Lotos w Pabianicach
Piątek, 18 listopada 2005r.
Wydarzeniem siódmej kolejki ekstraklasy koszykarek będzie pabianicki mecz odwiecznych rywali: PZU Polfa - Lotos Gdynia. Początek jutro o godz. 18.30. Dla pabianiczanek to ostatni w tej rundzie z serii meczów w gronie czwórki murowanych kandydatów do walki o medale.
Twarda walka pod tablicami z wysokimi gdyniankami czeka jutro Rumunkę Gabrielę Tomę z PZU Polfy
Na początku dekady oba zespoły cztery razy z rzędu grały o złoto i zawsze górą były gdynianki, które niepodzielnie panują w naszej lidze od 1998 roku. W tym sezonie trudniej im będzie brylować. Wydaje się, że odmłodzony skład jest słabszy niż w poprzednich latach. Przedwczoraj - jak informowaliśmy - rozstrzygnięta została sprawa Małgorzaty Dydek, która wybrała ofertę Jekaterynburga.
Gwiazd w Lotosie jednak nie brakuje. Największą jest snajperka Agnieszka Bibrzycka. Obok niej o sile zespołu w największym stopniu stanowią: amerykańska rozgrywająca Doneeka Hodges oraz Serbki: rozgrywająca Gordana Kovacević i środkowa Rankica Serenać (198 cm wzrostu). Zapowiada się emocjonująca walka pod tablicami, bo w starciach z Agnieszką Pałką, Gabrielą Tomą i Leoną Krystofovą wspierać będą Serenać reprezentantki Polski Ewelina Kobryn, Aleksandra Chomać i Magda Leciejewska.
Lotos przegrał dotychczas tylko jedno spotkanie: u siebie z Polkowicami (81:85). Nie wiedzie mu się w Eurolidze, gdzie wygrał tylko dwa spotkania.
Pabianiczanki przegrały dwa spotkania, oba na wyjazdach z medalistkami poprzednich rozgrywek: w Polkowicach (55:66) i w Krakowie (56:73). Jutro PZU Polfa będzie chciała powtórzyć wynik z turnieju o memoriał Gliszczyńskiej, w który pokonała Lotos (73:70). W tamtym spotkaniu m.in. 32 punkty zdobyła "Biba", mając 6 celnych rzutów za 3 punkty! Najskuteczniejsza w Polfie była Olga Pantelejewa - 21, niegdyś zawodniczka... Lotosu.
Jutrzejszy mecz jest prestiżowy dla trenera pabianiczanek Tomasza Herkta, który pracował niegdyś w Gdyni i został zwolniony 4 lata temu, po wyeliminownaiu Lotosu z Euroligi przez Gabrinus Brno.
ŁKS Siemens AGD, po pierwszym w tym sezonie zwycięstwie (u siebie z AZS Poznań 65:64), wybiera się po następne do... Jeleniej Góry. Jutro o godz. 18 rywalem ŁKS będzie tam beniaminek Kolegium Karkonoskie AZS. Akademiczki jeszcze nie wygrały, a trener Rafał Sroka nie ma w składzie markowych zawodniczek. Smaczku spotkaniu dodaje to, że zostanie rozegrane w rodzinnym mieście trenera łodzianek Mirosława Trześniewskiego. Wszystkie zawodniczki ŁKS Siemens są gotowe do gry i skoncentrowane.
Pozostałe jutrzejsze mecze: o 17 Azoty Meblotap Chełm - Wisła Can-Pack Kraków, o 18.30 Cukierki Odra Brzeg - AZS PWSZ Sowood Gorzów. Jutro natomiast o 17: AZS Poznań - CCC Polkowice.
(mk) - Dziennik Łódzki