BlackJuRy pisze:Ja bym się chciał dowiedzieć na czym polega proces wspominanego w tym temacie Zbierania Doświadczenia. Bo tak nie bardzo rozumiem, czy za grę w meczach przyznawane są zawodniczkom jakieś punkty, po uzbieraniu których przeskakują na wyższym poziom doświadczenia pozwalający grać jakoś inaczej? Jeśli tak, to ile takich meczy musi zagrać zespół i ile zawodniczek na "odpowiednim" poziomie doświadczenia żeby przejść z trybu "Zbierania doświadczenia" do etapu właściwej gry? Czy rok "zbierania doświadczenia wystarczy" czy potrzebne są conajmniej dwa, a może więcej. A tak właściwie to do czego potrzebne jest "uzbierane doświadczenie" i czy wpływa na sposób gry? Czy zawodniczka na niższym poziomie doświadczenia nie może grać dobrze?
Piiiiiiękny post napisałem:), oczywiście miał ociekać ironią i kto zechce to zrozumie. Wybaczcie, ale znam taką drużynę, po której aktualnie pozostały wspomnienia... ale była... ta drużyna w swoim debiutackim sezonie w ekstraklasie (czy tam 1 lidze, nie wiem jak to się zwało wtedy) zdobyła wicemistrzostwo Polski. Nie wiem jak to się stało ... czy oni nie wiedzieli wtedy, że muszą mieć doświadczenie... po prostu wygrywali !!!
Taki jeszcze jeden przykład mi się przypomniał z przyrody tym razemotóż podobno trzmiel ma za małe skrzydełka żeby unieść jego cielsko żeby latał... ale on o tym nie wie
.
Pozdro
Nie sposób nie zgodzić się z tym co napisałes
Zwłaszcza pierwszy fragment majstersztyk - ktoś kiedys opisując to zjawisko, powinien napisać rozprawę doktorską pod tytułem : wpływ kretyńsko-irracjonalnych przesłanek/procesów na postawę polskich koszykarek. Studium przypadku nad bezsensowną mentalnością w sporcie".
Coś czuję, że tym kimś będę ja:)
Chciałem tylko wspomnieć, ze abstrahując od tego, że Mizo jest słabsze niz rok temu, to dodatkowo zawsze słabo grało na wyjazdach. Totez licze, ze Wisła zwycięzy w bardziej odwaznym stosunku koszy niz 10 pkt. Dalma jest już coraz starsza i wg mnie na obecna chwile, nie jest to koszykara, która może pociągnąc zespoł jak niegdyś.


