EL ME Polska-Finlandia 63-60
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Adam pisze:Zapomniałem dodać, że jak zwykle para komentatorów Łabędź & Starowicz dała popisMi najbardziej podobał się tekst, że Finlandia nie ma sukcesów w grach zespołowych
I faktycznie - przecież wczoraj hokeiści tego kraju przegrali w finale Pucharu Świata z Kanadą 2:3...
Fakt , komentarze Łabędzia już się przejadły ,natomiast Starowicz potrafi tylko uśpić oglądającego... wracając do naszej kadry : zatrważająca jest nasza nieporadność w taku : wygląda to tak , jakby nasze koszykarki nie miały opracowanych zagrywek a każda akcja w ataku -była rozgrywana przypadkowo . Nie ma sensu się jednak dłużej rozwodzić -wszyscy widzieliśmy jak nasze koszykarki grają i pozostaje nam jedynie wierzyć , że z meczu na mecz będą grały lepiej..(swoją drogą ,żałuję ,że Koniu nie poszedł na kompromis z Krupą - z racji wieku mógł jej popuścić trochę na treningach , a ona za to by nie zrezygnowała - kto wie może po 6 meczach eliminacji Koniu będzie zmuszony sięgnąć po Krupę i Koryznę)
-
POMOCY
Jako kibic koszykówki głównie męskiej i okazjonalnie koszykówki żenskiej (tyle co puszczą w TV) z okazji meczu z finlandią mam kilka pytan do użytkowników.
1.Jak myślicie dlaczego wybrano na trenera Konieckiego (jakieś logiczne argumenty na korzyść tej osoby prosze).Do tej pory był on znany jako człowieki-kat w koszykówce męskiej.
2.Kto to jest Karpińska (ta która wygryzła Bibrzycką z pierwszej piątki).Czy rzeczywiście jest lepsza od Biby (no bo chyba musi skoro wygrała rywalizacje o miejsce w pierwszej piątce)?
3.Dlaczego nie grała Szymanska-Lara?
4.Słyszałem ze asystentem Konieckiego jest Binkowski (natabene świetny niedawno jeszcze zawodnik).Wkońcu jest czy nie?
1.Jak myślicie dlaczego wybrano na trenera Konieckiego (jakieś logiczne argumenty na korzyść tej osoby prosze).Do tej pory był on znany jako człowieki-kat w koszykówce męskiej.
2.Kto to jest Karpińska (ta która wygryzła Bibrzycką z pierwszej piątki).Czy rzeczywiście jest lepsza od Biby (no bo chyba musi skoro wygrała rywalizacje o miejsce w pierwszej piątce)?
3.Dlaczego nie grała Szymanska-Lara?
4.Słyszałem ze asystentem Konieckiego jest Binkowski (natabene świetny niedawno jeszcze zawodnik).Wkońcu jest czy nie?
POMOCY pisze:Jako kibic koszykówki głównie męskiej i okazjonalnie koszykówki żenskiej (tyle co puszczą w TV) z okazji meczu z finlandią mam kilka pytan do użytkowników.
1.Jak myślicie dlaczego wybrano na trenera Konieckiego (jakieś logiczne argumenty na korzyść tej osoby prosze).Do tej pory był on znany jako człowieki-kat w koszykówce męskiej.
2.Kto to jest Karpińska (ta która wygryzła Bibrzycką z pierwszej piątki).Czy rzeczywiście jest lepsza od Biby (no bo chyba musi skoro wygrała rywalizacje o miejsce w pierwszej piątce)?
3.Dlaczego nie grała Szymanska-Lara?
4.Słyszałem ze asystentem Konieckiego jest Binkowski (natabene świetny niedawno jeszcze zawodnik).Wkońcu jest czy nie?
1.Myślę że głownym powodem wyboru Konieckiego na trenera żeńskiej reprezentacji było to iż Polski Związek Koszykówki chciał odmiany i teraz widzimy czym ta odmiana nam sie odbija.
2.Karpińska jest dobrą zawodniczką a to,że wyszła w pierwszej piątce nie musi od razu świadczyć o tym że wygryzła Bibę z piątki.Takie były założenia przed meczowe i w tym upatruję tą przyczynę.
3.Bo nie ma ochoty-tak mi się przynajmniej zdaje.
4.Tak Biniu jest asystentem Konia.
- pink panter
- Amator
- Posty: 154
- Rejestracja: 16 września 2004, 13:51
nie mam pojecia co koniecki robi w kadrze to wielka pomylka....trener koniecki jeszcze dobrze nie zaczal z dziewczynymi pracowac a Krupa juz odeszla....bo z nim nie mozna sie dogadac...a nasze dziewczyny zajechal i teraz tak graja fatalnie bo nie maja sily....(on mezczyzn potrafi zajechac)mam nadzieje ze go zwolnia tak szybko jak go zatrudnili
-
Gość
Nareszcie
2004-09-17 17:25:00, FELIETONY, Łukasz Jedlewski
Na ten moment czekali wszyscy kibice koszykówki. Po dwóch porażkach w półfinałach mistrzostw Europy, reprezentacja odniosła wreszcie zwycięstwo. Na parkiecie pięknej hali w Jaworznie pokonała Finlandię 63:60. Nie był to sukces łatwy ani efektowny. Koszykarki Suomi, które w czempionatach starego kontynentu występowały tylko pięć razy, nie mogą się równać dorobkiem ani tradycjami ze środowym przeciwnikiem. Polska ma za sobą 24 starty i 5 medali (w tym jeden złoty) natomiast skandynawki nigdy nie wspięły się wyżej jedenastego miejsca. Zatem teoretycznie są bez szans w tej konfrontacji, a jednak nadeszły czasy, kiedy cieszymy się nawet z sukcesu nad ekipą z dawnej drugiej ligi. Nasza drużyna narodowa znalazła się bowiem w takiej sytuacji, że ma kłopoty z średniakami europejskimi. Skład z ubiegłego sezonu (który otarł się o igrzyska olimpijskie) nie istnieje, a młodym dublerkom brak ogrania międzynarodowego. Co innego mecze towarzyskie (których podopieczne Arkadiusza Konieckiego rozegrały sporo) co innego zaś zawody o wielką stawkę.
Bez Małgorzaty Dydek, przegrywamy deskę. Nieobecność Sylwii Wlaźlak oraz Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz sprawia, iż obowiązki rozgrywających spełniają dwudziestolatki, Alicja Perlińska i Paulina Pawlak. Na domiar złego ta pierwsza, poturbowana przez Bułgarki, spędziła ostatnie spotkanie na ławce. Gra reprezentacji opiera się na dwóch zawodniczkach pierwszej piątki sprzed roku (Elżbiecie Trześniewskiej i Agnieszce Bibrzyckiej). Aż strach pomyśleć co by było, gdyby ich także zabrakło. Minie sporo czasu, zanim młode partnerki dorównają bardziej doświadczonym koleżankom. Cieszmy się zatem ze zwycięstwa nad Finlandią. Z Serbią i Czarnogórą będzie w niedzielę stokroć trudniej.
Łukasz Jedlewski
www.pzkosz.pl/kadra
2004-09-17 17:25:00, FELIETONY, Łukasz Jedlewski
Na ten moment czekali wszyscy kibice koszykówki. Po dwóch porażkach w półfinałach mistrzostw Europy, reprezentacja odniosła wreszcie zwycięstwo. Na parkiecie pięknej hali w Jaworznie pokonała Finlandię 63:60. Nie był to sukces łatwy ani efektowny. Koszykarki Suomi, które w czempionatach starego kontynentu występowały tylko pięć razy, nie mogą się równać dorobkiem ani tradycjami ze środowym przeciwnikiem. Polska ma za sobą 24 starty i 5 medali (w tym jeden złoty) natomiast skandynawki nigdy nie wspięły się wyżej jedenastego miejsca. Zatem teoretycznie są bez szans w tej konfrontacji, a jednak nadeszły czasy, kiedy cieszymy się nawet z sukcesu nad ekipą z dawnej drugiej ligi. Nasza drużyna narodowa znalazła się bowiem w takiej sytuacji, że ma kłopoty z średniakami europejskimi. Skład z ubiegłego sezonu (który otarł się o igrzyska olimpijskie) nie istnieje, a młodym dublerkom brak ogrania międzynarodowego. Co innego mecze towarzyskie (których podopieczne Arkadiusza Konieckiego rozegrały sporo) co innego zaś zawody o wielką stawkę.
Bez Małgorzaty Dydek, przegrywamy deskę. Nieobecność Sylwii Wlaźlak oraz Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz sprawia, iż obowiązki rozgrywających spełniają dwudziestolatki, Alicja Perlińska i Paulina Pawlak. Na domiar złego ta pierwsza, poturbowana przez Bułgarki, spędziła ostatnie spotkanie na ławce. Gra reprezentacji opiera się na dwóch zawodniczkach pierwszej piątki sprzed roku (Elżbiecie Trześniewskiej i Agnieszce Bibrzyckiej). Aż strach pomyśleć co by było, gdyby ich także zabrakło. Minie sporo czasu, zanim młode partnerki dorównają bardziej doświadczonym koleżankom. Cieszmy się zatem ze zwycięstwa nad Finlandią. Z Serbią i Czarnogórą będzie w niedzielę stokroć trudniej.
Łukasz Jedlewski
www.pzkosz.pl/kadra
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości
