Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Gdynia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 11 października 2004, 09:58

Dla Gazety

Krzysztof Koziorowicz

trener Lotosu

W naszym zespole brakowało trzech zawodniczek, które będą decydowały o sile zespołu, obok Agnieszki Bibrzyckiej czy Tani Troiny. Na pewno nie byliśmy faworytem, gdybyśmy wygrali, byłaby to spora niespodzianka. Tak na dobrą sprawę powinniśmy przegrać różnicą kilkunastu punktów. Dałem szanse młodym zawodniczkom i w kilku akcjach grały naprawdę świetnie. Zdarzały się oczywiście sytuacje, w których były zagubione, w których popełniały błędy, ale to normalne. Gdy nabiorą doświadczenia, to wszystko się zmieni. Na pewno mają potencjał.

Tadeusz Aleksandrowicz

trener PZU Polfy

Koszykarki Lotosu na pewno były zmęczone meczami ligowymi, które rozgrywały wieczorami [w czwartek i piątek wieczorem Lotos rozgrywał mecze ligowe - zwycięskie - z CCC Polkowice i Cukierami Odra Brzeg a rano grał w turnieju - red.]. Stąd, przynajmniej na początku spotkania z nami, były nieco wolne. Potem grały coraz lepiej. My zagraliśmy bardzo dobrze w obronie, co mnie, powiem szczerze, bardzo zdziwiło. Pracowaliśmy nad tym elementem, ale nie spodziewałem się tak szybkich rezultatów. Naszym największym mankamentem jest na razie gra falami. Po kilku minutach dobrej gry dziewczyny opuszczają ręce i stoją. Jesteśmy pretendentem do tytułu i takie rzeczy nie mogą się nam zdarzać.

not. wag

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 11 października 2004, 10:08

Lotos jeszcze nierozgrzany

Koszykarki PZU Polfy Pabianice wygrały w Gdyni turniej o puchar prezydenta tego miasta. W decydującym meczu pabianiczanki zwyciężyły Lotos Gdynię 69:68. W drużynie mistrzyń Polski nie grały, Małgorzata Dydek oraz Amerykanki, Elaine Powell i Deanna Nolan. Dwie ostatnie spotkają się z koszykarkami Lotosu dziś rano na warszawskim lotnisku
Okęcie i razem polecą do Rosji na turniej Pucharu Świata. Dydek dołączy do zespołu dopiero po powrocie drużyny z St. Petersburga.
W gdyńskim turnieju, oprócz Lotosu i Polfy, startowała jeszcze drużyna CCC Aquaparku Polkowice, która wcześniej przegrała dwa mecze z tymi zespołami. W ostatniej chwili z udziału zrezygnowały mistrzynie Słowacji z Rużomberoka i Litwy, Telekomas Wilno.
Przez większą część decydującego o zwycięstwie meczu Lotosu z Polfą inicjatywa należała do, bardzo agresywnie broniących na całym parkiecie, pabianiczanek. Drugą połowę spotkania gdynianki rozpoczynały z deficytem 11 punktów. Po dwóch z rzędu ,trójkach" Agnieszki Bibrzyckiej i jednej Moniki Veselovsky, koszykarki Lotosu wyszły na prowadzenie 38:37. Po przerwie na żądanie trenera Polfy, Tadeusza Aleksandrowicza, jego podopieczne znów jednak przejęły inicjatywę. Gdynianki przebudziły się dopiero w końcówce. Odrobiły starty i mogły wygrać
Przebojowa akcja Pauliny Pawlak na kosz Polfy została jednak przez sędzinę oceniona jako przewinienie atakującej gdynianki. - Nie chcę dyskutować z decyzją arbitra, ale w mojej ocenie w tej sytuacji nie byłam zawodniczką faulującą - mówiła po spotkaniu rozgrywająca Lotosu.
Trener Krzysztof Koziorowicz nie robił z tej porażki tragedii. - Graliśmy bardzo młodym składem, czwarty mecz w ciągu trzech dni. Wielu naszym koszykarkom brakuje doświadczenia w konfrontacji ze starszymi przeciwniczkami. Aby mogły unikać takich jak w tym meczu błędów, najpierw muszą je popełnić - tłumaczył przyczyny porażki gdyński szkoleniowiec. Turniej w Gdyni był dla kibiców Lotosu pierwszą okazją obejrzenia w akcji nowych zawodniczek.
Najlepsze wrażenie sprawiła 27-letnia Monika Veselovsky. Serbka jest szybka, potrafi agresywnie bronić, a kiedy trzeba także wziąć na swoje barki odpowiedzialność za rzut. Dobre momenty gry miała także środkowa Ewelina Kobryn. Szkoda tylko, że po kilku udanych akacjach, miewała także przestoje. Inna gdyńska środkowa Aleksandra Chomać pokazała się jako zawodniczka szybka i waleczna, choć brakuje jej jeszcze doświadczenia. Nie posiada go zupełnie jeszcze 17-letnia rozgrywająca Katarzyna Motyl. Widać jednak, że ma "papiery" na grę i w przyszłości ma szanse stać się podstawową zawodniczką gdyńskiej drużyny.

Lotos - Polfa 68:69 (16:20, 9:16, 19:20, 24:13)

Lotos: Bibrzycka 30 (5), Veselovsky 14 (1), Troina 6, Kobryn 5, Pawlak 5 oraz Chomać 6, Stefanowska 0, Janyga 0, Motyl 0.
Polfa: Krystofova 20, Pantelejewa 14, Toma 8, Perlińska 7, Trześniewska 0 oraz Jaroszewicz 6, Korzeniowska 6, Ivleva 4, Lamparska 4, Piestrzyńska 0, Głaszcz 0.

Wyniki turnieju

- Lotos Gdynia - CCC Aquapark Polkowice 88:68
- CCC Aquapark Polkowice- CCC Aquapark Polkowice 78:75
- Lotos Gdynia - CCC Aquapark Polkowice 68:69
Kolejność końcowa: 1. Polfa, 2. Lotos, 3. CCC Aquapark.
Piątka turnieju: Bibrzycka, Veselovsky (Lotos), Krystofova, Pantelejewa (PZU Polfa), Koryzna (CCC Aquapark).

Najlepsza strzelec: Agnieszka Bibrzycka (Lotos) - 57 pkt.
Najlepsza zawodniczka (MVP): Leona Krystofova (PZU Polfa)
Najmłodsza uczestniczka: Katarzyna Motyl (Lotos) - 17 lat.

Pierwsze śliwki...

Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
Chcieliśmy oczywiście wygrać ten turniej, ale nie było to naszym podstawowym celem. Mamy w składzie wiele nowych i bardzo młodych zawodniczek, które dopiero wchodzą do zespołu. Starałem się tak operować zmianami, aby każda miała możliwość zaprezentowania się na parkiecie. Potrzebujemy jednak jeszcze czasu na zgranie drużyny i zapoznanie się zawodniczek z różnymi wariantami taktyki. Za kilka miesięcy nasza gra będzie wyglądała już zupełnie inaczej. Nie zapominajmy też, że wystąpiliśmy tu bez Gosi Dydek i Amerykanek, które w tym sezonie będą decydowały o naszym obliczu.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości