Dlaczego koszykarki Lotosu Gdynia grają słabiej w Eurolidze?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 09 listopada 2005, 12:04

simon pisze:Bardzo dobry tekst - uczciwy i otwarty. Niezwykle sporadycznie czytamy w prasie materiały, które o kk piszą "do rzeczy" - brawo Michał Sielski i... GW

Nie do końca się zgadzam "Słabość pierwsza: brak rozgrywającyc"

Przecież jest Kovacevic bardzo klasowa europejscka rozgrywająca a.....wogóle nie jest brana pod uwagę przy porównaniach w tej rubryceTAK JAKBY JEJ NIE BYŁO.(rozumiem autor nie chciał jej dostrzec)
Ja już napisałem że pozycja rozgrywającej Kovacevic+Pawlak wygląda na tle innych zespołow z Europy dośc normalnie.(jedna z nielicznych pozycji).Tylko Hodges jest słabiutkaaaaaaaa.

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 09 listopada 2005, 12:10

Seba pisze:
simon pisze:Bardzo dobry tekst - uczciwy i otwarty. Niezwykle sporadycznie czytamy w prasie materiały, które o kk piszą "do rzeczy" - brawo Michał Sielski i... GW


Tekst fajny, ale w jednym miejscu brak spójności... najpierw prezes pisząc o Krizovej wzdycha, że "nie każdy transfer musi się udać" i dorabia trochę ideologii do jej słabych umiejętności... potem mówi: "Tegoroczne transfery nie są nieudane..." ... hmmm... przynajmniej częściowo jednak są - na pewno tak było z zawodniczką, która w polskiej lidze już grała i wyleciała już raz w połowie sezonu, bo nawet w słabiutkim quayu nie pokazała nic ciekawego. Dziwny transfer ... co do reszty... ehhh... (1)problem w Lotosie tego typu, że taka np Gatialova powinna znależć się w klubie rok temu, wtedy miałaby się od kogo uczyć, mogłaby częściej wejść na parkiet, bo meczów na looozie było więcej (z uwagi na przewagę nad konkurencją). Obecnie jest stawiana lekko pod ścianą... wiele nie potrafi, będzie oceniana przez pryzmat nie tego, co może ewntualnie z niej wyrosnąć za 5 lat, ale przez pryzmat WIELKIEGO LOTOSU i obecnych wyników... Niestety podobna sytuacja także z kilkoma innymi (Lecią także)... Presja wielka, a margines pomyłki praktycznie żaden - kilka słabszych spotkań i niestety boję się, że zrobi się gorąco... albo co gorsza ławkowo :((2) Paradoksalnie dla dobra polskiej koszykówki pozostaje się modlić, by Lotosu nie było stać przez te dwa, trzy lata o któych mówi prezes, na sprowadzenie gwiazd z zagranicy - wtedy dwie pierwsze słabości szybko się powinny zniwelować przy wydatnej pomocy wspominanych w artykule Pawlak i Leci... Oby jednak słabość trzecia nie wybiła się już w tym sezonie na plan pierwszy.

A wzloty i upadki zespołów w każdym sporcie to normalność... sensacji ani powodów do smutku, czy radości nie ma co szukać także w tym przypadku. Mam nadzieję, że Lotos nie zostanie opuszczony przez tych, którzy cieszyli się te kilka lat sukcesami - ponoć hala na ostatnim meczu Euroligi była dość pustawa (opinia kogoś kto oglądał... ja niestety nie).


(1)Gatialova nie powinna się znależc wogole w klubie (teraz czy rok temu) bo ma tyle talentu co Trybański.To był kompletnie nieudany transfer nawet na przyszłość.
(2)Lotos powinnien wymienić Serenac i Hodges na dwie gwiazdy .I o tym juz pisałem.Dla dobra wszystkich.Ilosciowo bedzie to samo a jakościowo....

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 09 listopada 2005, 12:43

Po namyśle, trudno z hellraiser'em się nie zgodzić... - brak zawodniczki w ujęciu prasowca - nawet o tym nie pomyślałem…

A co do transferów to zawsze może być lepszy kandydat do zakupu - pytanie tylko jaki transfer i za jaką kasę był zrobiony. Jeśli wspomniane zawodniczki grają w Gdyni za 1/2 darmo - to wcale nie takie złe kontrakty - jeśli natomiast za tą samą kasę można by sprowadzić gracza lepszego, wtedy można mówić o transferowym "pudle"
Może strategia klubu to oszczędzanie w pierwszej fazie rozgrywek na naprawdę kluczowego gracza w 2 fazie (przy założeniu, że euroligę i tak sobie klub "odpuszcza") - wtedy "tanie" kontrakty nabierają zupełnie innego wymiaru w ich ocenie.
Ważne są także aspiracje (nie medialne, ale realne) klubu - trudno mówić np. w przypadku słabeusza walczącego o utrzymanie, że transfer przeciętniaka jest 'pudłem". A jakie są tak naprawdę plany Lotosu na ten sezon?
Mowa jednak była przed sezonem o transferach "przyszłościowych" i w tym aspekcie przyznaję, że zasadne (co najmniej) staje się słowo "nieudane"...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości