Saletra pisze:Graty, dla Wisły! Rozmiary zwycięstwa szokują, ale tez nastrajają optymistycznie przed nastepnym meczem. Osobiście wolałbym jednak zwycistwa w granicahc 1-5 pkt, aby było ciekawiej

. Zastanawiam się co się stało z formą Biby, która na początku sezonu szalała, a teraz jakby uszło powietrze. Wiadomo, nie mozżna grać znakomicie przez cały sezon, ale sama zapowiadała sprężenie na decydujace mecze play-off..
Bibą jest z to że Koziorowicz zmienił taktyke.Na początku było tak że gra tylko Biba po 35-40 minut i rzuca mase rzutów inne się przyglądają i ALE nic z tego nie wynikło dobrego.Teraz jest taktyka że 3 skrzydłowe (grają po 20-30 min)Kovacevic,Newton i Biba mają zrzucać po 16-12 pkt.
W tym meczu z tej trójki Newton przeszła koło meczu.
Czy Lotos ma szanse.
Może z tym śniegiem w Lipcu Simon przesadziłęś jabym nazwał to Pompeją na Kubie.
Lotos ma problem pod koszem.Wisła ma zawodniczki pod koszowe (które co prawda nie zagrały rewelacyjne) do których można podać w ciemno gdy nie idzie z dystansu.Poprostu Lotosowi brakuje jakieś czarnej pod koszem
A Lotos musi kombinować a w koszykówce jest tak kto za bardzo kombinuje ten przegrywa.
Prawda jest taka że Sarenac w tym meczu wzbudzała litość.
Druga ogromna przewaga Wisły do rozgrywająca.Johnson i Pawlak wyglądają jak uczennice przy Skerovic.
A więc czy Lotos ma szanse:
Niby szanse każdy ma.
Powiem tak.Lotos w 1 połowie grał na maksa ale i tak przegrał ją 5 pkt.