Ałgaja pisze:Problem polega na tym, że rzuty wolne to zdaniem pana trenera kolejny element (po formie poszczególnych zawodniczek), na który nie ma wpływu. Strach pytać na co ma wpływ.
Ta tendencja już trwa za długo, bo od zatrudnienia Herkta
Jestem zaciekawiony jak wyglądają treningi
No poprostu paranoja, to od czego on jest
Ten problem jest praktycznie od początku sezony, a już nie
Facet się ośmiesza i chyba chce nam pokazać że jest nikim innym jak wuefistą z Czernichowa
Ałgaja pisze:btw, po tych 5 kolejkach euroligii w sumie zapamiętam jeśli chodzi o indywidualne osiągnięcia, to że Mique gdy grała grała tak jak powinna, że Ewka zagrała dziś świetny mecz, że Boba zagrała 2 dobre mecze, a Marta 2 mecze nam wygrała...wniosek z tego taki, że Canty zamieniłabym na Coleman, Jinks. Mosch czy inna tego typu zawodniczkę, która raz może i zagra źle, ale potem będzie mieć 4/5 za 3, co jest dużo lepsze niż kilka nijakich występów, ze skutecznością na poziomie 30%.
Brakuje nam zawodniczki rzucającej za 3, powiedzmy a la Breitreiner, no ale jednak ona niewiele więcej potrafi poza tymi trójkami
No ale choćby takiej zawodniczki brakuje nam, no ale to żadna nowość bo takiej zawodniczki nie mamy od 4 sezonów
Co do Boby hmmm chyba problem tkwi w z motywowaniem się na słabszych przeciwników, stwierdzam to po ostatnich meczach, odcinając się od początku sezonu gdzie problem tkwił w samej formie zawodniczki
kwassek pisze:Dodam tylko iż do wczesniejszych wypowiedzi ze zal mi strasznie Anety.
Bo chyba najwiekszym kurestwem bylo kazanie rozgrzewania sie jej na poczatku 3 kwarty - i tak dziewczyna rozgrzewala sie do konca meczu i nie wybiegla na parkiet nawet na sekunde .. :/ Evil or Very Mad
Dziewczyna chyba zdarła całe podeszwy

sorry za tego emota, ale nie wiem już jak komentować indolencje naszego treneiro
Bo niby co Doris dziś pokazała

Chyba "jak rzucić niedolota"
+ 3-4 kwiatki od sędziów, ale to też nic obcego
Najogólniej z taką skutecznością za 3, a tym bardziej za 1 nie ma co opowiadać bajek o Eurolidze, a i w lidze coraż ciężej
Tym bardziej że czym prędzej, czym później sytuacja z Holdsclaw nie o tyle była do skalkulowania, co pewna. No cóż poradzić, gra za dwie, ale kolan niestety nie ma czterech.
P.S. No upuściłem jadu, teraz moge iść spać
P.S.2 Ałgaja wydaje mi się że temat o jajach Zapolskiego się zamkną definitywnie po meczu z Besiktasem
