pole obrony, ale tylko do 30 września.
Zmian jest znacznie więcej, ale w większości dotyczą drobiazgów i dla widzów są niemal niezauważalne. "
http://www.sportowefakty.pl
ROW ROW ROW RYBNIK
Rybnik to miasto polskie!
Rybnik to miasto śląskie!
Rybnik - miasto górnicze!
Rybnik na całe życie!
www.kkrow.tnb.pl - strona kibiców ROWu Rybnik
Rybnik to miasto polskie!
Rybnik to miasto śląskie!
Rybnik - miasto górnicze!
Rybnik na całe życie!
www.kkrow.tnb.pl - strona kibiców ROWu Rybnik
raflik16 pisze:Ogromne zmiany w przepisach koszykówki
" Podobną decyzję musi podjąć sędzia, gdy faul nastąpi w sytuacji, gdy piłka nie zostanie wybita z autu. W takich sytuacjach arbiter nie będzie mógł odgwizdać zwykłego przewinienia, a jedynie niesportowe. Ma to na celu zapobiegnięcie sytuacjom, gdy w końcówkach meczu, zespół chce celowo przerwać akcję rywali. Teraz nie będzie mógł tego zrobić, zanim ruszy czas gry. "
http://www.sportowefakty.pl
Ta zmiana obowiązywała już w tym sezonie, zgodnie z interpretacją przepisów przez FIBA z 2007 r.
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
Pantczak pisze:raflik16 pisze:Ogromne zmiany w przepisach koszykówki
" Podobną decyzję musi podjąć sędzia, gdy faul nastąpi w sytuacji, gdy piłka nie zostanie wybita z autu. W takich sytuacjach arbiter nie będzie mógł odgwizdać zwykłego przewinienia, a jedynie niesportowe. Ma to na celu zapobiegnięcie sytuacjom, gdy w końcówkach meczu, zespół chce celowo przerwać akcję rywali. Teraz nie będzie mógł tego zrobić, zanim ruszy czas gry. "
http://www.sportowefakty.pl
Ta zmiana obowiązywała już w tym sezonie, zgodnie z interpretacją przepisów przez FIBA z 2007 r.
jako autor cytowanego artykułu pozwolę się nie zgodzić
natomiast wedlug tego, co FIBA planuje na przyszly sezon - jesli pomiedzy atakujacym a koszem nie bedzie obroncy - kazdy faul z tylu lub z boku majacy zatrzymac kontre bedzie niesportowym.
nie zrozumiałeś mnie:) Mi chodziło tylko i wyłącznie o fragment o faulu niesportowym podczas wybijania piłki z "autu". Ta zasada obowiązywała już w tym sezonie, aczkolwiek w oficjalnym komentarzu PZKOSZ było napisane:" Należy bardzo ostrożnie korzystać z powyższej instrukcji. Ma ona i wyłącznie wtedy, gdy zawodnicy druŜyny broniącej faulują specjalnie
zegar nie został uruchomiony. Nie wolno orzec faula umyślnego
zawodnik druŜyny obrony próbuje „ odciąć” podanie i powoduje raczej
umyślny kontakt.
sytuacjach opisanych powyżej na sędziach spoczywa obowiązek
wszystkim – kierowania się zasadą zdrowego rozsądku."
zegar nie został uruchomiony. Nie wolno orzec faula umyślnego
zawodnik druŜyny obrony próbuje „ odciąć” podanie i powoduje raczej
umyślny kontakt.
sytuacjach opisanych powyżej na sędziach spoczywa obowiązek
wszystkim – kierowania się zasadą zdrowego rozsądku."
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 107 gości



