Turniej barażowy w Bursie
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Gość
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
hellraiser nzlg pisze:Trzeba było sobie rzucic 2 pkt .To oczywiscie wiaże się z przewinieniem technicznym i 2 rzutami dla Ukrainek.Ale co z tego.
Koniecki myśl.
i tu wlasnie ty nie pomyslales... a raczej przepisow nie znasz.
po celowym rzucie do wlasnego kosza punkty nie sa zaliczane i nie jest to rowniez przewinienie techniczne a jedynie blad i pilka zza kosza dla przeciwkow.
A ja pamiętam zaliczone punkty w takich sytuacjach (2 pamiętam) - choćby Sylwia Wlaźlak. Ona oczywiście tylko "pomyliła" kosze po wznowieniu, ale czy nie każdy może się pomylić?
A można by np. w ogóle nie bronić tylko stanąć przeciwnikowi na połowie boiska i wtedy albo błąd połowy (8 sekund albo wyszłyby na "nie sportowe" zachowanie gdyby nie biegły na "czysty" kosz - no bo nie ryzykowałyby chyba oddania piłki w ręce rywalek, które "nie daj Bóg" coś rzucą podczas gdy piłka w rękach daje dodatkowe 5 minut w przecież przegranym (zremisowanym) meczu...
A może ktoś jeszcze chciałby zaprezentować swoje scenariusze w takim momencie?
Ps. Przepisy kosz są jednak nieścisłe w takich momentach. Dopuszczalne są remisy w 2meczach a w takich sytuacjach premiują postawy nie sportowe...
A można by np. w ogóle nie bronić tylko stanąć przeciwnikowi na połowie boiska i wtedy albo błąd połowy (8 sekund albo wyszłyby na "nie sportowe" zachowanie gdyby nie biegły na "czysty" kosz - no bo nie ryzykowałyby chyba oddania piłki w ręce rywalek, które "nie daj Bóg" coś rzucą podczas gdy piłka w rękach daje dodatkowe 5 minut w przecież przegranym (zremisowanym) meczu...
A może ktoś jeszcze chciałby zaprezentować swoje scenariusze w takim momencie?
Ps. Przepisy kosz są jednak nieścisłe w takich momentach. Dopuszczalne są remisy w 2meczach a w takich sytuacjach premiują postawy nie sportowe...
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
pietroc pisze:hellraiser nzlg pisze:Trzeba było sobie rzucic 2 pkt .To oczywiscie wiaże się z przewinieniem technicznym i 2 rzutami dla Ukrainek.Ale co z tego.
Koniecki myśl.
i tu wlasnie ty nie pomyslales... a raczej przepisow nie znasz.
po celowym rzucie do wlasnego kosza punkty nie sa zaliczane i nie jest to rowniez przewinienie techniczne a jedynie blad i pilka zza kosza dla przeciwkow.
A ja widziałem jak u nas Marczewska rzuciła do własnego kosza. Punkty zaliczono kapitanowi drużyny przeciwnej (o ile pamiętam Dubojska).
A do tego bardzo ciekawe jak rozróżnić celowe od niecelowych. Marczewska "pięknie" weszła "dwutaktem" na własny kosz w napiętej końcówce meczu ze Startem Gdańsk (kontra jeszcze Kama Brzeg).
Wygramy ME teraz to pewne

http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
Don Igłata pisze:pietroc pisze:hellraiser nzlg pisze:Trzeba było sobie rzucic 2 pkt .To oczywiscie wiaże się z przewinieniem technicznym i 2 rzutami dla Ukrainek.Ale co z tego.
Koniecki myśl.
i tu wlasnie ty nie pomyslales... a raczej przepisow nie znasz.
po celowym rzucie do wlasnego kosza punkty nie sa zaliczane i nie jest to rowniez przewinienie techniczne a jedynie blad i pilka zza kosza dla przeciwkow.
A ja widziałem jak u nas Marczewska rzuciła do własnego kosza. Punkty zaliczono kapitanowi drużyny przeciwnej (o ile pamiętam Dubojska).
A do tego bardzo ciekawe jak rozróżnić celowe od niecelowych. Marczewska "pięknie" weszła "dwutaktem" na własny kosz w napiętej końcówce meczu ze Startem Gdańsk (kontra jeszcze Kama Brzeg).
rzut celowy i niezaliczenie punktow nastepuje praktycznie jedynie w sytuacji takiej jak dzis ze druzynie byloby na reke stracic te punkty.
Don Igłata pisze: A ja widziałem jak u nas Marczewska rzuciła do własnego kosza. Punkty zaliczono kapitanowi drużyny przeciwnej (o ile pamiętam Dubojska).
A do tego bardzo ciekawe jak rozróżnić celowe od niecelowych. Marczewska "pięknie" weszła "dwutaktem" na własny kosz w napiętej końcówce meczu ze Startem Gdańsk (kontra jeszcze Kama Brzeg).
Pamiętam jak dziś.
Swoją drogą - brawa dla Polek!
..you got to lose, to know how to win..
Wszystko ładnie, pięknie – brawa, gratulacje – oczywiście z całego serca, pewnie że tak, bo wszystko dobrze się skończyło. Potrafię sobie jednak wyobrazić burzę jaka by miała miejsce gdyby Ukrainki w dogrywce odrobiły straty. Wychodząc z założenia że prawdziwość przysłowia „Mądry Polak po szkodzie” jest dla nas wszystkich wyjątkowo szkodliwa uważam, że o „dupodajstwie” z końcówki (bo łagodniej zdarzenia nazwać nie umiem) wcale nie powinniśmy zapominać. Sztab szkoleniowy powinien mieć przed takim meczem (wiadomo co i kiedy nam daje awans a co jest niebezpieczne na 24 godziny przed meczem) opracowane i wykute na „blachę” scenariusze postępowania przy tak układającej się końcówce. Nie można o kierowcy, który po pijaku przeprowadził autobus z dziećmi z Mazowsza nad morze powiedzieć, że „nic się nie stało” bo nie było wypadku…
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



