Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: Greebo » 02 maja 2010, 19:37

greg pisze:
15.3
Ruch ciągły w akcji rzutowej:
* Rozpoczyna się, kiedy piłka spocznie w ręce(kach) zawodnika i następuje ruch rzucania, zazwyczaj skierowany w górę.
* Może obejmować ruch ramienia(on) oraz/lub ruch ciała wykonywany przez zawodnika w trakcie jego próby rzutu do kosza.
* Kończy się, kiedy piłka opuści rękę(ce) zawodnika rzucającego lub jeśli zostanie wykonana nowa akcja rzutowa.[/i]



Krótki wyciąg z przepisów dla lepszego obrazu.


Co robiła Spencer, jeśli nie była w akcji rzutowej?


Nie wiem co robiła, ale w momencie faulu na pewno jeszcze nie robiła ruchu do rzutu. Juz o "skierowanym w górę" nie mówiac. To zorbiła dopiero po kontakcie, wiec jak dla mnie to nieudana próba wymuszenia werdyktu sędziów słusznie zinterpretowana przez tuch ostatnich.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: hermes46 » 02 maja 2010, 19:49

za takie zachowanie dostałaby ode mnie ...dacha. Była to ewidentana symulacja. Najprawdopodobnie obejrzałbym powtórke i podjąbym jakas decyzje. Pociagnąlbym moze do faulu obustronnego z art.35. Zachowanie sedziego uwazam za prawidłowe poporostu puscił gre dalej co według mnie tez jest dobra reakcja.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: przemoe » 02 maja 2010, 20:16

Ja też po obejrzeniu powtórek zwyczajnie nie wiem.
Jedyne co mi przychodzi do głowy oczywiście na naszą korzyść :) to fakt, że praktycznie każdy w momencie bycia faulowanym próbuje wykonać rzut w jakiej pozycji by nie był. Zazwyczaj jest to próba wymuszenia przyznania wolnych, gdy jeszcze nie ma limitu lub coś w tym rodzaju. Tutaj wiadomo było, że nawet gdyby Spencer leżała na ziemi próbowałaby rzucać, więc tym staranniej sędzia musiał się przyjrzeć co robi i czy faktycznie rzuca.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: hellraiser » 02 maja 2010, 20:23

Obrazek

W momencie faule jedną nogę miała jeszcze w powietrzu.(była trakcie ruchu do miejsca rzutu)
Potem dopiero po faulu ją dostawiła i rozpoczęła ruch w górę.

BARDZO DOBRA decyzja sędziego. i mam nadzieję że gorzowscy dziennikarze też to zauważą. Marna nadzieja ale nadzieja.

Oglądnijcie sobie klatka po klatce.
Obrazek

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: Endrju » 02 maja 2010, 20:28

Szczerze to powiem ze nie znam sie az tak na przepisach koszykowki i do konca sam nie wiem jaka powinna byc sluszna. Wiadomo emocjonalnie za AZS-em... ale moze wypowiedzialby sie jakis sedzia (moze Pantczak?). Podzialam opinie Przemoe i ajaja ktorzy rowniez uwazaja ze obojetnie jakby ta sytuacja sie nie skonczyla bylaby ona bardzo kontrowersyjna.

PS (a moze najlepiej posluchajmy sie Hermusia.. przeciez on wie najlepiej i Sidney nalezal sie dach BEZ DWOCH ZDAN !!).
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Pantczak
Amator
Posty: 152
Rejestracja: 25 lutego 2007, 17:04

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: Pantczak » 02 maja 2010, 20:48

tak, tak powinien być dach :P Moje pierwsze odczucie gdy oglądałem mecz na żywo w tv to ewidentne 3 rzuty i jeszcze się śmiałem że Winnicki pokazuje 2, a tu klops. Oglądałem tę sytuację kilkanaście razy i jedno jest pewne, jest to trudna sytuacja do oceny. Ja nadal uważam, że powinny być 3 rzuty. Mnie uczono i uczą, źe głupotę zawodników trzeba karać, po co Tomiałowicz dała po łapach. I w sytuacjach spornych powinno się "nagradzać" zawodników w ataku (żeby była jasność, dotyczy to także całego meczu i innych spornych sytuacji w meczu które występują). Dodatkowo było pewne, że Spencer chce rzucać za 3. I to że nie była w dobrej pozycji rzutowej nie oznacza że nie rozpoczęła akcji rzutowej. Pewnie to byłby niedolot gdyby nie faul, ale zawsze jest szansa na rzut ala ADF. Ale taki jest sport, a szczególnie koszykówka, każdy może inaczej zinterpretować daną sytuację. I tylko szkoda, że sędzia międzynarodowy (który jest a napewno powinien być wzorem dla innych sędziów) podejmuje decyzje wbrew tego co jest mówione na konferencjach sędziowskich i czego się wymaga od sędziów młodszych, na niższym poziomie itp. Pozdrawiam!

