Akademickie Mistrzostwa Europy w Gorzowie Wlk.

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Wrona
Młodzik
Posty: 757
Rejestracja: 13 listopada 2004, 21:36
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Wrona » 29 czerwca 2005, 20:44

Widze że w Gorzowie jest małe zamieszanie....Trener sie pogubił,namieszał i tyle...
Obrazek

---AZS POZNAŃ---http://www.azs.poznan.pl

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 30 czerwca 2005, 06:42

Znów "setka”

- Zagraliśmy dziś lepiej niż z Portugalkami, ale żeby myśleć o pokonaniu Słowenii, musimy być jeszcze lepsi - powiedział po meczu z Francją trener gorzowianek Dariusz Maciejewski. Jego zawodniczki znów nie miały kłopotów z odniesieniem zwycięstwa.


PWSZ GORZÓW - UNIVERSITY OF CAEN 107:64 (22:19, 30:8, 20:20, 35:17)
PWSZ: Szott 28, Karpińska 22, Czarnecka 13, Mroczek 9 i Toporowska 0 oraz Kozdroń 12, Sochacka 10, Cieślak 5, Pawłowska i Kramer po 4, Żurowska i Semerda po 0.
CAEN: Goutiere 21, Legoupil 17, Osouf 8, Filiatre 4 i Poullain 0 oraz Guerard 9, Minville 4, Gregorieff 1, Fleury i Elise po 0.

Drugi mecz, drugie zwycięstwo i znów ponad sto zdobytych punktów - jak na razie koszykarki gorzowskiego PWSZ nie mają sobie równych w akademickich mistrzostwach Europy. Trzeba jednak przyznać, że dotychczas rywalki nie były zbyt wymagające.
Wczorajszy mecz z Francuzkami, mimo że zakończył się wysokim zwycięstwem gospodyń turnieju, mógł spodobać się nawet wybrednemu kibicowi. Nie brakowało w nim szybkich akcji, ciekawych asyst (tu prym wiodła Monika Kramer), a okrasą meczu były doskonałe wejścia pod kosz Aleksandry Karpińskiej i Agnieszki Szott, która kilka razy będąc już w powietrzu, mijała rywalkę zwodem.
Podobnie jak we wtorkowym meczu, pierwsza kwarta była wyrównana. Francuzki miały dwie wysokie zawodniczki: Rachel Goutiere oraz Gabrielle Guerard i gorzowianki musiały ostro walczyć o każdą piłkę, odbitą od tablicy. Odczuła to najbardziej Julie Legoupil, która na kilka minut musiała opuścić parkiet z krwawiącym nosem. Gospodynie "odjechały” w drugiej części gry po doskonałych akcjach Szott (w pierwszej połowie zdobyła aż 23 pkt.) i Dagmary Mroczek, która w końcu zaczęła trafiać z dystansu. Najbardziej wyrównana była trzecia kwarta, kiedy to z kolei Francuzki czterokrotnie trafiły zza linii oddalonej od kosza o 6,25 m. Jednak końcówka należała już do gorzowianek. Z dobrej strony pokazały się w niej dynamiczna i skoczna Joanna Sochacka oraz Karpińska, która w czwartej kwarcie zdobyła 15 "oczek”.
Dziś o 17.00 zespół PWSZ czeka najtrudniejszy grupowy pojedynek. Gospodynie zmierzą się z Niemkami, które także jeszcze nie przegrały. Jeśli zwyciężą, zajmą pierwsze miejsce i w półfinale trafią na Greczynki. Jeśli ulegną, czeka ich prawdopodobnie pojedynek ze Słowenią, która jest jednym z faworytów do złota.
Wyniki pozostałych spotkań. Kobiety: Grecja - Polska (Supraśl) 73:60, Słowenia - Holandia 64:55, Niemcy - Portugalia 81:34. Mężczyźni: Serbia i Czarnogóra - Wielka Brytania 94:77, Grecja - Cypr 83:92, Chorwacja - Francja 57:84, Portugalia - Turcja 71:97.
Dziś grają (wstęp na wszystkie mecze jest bezpłatny): Kobiety - 11.00, Francja Portugalia; 13.00, Holandia - Polska (Supraśl); 15.00, Słowenia - Grecja; 17.00, Polska - Niemcy (Gorzów) (wszystkie mecze w hali przy ul. Chopina). Mężczyźni - 15.00, Serbia i Czarnogóra - Niemcy; 17.00, Polska (Częstochowa) - Chorwacja oba spotkania w hali SP-20 przy ul. Szarych Szeregów). 15.00, Polska (Piotrków Tryb.) - Grecja; 17.00, Słowenia - Portugalia (mecze w hali LO-1 przy ul. Puszkina).


PAWEŁ KOZŁOWSKI Gazeta Lubuska

Awatar użytkownika
Konstanty Indelfons Gałcz
Żak
Posty: 230
Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
Lokalizacja: Gorzów
Kontaktowanie:

Postautor: Konstanty Indelfons Gałcz » 30 czerwca 2005, 14:17

To kadre Czubak tez mama załatwiła :lol:

Uklady moze jakies w klubie są (bo gdxzie ich nie ma) ale jak dla mnie to Pawłoska jest słaba i tyle

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 30 czerwca 2005, 14:43

Widze ze Szott I Karp regularnie we dwójke zdobywaja po 50pkt dla swojego zespolu 8)
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Gość

Postautor: Gość » 30 czerwca 2005, 18:09

Konstanty Indelfons Gałcz pisze:To kadre Czubak tez mama załatwiła :lol:

Uklady moze jakies w klubie są (bo gdxzie ich nie ma) ale jak dla mnie to Pawłoska jest słaba i tyle

poczytaj co napisaly koszykarki z kadry u20 o Czubak w temacie"Bronią srebra" od razu poznaly sie na niej i widza co to za ziolko
a Pawlowska gra dobrze widac to golym okiem po tym co wyczynia Toporowska trener az sie czerwieni ze zlosci i natychmiast wpuszcza Pawłowska

Gość

Postautor: Gość » 30 czerwca 2005, 22:36

hmm wszystko pieknie ladnie, ale czy czasem Poznanianki nie sa mistrzynami ? a jesli sa to w sumie z jakiej racji graja dziewczyny z jakiegos Suprasla gdzie nikt nawet nie wie dobrze kolo czego to jest?
czyzby gorzowscy działacze wyszli z założenia ze im słabsze ekipy przyjadą tym wieksza szansa ze Gorzowianki wygraja?
tak sie nie robi bo to nie jest zachowanie godne sportu, to wstyd!!!

Achog
Nowy na forum
Posty: 81
Rejestracja: 27 czerwca 2005, 10:22

Postautor: Achog » 01 lipca 2005, 21:44

Nie znam sie na "brudach" Gorzowa,Szkoda , że to jest głównym tematem forum.Mi chodzi o sportową rywalizację.Jutro dziewczyny grają o złoto ze Słowenkami, może jakis prawdziwy kibic podjąłby się analizy szans naszych dziewczyn. Zajmowanie sie plotami i brudami, może tak, ale dziewczyny grają w BASKET.A to forum chyba jest o tym ?????

sc

Postautor: sc » 02 lipca 2005, 00:41

a gdzie tu plotki tozto szczera prawda wszystko

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 02 lipca 2005, 08:10

Czas na rewanż

Gorzowianki awansowały do finału akademickich mistrzostw Europy! W sobotę w meczu o złoto zmierzą się z obrończyniami tytułu, Słowenkami.


- Jeszcze dziś będę analizował kasety z meczami Słowenek. To zespół silniejszy niż w zeszłym roku, ale my też jesteśmy dojrzalsi. Już przed turniejem mówiłem, że interesuje nas złoto – powiedział trener PWSZ Dariusz Maciejewski.
Greczynki, tak jak się wszyscy tego spodziewali, zagrały agresywnie. Lecz sędziowie byli już uczuleni i nie dopuścili do brutalnej gry. Mimo to rywalki gorzowianek nie przebierały w środkach i otrzymały dwa przewinienia techniczne. Za niesportowe zachowanie (po gwizdku jedna z przeciwniczek doskoczyła do Dagmary Mroczek i chciała wymierzyć sprawiedliwość za faul) oraz za przewinienie na Agnieszce Szott, która mijając rywalkę, została powalona na parkiet. Gospodynie turnieju po raz kolejny zagrały dobrze w obronie. W trzech ostatnich kwartach straciły zaledwie 24 punkty. W piątek liderką była Aleksandra Karpińska, która koncert dała w trzeciej części gry – na 20 „oczek” drużyny zdobyła 17.
W sobotę o 15.00 w hali przy ul. Chopina gorzowianki zagrają o złoto. To rewanż za ubiegłoroczny finał, kiedy Słowenki wygrały dwoma punktami. – Zapraszam kibiców na fascynujący pojedynek – mówi trener Maciejewski.
Wyniki piątkowych spotkań. Kobiety: Holandia – Portugalia 67:39, Polska (Supraśl) – Francja 70:63, półfinał Słowenia – Niemcy 92:56. Mężczyźni: półfinał Polska (Częstochowa) – Serbia i Czarnogóra 83:89, półfinał Polska (Piotrków Tryb.) – Turcja 66:84, Francja – Niemcy 97:79, Słowenia – Cypr 88:85, Chorwacja – Wielka Brytania 100:56, Grecja – Portugalia 107:65.
W sobotę grają. Kobiety: 15.00, finał Polska (Gorzów) – Słowenia; 11.00, mecz o III miejsce Grecja – Niemcy (oba mecze w hali przy ul. Chopina); 11.00, o V m. Holandia – Polska (Supraśl); 9.00, o VII m. Portugalia – Francja (oba mecze w hali SP-20 przy ul. Szarych Szeregów). Mężczyźni: 17.00, finał Turcja – Serbia i Czarnogóra; 13.00, o III m. Piotrków Tryb. – Częstochowa (oba mecze przy ul. Chopina); 13.00, o V m. Francja – Słowenia (hala SP-20); 9.00, o VII m. Niemcy – Cypr; 13.00, o IX m. Chorwacja – Grecja; 11.00, o XI m. Wielka Brytania – Portugalia (wszystkie mecze w hali LO-1 przy ul. Puszkina).


PAWEŁ KOZŁOWSKI Gazeta Lubuska

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 02 lipca 2005, 08:41

No i Czarna punktuje, brawi, brawo :D
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 06 lipca 2005, 19:59

Rozmowa z wiceprezesem AZS PWSZ Gorzów Ireneuszem Madejem

Młody klub i uczelnia wysłały Europie sygnał, że w Gorzowie można zorganizować turniej koszykarski na profesjonalnym poziomie. Ludzie z PWSZ widzą już kolejne wyzwania. Może pierwsze akademickie mistrzostwa świata, poważne mecze reprezentacji narodowej?

Gorzowska Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa ma za sobą imprezę koszykarską jakiej nikt wcześniej w naszym mieście nie organizował. W turnieju kobiet akademickich mistrzostw Europy wystartowało osiem zespołów, a mężczyzn 12. Do sukcesu organizacyjnego zabrakło kropki nad "i" - jeszcze lepszego wyniku sportowego. Panie z PWSZ były bardzo blisko złotego medalu, a jednak się nie udało. Pobiły je Słowenki.

Ireneusz Klimczak: Przez kilka tygodni, a później już w trakcie samej imprezy, wykonaliście gigantyczną robotę. Warto było szarpać się? Jakie korzyści z organizacji imprezy będzie miał klub i uczelnia?

Ireneusz Madej: Udane akademickie mistrzostwa Europy to nie tylko splendor dla PWSZ, ale także znakomita promocja miasta - od władz Gorzowa otrzymaliśmy bardzo dużą pomoc - i województwa. Odbieramy właśnie listy, faksy i e-maile z podziękowaniami. Dzięki tygodniowej integracji właściwie już wszystkie uczelnie, które gościły w Gorzowie, chcą nadal z nami współpracować. Takie listy otrzymał już pan rektor. To chyba najlepszy dowód, że pokazaliśmy się z jak najlepszej strony. Z takimi kontaktami będziemy mieli ogromne pole do popisu jeśli chodzi o wymianę studentów. Już mamy gwarancję, że dwie osoby od nas dostaną pełne roczne stypendia w uczelni na Cyprze. Jedna z naszych wolontariuszek - bezinteresownie pomagało nam właściwie 24 godziny na dobę 30 osób - pracowała tak sumiennie, że otrzymała intratną propozycję pracy na Cyprze. Na tej imprezie skorzystało wielu. Dziękowali nam restauratorzy, właściciele klubów studenckich, młodych ludzi było bardzo widać na ulicach Gorzowa. Anglicy kilka razy powtarzali, że jeszcze nigdy nie byli na tak fajnej imprezie. Jako klubowi będzie nam zdecydowanie łatwiej zorganizować obóz, gdzieś w Europie, czy zaprosić do nas na mecze silną drużynę. Poprzez zawodników i trenerów zyskaliśmy bardzo wiele kontaktów, nawet ze szkoleniowcami pierwszych reprezentacji kobiet czy mężczyzn. Trzeba też wspomnieć, że uczelnia zyskała nowoczesną stołówkę. Na pewno do imprezy nie dołożyliśmy finansowo. A jeżeli coś zarobimy, bo jeszcze nie mamy dokładnych danych, to super, bo skorzystają na tym wszystkie nasze drużyny koszykarskie. Podczas zakończenia na Słowiance młodzież spontanicznie weszła na stoły i zaczęła skandować: "Polska! Polska!". Lepszej nagrody za naszą pracę dostać nie mogliśmy. Nie ukrywamy, że chcieliśmy też zapisać się w historii i wygrać te mistrzostwa. Zawodowe zawodniczki ze Słowenii postawiły nam jednak takie warunki, którym nie podołaliśmy.

Od zakończenia imprezy minęło kilka dni, czy dziś, zaczynając mistrzostwa jeszcze raz, coś zrobilibyście inaczej?

- Przede wszystkim prawdopodobnie nie gralibyśmy w pierwszym liceum. Tamta hala chyba powinna zostać wyciszona, bo kilka żywo reagujących osób powoduje taki tumult, jakby krzyczało kilkudziesięciu kibiców. Przy takiej akustyce jak obecnie nie da się tam zorganizować jakiejś poważniejszej imprezy. Zdecydowanie lepiej wypadła hala przy ul. Szarych Szeregów. Także mecze mężczyzn nie powinny odbywać się w obu halach w tym samym czasie. Byłaby szansa obejrzenia większej ilości spotkań, podejrzenia innych drużyn. To byłoby także ułatwienie dla sędziów. Co jeszcze byśmy zmienili? Chyba nic. Poza zgrzytem cypryjsko-polskim, który na szczęście nie trwał zbyt długo i zakończył się pokojowo, nikt nie narzekał na noclegi, terminy i sposób rozgrywania poszczególnych meczów. Przez chwilę Turcy, czy Grecy nie życzyli sobie, aby Cypr dalej uczestniczył w turnieju, zawodnicy grozili wycofaniem się z imprezy. Ten problem był jednak trochę poza nami, bo spory rozstrzygał przedstawiciel międzynarodowych władz. Jak widzieliśmy wszyscy dograli mistrzostwa do końca, a Turcy, świetny zespół z wieloma zawodnikami, którzy będą gwiazdami sierpniowej Uniwersjady, zdobyli nawet złote medale. Do najbardziej rozrabiających po spotkaniu z Częstochową Cypryjczyków już w Gorzowie dotarło, że to nie był najlepszy sposób udowodnienia swojej wyższości. Dosięgły ich bardzo poważne kary finansowe, nałożone przez ich federację.

Dobre miejsce na mistrzostwach może przynieść dodatkowe pieniądze dla naszego zespołu?

- Zawodniczki walczyły o stypendia. Jako wicemistrzowie Europy mamy pełne prawo o nie wystąpić. Właśnie przygotowujemy odpowiednie wnioski, które trafią do Warszawy. Stypendia przyznaje Minister Edukacji Narodowej i Sportu. Na jeden rok akademicki mogą otrzymać je zawodniczki, które skończyły pierwszy rok nauki i wciąż są jeszcze studentkami. Z tego co udało nam się dowiedzieć, nasze prośby o stypendia zostaną rozpatrzone pozytywnie, bo gorzowska impreza zebrała znakomite recenzje. Wysłaliśmy sygnał w Polskę i Europę, że nie boimy się i potrafimy podołać naprawdę dużym wyzwaniom.

Trochę szkoda, że dziewczyny nie stanęły na najwyższym stopniu podium.

- Pewnie, że trochę żal, ale Słowenki były po prostu od nas trochę lepsze. Za rok mamy kolejne akademickie mistrzostwa w Bradze w Portugalii i tam mamy zamiar znów powalczyć o złoto, bo nie wyobrażamy sobie, aby wicemistrz nie został wytypowany na tą imprezę. Cel sportowy jest bardzo ważny, ale chcemy też podtrzymywać nasze europejskie kontakty. Wszyscy podkreślali, że nie chodzi tutaj tylko o samą koszykówkę, ale także o integrację środowiska akademickiego. A sport na pewno zwycięży, bo z roku na rok poziom turniejów jest coraz wyższy i na pewno za dwa, czy trzy lata to będzie prestiżowa, mocno obsadzona impreza.

Nie kusi was, aby któraś ze Słowenek, tak skutecznie walczących z gorzowiankami, zagrała w najbliższym sezonie w barwach AZS PWSZ w naszej ekstraklasie?

- Nie będę ukrywał, że prowadzimy takie rozmowy i sam jestem ciekawy co z tego wyjdzie. Niektóre nasze finałowe rywalki na pewno przydałyby się w naszej ekipie i byłyby wzmocnieniem. Czy zagrają w Gorzowie przekonamy się już wkrótce.

Na następne akademickie ME w koszykówce w Gorzowie na pewno trochę poczekamy. Po takim sukcesie chodzą wam pewnie po głowach inne sportowo-organizacyjne wyzwania.

- Na pewno za kilka lat akademickie mistrzostwa znów do nas ściągniemy. Może dojdą do skutku plany organizacji pierwszych akademickich mistrzostw świata? Do tego potrzebna byłaby jednak nowoczesna hala w Gorzowie, o której poważnie myśli prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Takie mistrzostwa byłyby świetnym pretekstem do szybkiego jej zbudowania. Chcielibyśmy, aby w naszej hali coraz poważniejsze mecze rozgrywała też pierwsza reprezentacja narodowa. Najważniejsze, że stać nas na takie wyzwania. Nie tylko gadamy i obiecujemy, ale mamy na uczelni rzeszę ludzi, którzy są gotowi do pomocy i poświęceń. Pokazali to podczas zakończonej właśnie imprezy, naprawdę wielkiego i skomplikowanego przedsięwzięcia. Dajcie nam trochę czasu, a na pewno doczekamy się w Gorzowie kolejnych wielkich wydarzeń koszykarskich. Nie tylko studenckich.

Rozmawiał Ireneusz Klimczak Gazeta Wyborcza


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 124 gości