trzystan nzl pisze:Znakomity doping Odry.Pozazdroscic

Wazna jest jednak nasza wygrana.

Trudno się z tym nie zgodzić
_____________
Udał się debiut polkowickim koszykarkom przed własną publicznością. W meczu dwóch niepokonanych drużyn po pierwszej kolejce TBL, pokonały one Cukierki Odrę Brzeg 71:54 (17:17, 18:14, 15:9, 21:14).
Pierwsze punkty w sali przy ulicy Dąbrowskiego, w nowym sezonie zdobyła kapitan CCC – Ilona Jasnowska. Później podopieczne trenera Nowakowskiego próbowały trafić do kosza rywalek rzutem zza linii 6,25m, lecz próby nie powodziły się i w konsekwencji zawodniczki Cukierków wyszły na 10-cio punktowe prowadzenie (16:6), a do końca I kwarty pozostały 3 minuty. Gdy wydawało się, że po pierwszej „ćwiartce” polkowiczanki będą schodzić z parkietu ze spuszczonymi głowami, ciężar gry na swoje barki wzięła Anna Marczewska, która trafiła „za trzy”. W tym momencie w grze Odry coś się zacięło i punkty zaczęły zdobywać gospodynie. Najpierw Trześniewska, a potem Jaroszewicz trafiły do kosza rywalek. Równo z syreną „Czesia” popisała się akcją rodem z WNBA, czym wywołała sporą euforię wśród zebranej publiczności. Gdy piłka po rzucie wspomnianej Trześniewskiej odbiła się od obręczy, Marczewska wyskoczyła najwyżej ze wszystkich koszykarek i będącą w locie piłkę, jedną ręką umieściła w obręczy. Remis 17:17 dawał nadzieję, że polkowiczanki pozbierały się po dość słabym początku spotkania.
Druga część spotkania to gra „kosz za kosz”. Koszykarki z Polkowic ładnie rozrzucały obronę Cukierków i dochodziły do czystych pozycji. Dużo pudłowała liderka CCC – Edyta Koryzna, która do przerwy zdobyła zaledwie 4 punkty (29%skuteczności…). Wynik cały czas oscylował w okolicach remisu. Polkowiczaki odskoczyły dopiero na samym końcu, gdy przy stanie 33:31 dwa rzuty osobiste miała Agata Nowacka, a do syreny obwieszczającej zakończenie II kwarty pozostawało 9 sekund. Trener Kubiak poprosił o czas, by móc rozrysować swoim podopiecznym ostatnią akcje. Na niewiele się to zdało. Nowacka trafiła oba rzuty wolne, a Odra nie potrafiła oddać celnego rzutu. Po 20 minutach gry na tablicy świetlnej widniał wynik 35:31.
Druga połowa miała już zupełnie inne oblicze. Polkowiczanki od początku kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Po upływie 3 minut III kwarty prowadziły 41:34, a po kolejnej akcji i rzucie Marczewskiej, już 43:34. Zawodniczki CCC wciąż znakomicie rozbijały defensywę Cukierków. W efekcie po 30 minutach podopieczne Andrzeja Nowakowskiego prowadziły 50:40.
W ostatniej odsłonie meczu trwał koncert gry w wykonaniu CCC. „Strzelanie” zaczęła celną „trójką” Agnieszka Pazur. Zdenerwowany trener Kubiak poprosił o czas, gdy po raz kolejny celnie rzucała Marczewska. Właśnie w tym momencie przewaga polkowiczanek wynosiła 15 „oczek”. Rozluźnione gospodynie zaczęły grać długie akcje. Czasem zbyt długie, co kończyło się wymuszonymi, niecelnymi rzutami. Po stracie piłki przez CCC i udanej kontrze Cukierków, przy stanie 57:48 trener Nowakowski poprosił o czas. Poskutkowało – gospodynie rzuciły 6 punktów, nie tracąc żadnego i na 3 minuty przed zakończeniem spotkania prowadziły 63:48. W tym momencie na parkiecie pojawiła się zaledwie szesnastoletnia Karolina Majewska, która została przywitana gromkimi brawami. Juniorka MKSu Orzeł Polkowice udanie zadebiutowała w ekstraklasie - zaliczyła jedną zbiórkę w obronie i kilkakrotnie wspomogła starsze koleżanki w kryciu rywalek. Na ostatnią minutę spotkania na parkiecie pojawiła się druga juniorka – Łucja Tomczak, jednak brakło jej czasu by wpisać się do statystyk tego spotkania. Polkowiczanki pewnie dowiozły przewagę do końca i po końcowej syrenie mogły cieszyć się z pokonania Cukierków 71:54.
CCC Polkowice – KS Cukierki Odra Brzeg 71:54 (17:17, 18:14, 15:9, 21:14)
CCC: Marczewska 24 (1x3), Koryzna 14, Trześniewska 10, Jaroszewicz, Pazur 7 (1x3), Jasnowska 6, Nowacka 2, Majewska 0, Tomczak 0.
Odra: Chełczyńska 16 (1x3), Pietraszek 11, Koc 7, Makowska 6, Proszczenko 6, Babicka 6, Kasprzak 2, Rzeźnik 0, Morka 0.
www.ccckosz.polkowice.pl