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: Endrju » 02 maja 2010, 20:54

Pantczak pisze: I tylko szkoda, że sędzia międzynarodowy (który jest a napewno powinien być wzorem dla innych sędziów) podejmuje decyzje wbrew tego co jest mówione na konferencjach sędziowskich i czego się wymaga od sędziów młodszych, na niższym poziomie itp. Pozdrawiam!


Aha dziekuje. Więcej pytań nie mam.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: hellraiser » 02 maja 2010, 21:05

Pantczak pisze:I tylko szkoda, że sędzia międzynarodowy (który jest a napewno powinien być wzorem dla innych sędziów) podejmuje decyzje wbrew tego co jest mówione na konferencjach sędziowskich i czego się wymaga od sędziów młodszych, na niższym poziomie itp. Pozdrawiam!


Może dlatego jest sędzią międzynarodowym bo podejmuje decyzje takie jak są bez emocji i nagradzania kogokolwiek. Warto od niego się pouczyć.


Sytuacja była banalna jak się spojrzy na stopy zawodniczki Gorzowa.Tomiałowicz ją faulowała jeszcze przed rozpoczęciem akcji rzutowej. A akcja rzutowa rozpoczęła się po dostawieniu drugiej stopy i potem był wyskok.
Obrazek

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: bart_81 » 02 maja 2010, 21:06

Cóż, dwa dni mnie nie było i nie widziałem ostatniego meczu naszych koszykarek, więc nie będę się wypowiadał o tej spornej sytuacji. Zresztą decyzji sędziów i tak zmienić się nie da.

Mówiłem przed tymi finałami, że nawet jeśli jesteśmy faworytami tej rywalizacji, to niewielkimi. Obydwa zespoły miały moim zdaniem wyrównane składy, a za nami przemawiała może gra z sezonu zasadniczego (jednak co pokazały finały nie ma to większego znaczenia).

Słabo zagraliśmy drugi mecz w Gorzowie. W Gdyni zabrakło naszej najlepszej zawodniczki Ludy Sapovej. W finale zabrakło nam chyba też doświadczenia z meczów o dużą stawkę, które Lotos miał.

Z jednej strony bardzo szkoda że przegraliśmy ten finał..zwłaszcza że była szansa przynajmniej raz wygrać w Gdyni (zwłaszcza jakby grała Sapova). Jednak z drugiej strony takie doświadczenie tez jest potrzebne. Rok temu sukcesem było samo dostanie się do finału i nikt na wiele więcej nie liczył. W tym roku sytuacja była inna. To my przystępowaliśmy do finału jako zespół najlepszy w rundzie zasadniczej. Ale to jest sport i nie udało się i do takich sytuacji zawodniczki tez muszą się przyzwyczaić. Nie zawsze udaje sie robić rok w rok krok w przód. Czasem trzeba sie zatrzymać, a to zatrzymanie ma służyć refleksji i zastanowieniu sie co było źle.

Jak to się mówi do 3 razy sztuka. I za rok znowu zaatakujemy mistrza Polski..bogatsi o ważne doświadczenia z tego sezonu.

PS. Po przeanalizowaniu sezonu i gry poszczególnych zawodniczek pokuszę się o oceny.a na razie pozdrawiam:)

Pantczak
Amator
Posty: 152
Rejestracja: 25 lutego 2007, 17:04

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: Pantczak » 02 maja 2010, 21:19

hellraiser pisze:Może dlatego jest sędzią międzynarodowym bo podejmuje decyzje takie jak są bez emocji i nagradzania kogokolwiek. Warto od niego się pouczyć.

heheh nikogo nie nagrodził? Nagrodził Tomiałowicz, ukarał Spencer.
hellraiser pisze:Sytuacja była banalna jak się spojrzy na stopy zawodniczki Gorzowa.Tomiałowicz ją faulowała jeszcze przed rozpoczęciem akcji rzutowej. A akcja rzutowa rozpoczęła się po dostawieniu drugiej stopy i potem był wyskok.

Nadal uwarzam że to akcja rzutowa :) Takich sytuacji pod koszem jest mnóstwo i wtedy są rzuty. Ruch ciągły do kosza to nie tylko wyskok w górę, Spencer była w ciągłym ruchu do wyskoku - ustawiała się przodem do kosza

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: ajaja » 02 maja 2010, 21:21

hermes46 pisze:za takie zachowanie dostałaby ode mnie ...dacha. Była to ewidentana symulacja. Najprawdopodobnie obejrzałbym powtórke i podjąbym jakas decyzje. Pociagnąlbym moze do faulu obustronnego z art.35. Zachowanie sedziego uwazam za prawidłowe poporostu puscił gre dalej co według mnie tez jest dobra reakcja.


A nie dałbyś od razu ze cztery dachy, tak już żeby na kolejny sezon były?


pantczak pisze:I tylko szkoda, że sędzia międzynarodowy (który jest a napewno powinien być wzorem dla innych sędziów) podejmuje decyzje wbrew tego co jest mówione na konferencjach sędziowskich i czego się wymaga od sędziów młodszych, na niższym poziomie itp. Pozdrawiam!


Mając na ławce rezerwowych zainteresowanej drużyny tuż obok stolika wiceprezesa związku, a jako komisarza drugiego wiceprezesa, nie jest pewnie łatwo o niektóre decyzje

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: Adasss » 02 maja 2010, 22:03

Pantczak pisze:Nadal uwarzam że to akcja rzutowa :) Takich sytuacji pod koszem jest mnóstwo i wtedy są rzuty. Ruch ciągły do kosza to nie tylko wyskok w górę, Spencer była w ciągłym ruchu do wyskoku - ustawiała się przodem do kosza


Czyli uważasz, że od początku planowała rzut z półobrotu i praktycznie z jednej nogi?
Też przychylam się do zdania tych, którzy sądzą, że dopiero ustawiała się do pozycji rzutowej, a rzut miał być oddany w drugim tempie.
I dopiero czując, że jest faulowana próbowała zasugerować sędziom, że już wyprowadzała rzut.
A jakoś nie przypominam sobie by faul przy zajmowaniu pozycji do rzutu był karany kiedykolwiek na równi z faulem przy rzucie.

A tak swoją drogą to parę razy obejrzałem na zwolnieniu ostatni rzut i tam brakło może jakichś 2-3 cm, żeby była dogrywka.

Awatar użytkownika
Jack Napier
Amator
Posty: 195
Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: Jack Napier » 02 maja 2010, 23:35

Sezon, sezon i po sezonie.

Bylo sporo emocji, byly sensacje i rozczarowania. W Gorzowie dominuje jedak rozczarowanie i minorowe nastroje. Pozostal niedosyt i nie spelnione oczekiwania. Ale taki jest sport i trzeba to godnie przyjac. Sportowe zycie AZS Gorzow nie konczy sie na finalach sezonu 2009/2010. Szkoda szansy ale to juz historia. Od dzisiaj trzeba pracowac na finaly sezonu 2010/2011 bo w Krakowie nie proznuja :)

Dolaczam sie do opini kilku osob, ktore wyzej napisaly, ze sytuacja ze Spencer kontrowersyjna i ciezko cos jednoznacznie ustalic. Sid na 100% miala oddac rzut... rzucila dla nas ponad 100 trojek w tym sezonie i miala najwyzsza skutecznosc z osobistych, ale czy faul nastapil tuz przed oddaniem czy jednak ulamek sekundy za pozno? To juz jest wszystko nie wazne :) Rysiu Labedz ktorego nie trawie od finalow Bulls - Jazz oraz za dretwe "hej hej tu NBA" powiedzial, ze sedzia mogl gwizdnac i tak i tak ... i tu sie z nim zgodze. Nawet gdyby Cmikiewicz wydal dzis oswiadczenie, ze to byla zla decyzja i przeprasza to juz niczego nie zmieni i dajcie spokoj z ogladaniem powtorek klatka po klatce. :) Inna sprawa, ze ta sama Sid miala na sekunde przed koncem "pilke meczowa" i nie trafila spod samego kosza. Sytuacja znacznie latwiejsza niz ta ktora miala Anna De Forge (bo na tego typu rzut sie zapowiadalo)... latwiejsza nawet niz trafienie 3 osobistych pod rzad. Ciut mocniej tamta pilka i zaryzykuje stwierdzenie, ze dalibysmy rade w dogrywce bo Lecia "wyleciala" juz za 5 fauli a to byl w Gdyni key player w finalach + przewaga psychologiczna.

Dzisiaj pod hala na Chopina stalo jedynie auto Sapovej. Cisza i spokoj. Dziewczyna przyjechala sama przed wyjazdem do Gdyni ale nie byla w stanie prowadzic samochodu z kontuzja wiec pewnie zabrala ja Dureika. Szkoda mi jej strasznie (Ludy) bo w Gorzowie stala sie czolowa zawodniczka i bardzo chciala sie pokazac w tych finalach. Tak samo zreszta pozostale dziewczyny... szczegolnie Zurowska.

hellraiser pisze:Co do finału. To się AZS sfrajerzył i największa w tym niestety wina Maciejewskiego.


Nie zgodze sie. Mysle, ze gra na centra (szczegolnie na poczatku meczu) byla obliczona na wyfaulowanie Leci badz Ivany. To mialo duzy sens :) Jaka byla realizacja? Taka jak bylo widac :))) Ogolnie potrzebujemy nowe centerki... Nicky chciala bardzo ale grala dno. Od spodu natomiast pukala Piekarska. To, ze Iza jest w kadrze to prawdziwy dramat zenskiego kosza w naszym kraju. Zeby nie bylo choc jednej lepszej koszykarki z polskim paszportem na ta pozycje? Polka na centrze to wazna sprawa... niestety na dzien dzisiejszy uwazam, ze powinnismy szukac Polek na innych pozycjach. Piekarska to swietna zawodniczka... ale do bicia MUKSu i Bydgoszczy. W Eurolidze wygladala jak wyjeta z innej bajki. W finalach podobnie. Iza ma kontrakt na 2-3 lata? Zerwac i podziekowac.

Anosike to mloda i ambitna koszykarka... mysle, ze moga byc z niej ludzie. W finalach jednak wyraznie nie dala rady. Szczegolnie w Gdyni gra fatalnie ... od zawsze. Juz w ubieglym sezonie grala tam slabo. W tym tez w rundzie zasadniczej zagrala slabo. Ostatnie dwa mecze to juz masakra. Rozumiem, ze przeciwko Ivanie nie ma lekko ... ale pewien poziom trzeba trzymac. Ogolnie dziewczyna nie ma co liczyc na kontrakt u Krawczyka :). U Madeja tez pewnie juz nie. Miala byc gwiazda tego zespolu ... gwiazda byla jedynie dla ksiegowej.

paulo2907 pisze:Jeśli chodzi o przyszłość, to na pewno - pomimo porażki w finale - rysuje się ona ciekawiej dla AZS-u. Budżet ma być wyższy, w Eurolidze też może być lepiej. Patrząc na finały, priorytetem powinna być pozycja centra i to sprawdzone nazwisko, a nie żade gwiazdy ligi serbskiej czy wschodzące gwiazdki WNBA.


Czego sobie i pozostalym kibicom AZS Gorzow zycze :)

Mysle, ze kluczowym momentem tych finalow byla wygrana Lotosu w Gorzowie. Byl to mecz w ktorym nasze dziewczyny zupelnie sie pogubily... w obronie zapanowal chaos... zespol nie powinnien do tego dopuscic. Brakowalo determinacji i spokoju. Brakowalo takze sprytu i wyrachowania. Finaly to finaly i moze nie byc okazji aby to odrobic - tak tez sie stalo tym razem. Ktos (chyba z Krakowa) pisal przed finalami, ze jest ciekawy jak Gorzow udzwignie presje. Mysle, ze kilka dziewczyn nie udzwignelo. W obliczu kontuzji Sapovej duzo wiecej minut dostala Dureika i strasznie pudlowala. Grala bardzo nerwowo ... tak jak nigdy wczesniej. Do finalow na wysokim procencie... pozniej juz pudlo za pudlem. Nie wytrzymala tez osobistych w koncowce 4-ego meczu.

Gratulacje dla zawodniczek z Gdyni, trenera oraz dzialaczy .. a takze kibicow za 11 tytul Mistrza Polski. Druzyna miala swoje problemy, byly przemeblowania w skladzie ... no i przede wszystkim w polowie sezonu PP postanowila zawinac zagle i poplynac w gore Wisly z nad morza do Krakowa. Tego ruchu dzialacze sie nie spodziewali. Mimo to dali rade... liderki nie rozczarowaly a juniorki wytrzymaly presje. W ostatnich meczach dobrze zagrala takze Wright. Erin Phillips? Transfer sezonu. Niektore rozgrywajace sa bezcenne. Za wszystkie inne zaplacisz karta Mastercard, gotowka lub rozliczysz sie w barterze :) Tegoroczny tytul dla Gdyni wywalczony znacznie wiekszym nakladem sil na parkiecie ale mniejszym nakladem finansowym. Ogolnie dla koszykowki jako dyscypliny to chyba dobrze :)

przemoe pisze:Gratulacje za srebro, na pewno macie niedosyt, bo w przekroju całego sezonu byliście lepsi, ale to my byliśmy lepsi wtedy, gdy miało to znaczenie.


Trafne podsumowanie. Sporo jadu tutaj polecialo w tym watku i na Gorzow i ze strony Gorzowa wiec tym cenniejsze bylo wylowic z tej rzeki jakis cenniejszy tekst. Dodalbym jedynie "najwieksze" przed "znaczenie" :)

Wracajac do Lotosu Gdynia to przycukrze troche Winniciemu. Nie wnikam jak rozegral te finaly taktycznie.. jaka byla akurat jego rola w tym, ze Lecia i Urbaniak rozegraly swoje mecze zycia itd. ale w jednym facet mi zaimponowal. W momencie kiedy pilka po rzucie Spencer zaczela spadac z obreczy i wiadomo bylo, ze zloto zostaje u Mistrza na kolejny sezon, Winnicki pierwsze co zrobil to ruszyl do Maciejewskiego. W pierwszej kolejnosci podszedl do pokonanego i wyciagnal dlon, pogratulowal za walke i dopiero pozniej byla radosc ze swoimi zawodniczkami. Szacunek!

Zachowanie Maciejewskiego naganne. Puscily nerwy ewidentnie. Dobrze, ze sie szybko zreflektowal i wrocil bo dziewczyny pewnie by sie mocno zdziwily gdzie trener gdyby jednak Sid wepchnela tamta ostatnia pilke :) Facet przez ostatnie 10 lat wykonal ogromna prace dla zenskiego basketu w Gorzowie i nikogo porazka w finalach nie bolala tak bardzo jak jego. Jednak co nie zabije to wzmocni. Mial pecha bo wyleciala mu ze skladu Sapova a w sporcie zeby wygrac mistrzostwo czasem trzeba miec jednak troche tego szczescia. W Gdyni to juz przerabiali i widocznie teraz byla nasza kolej. Ogladajac ostatnie momenty 4 meczu i dekoracji przypomnial mi sie motyw z Rockiego. Odszukalem cytat i zamieszczam ponizej:

Let me tell you something you already know. The world ain't all sunshine and rainbows. It is a very mean and nasty place and it will beat you to your knees and keep you there permanently if you let it. You, me, or nobody is gonna hit as hard as life. But it ain't how hard you hit; it's about how hard you can get hit, and keep moving forward. How much you can take, and keep moving forward. That's how winning is done. Now, if you know what you're worth, then go out and get what you're worth. But you gotta be willing to take the hit, and not pointing fingers saying you ain't where you are because of him, or her, or anybody. Cowards do that and that ain't you. You're better than that!

Na koniec jeszcze kilka slow o "gorzowskich krokach" :) Mysle, ze w tym roku zespol rowniez zrobil krok do przodu. Wprawdzie juz nie tak wyrazny jak w poprzednich latach, nie przelozylo sie to na wyzsza pozycje w tabeli ale jednak postep byl... w koncu po raz pierwszy w historii przystepowalismy do finalow po wygraniu rundy zasadniczej i bez porazki na wyjezdzie w calym sezonie. Trener i zawodniczki zebrali doswiadczenie euroligowe, zespol znow walczyl w finale a sala pekala w szwach. Mamy zapewnienia od sponsorow na kolejny sezon oraz plany budowy nowej hali. To byl kolejny dobry rok gorzowskiej koszykowki wiec glowy do gory! :)

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: ajaja » 02 maja 2010, 23:47

Jack Napier pisze:Rysiu Labedz ktorego nie trawie od finalow Bulls - Jazz oraz za dretwe "hej hej tu NBA"


A nie Szaranowicz?

Awatar użytkownika
Jack Napier
Amator
Posty: 195
Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Finał FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.- Lotos Gdynia

Postautor: Jack Napier » 02 maja 2010, 23:59

ajaja pisze:A nie Szaranowicz?


No najczesciej powtarzal to Szaranowicz ale oni w latach 90 komentowali czesto razem + wspolny magazyn NBA wiec wrzucam to na wspolne konto. Nie lubilem tego powiedzonka ale w programie bylem zakochany. Pamietam jak pokazali O'Neala jako nowe dziecko w Orlando i przyszlosc calej ligi. Anonimowy wowczas grubas (140kg) zrobil pozniej oszalamiajaca kariere ... a dzis ona jest juz u schylku. Masakra jak ten czas szybko leci. No ale to nie miejsce na tego typu dyskusje.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 101 gości