Euroliga- 5 kolejka

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 12 listopada 2008, 19:31

Porażka.


Gdyby grała Holdsclaw jestem przekonany że mecz zostałby swobodnie wygrany kilkunastoma punktami.
Ale była szansa bez Holdsclaw. Ja zaryzykuje że ten mecz można było wygrać ( a wręcz trzeba) bez niej.
11/26 z wolnych. :shock: :shock: :shock: Niekiedy tak się rzuca za 3.

Zawiodła mnie Fernandez. Pod nieobecność lidera mogła udowodnić (potwierdzić) ze jest top Europy. Marta zaczyna wpadać w rzemiosło.
Paradoksalnie Wiśle na obwodzie przydałaby się była Lotosiara -AnaBanana . Niemka to jednostronny gracz b.dobrze rzucający za 3.

Sędziowie mnie wkurzali jak mało. Jutro będą sędziować nam :evil: :evil:

Teraz trzeba trzymać kciuki za Pecs.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 12 listopada 2008, 19:35

Tak się chyba przegrywa 2 miejsce w grupie.
Szkoda...
że Holdsclaw akurat dziś bolały kolana
że "małe" (Skera, Marta, Canty) razem zagrały słabo.
że panie profesjonalnie grające w koszykówkę nie potrafią rzucać wolnych
itd.
Szkoda.

A osobno chciałam pogratulować panu Zapolskiemu nie tylko nie posiadania "jaj" (w cudzysłowie albo i bez), o których tu ciągle się pisze, ale też niesamowitego wyczucia....2 mecz ostatnio w którym ściąga Fernandez po udanym zagraniu- dziś po przechwycie. Na pewno jej to pomaga i niesamowicie mobilizuje.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 12 listopada 2008, 19:58

Ja zacznę od podziękowań:

1. przede wszystkim dla Ewki. zagrała świetny mecz. Dla mnie jest w tym momencie bezapelacyjnie II Polką (po Bibie) w tej zabawie.
2. dla wszystkich zawodniczek za walkę. W dzisiejszy mecz włożyły mnóstwo sił, szkoda tylko że to nie wystarczyło na wygraną.

A szkoda mi tym bardziej, że tą porażka w mojej opinie przegraliśmy cała Euroligę (naprawdę chciałbym sie mylić.. może życie ośmieszy te słowa..) Są takie mecze których nie wolno przegrać. Takim meczem był ten dzisiejszy. I w tym momencie nie obchodzą mnie szczegóły porażki, źle zbudowany skład czy nieobecność Mique. Ten mecz można było wygrać i należało to zrobić. Jeśli oczywiście chcemy być kimś więcej niż tylko euroligowym średniakiem. A my go przegraliśmy.. tak jak 2 sezony temu z Wilnem, tak jak rok temu dwukrotnie z Sibenikiem
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 12 listopada 2008, 20:06

Greebo pisze:A szkoda mi tym bardziej, że tą porażka w mojej opinie przegraliśmy cała Euroligę (naprawdę chciałbym sie mylić.. może życie ośmieszy te słowa..)


Rzuć okiem jakie jaja się dzieją w sąsiedniej grupie.(przeciwnik playoff)
Jeżeli nie zajmiecie 4 miejsca -pewne CSKA to może się okazać ż :shock: :shock: :shock: np. że 1 jest gorsze od 3.
Dla mnie co lepiej zająć : miejsce 1,2 czy 3 to będzie kompletna loteria.
Aczkolwiek to nie oznacza że nie trzeba wygrywać.
Obrazek

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 12 listopada 2008, 20:14

Miałem złe przeczucia przed dzisiejszym meczem. Pogłębiły się one jeszcze w czasie rozgrzewki, gdy jasne okazało się, że Chamique jest w protokole wyłącznie dlatego, że musi być 10 zawodniczek. Pozytywnie zaskoczyła pierwsza kwarta i okazało się, że bez niej można bardzo dobrze grać! Po raz kolejny świetnie Ewelina, bardzo dobra pierwsza połowa w wykonaniu Boby. Wysokie trzymały wynik w pierwszej połowie, ale paradoksalnie sromotnie przegrały deskę z Amerykankami z Halconu (najwięcej zbiórek miały Skera i Dominique...). Marta chyba za bardzo podpaliła się na ten mecz, chciała znowu pokazać sie jak najlepiej przeciwko klubowi z ojczyzny. Canty ożywiła się w drugiej połowie, ale jak dla mnie jest strasznie jednostronna. No a Skera mimo niedużej ilości punktów miała dość dobry eval, więc nie można powiedzieć, że zagrała źle. Tylko szkoda tych przestrzelonych "trójek"... Duży wpływ na porażkę miały problemy z faulami wysokich, ale jeszcze większy katastrofalnie wykonywane wolne. W czwartej kwarcie cztery pudła pod rząd, gdy wynik był w zasadzie na styku - można się załamać... Wisła przegrała we wszystkich podstawowych statystykach (skuteczność za 1, 2 i 3 pkt, zbiórki, asysty), ale będę upierał się, że mecz byłby wygrany, jeśli tylko jeden z tych elementów - tzn. wolne - byłby lepiej wykonywany... Teraz to i tak nie ma znaczenia, można gdybać. Zgodzę się z Greebo, że w kolejnym sezonie Wisła przegrywa na swoim parkiecie mecz, który powinna bezwględnie wygrać. Mam obawy, że może powtórzyć się wariant z poprzedniego sezonu, czyli bilans 5-5. Może być jeszcze 7-3 i drugie miejsce, ale do tego trzeba koniecznie wygrać w Salamance, najlepiej ponad 10 pkt, ewentualnie liczyć na to, że Halcon wcześniej jeszcze dwa razy przegra. Trochę za dużo tych warunków...

PS. Przed chwilą słyszałem w radiu wypowiedź Zapolskiego. Wyraźnie przybity porażką i zwracał uwagę na osobiste. Tylko, że jest to element, który można wypracować na treningach, nawet jeśli ma się w zespole zawodniczki trochę "drewniane" pod tym względem...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 12 listopada 2008, 21:32

paulo2907 pisze:PS. Przed chwilą słyszałem w radiu wypowiedź Zapolskiego. Wyraźnie przybity porażką i zwracał uwagę na osobiste. Tylko, że jest to element, który można wypracować na treningach, nawet jeśli ma się w zespole zawodniczki trochę "drewniane" pod tym względem...


Problem polega na tym, że rzuty wolne to zdaniem pana trenera kolejny element (po formie poszczególnych zawodniczek), na który nie ma wpływu. Strach pytać na co ma wpływ.

btw, po tych 5 kolejkach euroligii w sumie zapamiętam jeśli chodzi o indywidualne osiągnięcia, to że Mique gdy grała grała tak jak powinna, że Ewka zagrała dziś świetny mecz, że Boba zagrała 2 dobre mecze, a Marta 2 mecze nam wygrała...wniosek z tego taki, że Canty zamieniłabym na Coleman, Jinks. Mosch czy inna tego typu zawodniczkę, która raz może i zagra źle, ale potem będzie mieć 4/5 za 3, co jest dużo lepsze niż kilka nijakich występów, ze skutecznością na poziomie 30%.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 12 listopada 2008, 21:42

No to niemiły wynik. Meczu nie widziałem, ale jak usłyszałem, że nie gra Holdsclaw to miałem złe przeczucia. No i wychodzi cały "system" gry Wisły...

Skuteczność z osobowych to po prostu śmiech. Karny trening tak co dwa dni aż dojadą do 80%. Bo to już nie pierwszy mecz przegrany w ten sposób.

A ja jutro zobaczę Whalen. Oby fajnie się oglądało, ale wynik był jednak do przodu.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

kwassek
Młodzik
Posty: 687
Rejestracja: 01 maja 2006, 10:34
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontaktowanie:

Postautor: kwassek » 12 listopada 2008, 22:16

Dodam tylko iż do wczesniejszych wypowiedzi ze zal mi strasznie Anety.

Bo chyba najwiekszym kurestwem bylo kazanie rozgrzewania sie jej na poczatku 3 kwarty - i tak dziewczyna rozgrzewala sie do konca meczu i nie wybiegla na parkiet nawet na sekunde .. :/ :evil:

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 12 listopada 2008, 23:14

Venezia - CSKA 66:63 :!: :!: :!: :!: :!:
wiedziałem, że wygrają :D
cenny punkt w typerkach :D szkoda tylko Wisły... :(
ObrazekObrazek

Michu23
Młodzik
Posty: 679
Rejestracja: 31 sierpnia 2008, 12:20
Lokalizacja: Inowrocław

Postautor: Michu23 » 12 listopada 2008, 23:22

dla mnie to skandal żeby tak rzucać osobiste....
Jeśli w Wiśle grają PROFESJONALISTKI - to powinny dostać po premii za takie coś...

PS . a na co wpływ ma w takim razie ZAPOLSKI ??? MARNY trener to za mało powiedziane.... Kompletnie nic nie nauczył taktyki Wisły....

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 12 listopada 2008, 23:34

Euroliga: Bez Holdsclaw, bez zwycięstwa


Przez 35 minut koszykarki Wisły Can-Pack toczyły w Krakowie zacięty bój z Halconem Avenida Salamanka w meczu 5. kolejki grupy A Euroligi. Na finiszu więcej zimnej krwi miały jednak Hiszpanki, które wygrały pod Wawelem 77:67.

Wiślaczki od początku czekało bardzo trudne zadanie. Nie dość, że po przeciwnej stronie parkietu stanęły pogromczynie Bourges Basket, to jeszcze mistrzynie Polski musiały sobie radzić bez kontuzjowanej liderki, Chamique Holdsclaw. – Chciała zagrać, ale nie mogła. To przeciążenie kolana. Nie wiemy jeszcze jak długo będzie pauzować. Na razie czekamy na opinie lekarzy – mówił po spotkaniu trener gospodyń Wojciech Downar-Zapolski.

Mimo braku Amerykanki w pierwszych minutach Wisła Can-Pack bardzo dobrze radziła sobie na parkiecie. Ewelina Kobryn i Slobodanka Maksimović raz za razem dziurawiły hiszpańską obronę, a pod własną tablicą gospodynie nie pozwalały na wiele rywalkom. Efekt? Trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty krakowianki prowadziły 18:8.

– W tym okresie bardzo dobrze grały zwłaszcza nasze wysokie zawodniczki. Salamanka szybko wyciągnęła jednak wnioski. Rywalki zacieśniły pole trzech sekund i nie dało się już tym sposobem zdobywać punktów – relacjonował szkoleniowiec gospodyń. Ekipa z Hiszpanii prowadzona przez amerykański duet Donnette Snow – Le’Coe Willingham (29 punktów w pierwszych 20 minutach) zabrała się za odrabianie strat i po pierwszej połowie mieliśmy remis 39:39.

W drugiej połowie inicjatywę przejęły koszykarki Halconu. Skuteczną grę dała im taktyka objęta w pierwszych minutach przez wiślaczki. – Poprawiliśmy obronę i bardzo dobrze radziły sobie zawodniczki podkoszowe – zaznaczył szkoleniowiec zespołu z Salamanki, Jose Hernandez. Na początku czwartej kwarty jego podopieczne odskoczyły na ośmiopunktowe prowadzenie (60:52).

Gospodynie ruszyły w pościg za rywalkami i po kilku minutach i kolejnym zagraniu najlepszej wśród wiślaczek Eweliny Kobryn, wyszły na prowadzenie 65:64. Radość miejscowych kibiców nie trwała jednak długo. Do ostatniej syreny krakowianki zdobyły bowiem jeszcze tylko 2 punkty, a straciły aż 13 i ostatecznie uległy pod Wawelem zespołowi z Hiszpanii 67:77.

– Jestem trochę zawiedziona tym spotkaniem, bo przeciwnik był w naszym zasięgu. W drugiej połowie słabiej broniłyśmy, do tego doszły fatalnie wykonywane rzuty osobiste. Mam nadzieję, że zrewanżujemy się im w Hiszpanii – podkreśliła po spotkaniu Anna Wielebnowska.

Wisła Can-Pack Kraków - Halcon Avenida Salamanka 67:77 (20:18, 19:21, 13:18, 15:20)
Wisła: Kobryn 22, Canty 13, Maksimovic 13, Skerovic 7, Fernandez 6, Wielebnowska 6, Gburczyk 0.

plkk.pl


----------

pozostałe wyniki:

Besiktas - Nadieżda 89:81
Sopron - Gambrinus 68:65
Lille - Ryga 71:53
Venezia - CSKA 66:63
Sibenik - Valencia 72:83
TEO - Koszyce 72:49
Montpellier - Spartak 70:93
Schio - Fene 68:73

jutro zagrają:
MiZo - Bourges
Lotos - Praga
UHB - UMMC
ObrazekObrazek

JaroTS
Amator
Posty: 115
Rejestracja: 06 listopada 2008, 18:06
Lokalizacja: KrakóW

Postautor: JaroTS » 12 listopada 2008, 23:45

przegraliśmy przez osobiste to oczywiste!
Mecz cały czas na styku!
Jednak ta Salamanca wcale nie jest taka mocna tam mozna spokojnie wygrać wystarczy że wróci Holdsclaw i o wynik jestem spokojny...tyle że o 1 miejscu możemy zapomnieć /chyba że wygramy w Bourges.../
Kluczem będzie zwyciestwo z Pecsem i dwa wyjazdy do Stambułu i Salamacki...jest szansa na 7-3 i to realna!
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 13 listopada 2008, 00:20

to ja sobie skomentuje wypowiedź pana trenera z konferencji pomeczowej

I kwarta w naszym wykonaniu bardzo dobra. Dobrze grała Maksimović z Kobryn, które zdobywały punkty. Salamanka wyciągnęła wnioski z takiej naszej gry i zablokowały akcje podkoszowe. Później musieliśmy zmienić sposób gry i nie znaleźliśmy nikogo, kto rzucałby z obwodu. Graliśmy więc bez rzutów z dystansu. Nie trafiłyśmy aż 15 rzutów wolnych, co jest naszym słabym punktem. Jest to jedna z przyczyn naszej porażki. W końcówce już nie wierzyliśmy, że możemy wygrać. Podobnie było w meczu z Bourges. Chamique boli noga w kolanie. Kiedy wróci? Nie wiemy, bo czekamy na diagnozę lekarską. Jest to ból przeciążeniowy i mimo, że chciała dziś zagrać, to nie była w stanie. Na złe rzuty osobiste nie mamy żadnego środka. Na linii rzutów osobistych stają zawodniczki doświadczone i same muszą sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się dzieje. Musimy ten element poprawić, ale problem tkwi w psychice, a nie w umiejętnościach.


1.bo w tym zespole NIE ma zawodniczki rzucającej za 3!pozbyliśmy się Tofi, Moni, ADF i lipa na maxa. na razie się nie zanosi na wygrywanie meczów rzutami z dystansu, jak to miało miejsce przez 3 minione lata.

