Postautor: Edzia » 07 lutego 2006, 20:26
Tak, znam tę osobę i wiem, że na meczu była.
simon - Nie, nie byłabym zachwycona, gdyby Natalia napisała np do mnie, że dlaczego się cieszę ze zwycięstwa Pabianic nad Wisłą. Tylko zwróć uwagę, że ja nie napisałam nigdzie, że Ona ma rację, że dobrze, że kibicom ODRY nawrzucała, bo nie mają się z czego cieszyć. Ja napisałam, że jeśli się brzeżanie nie zgadzają z Jej opinią - a mają do tego prawo, to nie powinni od razu obrzucać Jej błotem. Zapytałam, czy nie znają innych sposobów do wyrażenia własnego sprzeciwu, zdania, opinii itepe. Tyle.
Seba - Fakt, nigdy oficjalnie nie napisałam na basketmanii, by się wstrzymali z pewnymi komentarzami. Być może to mój błąd, który muszę naprawić. Ale z 2giej strony widocznie ich chamskie zachowanie aż tak mnie nie razi.
Seba i Waldi - A co do słowa buractwo. Nie jest wziętym z 'tamtego' forum, którego nazwy nawet nie wymieniacie. Po prostu - słowo określające denny poziom wypowiedzi. Mogę zamiast niego wstawić "chamstwo", "gburowatość" czy np "ordynarność wypowiedzi".
MuFa - Widzisz, kopiuj/wklej ma tyle wspólnego, ze zjechałeś poziom inteligencji Natalki#6 za tę czynność. A parę stron wcześniej do Aszoka (i nietylko) z basketmanii napisałeś, że bohaterami są zza monitora. A jak są na meczu, to za plecami glin się chowają. Widzisz teraz związek, czy jaśniej?
simon - powtarzam. Ja nie bronię wpisu Natalii#6. Ja tylko wkur... się jak przeczytałam posty odpowiadające na Jej wpis. Czy naprawdę trzeba zjechać kogoś, by udowodnić, że nie ma racji. Np Twoje wpisy cenię - bo potrafisz rzeczowo odpisać, nie mieszając nikogo z błotem czy nie wrzucając mu. I tylko to mój wpis miał uświadomić ostro reagującym forumowiczom.
Seba - co do finału MP juniorek i komentarzy po nich. Gdybyś nie zauważył nie było mnie wtedy na forum. Jednym jak i drugim. Wróciłam na net dopiero we wrześniu. Jeśli się mylę co do dat (bo akurat jeszcze z netu korzystałam), to tesh tylko dlatego, że wtedy nie interesowały mnie rozgrywki młodzieżowe absolutnie i nawet na dane wątki nie wchodziłam. Zatem i mojej reakcji nie mogło być. Co do samego faktu nie reagowania oficjalnie na basketmanii. Być może mój błąd. Dziś nawet w pracy nad tym rozważałam. Wiem, że powinnam tam także otwarcie reagować. Zwłaszcza, jeśli chcę być uczciwa wobec wszystkich i wobec siebie. Dlatego zamierzam to zmienić.
Waldi - gdybym była zamknięta na ludzi i na to, co jest z nimi "związane" na pewno nie rejestrowałabym się na kkforum - podobnie jak inni z basketmanii obseruwjący to forum, jak i ci stąd "podglądający" basketmanię. I to, że coś mi się nie podoba, nie znaczy automatycznie, że spieprzam stąd. Bo to by była dla mnie swego rodzaju ucieczka. Sor za porównanie - ale to tak jak nie podoba mi się w Polsce. Jednak mam w sobie tyle siły i tyle nadziei na lepsze jutro, że jestem tu nadal i walczę. Z sobą, z innymi, z systemem, przeciwnościami.
Seba - w poprzednim poście nie wytykałam palcem, gdyż uznałam, że ci, do których to kieruję będą wiedzieć, że o nich chodzi. Zresztą, mój wpis był/jest bezpośrednio pod wpisami, które komentuję.
Jeśli natomiast poczułeś się urażony tym wpisem, komentującym zachowanie osób fatalnie wypowiadajacych się w tym temacie, w którym Ty - jak sam stwierdziłeś - nie brałeś udziału, to przepraszam. Nie to było moim zamiarem.
Seba - napisałam, że zachowania Pauli nie popieram !! I nawet jeśli wg mnie (znając Ją osobiście) musiało być wywołane naprawdę "wielkim czymś", to jako zawodniczka aktualnego Mistrza Polski, jako sportowiec, a przede wszystkim jako kobieta nie powinna środkowego palca wystawiać.
simon - uważam, że Natalia#6 zbyt pochopnie napisała o bezsensownym cieszeniu się z wygranego meczu Odry nad Lotosem, bo to jest autentyczna radość z pokonania obecnego "miszcza". Pamiętam dobrze, jak ja się cieszyłam rok temu - choć w dalszej fazie dostaliśmy łomot aż huczało. Ale powtarzam (do znudzenia chyba). Ja nie broniłam treści napisanej przez ową forumowiczkę. Ja skrytykowałam atak na Jej osobę za wpis.
PSik. Sor, że odpisuję teraz, ale dopiero weszłam na forum.
simon - co do rady o nieczytaniu forum (choć nie wiem, czy to do mnie). Robię tak np w tematach o meczach Lotosu w Euro. Raz wyraziłam tam swoje zdanie. Nie zmieniło to poziomu dyskusji w tych wątkach, więc tam nie wchodzę.
I na zakończenie. Wiem, że źle robiłam tylko tutaj jasno i konkretnie wytykając palcem, co jest nie tak. Wiem, że chcąc uchodzić za obiektywną powinnam i tam ogólnieforumowo to czynić. Nie wykluczam, że przyczyną jest większe sympatyzowanie z basketmaniakami. Jednak mając na uwadze dobro koszykówki, o którym mowa co raz częściej (także w moich postach), będę tam także palcem wskazywać, co mnie razi.
Tylko, że jest taka różnica. Że tam mówiąc to jest beee a to cacy, wiem, że nikt nie wspomni o ciąganiu... czegoś tam, ani nie będzie udowadniać, jakie ja to mam IQ. I nad tym chyba powinniśmy się tesh zastanowić.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"