rzymi pisze:santos pisze:Żenada !!! Żenada !!! Żenada !!! Żenada !!! PZKOSZ to jedna wielka zenada !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
rozwiń myśl bo nie wiem o co chodzi...
Chodzilo mi o ewidentnie bledne decyzje sedziow (szczegolnie faul Maksimovic, ktora nie miala zadnego kontaktu z zawodniczka z Gorzowa) ktorych nastepstwem bylo zachowanie Omanica. Coach rzeczywiscie posunal sie troche za daleko, ale najzwyczajniej nie wytrzymal i wcale mu sie nie dziwie.
Dziewczyny gonily jak mogły, ale wyszedł tu tez brak doswiadczenia trenerskiego Janci w takich momentach.
Pozat tym slabsza postawa Metcalf jesli chodzi o punkty. Oczywiscie, ze nie nalezy wymagac od niej, aby sama wygrywala mecze, ale jednak mozna było spodziewac sie po niej troche wiecej. Mitchell ze slabo okreslona rola na boisku. Gdy grala blisko kosza - przynosilo to efekty. Z kolei w poldystansie - beznadzieja.
Maksimovic zagrala swoje i brawa za to. Page - trudno cokolwiek powiedziec o jej grze, bo nic nie pokazala poza jedna ciekawa akcja pod koszem. No i ogromny plus dla Weroniki Idczak za wziecie odpowiedzialnosci w koncowce i kilka dajacych nadzieje trojek.
Zobaczymy jak to bedzie wygladac po przyjsciu Sepulvedy. Obawiam sie tylko, aby dziewczyny nie siadly psychicznie po tych kilku przegranych meczach, bo potencjal na pewno jest ogromny.
ENERGA GO !!!