2.bo nie ma w tym zespole kogoś kto wierzy do końca i krzyknie na ławce w czasie przerwy: ejj mamy jeszcze sporo czasu gramy!!!i wtedy nawet 4 sekundy do końca i 4 punkty straty nie są straszne;)

3.a ostatnią pogrubioną wypowiedź skomentuje tak: gwiazda zaczyna stroić fochy, ale coż macie to czego chcieliście :lol: 8) :twisted:
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2008, 00:25 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Tedan
Amator
Posty: 146
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:30
Lokalizacja: Kraków - Ruczaj

Postautor: Tedan » 13 listopada 2008, 00:23

Ałgaja pisze:Problem polega na tym, że rzuty wolne to zdaniem pana trenera kolejny element (po formie poszczególnych zawodniczek), na który nie ma wpływu. Strach pytać na co ma wpływ.

Ta tendencja już trwa za długo, bo od zatrudnienia Herkta
Jestem zaciekawiony jak wyglądają treningi
No poprostu paranoja, to od czego on jest
Ten problem jest praktycznie od początku sezony, a już nie
Facet się ośmiesza i chyba chce nam pokazać że jest nikim innym jak wuefistą z Czernichowa
Ałgaja pisze:btw, po tych 5 kolejkach euroligii w sumie zapamiętam jeśli chodzi o indywidualne osiągnięcia, to że Mique gdy grała grała tak jak powinna, że Ewka zagrała dziś świetny mecz, że Boba zagrała 2 dobre mecze, a Marta 2 mecze nam wygrała...wniosek z tego taki, że Canty zamieniłabym na Coleman, Jinks. Mosch czy inna tego typu zawodniczkę, która raz może i zagra źle, ale potem będzie mieć 4/5 za 3, co jest dużo lepsze niż kilka nijakich występów, ze skutecznością na poziomie 30%.

Brakuje nam zawodniczki rzucającej za 3, powiedzmy a la Breitreiner, no ale jednak ona niewiele więcej potrafi poza tymi trójkami
No ale choćby takiej zawodniczki brakuje nam, no ale to żadna nowość bo takiej zawodniczki nie mamy od 4 sezonów
Co do Boby hmmm chyba problem tkwi w z motywowaniem się na słabszych przeciwników, stwierdzam to po ostatnich meczach, odcinając się od początku sezonu gdzie problem tkwił w samej formie zawodniczki
kwassek pisze:Dodam tylko iż do wczesniejszych wypowiedzi ze zal mi strasznie Anety.

Bo chyba najwiekszym kurestwem bylo kazanie rozgrzewania sie jej na poczatku 3 kwarty - i tak dziewczyna rozgrzewala sie do konca meczu i nie wybiegla na parkiet nawet na sekunde .. :/ Evil or Very Mad

Dziewczyna chyba zdarła całe podeszwy :D sorry za tego emota, ale nie wiem już jak komentować indolencje naszego treneiro :evil:
Bo niby co Doris dziś pokazała :?: Chyba "jak rzucić niedolota"

+ 3-4 kwiatki od sędziów, ale to też nic obcego

Najogólniej z taką skutecznością za 3, a tym bardziej za 1 nie ma co opowiadać bajek o Eurolidze, a i w lidze coraż ciężej
Tym bardziej że czym prędzej, czym później sytuacja z Holdsclaw nie o tyle była do skalkulowania, co pewna. No cóż poradzić, gra za dwie, ale kolan niestety nie ma czterech.

P.S. No upuściłem jadu, teraz moge iść spać
P.S.2 Ałgaja wydaje mi się że temat o jajach Zapolskiego się zamkną definitywnie po meczu z Besiktasem 8)
ObrazekObrazekObrazekObrazek

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 13 listopada 2008, 00:31

ann pisze:
2.bo nie ma w tym zespole kogoś kto wierzy do końca i krzyknie na ławce w czasie przerwy: ejj mamy jeszcze sporo czasu gramy!!!i wtedy nawet 4 sekundy do końca i 4 punkty straty nie są straszne;)


Dotąd myślałem, że taką rolę po ADF przejmie Chamique.. Ale chyba czas skończyć z tymi złudzeniami.
Zresztą.. Jak trener nie wierzy... To kto ma wierzyć :?: :?: :roll:
ObrazekObrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość