VIII kolejka FGE:ŁKS Łódź-AZS KK Jelenia Góra
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Dla mnie ten wynik też nie jest zaskoczeniem. 
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
simon pisze:Michu23 pisze: spadnie któryś z zespołów z okręgu łodzkiego : ŁKS lub Pabianice.
![]()
![]()
a ja jestem w stanie założyć się z Tobą o "dużą wódkę", że stanie sie inaczej - i mam nadziję, ż trzymasz mnie za s słowo...
Ech lepiej jednak, aby stało się tak jak pisze Michu23, bo nastepny w kolejce do spadku jest MUKS
-
matishe
- Żak
- Posty: 468
- Rejestracja: 08 listopada 2006, 14:18
- Lokalizacja: Hirschberg im Riesengebirge
Ważne zwycięstwo w Łodzi. ŁKS - Finepharm 55:63
Koszykarki Finepharmu AZS Kolegium Karkonoskiego Jelenia Góra odniosły swoje czwarte zwycięstwo w obecnym sezonie. W spotkaniu kończącym ósmą kolejkę Ford Germaz
Ekstraklasy jeleniogórzanki pokonały w Łodzi zespół ŁKS Siemens AGD Łódź 63:55.
Początek spotkania należał do zespołu gospodarzy, który rozpoczął od prowadzenia 8:3 a jedyne punkty dla AZS-u w tym fragmencie spotkania zdobyła Małgorzata Babicka. Od tego momentu koszykarki Finepharmu uspokoiły grę a dzięki celnej trójce Magdy Gawrońskiej oraz punktom Hollie Merideth i Joanny Górzyńskiej Szymczak wyszły na prowadzenie 8:14. Choć w końcówce pierwszej kwarty w drużynie łodzkiej akcją 2+1 popisała się Katarzyna Kenig, w zespole Finepharmu za trzy punkty trafiła Ryan Coleman kończąc tę część meczu wynikiem 13:19.
Na początku drugiej kwarty dzięki punktom Magdaleny Skorek i Ryan Coleman jeleniogórzanki uzyskały 10-punktową przewagę, którą utrzymywały przez większość tej odsłony. W ostatniej akcji przed przerwą przy korzystnym dla akademiczek wyniku 21:31 za trzy punkty trafiła Magdalena Skorek powiększając prowadzenie swojego zespołu na 21:34.
Po przerwie ambitnie grające łodzianki zdobywając dziesięć kolejnych punktów odrobiły niemal wszystkie straty z pierwszej części meczu (31:34). Dodatkowo w zespole Finepharmu parkiet opuścić musiała kontuzjowana Hollie Merideth, bardzo dobrze spisywała się pod obiema tablicami. Amerykankę udanie zastąpiła Joanna Kędzia zdobywając ważne punkty w trudnym momencie. Mimo absencji Merideth i przerwy w grze mającej cztery faule Ryan Coleman drużyna Finepharmu nie oddała prowadzenia utrzymując niewielkę przewagę. Celna "trójka" równo z syreną Alicji Perlińskiej ustaliła wynik po 3 kwartach na 45:47.
W czwartej kwarcie po serii trafień z obu stron przewagę odbudowały jeleniogórzanki. Przy stanie 49:51 kolejne ważne punkty w tym pojedynku zdobyła grająca w całym spotkaniu bardzo nierówno Katarina Ristic. Słowenka wspólnie z Hollie Merideth, która wróciła do gry na końcową część meczu doprowadziły do rezultatu 49:56. Taka przewaga utrzymała się już do ostatniego gwizdka i po bardzo trudnym meczu ze zwycięstwa 63:55 cieszyły się koszykarki Finepharmu. Najskuteczniejsza w zespole jeleniogórskim Ryan Coleman zdobyła 14 punktów, natomiast 19 piłek zabrała Hollie Merideth.
ŁKS Siemens AGD Łódź - Finepharm AZS KK Jelenia Góra 55:63 (13:19, 8:15, 24:13, 10:16)
ŁKS Siemens AGD Łódź: Edyta Koryzna 19, Alicja Perlińska 11, Katarzyna Kenig 9, Olga Żytomirska 9, Dorota Sobczyk 7, Shantee Releford 0, Lada Kovalenko 0, Roksana Schmidt 0.
Finepharm AZS KK Jelenia Góra: Ryan Coleman 14, Joanna Górzyńska-Szymczak 12, Małgorzata Babicka 9, Hollie Merideth 8, Magdalena Skorek 7, Katarina Ristić 6, Joanna Kędzia 4, Magdalena Gawrońska 3, Agnieszka Kret 0, Natalia Niewrzawa 0, Dorota Arodź 0.
Paweł Krygier
---------------------------
a tak poza tym ta telewizja "TOYA" - świetna rzecz, żadnych zakłóceń nie miałem może jedyny minus to zbyt mały obraz?
Koszykarki Finepharmu AZS Kolegium Karkonoskiego Jelenia Góra odniosły swoje czwarte zwycięstwo w obecnym sezonie. W spotkaniu kończącym ósmą kolejkę Ford Germaz
Ekstraklasy jeleniogórzanki pokonały w Łodzi zespół ŁKS Siemens AGD Łódź 63:55.
Początek spotkania należał do zespołu gospodarzy, który rozpoczął od prowadzenia 8:3 a jedyne punkty dla AZS-u w tym fragmencie spotkania zdobyła Małgorzata Babicka. Od tego momentu koszykarki Finepharmu uspokoiły grę a dzięki celnej trójce Magdy Gawrońskiej oraz punktom Hollie Merideth i Joanny Górzyńskiej Szymczak wyszły na prowadzenie 8:14. Choć w końcówce pierwszej kwarty w drużynie łodzkiej akcją 2+1 popisała się Katarzyna Kenig, w zespole Finepharmu za trzy punkty trafiła Ryan Coleman kończąc tę część meczu wynikiem 13:19.
Na początku drugiej kwarty dzięki punktom Magdaleny Skorek i Ryan Coleman jeleniogórzanki uzyskały 10-punktową przewagę, którą utrzymywały przez większość tej odsłony. W ostatniej akcji przed przerwą przy korzystnym dla akademiczek wyniku 21:31 za trzy punkty trafiła Magdalena Skorek powiększając prowadzenie swojego zespołu na 21:34.
Po przerwie ambitnie grające łodzianki zdobywając dziesięć kolejnych punktów odrobiły niemal wszystkie straty z pierwszej części meczu (31:34). Dodatkowo w zespole Finepharmu parkiet opuścić musiała kontuzjowana Hollie Merideth, bardzo dobrze spisywała się pod obiema tablicami. Amerykankę udanie zastąpiła Joanna Kędzia zdobywając ważne punkty w trudnym momencie. Mimo absencji Merideth i przerwy w grze mającej cztery faule Ryan Coleman drużyna Finepharmu nie oddała prowadzenia utrzymując niewielkę przewagę. Celna "trójka" równo z syreną Alicji Perlińskiej ustaliła wynik po 3 kwartach na 45:47.
W czwartej kwarcie po serii trafień z obu stron przewagę odbudowały jeleniogórzanki. Przy stanie 49:51 kolejne ważne punkty w tym pojedynku zdobyła grająca w całym spotkaniu bardzo nierówno Katarina Ristic. Słowenka wspólnie z Hollie Merideth, która wróciła do gry na końcową część meczu doprowadziły do rezultatu 49:56. Taka przewaga utrzymała się już do ostatniego gwizdka i po bardzo trudnym meczu ze zwycięstwa 63:55 cieszyły się koszykarki Finepharmu. Najskuteczniejsza w zespole jeleniogórskim Ryan Coleman zdobyła 14 punktów, natomiast 19 piłek zabrała Hollie Merideth.
ŁKS Siemens AGD Łódź - Finepharm AZS KK Jelenia Góra 55:63 (13:19, 8:15, 24:13, 10:16)
ŁKS Siemens AGD Łódź: Edyta Koryzna 19, Alicja Perlińska 11, Katarzyna Kenig 9, Olga Żytomirska 9, Dorota Sobczyk 7, Shantee Releford 0, Lada Kovalenko 0, Roksana Schmidt 0.
Finepharm AZS KK Jelenia Góra: Ryan Coleman 14, Joanna Górzyńska-Szymczak 12, Małgorzata Babicka 9, Hollie Merideth 8, Magdalena Skorek 7, Katarina Ristić 6, Joanna Kędzia 4, Magdalena Gawrońska 3, Agnieszka Kret 0, Natalia Niewrzawa 0, Dorota Arodź 0.
Paweł Krygier
---------------------------
a tak poza tym ta telewizja "TOYA" - świetna rzecz, żadnych zakłóceń nie miałem może jedyny minus to zbyt mały obraz?
"WSZYSTKIE ANIOŁY NA ŚWIECIE..ZRÓBCIE CO MOŻECIE"
naprawdę są jeszcze inne rozwiązania... - a forum to takie miejsce, gdzie nie wszystko i nie zawsze jest prezentowane jak kawa na ławie - czasem trzeba pokombinować, pofantazjować, poczytać tu i tam - najlepiej między wierszami...
A wracając do aspektu czysto już sportowego to i w tym przypadku sytuacja wygląda tak, że o utrzymanie gra się nie w ten sposób że kilka porażek odbiera szanse - tylko kilka zwycięstw (w tym roku może nawet licząc na palcach jednej ręki) daje osiągnięcie celu...
A ŁKS gra dotychczas (de facto) składem krajowym osłabianym dodatkowo (niepotrzebnie) przez wchodzące zawodniczki zagraniczne... Tak to jest, jak się nie ma kasy na latarkę a wbija gwoździe w płocie ciemną nocą (nie aluzja do koloru skóry). Można sobie poobijać palce - i to do wczoraj robił ŁKS...
Do tego ten "skład krajowy" miał od początku rozgrywek kontuzjowane 3 z 4 zawodniczek obwodowych - a od poprzedniego meczu tą czwartą...
Z "pewnym" typowaniem spadkowiczów trzebaby się zatem chyba wstrzymać, bo np. za miesiąc może się okazać, że to zupełnie inna drużyna niż na początku rozgrywek.
A wracając do aspektu czysto już sportowego to i w tym przypadku sytuacja wygląda tak, że o utrzymanie gra się nie w ten sposób że kilka porażek odbiera szanse - tylko kilka zwycięstw (w tym roku może nawet licząc na palcach jednej ręki) daje osiągnięcie celu...
A ŁKS gra dotychczas (de facto) składem krajowym osłabianym dodatkowo (niepotrzebnie) przez wchodzące zawodniczki zagraniczne... Tak to jest, jak się nie ma kasy na latarkę a wbija gwoździe w płocie ciemną nocą (nie aluzja do koloru skóry). Można sobie poobijać palce - i to do wczoraj robił ŁKS...
Do tego ten "skład krajowy" miał od początku rozgrywek kontuzjowane 3 z 4 zawodniczek obwodowych - a od poprzedniego meczu tą czwartą...
Z "pewnym" typowaniem spadkowiczów trzebaby się zatem chyba wstrzymać, bo np. za miesiąc może się okazać, że to zupełnie inna drużyna niż na początku rozgrywek.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


