CCC Polkowice - Wisła Kraków 62:61

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 23 stycznia 2005, 19:13

Brawo CCC!!! szczerze mowiac to nie spodziewałem sie Waszej wygranej, raczej stawialem na Wisle...no ale coz. brawo za rozkruszenie giganta z grodu Kraka!!! :) :)
reloaded :]

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 23 stycznia 2005, 19:26

Gratulacje dla Polkowic!!! Choć to zwycięstwo nam może skomplikować sytuację wyjściową do play-off :?
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 23 stycznia 2005, 19:49

Viallos pisze:Wdzwoniłem się na 3sek do końca - nie wiem co się działo, ale tumult niesamowity i Kuba strasznie krzyczał - bardzo szczęśliwy.

Gratulacje dla CCC - widać że będą się liczyć w walce o medale.

Jak zobaczylem, ze dzwonisz, pomyslalem "Nie teraz!" Nic w słuchawce nie słyszałem! Nie słyszalem nawet osoby, która siedziała koło mnie! Hałas był niesamowity! Publika rewelacyjna, a ja mało co nie wykrzyczałem "jabłka" ;-)

w tv leci relacyjka ;-)

biggs

Postautor: biggs » 23 stycznia 2005, 20:39

"Krakowiankom brak jednak "chemii", nie tworzą zespołu, ale zlepek indywidualności. Razem z Bibą [Agnieszką Bibrzycką - red.] grałyśmy z ich rozgrywającą Shannon Johnson w San Antonio i wiemy, że ona jest graczem wręcz antyzespołowym. To spore utrudnienie, bo jest przecież rozgrywającą. Z biegiem czasu mogą zacząć grać coraz lepiej i liga powinna być ciekawsza." - M. Dydek
Nie rozumiem po co jeszcze PeeWee trzymaja dzialacze Wisly. Nie dosc ze spowalnia gre, ustawia ja pod siebie, to jeszcze w meczu w TV bylo widac ile bledow popelnila w samej koncowce. a inne dziewczyny grajac z nia wydaja sie byc wrecz sparalizowane (moze z wyjatkiem Smith, ta regularnie oddaje po 20 rzutow w meczu, czesto na 25%). jezeli kolezanki z usa nie zmienia swojego podejscia do druzyny i gry, to ni z wisly w tym roku nie bedzie.

Awatar użytkownika
MARIO
Kadet
Posty: 1802
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:15
Lokalizacja: ..pierwszy z Brzegu

Postautor: MARIO » 23 stycznia 2005, 21:03

Końcówka rzeczywiście emocjonująca. Brawo dla Polkowic, a Wisła po raz kolejny mnie zawiodła.. Już za tydzień będzie okazja porównać głośność kibiców Odry i kibiców CCC, którzy mam nadzieję zjawią się w Brzegu na meczu. Kuba daj znać czy wpadacie. Pozdro'

Mi osobiście spodobała się nowa fryzurka Beaty Tomskiej - po prostu mmmmniam :roll: :) i już się nie mogę doczekać meczu za tydzień.
..you got to lose, to know how to win..

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 23 stycznia 2005, 21:04

CCC - Wisła 62:61

Dwa celne rzuty wolne Anny Marczewskiej 16 sekund przed końcem meczu dały CCC niespodziewane zwycięstwo nad naszpikowaną gwiazdami Wisłą

Po słabym początku polkowiczanek mecz był niesłychanie wyrównany, ale gdy w czwartej kwarcie Wisła znowu wypracowała sobie sześciopunktową przewagę (57:51) wydawało się, że już kontroluje wydarzenia na parkiecie. Nic z tego. W bardzo nerwowych i pełnych prostych błędów ostatnich minutach koszykarki CCC powoli odrabiały straty. Wreszcie Marczewska najpierw doprowadziła do remisu, a sfaulowana 16 sekund przed końcem wykorzystała - po raz pierwszy w tym spotkaniu - oba rzuty wolne.

- Wiedziałam, że jak nie trafię, to będę miała największy udział w porażce - mówiła Anna Marczewska o decydujących o wyniku rzutach osobistych. - Dlatego powiedziałam sobie, że muszę trafić.

Wisła miała jeszcze szansę na odwrócenie losów spotkania. W ostatniej akcji meczu zablokowana Johnson wycofała piłkę do Czepiec, która jednak spudłowała rzut z dystansu.

- Mecz był bardzo wyrównany, a przegraliśmy go, bo popełniliśmy aż 21 strat - mówił po spotkaniu Wojciech Downar-Zapolski, trener Wisły. - Mam pretensje zwłaszcza do Smith, która zagrał grubo poniżej możliwości. Ostatnią akcję mieliśmy grać właśnie na nią, ale zupełnie to nie wyszło. Wprawdzie Patrycja miała pozycję rzutową, ale nam nie były potrzebne trzy punkty, tylko dwa. Ta porażka jest przykra, bo w zasadzie długo mieliśmy mecz pod kontrolą, także w ostatniej kwarcie. Teraz nie możemy już przegrać w lidze żadnego meczu, jeśli myślimy o drugiej pozycji w tabeli przed play off. A myślimy.

- Wygraliśmy dzięki olbrzymiej walce i zaangażowaniu - oceniał Andrzej Nowakowski, szkoleniowiec CCC. - W trzeciej kwarcie mieliśmy już cztery punkty przewagi, ale nie potrafiliśmy tego utrzymać. Kiepsko też było u nas ze skutecznością, przegraliśmy deskę, dlatego to zwycięstwo tak bardzo mnie cieszy.

CCC Aquapark Polkowice - Wisła Can-Pack Kraków 62:61

Kwarty: 18:24, 17:14, 16:17, 11:6.

CCC: Pałka 14, Marczewska 13, Nowacka 12 (2), Koryzna 9, Kłosińska 4 oraz Janowska 6 (1), Żytomirska 4, Stempniewicz 0.

Wisła: Johnson 22, Smith 15, Kress 7, Czepiec 4, Skerovic 2 oraz Kenig 4, Trfimava 4, Burczyk 3 (1).

Grzegorz Szczepaniak (Gazeta Wyborcza)

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 23 stycznia 2005, 22:29

Zwycięstwo zapewniła Polkowicom Anna Marczewska, o której przed sezonem mówiło się, że jest blisko przejścia do krakowskiej drużyny. Marczewskiej nie zadrżała ręka przy wykonywaniu rzutów wolnych 16 sekund przed końcem meczu.

Początkowo inicjatywa należała do gości, w szeregach których najlepiej spisywała się Tangela Smith. Koszykarki z Polkowic miały kłopoty z zatrzymaniem Amerykanki pod koszem. W drugiej kwarcie polkowiczanki przeszły na obronę "każdy swego" i odzyskały inicjatywę. Na dwie minuty przed końcem tej kwarty, po akcji Marczewskiej, polkowiczanki zniwelowały przewagę Wisły do jednego punktu (30:31).

Ta sama zawodniczka, cztery minuty po rozpoczęciu trzeciej kwarty, wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 41:40. Wiślaczki nie rezygnowały z walki, a koncert gry dała złota medalistka olimpijska z Aten, Amerykanka Shannon Johnson. Koszykarka Wisły prowadziła grę, rzucała, penetrowała strefę podkoszową i praktycznie w pojedynkę przechyliła szalę na stronę Wisły.

Jednak w ostatnich dziesięciu minutach spotkania krakowianki, zmęczone grą w Eurolidze i podróżami po Europie, opadły z sił. Na parkiecie trwała zacięta walka o każdą piłkę, metr parkietu. Na cztery minuty przed końcem meczu, przy pięciopunktowym prowadzeniu krakowianek, za trzy punkty trafiła Agata Nowacka, a chwilę później Marczewska zdobyła punkty dające remis 60:60. W kolejnej akcji faulowana Maryna Kress wykonała tylko jeden rzut wolny. W odpowiedzi faulowana Marczewska nie pomyliła się przy obydwu rzutach wolnych i na 16 sekund przed końcem Polkowice wygrywały 62:61. Ostatnia akcja należała do gości, ale Patrycja Czepiec nie trafiła z dystansu i z sukcesu cieszyły się polkowiczanki.(PAP)

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 23 stycznia 2005, 22:41

Kuba pisze:Ostatnia akcja należała do gości, ale Patrycja Czepiec nie trafiła z dystansu i z sukcesu cieszyły się polkowiczanki.(PAP)


To Dorota Gburczyk nie trafiła.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 24 stycznia 2005, 00:10

Gratulacje dla Polkowic a szczegolnie dla Kuby!
Tylko sie za bardzo nie rozpedzajcie i Polfy nie wyprzedzcie!
Pamietasz Kuba z kim gracie playoffy???? W tej naszej rozmowie cos ci sugerowalem, a teraz ten scenariusz jest coraz bardziej realny!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 24 stycznia 2005, 07:09

Przegrały finisz


CCC POLKOWICE - WISŁA CAN PACK 62-61 (18-24, 17-14, 16-17, 11-6).

Punkty dla CCC: Pałka 14, Marczewska 13, Nowacka 12, Koryzna 9, Jasnowska 6, Kłosińska 4, Żytomirska 4, Stempniewicz 0; dla Wisły: Johnson 22, Smith 15, Kress 7, Czepiec 4, Kenig 4, Trafimowa 4, Gburczyk 3, Skerovic 2.

Niespodzianka? Pewnie tak dla wielu, choć trzeba wziąć pod uwagę, że w od kilku tygodni polkowiczanki chwyciły w lidze wiatr w żagle, a krakowianki przyjechały bez chorych Perovanovici i Krawiec, czując w kościach mecz euroligi we Francji. To czwarta porażka wiślaczek w lidze oraz czwarte pod rząd zwycięstwo drużyny CCC.

Zwycięstwo zapewniła Polkowicom Marczewska, o której przed sezonem mówiło się, że jest blisko przejścia do krakowskiej drużyny. Marczewska nie pomyliła się przy wykonywaniu rzutów wolnych 16 sekund przed końcem meczu.

Początkowo inicjatywa należała do gości, w szeregach których najlepiej spisywała się Smith. Koszykarki z Polkowic miały kłopoty z zatrzymaniem Amerykanki pod koszem. W drugiej kwarcie polkowiczanki przeszły na agresywną obronę i odzyskały inicjatywę. Na dwie minuty przed końcem tej kwarty, po akcji Marczewskiej, polkowiczanki zniwelowały przewagę Wisły do jednego punktu 30-31.

Ta sama zawodniczka, cztery minuty po rozpoczęciu trzeciej kwarty, wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 41-40. Wiślaczki nie rezygnowały z walki, a koncert gry dała złota medalistka olimpijska z Aten Amerykanka Johnson.

Na parkiecie trwała zacięta walka o każdą piłkę, ale stale prowadziła Wisła. W 30 min 55-51, w 35 min 57-53 i wydawało się, ze krakowianki opanują sytuację. Tycmczasem przy stanie 60-55, na cztery minuty przed końcem meczu, za 3 pkt trafiła Nowacka. Z kolei długo grano bez kosza, aż Marczewska zdobyła punkty na remis 60-60. Kress z Wisły wykorzystała tylko jeden rzut wolny. W odpowiedzi faulowana Marczewska nie pomyliła się przy obydwu rzutach wolnych i na 16 sekund przed końcem Polkowice wygrywały 62-61. Piłkę miały teraz wiślaczki, ale Czepiec nie trafiła z dystansu.

Inne mecze: Lotos Gdynia - ŁKS 100-64 (27-19, 27-25, 21-8, 25-12), Polfa Pabianice - Cukierki Brzeg 92-56 (27-14, 21-19, 17-7, 27-16), Meblotap AZS PWSZ Chełm - AZS Poznań 55-74 (20-18, 15-16, 13-24, 7-16), Ostrovia - ASZ PWSZ Gorzów Wlkp. 58-56 (13-16, 9-17, 15-11, 21-12).



1. Lotos 14 28 1212-907
2. Polfa 14 24 1078-896
3. Wisła 14 24 1110-880
4. Polkowice 14 23 1007-943
5. AZS P. 14 21 954-973
6. PWSZ 14 20 852-925
7. Cukierki 14 19 939-1001
8. ŁKS 14 18 860-1033
9. Ostrovia 14 17 826-1122
10. Meblotap 14 16 894-1052

(JOT) Dziennik Polski

Obrazek

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 24 stycznia 2005, 07:18

MARAS pisze:Gratulacje dla Polkowic a szczegolnie dla Kuby!
Tylko sie za bardzo nie rozpedzajcie i Polfy nie wyprzedzcie!
Pamietasz Kuba z kim gracie playoffy???? W tej naszej rozmowie cos ci sugerowalem, a teraz ten scenariusz jest coraz bardziej realny!

To nie dla mnie gratulacje, tylko dla naszych dziewczyn!
Co do play-offów to mam nadzieję na wyprzedzenie Polfy, tym bardziej, że są to plany jak najbardziej realne, ale po ostatnim meczu Włókniarza mam pewne obawy.

Wciąż boli gardełko po wczorajszym meczu :D

Pozdrawiam

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 24 stycznia 2005, 07:36

Rzut rozpaczy był niecelny

Poniedziałek, 24 stycznia 2005r.

CCC Polkowice - WISŁA Can-Pack Kraków 62:61 (18:24, 17:14, 16:17, 11:6).

Punkty: Pałka 14, Marczewska 13, Nowacka 12, Koryzna 9, Jasnowska 6, Kłosińska 4, Żytomirska 4 - Johnson 22, Smith 15, Kress 7, Czepiec 4, Kenig 4, Trafimowa 4, Gburczyk 3, Skerović 2.

Przy pięciopunktowej przewadze wiślaczek ,trójkę" rzuciła Nowacka i zaczął się dramatyczny finisz tego spotkania. Na 20 sek. przed końcową syreną Wisła prowadziła jednym punktem, ale była w posiadaniu piłki. Niestety Johnson nie poradziła sobie z agresywną obroną rywalek, w zamieszaniu to właśnie u niej sędziowie dopatrzyli się faulu. I osobiste pewnie wykorzystała Marczewska. Sytuację próbowała jeszcze ratować ostatnim rzutem w meczu Gburczyk, ale nie trafiła i krakowianki zostały pokonane przez CCC.

Problemem zespołu był brak Perovanović, która doznała zatrucia i nie pojechała do Polkowic. Tymczasem Smith dobrze grała tylko w pierwszej fazie spotkania, również druga z wysokich, Kress, nie prezentowała się dobrze. Ale w pierwszej kwarcie nie było to jeszcze tak widoczne, Wisła wygrała ją różnicą 6 pkt. Niestety w drugiej kwarcie zaczęło się trwonienie tej przewagi, krakowianki zachowywały się tak jakby były zdziwione agresywnością rywalek. Na przerwę zespoły schodziły przy prowadzeniu Wisły 38:35, co zapowiadało gorące chwile w drugiej części meczu.

I tak rzeczywiście było. Polkowice w pewnym momencie prowadziły nawet różnicą 4 pkt, ale wiślaczkom udało się jeszcze zmobilizować i nawet tę kwartę wygrały jednym punktem. Okazało się to za mało w kontekście wydarzeń opisanych na wstępie.

Skąd ta przegrana? Statystyki nie kłamią. Tylko 38 procent skuteczności, aż 21 strat, zaledwie jeden celny rzut za 3 pkt. To nie są osiągnięcia, które świadczyłyby o dobrej dyspozycji zespołu. Jeżeli na dodatek czołowa snajperka Smith oddaje 13 niecelnych rzutów z gry, to ta niespodzianka w Polkowicach aż tak wielką niespodzianką już nie jest.

ja - Gazeta Krakowska

Cavek
Żak
Posty: 222
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 12:37
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Cavek » 24 stycznia 2005, 10:35

Hersi pisze:
Punkty: Pałka 14, Marczewska 13, Nowacka 12, Koryzna 9, Jasnowska 6, Kłosińska 4, Żytomirska 4 - Johnson 22, Smith 15, Kress 7, Czepiec 4, Kenig 4, Trafimowa 4, Gburczyk 3, Skerović 2.



Patrzac na sklady ciezko sie nie cieszyc z wygranej CCC. Polska vs Najemnicy. Brawo CCC chociaz za Wami nie przepadam ( ale juz za Edytą Koryzną przepadam i to bardzo :oops: )

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 24 stycznia 2005, 15:21

Co do meczu.Najgorsze jest to że Wisła nie przegrała pechowo to tylko Polkowice robiło wszystko aby tego meczu nie wygrać.Nieskuteczność z sytacji sam na sam z koszem CCC była na poziomie juniorek młodszych bo juniarki starsze rzucają celnie.Gdyby CCC rzucało przyzwoicie (tylko przyzwoicie) to by wygrało min 10-12 pkt.
Wisła zero pomysłu w ataku.Co ztego ze Johnson zdobyła 22 pkt jak gra tylko sama ze sobą co widać po asystach (0 słownie ZERO).Polki są przybite.Gołym okiem widać że zespół nie tworzy jedności.Sorry ale ja mam wrażenie że dziewczyny wogóle ze sobą nie rozmawiają.(to tylko wrażenie)
Ja powtarzam i powtarzałem że wyrzucenie Konieckiego było błędem ale niestety jestem jedyny na tym forum...
[quote="biggsNie rozumiem po co jeszcze PeeWee trzymaja dzialacze Wisly. Nie dosc ze spowalnia gre, ustawia ja pod siebie, to jeszcze w meczu w TV bylo widac ile bledow popelnila w samej koncowce. a inne dziewczyny grajac z nia wydaja sie byc wrecz sparalizowane (moze z wyjatkiem Smith, ta regularnie oddaje po 20 rzutow w meczu, czesto na 25%). jezeli kolezanki z usa nie zmienia swojego podejscia do druzyny i gry, to ni z wisly w tym roku nie bedzie.[/quote]
Problem jest w tym że Wisła to kompletnie nieznany jeszcz klub (w koszykówce pań) i to są pierwsze koszykarki z WNBA (Lary nie licze bo to swojak) które "zechcaiły" u nas grać.I teraz gdyby wyrzucono niedajboże w złej atmosferze MISTRZYNIĄ OLIMPIJSKĄ I GWAIZDE REP.USA to mgłaby zrobić bigosu za granicą.A nie oszukujmy się zawodniczki pytają się nawzajem o opinie o danym klubie.A komu uwieżą gwiezdzie PeeWee czy jakimś zespolikowi z Polski.I Wisła jest skazana klepać po tyłku GWIAZDE i jeszcze grzecznie podziekować po skończonym sezonie.No ale jak marka Wisły wzrosnie to się naszczęście zmieni.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości